Jump to content

RedChurchill

Użytkownik
  • Content Count

    41
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

78 Świetna

About RedChurchill

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. W moim przypadku przez pół roku było zrozumienie, wsparcie, ale potem jak to baba - po jakimś czasie skończyła się tzw. "taryfa ulgowa". Nie wiedziałem, że miałem jakiś termin ważności na bycie chorym więc było to troszkę niefajne. Chociaż z drugiej strony - nie informowałem mojej małżonki szczegółowo nt. stanu mojej głowy, więc miała możliwość interpretować to na podstawie szczątkowych informacji. Wiedziala tylko, że korzystam z pomocy specjalistów, bo psychika mi szwankuje. Nie chciałem się otwierać w tych sprawach, co być może było błędem, a może nie.
  2. Super tekst. Wiesz, to bardzo ciekawe, że akurat ten wybrałeś. Pozwól że troszkę przybliżę.... Ten fragment jest wstępem do całości bardzo przejmującego tekstu. Jezus przynosi miecz by oddzielić rzeczywistość tego świata od rzeczywistości królestwa Bożego. Wybór jego drogi będzie zawsze narażać Cię na konflikt(droga miecza) - nawet z bliskimi. W całości tekstu mówi/pyta też się o to, co stawiasz na pierwszym miejscu, albo czy nie jesteś za bardzo przywiązany do tego świata (życie, rodzinę, pieniądze czy co tam jeszcze). Masz dalej: "...kto chce zachować życie
  3. Ja kiedyś machnalem z gotowym szablonem idąc krok po kroku za Youtube - 2tyg wieczorami po 2 godz. I miałem fajną stronkę, aktualizowałem przez lata. Szablon drogi kupiłem i chyba niepotrzebnie. Mi wyszlo(mogę słabo pamiętać bo to było 6czy7lat temu): szablon 700zł(płatne raz)+ domena na Home pl. + coś tam jeszcze- 400zł/rok(pierwszy rok za free). Na bieżąco nie jestem bo od kilku lat strony nie mam.
  4. U mnie podobnie jak z kolegą @mac - dojście parę razy do ekstremum. Kiedyś motywowało mnie działanie przeciw(osoba, ja pokażę, kontra wobec kogoś lub czegoś) co było głupie, ale za młodu się sprawdziło. Byly trzy rzeczy: cel, plan, determinacja. Teraz: filozofia dnia codziennego, wyjebka na to co nie wiąże się z moimi celami, absolutnie nie interesuję się tym, co dzieje się poza moją strefa wpływu(nie wiem nic co się dzieje na świecie, w polityce, czy z kim puszcza się mój kolega w pracy - zero, null itd. Jak ktoś próbuje mnie doinformować, uświadomić na siłę
  5. W temacie założonym i ja się wypowiem: Mt 16,18 Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała ], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. Ten kościół(świadomie z małej), o którym toczy sie ta rozmowa, nie ma nic wspólnego z Kościołem(teraz z dużej) o którym ja myślę i który uznaję. To musi jebnać - tak mi się wydaje. Ale potem może coś fajnego z tego powstać. To nie jest Bóg, którego ja znam i to nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. Ktoś ewidentnie zrobił Ci i wielu innym krzywdę takim podejściem
  6. Himalajka:) Jednak sama wiedza to nie wszystko. Musiałbym sprawdzić ją w realu.
  7. Super temat i świetna robota przy tym tekście! Moim zdaniem zagrożenia i wady biorą się z tąd, że osoba chce użyć medytacji do czegokolwiek innego niż pogłębienie własnej świadomości. U mnie problemem jest poczucie winy/straty gdy w danym dniu nie uda mi się złapać na byciu w stanie medytacyjnym, bo jest to dla mnie ważne. Tak jak pisałeś - nie ma sensu się fiksować na metodzie. Mi pasuje zasada, że każda metoda dobra, tylko żeby być poprostu świadomym. Ja sobie mieszam różne techniki - jak mi podejdzie - nawet prosta modlitwa do Boga jest dla mnie medyta
  8. Jak na legalu, to wchodzi Ci zmiana użytkowania i cała papierologia z tym związana. W zależności od funkcji - odbiory u/od straży pożarnej po sanepid. Ale to tak na marginesie. Ja widzę siłownię lub fightclub w czymś takim Albo wiejską dyskotekę jak w amerykańskim filmie.
  9. Męcząca ta panna. Potwierdzenie Redpill'a jak najbardziej, ale panna ma dziwną energię. CC chyba szkodzi. A wy młodzi słuchajcie i uczcie się. No i tu fajnie to mi się wiąże z ciekawym tematem, który załozyłeś @mac ostatnio w zasłużonej starszyznie(ten odnośnie percepcji) - z kobietą na takie tematy, pomimo wielokrotnych prób, nigdy nie udało mi się porozmawiać - wniosek - często przecenia się rolę kobiety w życiu świadomego mężczyzny. Ciekaw jestem jak ty to postrzegasz? Swoją drogą - jakbyś chciał przerzucić do innego działu temat, o którym wspomniałe
  10. Dzień Dobry! Doszedłeś do wniosków - to dobrze, masz to co masz. Pytanie co z tym teraz zrobisz? Skupiłeś się mocno na brakach - czy teraz one Cię określą czy może jest to tylko punkt startu? Widzę tu pewne zagrożenie, bo bardzo dużo napisałeś o podłożu rodzinnym i relacjach z kobietami, a tak mało o tym co planujesz przez najbliższe 3-5lat, które będą kluczowe dla Twojego życia. Masz fajny wiek do rozwoju, poznawania świata i na tym radziłbym Ci się skupić. Daj se pozór z babami. Zrób plan i działaj żeby nie obudzić się po 30stce z ręką
  11. Eeee mam to w D... Przecież to cuckold.... Następna panna raczej nie lepsza.
  12. A ja używam kosmetyki dla mojego malucha i jest git. Plus perfum drogi męski.
  13. No ja na poczatku miałem babę, ale tak jak sam zauważyłeś - jest np. pokusa żeby coś udawać z punktu relacji facet-kobieta. Albo tak jak ja - w pewnym momencie rozwiązując swoje sprawy z Pani psycholog mimowolnie zaczęła patrzeć na moje problemy oczami kobiety i musiałem podziękować, bo stałem w miejscu. Bluepill jeszcze ostro miałem w głowie, ale kurde, myślę sobie - coś tu nie gra. Podziękował i wziąłem faceta. Co do pytań @hh200 i @17nataku Swoje stanowisko odnośnie tego przedstawiłem w poniższym wątku. http://www.redpillhand
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.