Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Phantom Slasher

Użytkownik
  • Content Count

    95
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

38 Świetna

About Phantom Slasher

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Pierdolona otchłań piekieł

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Co to jest "gen niewolniczy"? Istnieje coś takiego? Czy człowiek może urodzić się "genetycznie" panem albo niewolnikiem? Brzmi trochę jak coś wzięte wprost z nazistowskiej eugeniki.
  2. Po co się rozdrabniać, od razu przyłożyć breneką To jest pocisk którego używają myśliwi do polowania na grubą zwierzynę. Kawał ołowiu umieszczony w gwintowanej łusce. W ogóle strzelba jest o tyle ciekawą bronią, że do łuski możesz włożyć praktycznie cokolwiek, jest na Youtube kanał człowieka z USA który używał szkła bądź szpilek (okrutne!). Ogólnie co byście polecili w Warszawie? Zarówno pod względem ceny, jakości obsługi jak i samej oferty arsenału. Od jakiegoś czasu przymierzam się do odwiedzin w PM Shooter, które niegdyś było polecane przez Buraka, głównie ze względu na możliwość strzelania z broni automatycznej jak i naprawdę obszerny arsenał broni w różnych kalibrach, od byle .22 po karabiny 7,62x51 NATO, rewolwer na nabój .454 Casull czy też karabiny maszynowe. Ale może znacie coś lepszego od nich.
  3. Nic, ale złe jest wtedy gdy ktoś reprezentujący Polskę stara się dbać o jej interes, to staje się nazistą/antysemitą/HITLEREM/chuj-wie-kim.
  4. Miałem kiedyś taką sytuację. Wracałem z kolegami z grilla nad nowo otwartym zbiornikiem rekreacyjnym w Stolicy. Imprezowanie nagle dobiegło do końca gdy zebrała się burza i migiem pobiegliśmy do autobusu miejskiego. Oprócz nas jechało sporo patologii niestety, i jeden z kolegów dość często używał "słów na k" opisując całą sytuację. Patusy zwracały uwagę - PAN SIĘ USPOKÓJ, TU SĄ DZIECI! Heh, patusy przejmujące się przeklinaniem przy dzieciach, a to dobre. W każdym razie sytuacja zdawała się uspokajać, sam też mówiłem koledze by faktycznie stonował język, choć przez jakiś czas gówno go to obchodziło (choleryk gorszy ode mnie). Wysiedliśmy pod mieszkaniem kumpla i zaczęła się ostra jatka - w ruch oprócz rąk poszedł także sam grill którego używaliśmy nie tak dawno (!) aż koniec końców towarzystwo odpuściło sobie. Jednak potem mi wypomniano, że nikogo nawet palcem nie tknąłem, nie wspominając już o przysłowiowej bombie na dziąsło, ogólnie - zachowałem się niehonorowo wobec kolegów. Tylko znając życie, albo poleciałyby mi zęby, albo oko (mógłbym pożegnać się z pracą zawodową w większości branż), a w dodatku pewnie jeszcze przyjechałaby policja i mielibyśmy przekichane (zwłaszcza, że ja mam "dar" do sprowadzania na siebie kłopotów). A byłby spokój gdyby jeden z moich znajomych nie dałby patologii pretekstu do napierdalanki.
  5. Więcej takich kierowców by się przydało. Niestety sporo użytkowników dróg to wielkie paniska, którzy nie ustąpią pieszemu, rowerzysta to dla niego lewak weganin i pedał (a jakże!), a gdy jest przeszkoda na drodze (w postaci innego pojazdu, zazwyczaj), to jeszcze się w nią władują, gdy mają pewność że prawo będzie po ich stronie, i kaska z odszkodowania będzie się zgadzać. Z jednej strony jestem podekscytowany nadchodzącym egzaminem na prawko, a z drugiej to boję się co mnie czeka na drodze. Podczas kursu nie raz spotykałem się z przekraczaniem dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym bądź niedostosowaniem prędkości do warunków przez innych kierowców. Pewnie się zapytacie po co mi prawko no tak trochę pro-forma, by nie cackać się z tym, gdy przepisy się zmienią na jeszcze bardziej skomplikowane, co w założeniu ma odsiać słabych kierowców, ale wszyscy wiemy jak to wygląda.
  6. -Ucieczka z Nowego Jorku (1981). Co mnie urzekło w tym filmie to mroczny klimat widoczny przez praktycznie cały film (III wojna światowa, jedno z większych miast przerobionych na gigantyczne więzienie) oraz rola Snake'a Plisskena w wykonaniu Kurta Russela. Snake to kawał skurwiela bez skrupułów, który przede wszystkim nie przepada za miłościwie panującymi politykierami. Powierzone mu zadanie wykonuje tylko dlatego, że został do niego zmuszony, a i tak pod koniec robi wszystkich w ciula. Wisienką na torcie są efekty specjalne oraz minimalistyczna, elektroniczna ścieżka dźwiękowa. Absolutny klasyk reżyserii Johna Carpentera, nie będący przy tym horrorem. Szkoda tylko że sequel zbyt kiczowaty. -Złodziej (1981). Opowieść o profesjonalnym złodzieju kamieni szlachetnych, który ma dość już działalności w światku przestępczym i postanawia się ustatkować oraz prowadzić uczciwe życie. Zanim jednak to nastąpi, lokalny mafioso oferuje mu ostatni skok. Kinowy debiut reżyserski Michaela Manna, znanego później z serialu Miami Vice oraz filmu Gorączka. Na szczególną uwagę zasługuje oprawa muzyczna w wykonaniu Tangerine Dream oraz niesamowicie świetnie nakręcone sceny rozkręcania sejfów z kosztownościami. -Commando Ninja (2018). Na koniec coś "dla jaj". Amatorska produkcja finansowana przez Kickstarter i dostępna na YouTube będąca pastiszem filmów typu Commando, Amerykański Ninja, Terminator i innych klasyków lat 80-tych. Dużo kiczu, sztucznej krwi, wybuchów, fruwających kukieł i innych celowo dziadowskich efektów specjalnych.
  7. Rozrywka, zapychacz czasu kiedy nie idę do roboty albo nie szlajam się po kraju, przede wszystkim. Zawodowo to pracowałem krótki moment w jednej z warszawskich firm związanej z branżą, a obecnie dorabiam sobie pisząc po angielsku recenzje dla jednego z portali. Jeśli gry komputerowe przyłożyły się jakkolwiek do mojego rozwoju, to przede wszystkim język (siłą rzeczy - obecna młodzież pod tym względem jest rozpuszczona wszechobecnymi wersjami polskimi) i koordynacja ruchowa. Poznałem też trochę ludzi na różnych eventach, ale tylko z jednym utrzymuję stały kontakt i mimo dużej odległości, to najlepszy kumpel jakiego kiedykolwiek miałem.
  8. To dalej agresywny lewak czy feministka będą tobie TO zarzucać. Dlatego popularny ostatnio mem NPC to bardzo trafna przenośnia dla agresywnej lewicy, o co ta ma autentyczny ból dupy.
  9. Sam poważnie się nad tym zastanawiam. Od 2010 roku łapie mnie okrutny katar, którego wcześniej nie było (choć może to nie być nic wspólnego z przegrodą) no i domownicy narzekają że potwornie chrapię podczas snu. Ale mam obawy przed tym, co opisywali koledzy powyżej.
  10. Terminator Nindży w wykonaniu Nunczaków Orientu. Konkretny mózgojeb. No i repertuar takich zespołów jak TPN25 czy Zacier też się zalicza.
  11. Zdarzało mi się, ale tylko na nockach, kiedy władza mniej czuwa. No i jak jestem tak rozwalony, że nie dam rady nawet wywlec się z łóżka, to naturalnie telefon do szefa i przedstawiam sytuację, zazwyczaj biorąc wż-tę.
  12. Popeye. Tak, marynarz dostający kopa od szpinaku i dający wpiernicz każdemu kto mu stanął na drodze. Z perspektywy czasu uważam jednak, że nie był to dobry idol z moich młodszych lat. Wiecie - przemoc, i to jeszcze w imię kobiety, która w innym odcinku znowu pójdzie za Blutem by się na nim przejechać i wołać Popeye'a o pomoc. I tak w koło Macieju... Ale tak było, podobała mi się ta kreskówka, i jak parę odcinków obejrzałem jako 20-kilku letni chłop, to łezka się w oku zakręciła.
  13. Ta, w większości przypadków tak jest. No i te tłumy orbiterów, zwłaszcza w grach typu MOBA czy MMORPG, którzy robią w wirtualnej rzeczywistości mniej więcej to samo co w realu. Niemniej jednak spotykałem się z wyjątkami, w czasach gdy hasałem jeszcze w Unreal Tournament po sieci pewna panna (w dodatku współadminka serwera) regularnie mnie rozwalała w drużynowych deathmatchach :D Mimo wszystko to. Byłem w tym roku na imprezie skupiającej fanów starych konsol (głównie NES/Famicom/Pegasus). Jedyna kobieta - dziewczyna organizatora eventu, która średnio ogarniała ten nasz pierdolnik
  14. Zależy wpierw, jaka konsola. PS3, PS4 i podobne wynalazki - bierz jakiś LCD bądź LED z HDMI, będzie stykało, aby tylko miał dobre odświeżanie. Jeżeli PS2 i starsze sprzęty, no to lepiej zaopatrz się w kineskop, najlepiej ze złączem SCART. Kolega, który w tym siedzi osobiście poleca starsze modele z rodziny Sony Trinitron. Poniżej zdjęcie 32-calowca tego typu, obraz jest ostry jak brzytwa a linie podziału na żywo praktycznie niedostrzegalne. Sam rozważam zakup takiego telepudła tylko i wyłącznie do starych konsol jakie posiadam.
  15. Po swojej mieścinie jeżdżę rowerem, i choć aktualnie robię prawo jazdy, to dalej będę używał roweru w większości przypadków. Tak jest taniej, już nie wspomnę o tym że moje miasto jest wyjątkowo nieprzyjazne kierowcom, co widać w godzinach szczytu, zaś komunikacja miejska należy do jednych z najgorszych w kraju. Mijanie porannych korków zasuwając rowerem to coś pięknego a z domu do centrum miasta jestem w stanie wyrobić się w max 10 minut, często też rower zabieram ze sobą do stolicy by przyoszczędzić na komunikacji miejskiej (chyba, że bardzo mi się śpieszy). Samochodu będę używał tylko wtedy, jak będzie trzeba przewieźć coś co nie mieści się do kieszeni bądź plecaka albo trzeba będzie kogoś podrzucić. Między miastami podróżowałem zawsze jak się tylko da koleją, zwłaszcza że mieszkam zaraz obok stacji kolejowej oraz obecnie mam ulgę 99% (pracowniczą), dosłownie trzy razy w życiu korzystałem z tego całego Polskiego Busa, i to tylko dlatego że sytuacja tego wymagała. Osobną sprawą jest to, że do komunikacji szynowej jestem przyzwyczajony od małego, i jeśli daleki wyjazd (zwłaszcza na wakacje), to tylko pociąg, czy mam zniżki czy nie. Prawdę mówiąc to podziwiam i jednocześnie nie rozumiem tych, którzy cały kraj tłuką się autem i nie wiem czy tak lubią, czy to po prostu smutna konieczność wskutek braku alternatywnych środków transportu. Choć są też wyjątki, znam bowiem kolegę, który za nic w świecie nie przejechałby cały kraj samochodem, którym jeździ zazwyczaj do pracy czy gdzieś po najbliższej okolicy, i ja też tak będę robił. No nie, co za korwinizm. Skąd ten w ogóle stereotyp że posiadacz auta jest prawicowcem, a użytkownik komunikacji czy rowerzysta to zakichany lewak i komunista który swoimi zwyczajami wymorduje miliony ludzi jak się go nie powstrzyma? W ogóle jakby zaorać komunikację w takich miastach jak Warszawa (z wywaleniem kolei włącznie, bo hej, po komu ten XVIII-wieczny wynalazek, zróbmy tu drugą Amerykę!), to byłby tam bangladesz, a nie jako tako ogarnięte ośrodki miejskie. Jeden z powodów który długo powstrzymywał przed udaniem się na kurs na prawo jazdy, ale i tak to robię bo chcę zdążyć przed posranymi przepisami które mają lada moment wejść w życie. Przypomniało mi się też, jak dzwoniłem do kumpla który całkiem niedawno kupił se auto, i pierwsze słowa jakie usłyszałem po odebraniu to "TY JEBANY RUSKI CHUJU, RUSZ DUPĘĘĘĘ!!!1", a potem wykład o tym, jak to jazda autem jest relaksująca i zajebista, wolność poruszania się, Ameryka panie Prawdę mówiąc to zawsze będę miał tego stresa że jakiś janusz kierownicy czy ruski tir z potencjalnie pijanym kierowcą za kółkiem mnie zezłomują na drodze. Ilekroć widzę coś takiego to mnie krew zalewa. Czekam na przejściu dla pieszych - dziesiątki samochodów, wszyscy zasuwają, no a w wozie oczywiście sam kierowca. Rozumiem pojechać po większe zakupy, które do plecaka się nie zmieszczą, spoko. Ale co kieruje ludźmi którzy po przysłowiowe bułki do sklepu jeżdżą samochodami to ja nie wiem. Jeden z moich kolegów określa to jako KWDA - Kultura Wożenia Dupy Autem Tak więc kolego Obieżyświecie, jak nie musisz, to odpuść sobie przynajmniej samo posiadanie auta. Prawko jednak warto mieć w razie czego, ale samochód jak nie jest aż tak potrzebny, to staje się skarbonką bez dna. A już na pewno nie kupuj auta jako magnesu na kobiety, co wielu mi doradzało, bo przepłacisz, i to podwójnie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.