Jump to content

rezysstor

Użytkownik
  • Content Count

    39
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    25.00 PLN 

Community Reputation

50 Świetna

About rezysstor

  • Rank
    Kot
  • Birthday March 11

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Józefów otwocki

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Hiszpanie zapewne marzą, o kimś takim, jak generał Franco, a tymczasem komuna rośnie w siłę. W naszym smutnym kraju sytuacja jest niestety podobna, bo prawo nie chroni właściciela, czyli "wroga ludu". Polityka prowadzi do takich patologii - może trzeba zajmować lokale prominentów ?
  2. Nie każde zerwanie można przeprowadzić po „męsku”, bo można dostać „kosę”, zostać wplątanym w „gwałt”, „pobicie” itd. Bezpieczniej czasem zrobić to „zdalnie” np. e-mailem, czy SMS, choć pewnie „Kozacy” by Cię wyśmiali. Przeanalizuj jakie informacje potencjalnie niebezpieczne dla Ciebie przekazałeś niuni w chwili słabości, i jak je ewentualnie zneutralizować. Poza tym, to nie ma co ściemniać, wszak wiadomo, że miłość to uczucie niestabilne i ulotne, niczego na siłę nie da się zrealizować. Nie przedłużaj, poinformuj dziewczynę, o swoich odczuciach, z naciskiem, że chc
  3. Adrianos – sytuacja jest ciężka, sam mam podobne doświadczenia. Możliwe, że wychodzisz z założenia, że skoro prawdziwie może Cię kochać tylko wariatka, to trudno - niech się dzieje miłość ! Życie, jak wiadomo jest eksperymentem psychopatycznym, więc możesz w to wejść z przytupem, o ile wydaje Ci się, że zapanujesz nad sytuacją. Emocje masz gwarantowane, może urwiesz jej łeb, albo obudzisz się z nożem w plecach, po drodze rozstania, kłótnie – kwestia wyskalowania Twoich wartości, i preferencji. To będą ciągłe zmagania, kontrole, hucpa, wpędzanie w winę, pewnie baba m
  4. Montella26 - Trochę się dziwię Kolegom doradzającym jakieś gwałtowne retorsje w związku z telefonem od dawnej dziewczyny. Osobiście nie robiłbym nic, czyli żadnych deklaracji, czy ponownie artykułowanych „zerwań”. Nic tak nie wkurza bab, jak stosowanie przez człowieka ich strategii, czyli w tym przypadku podjęcia gry w kontrolowanym zakresie. Babę męczy wtedy niepewność. Należy jednak zacząć od podstaw, czyli faktu, że w miłości, czy kontaktach człowiek- baba, nie istnieją żadne zasady, i wszystko jest możliwe, oraz dopuszczalne. Doświadczałem pod
  5. Zaprawdę powiadam Wam : ducha, nie gaście ! Miałem 34 lata, jak ożeniłem się powtórnie z 22 latką. Dorobiliśmy się dwójki dzieci, o charakterze mendy i Judasza w stosunku do ojca. Małżeństwo trwało 20 lat, a była żonka - niewinna sarenka, usiłuje mnie wysadzić z majątku, za pomocą Sądu, Policji, przemocy psychicznej itd. Zaznaczam, że wspomniane instytucje zachowują się na razie obiektywnie. Żyję dalej po swojemu, nie płaczę posrany w kącie, choć łatwo nie jest. Mam awersję do małolatów, wolę nekrofilki z fantazją
  6. Nie czytałem żadnych raportów, o depresji męskiej, bo babska chyba nie istnieje, jako że do zapadnięcia na tę przypadłość potrzebna jest inteligencja, wyobraźnia i sfera uczuciowa . Depresyjna, i dezorientująca dla człowieka, jest sama próba wejścia w standardy relacji z kobietą. Marketing zamula nam łeb bzdetami, typu, że „kobiety, to nawet kwiatkiem, nie wolno uderzyć”, że baby to jakieś nieziemskie aniołki itd. Cała machina propagandowa pracuje nad wyeksponowaniem różnic płci, żeby Ci stanął wihajster, bo jak nie uwierzysz w bajki, a nie jesteś homoseksualistą, to nici
  7. Cieszy mnie, że moje przygody z rzeczywistością kogoś tu zainteresowały Przyznać muszę, że gdybym usiłował opisywać kolejne wycinki mojej życiowej patologii, to przeciążyłbym serwery. Podkreślić jednak pragnę, że ja się, nie żalę, i nie uważam życia za zmarnowane, ponieważ starałem się zawsze lecieć w chuja z rzeczywistością, analogicznie, jak ta ze mną. Nie potrzebuję również porad, ani wsparcia, ale nie dla tego , że zjadłem wszystkie rozumy, tylko, że jestem wapniakiem, i nie ma sensu mnie prostować, bo pęknę. Ciężko pisać sensownie, bo zostanę zidentyfikowany,
  8. Nie demonizował bym portali randkowych, ani skuteczności „specjalnych” technik, czy taktyki „połowu”. Chylę jednak czoła przed wszystkimi analitykami rzeczywistości portalowej, bo ich praca ułatwia studiowanie tematu, aczkolwiek co do osiągnięcia celu, to ta wiedza, chyba nie ma większego znaczenia – rządzi przypadek. Jedno jest pewne, że nie można pomijać „portali randkowych”, jeżeli chcemy „upolować samicę”. Mim zdaniem, najistotniejszą sprawą jest jak najszybsze doprowadzenie do spotkania w realu, zamiast wieloletniej korespondencji z hipopotamem, oblepionym wściekłym
  9. Dobrze się słucha Pana Sędziego i z całym szacunkiem do jego wiedzy, praktyki, i jego własnych przemyśleń, uważam, że wyraża nie do końca swoją własną opinię, co zresztą żadną wadą, nie jest. W swojej szlachetności stara się dać nadzieję ojcom, że wreszcie coś się zmienić może na lepsze, w sferze kontaktów z dziećmi. Przypomina mi to scenę z filmu wojennego, kiedy koledzy mówią do rannego żołnierza : dasz radę, będzie dobrze, wyjdziesz z tego, ale przytomnie zasłaniają delikwentowi widok jego własnych flaków dyndających, i parujących, na okolicznych krzakach. Ojcowie są zwykle w
  10. Zacząłbym od uśmiechu typu "James Bond", zamiast od reklamy skuteczności pasty do zębów marki "Anal deep cleaner". Najpierw dyskrecja, i tajemniczość, a dopiero później uśmiech prawdziwego Europejczyka, czyli całą szczerbatą gębą . Tak na serio, nie należy się chyba przejmować, ani ćwiczyć, ponieważ nie ma żadnej gwarancji, że nasz model uśmiechu, spodoba się upatrzonej samicy. Nie ma uniwersalnego "zniewalającego" uśmiechu, podobnie jak uniwersalnych perfum, stylu bycia, i ubioru . Doradzałbym luz, z dodatkiem samoistnego uroku osobistego, który u jednych manifestuje się w
  11. Zawsze robię się podejrzliwy, kiedy tylko zaczyna się, o mnie troszczyć cały świat, rząd, czy inne gówno. Kiedy czuję i widzę przymus dla jakiś praktyk medycznych, to nie mam wątpliwości, że sprawa śmierdzi, choćby z prawnego punktu widzenia. Gęby dowodzące , że się o mnie troszczą są tak paskudne, że aż niewiarygodne, by postawić na szali swoje życie, lub zdrowie, i pozwolić wpompować sobie coś, nad czym badania trwają. Mój kolega twierdził, że cyt.:"wszystkich nie wyjebią", ale nigdy nie wiadomo, do których "wszystkich" się należy
  12. Moja pierwsza żona odniosła nadzwyczajne zasługi dziele stworzenia ze mnie „jebaki”, choć początki były skromne. Potraktujcie moją prawdziwą opowieść jako ciekawostkę, bo na dobre rady już za późno Poznaliśmy się, na szkolnej zabawie, zaprosiłem ją na studniówkę. Była panienką skromną, z dobrego domu, i o interesującej urodzie. Pech chciał, że nie dostałem się na „elitarne” studia, czułem tym sposobem swoją „marność”, i nawet specjalnie się nie zdziwiłem, jak szczenięca „miłość” zdechła jednostronnie, i panienkę przestały cieszyć nasze spotkania. Dość wcześn
  13. Szanowni Koledzy, koniec pitolenia, o ptaszkach i motylkach. W ramach słowa na niedzielę opiszę Wam, jak zostałem jebakiem, dzięki pierwszej żonie Historia jest tak tragiczna, i straszna, że aż śmieszna, dowodzi też niestety, że pomimo, iż wypowiadam się bełkotliwie, czyli mądrze, to i tak jestem, jak większość z nas - kretynem Ciąg dalszy nastąpi, jak wrócę z zakupów, i walnę setę
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.