Jump to content

LiptonGreen

Użytkownik
  • Content Count

    74
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

114 Świetna

About LiptonGreen

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Jak zawsze w życiu - to zależy. Są ludzie, którzy potrafią być szczęśliwi zarabiając 2,5k i żyjąc dosłownie na minimum. Natomiast większość z nas (facetów) ma genetycznie wgraną potrzebę pięcia się w górę w hierarchii społecznej, co w dzisiejszych czasach sprowadza się do zarabiania kasy. Nie chodzi o to, żeby mieć miliony na koncie, ale dążyć do maksimum naszych możliwości. Niestety jak się chcę założyć rodzinę, to jest to ważna rzecz, żeby posiadać jak najwięcej kasy. U ciebie problem jest raczej w formie tej pracy, jesteś zbyt ambitny na to co robisz. Nie znam twojej sytuac
  2. W liceum miałem strasznie pojebaną babkę od Polaka. Naprawdę ześwirowana kobieta, darła się na nas co lekcję, poglądy miała ultra konserwatywne (po szkole chodziły plotki, że ma haki na dyrektora, dlatego jeszcze tam pracowała). Jedno czego nie można było jej odmówić to intelekt - była bardzo, ale to bardzo inteligenta, omawianie z nią lektur to nie było klepanie formułek, tylko naprawdę c o ś. Pamiętam jak raz strasznie wkurwiona wypowiadała się na temat feminizmu. Mówiła coś takiego: "Przecież tym kobietom to się w dupach poprzewracało, one kompletnie straciły rozum. Sto lat temu
  3. Argumentów dla obu storn jest niezliczona ilość, kobiety też mogą napisać tysiąc rzeczy w których mają ciężej niż mężczyźni (i będą miały rację). Dlatego ja napiszę jakie mam odczucia: Moim zdaniem mężczyźni mają ciężej, głównie ze względu na presję społeczną; mężczyzna żeby zostać docenionym musi osiągnąć jakiś sukces. Ceną dążenia do tych sukcesów nieraz bywa zryta psycha, ale i tak najgorzej mają ci, którym w tym wyścigu zabraknie paliwa. Zresztą statystki samobójstw mówią same za siebie.
  4. Któryś już raz widzę ten tytuł na forum i w końcu się zmotywowałem; księga zamówiona, dzięki za radę.
  5. Jak myślicie, tej tak pożądanej "badbojowatości" da się, że tak powiem, jakoś nauczyć, czy albo się jest albo nie?
  6. Jestem świeżo po lekturze 1984 Orwella; przeglądając opinie na lubimyczytać natrafiłem dziś na taki kwiatek: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4963209/1984/opinia/67036584#opinia67036584
  7. Gratulacje że zagadałeś! Wydaje mi się że przesadzasz stary, jebać tą skoro mówisz, że ma morko na widok jakiegoś pozera, ale nie każda jest głupią cipą. Radzę wyzbyć się tego myślenia, sam mam z tym problem i to jest właśnie przejaw niskiej samooceny; wmawiasz sobie, że wszyscy dookoła głupi tylko ty wyjątkowy, że one wszystkie psute, zjebane i tak dalej. Racja - dużo lasek jest przyjebanych, ale jak wiesz gdzie szukać to znajdziesz inteligentną. Nic nie ugrasz takim podejściem, na luzie, po prostu nie pakuj się w relacje, nie musisz od razu znienawidzić połowy populacji.
  8. Propo studiów to serio patologia z tymi prywatnymi. I wkurwia mnie to strasznie, że wizerunek studenta kierunku humanistycznego cierpi (ogólnie wszystkich ale skupiam się na sobie, taki ze mnie egoista). Najebali prywatnych psychologii i socjologii, naprzyjmowali debili z ledwo zdaną maturą z matmy (z całym szacunkiem dla guru, on udowodnił po stokroć, że głupi nie jest) i teraz pójdziesz studiować te kierunki na dobrej uczelni, gdzie trudno jest się dostać i zostaniesz zmieszany z szarą masą idiotów.
  9. Dzięki. Napiszesz do mnie (mam jakiś problem z wiadomościami)?
  10. @Obliteraror napisałbyś do mnie? Nie wiem czemu nie mogę wysyłać wiadomości.
  11. Muszę się nie zgodzić, jest różnica i fakt, ogólnie mają popęd taki sam, ale problem z orgazmami ma większy procent kobiet niż mężczyzn. Mam zioma typowego casanove, do osiemnastki poruchał więcej niż spora część tego forum porucha w całym życiu. Od pół roku jest z laską i mówi, że przy większości stosunków ona nie dochodzi. Nie muszę chyba pisać, że jest typowym pewnym siebie przystojniakiem. Co więc jest problemem? Źle rucha? No nie, po prostu nie, problem jest ewidentnie w lasce.
  12. W zasadzie to na tym opiera się fabuła książki. Nie czuje się na siłach, żeby nawet próbować wzorować się na Orwellu czy jemu podobnych. Uważam, że to w sumie dobrze dla promocji, bo treści będą bliższe odbiorcy masowemu. Teraz ambitne treści mogą się sprzedać, tylko jeśli zostaną zrobione przez kogoś znanego, inaczej praktycznie niemożliwe. Forma wygrała z treścią. @Libertyn nie chciałbyś zerknąć na moje skromne publikacje? Każda opinia się dla mnie liczy.
  13. Właśnie wrzuciłem kilka swoich rzeczy do neta, także jeśli ktoś z was chciałby zerknąć to napiszcie prv. @Wewerka @Throgg @Tajski Wojownik @icman @Alex76 @Sundance Kid
  14. Pytanie zawiera błąd logiczny. Warto by zacząć od tego, że szczęście w baśniowym rozumieniu (a o takim każdy myśli na widok tego wyrazu) NIE ISTNIEJE. Można być, co najwyżej, zadowolonym z życia. Ale zawsze, zawsze będą jakieś schody, które będą komplikowały cieszenie się istnieniem. Jeśli chodzi o kasę to Peterson mówił w jednym z wykładów, że po przekroczeniu progu 7k $ miesięcznie człowiek nie odczuwa już większej satysfakcji z zarabianych pieniędzy, bo nie wpływają już one na jego standard życia codziennego. Czyli na nasze będzie to powiedzmy 15-20k pln? Wiem, że to nie zgod
  15. Znam twój ból stary. Wszystkie te niepotrzebne rozważania... Potrzebujesz kopa motywacyjnego i właśnie ci go daję - przy pierwszej (ale to pierwszej, nie że potem bo coś) następnej okazji zagadaj do tej laski! Nie stracisz nic, z logicznego punktu widzenia możesz tylko zyskać. Plus z tego co mówisz, to jej się podobasz, więc tym bardziej nie ma na co czekać! Serio, wiem że to bywa trudne, ale warto. Uświadom sobie też, że nie jesteś nieśmiertelny, jutro może cię potrącić samochód, możesz dostać raka, wszystko może się zdarzyć, więc nie warto czekać.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.