Jump to content

newonce

Użytkownik
  • Content Count

    47
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

60 Świetna

About newonce

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. @Iceman84PL zażyłem czerwoną pigułkę i wiem jaka jest prawdziwa natura relacji damsko-męskich, ale, wybacz, natomiast Tobie ta pigułka chyba przeżarła mózg. Nie chce mi się odnosić do tego co napisałeś, ale dodam jedynie, że w międzyczasie dziewczyna sama z siebie do mnie napisała, popisaliśmy trochę z zaangażowaniem z jej strony i ustawiliśmy się na drugą randkę pod koniec przyszłego tygodnia (wcześniej nie mogła) Z Twojej wypowiedzi jedynie rozważę czy nie wprosić się do niej na spontanie po odprowadzeniu jej do domu, czy może zaczekać z tym lepiej do trzeciej randki i zaproponow
  2. ja akurat nie mam jej gdzie zabrać, bo mieszkam z rodzicami, za to ona mieszka sama, w sensie wynajmuje z koleżanką, ale ma swój pokój. To nie było darmowe wyjście do kina, każdy sobie sam bilety kupił Sorry, ale chyba trochę przeginacie. Myślę, że to nic złego akurat - dzięki temu wydłużyła nam się randka No właśnie nie wiem, wydaje mi się, że wpraszanie się do niej na kwadrat na drugim czy trzecim spotkaniu to trochę wcześnie, zwłaszcza, że mam podejrzenie, że laska nie jest aż tak obeznana w te sporty jak niektóre. Mógłbym sp
  3. Cześć, poznałem na Tinder fajną dziewczynę, studentka 1 roku, 2 lata młodsza ode mnie, atrakcyjność myślę, że mocne 7/10 lub nawet 8/10. W pierwszej wiadomości zaprosiłem ją do kina na co ona bez wahania się zgodziła - wiem, że wg. niektórych to kiepskie miejsce na pierwszą randkę, ale ja naprawdę chciałem zobaczyć ten film, a był ostatni dzień jak grali. Poza tym pomyślałem, że w razie wystawki przynajmniej zaliczę sobie kino. Spotkaliśmy się pół godziny wcześniej i pogadaliśmy sobie trochę przy szybkiej kawie. Rozmowa się kleiła, później poszliśmy jeszcze się przejść, bo została
  4. Panowie, laska wciąż do mnie pisze, mimo że postanowiłem, że będę ją zlewał, tzn. wysyła jakieś tiktoki, udostępnia foto na instagramie. Nie wiem jak to interpretować - czy ona chce ode mnie jakiejś reakcji? Ostatni kontakt miałem z nią kilka tygodni temu, rozmawiałem z nią przez skype prawie godzinę, jeszcze zanim napisałem ten temat (ta rozmowa była właśnie inspiracją, bo czułem jak stosuje ona na mnie shaming i mnie równa z ziemią) Zlać czy może się pobawić? Jak to pociągnąć? Co radzicie bracia?
  5. Ja mam 184cm wzrostu, 24 lata i wcale nie czuje się wysoki. Niby jestem wyższy od sporej części kumpli, ale przy niektórych młodziakach na siłowni sam się czuje niski za takie ekstra 5cm bym się nie obraził
  6. no właśnie nie. To jest wada gnatyczna, czyli masz za mało kości/kość jest ustawiona pod złym kątem albo jedno i drugie na raz. Bez operacji nie ma szans tego naprawić, chyba że w młodym wieku jak dziecko rośnie. Te aparaty Herbsta itp. wyciągające (lub cofające) żuchwę nie dają pożądanych i trwałych efektów. Pomijam już fakt, że aby wysunąć żuchwę skutecznie często trzeba też wysunąć górną szczękę i zmienić jej kąt względem żuchwy. To nie jest wszytko takie proste
  7. bez przesady, nie mam aż tak cofniętej żuchwy. Zęby mam tylko trochę krzywe i że tak powiem były krzywe symetrycznie, także też bez katastrofy. Jakiś tam zarys żuchwy mam, często lepszy jak niektórzy faceci na ulicy, nie jest to aż taki skrajny przypadek jak na fotografiach na necie czy memach. Body fat też mam dość niskie i z uwagi na to iż sporo się ruszam i trenuje mam też nie aż taką złą sylwetkę. 5/10 na pewno nie jestem - poza tym z frontu mojej wady nie widać, bo jestem szczupły, mam niski body fat i nie robi mi się żaden podwójny podbródek Tak, można wyleczyć, ale
  8. z wyglądu jestem przeciętny: wzrost 181, waga 72kg, sylwetka przeciętna, ani nie zachudzona, ani nie zatłuszczona. Z twarzy też raczej przeciętny, a może nawet gorzej bo mam krzywe zęby i wadę zgryzu. Włosy rzadkie, ale bez zakoli. Jestem dość rozpoznawalny i traktowany w okolicy (małe miasto) jako ekscentryk, z uwagi na to czym zajmuje się moja rodzina oraz z uwagi na moją własną działalność również tak, ona dokładnie wiedziała czym się zajmuje i nie ukrywała nawet że ją to kręci. Moje nazwisko jest ogólnie znane w okolicy (małe miasto), także nawet jak ktoś mnie nie zna
  9. My tu gadu, gadu, a w międzyczasie się nowa pani nawinęła, też sama z siebie. Tak narzekam na brak powodzenia, ale w sumie to może jestem nieco nieuczciwy wobec siebie w osądach, bo większość konwersacji w jakie wchodziłem wynikały z inicjatywy dziewczyn, a nie mojej. Dużo młodsza ode mnie (ja 24, ona 17), trochę mniej mi się podoba od poprzedniczek, dałbym może takie 6/10, może nawet 5/10, bo to nie mój typ, ale już któryś raz do mnie pisze o jakąś pierdołę i inicjuje spotkanie. Jedyny problem jest taki, że jest to córka znajomego/kontahenta z którym jestem w dość dobrych relacjac
  10. Tak może być, laska miała sporo kompleksów o czym mi mówiła, także może być coś na rzeczy. Raz nawet w kłótni mi wygarnęła, że "pewnie jestem zły na nią, bo mi wtedy nie dała i uraziła moje ego" (dosłownie tak powiedziała) Wtedy też nie wiedziałem co to Red Pill i na czym to wszystko polega. Było to zaledwie rok temu, ale dużo się przez ten czas zmieniło jeśli chodzi o postrzeganie kobiet oraz relacji. Co prawda od tego czasu nie udało mi się znaleźć żadnej następnej konkretnej (kilka się przewinęło, ale odpuściłem już na etapie pisania, bo nie zamierzam pajacować) Choć żeby też pr
  11. Wybacz, zabrzmiało mi to jak jakaś boomerska gadka lub teksty kołcza PUA. Może u nas w centralnej Polsce jest inaczej, ale patrząc po znajomych nie odstaje mocno i ogólnie w środowisku jakim się obracałem na studiach, wśród znajomych ze szkoły itp. jest raczej podobnie. Przeciętnie wyglądający facet w wieku dwudziestu-kilku lat jest dla kobiet niewidoczny. W moim przypadku nawet duże zasoby materialne nie wpływają na powodzenie. Tinder to dla przeciętnego faceta katorga i szkoda nawet czasu aby tam siedzieć. Najchętniej poznaje dziewczyny przez wspólnych znajomych i na imprezach Dz
  12. to może za Twoich czasów 20 lat temu Dziś tak nie ma, chyba, że jest się gigachadem. Dla przeciętnego faceta to abstrakcja, trzeba się mega naszukać i nalatać. Choć im panna jest starsza tym wymagania mniejsze i jest łatwiej. Duża różnica wieku też działa na korzyść faceta Tak musiało być najpewniej Ja jak do tej pory mam bardzo kiepskie doświadczenie. Zaruchałem raz (jeden) pannę z roksy (nie podobało mi się, taki mechaniczny seks nie dla mnie) i z palcowałem wyżej opisaną panią z tego tematu. Byłem też na kilku randkach, ale nic z nich nie wynikał
  13. również masz racje, bo szczerze to im jestem starszy tym mniej mi zależy i mniejszą wagę przykładam do wyścigu o cipę. Laska bardzo atrakcyjna, jeszcze sama się zainteresowała i nawinęła, nie musiałem robić nic, zagadywać podrywać. Nie powiem, że podbiło mi to samoocenę, bo rzadko się zdarza aby laska się sama facetem zainteresowała, zwłaszcza w naszej grupie wiekowej do 25 lat. Wiadomo, bywa, że są feelsy wieczorami, ale odkąd odkryłem Red Pill to jakoś tak mniej emocjonalnie do tego podchodzę (wtedy akurat gdy akcja miała miejsce rok temu byłem w Matrix) Nauczyła mnie trochę ta s
  14. nieee, to jej koleżanka mi pokazała, bo z nią gadałem po fakcie i się radziłem co zjebałem. Mówię jej: "może dziewczyna niedoświadczona albo dziewica", a ona to obśmiała i na dowód mi podesłała screeny co tamta jej rok czy dwa lata temu pisała o swoim poprzednim związku XD nawet były foty także autentyk na 100% pudło, bo jestem jakby co niektórzy mogli mnie określić "bananowcem", bogaci starzy, drogie fury itp, także materialnie na pewno jej nie odrzuciłem. Bardziej wygląd bądź zachowanie/gadka musiała zaważyć masz racje, laska sama chciała się wcześniej spotkać, zapras
  15. Też tak sądzę, zwłaszcza, że wcześniej miała chłopa dużo starszego od niej (chyba z 7-8 lat) i wiem, że on ją rypał ostro, bo widziałem screenshoty rozmów jak sie koleżance chwaliła co z nim wyczynia (jakieś duszenie, malinki itp). Niby jej nie pociągam, ale jakoś się mną zainteresowała, na wyjazd z jej inicjatywy ona mnie zaprosiła, przymilała się, wysyłała sprzeczne sygnały i jakoś nawet jak wylądowaliśmy w łóżku to odnosiłem wrażenie, że jest wahanie, także chyba trochę ją podniecałem, ale albo za słabo albo zrobiłem/powiedziałem coś co ją zniechęciło Powiem więcej: to w ogóle o
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.