Jump to content

lexluthor

Użytkownik
  • Content Count

    98
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

88 Świetna

About lexluthor

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

198 profile views
  1. Też kiedyś znalazłem jakies stare zdjęcia byłej w negliżu z innym. Wyjebałem wszystko z dysku bezpowrotnie XD
  2. Właśnie rozmawiałem z synem na kamerce. W weekend zamierzam się z nim widzieć. Czuje dobrze człowiek. A na marginesie jebłem śmiechem jak była goniąc dziecko przypadkowo/nieprzypadkowo wziela kamerke na swoją twarz i... uśmiechnęła się XD
  3. Zdecydowanie tak. Trenowałem kickboxing i mental jest twardszy zdecydowanie. Jeśli masz dużo testosteronu w sobie to aż za bardzo się twardy może robić Zmian co do kobiet nie zauważylem ponieważ byłem wtedy w stałym związku. Zamierzam wrócić do treningów bo się zasiedziałem przez ostatni rok. Ogólnie polecam SW Mnie siłownia nudzi po tygodniu a sztuki walki są zawsze emocjonujące.
  4. Ale jest niezupełnie tak jak piszesz Nie zrozumiałeś wcześniejszego posta - lub się wyraziłem niezbyt precyzyjnie. Nie nagrywam dziecka caly czas powiedział to spontanicznie - wiem od prawnika jednak zeby starac sie nagrywac jak najcześciej. Mówił po prostu że lubi być ze mną i wolałby tu mieszkać - zrozumiałe, mieszkał tu całe życie. Nie płacze na kontakt z matką - przebudził się w aucie jak zaparkowałem i czekałem aż jego matka wyjdzie. On często tak się rozbudza w aucie z płaczem jak sie auto zatrzymuje więc to było można powiedzieć w normie. Aktualnie skupiam się na ko
  5. No właśnie cały czas o tym myśle. Dlatego czuje się totalnym przegrywem. Co mogę zacząć robić? Przestalem jarać (cholernie to cięzkie dla mnie bo jestem mega uzależniony), Zapisałem się na terapię do psychologa (niestety płatną bo nie ma na NFZ terminów - wiem, ze z moimi dlugami moze i nie powinienm ale potrzebuje pomocy Finansowo - kupuje mu co moge - urzdzilem na nowo pokoik, wyprawka do przedszkola, prezenty, zabawki, chce jakies 'zajęcia dodatkowe' mu wymyslec (muzyczne i sportowe) jak sie razem bedziemy widziec. Co wiecej moge? Bo jedyne czego nie moge to pogodzić
  6. Rodzina, syn to zawsze było moje największe marzenie. Jak wspomniałem nie jestem kryształowy i też odpowiadam za ten stan rzeczy dlatego nie potrafię się z tym pogodzić. Nie wstydzę się przyznać, że jak wstaje rano to pierwsze co zaczynam ryczeć jak małe dziecko (na szczęście tylko chwile). Ta cisza w domu mnie dobija. Zawsze pełno tu było mojego syna. Przychodzą wieczory nie moge zasnąć. Z kobietami rozstawałem się już nie raz - bolało ale to zawsze prędzej czy później mijało. Gdybyśmy nie mieli dziecka nie byłoby tematu. Czuję, że odniosłem porażkę. Boje się.
  7. Już nie palę Tak póki co niestety taxówka i duże długi... Próbuje się za coś zabrać ale jestem tak rozbity, że totalnie sobie nie radze. Z dnia na dzień zostałem totalnie sam - bo nawet znajomych tu nie mam. Nie potrafimy się dogadać ale właśnie będe zmierzał w kierunku mediacji z udziałem prawnika ewentualnie. Dziś pogadam z nim i myślę, że to najlepszy kierunek. Zależy mi na tym zeby dziecko miało rodzine, normalną. Ale wiadomo...
  8. Myj się nizoralem (twarz, brwi, włosy)
  9. Ale wiesz, że to jest niemożliwe tak czy inaczej na chwile obecną - mam takie zobowiązania i dlugi ze musze duzo pracowac (na chwile obecna nie ma innego wyjscia) wiec nie mam mozliwosci aby zajmowac sie dzieckiem od rana do wieczora. Zalezy mi na opiece naprzemiennej - o ile wroci tutaj do miasta bo obawiam sie ze planuje zamieszkac w jej rodzinnym miescie. WIec totalnie nie wiem ale opieka naprzemienna jakby tu mieszkali bylaby chyba najlepsza.
  10. Póki co to przestałem palić i zapisałem się na terapie do psychologa. Dziś będę u prawnika - bo przełożył spotkanie Ja po prostu nie umiem sie pogodzić z tym, że straciłem rodzinę. No i ciągle myślę o dziecku. Dlatego zastanawiałem się głośno czy jest może sposób aby rozegrać to pokojowo - bez wojny bo to nic dobrego nie przyniesie. Chodzi o to by zalatwić to bez szkody dla dziecka. Bo o pełnej rodzinie to juz nie mam co marzyc... No ale jeśli się nie będzie dało to oczywiście cisnę na maksa. Muszę też puszczać mimo uszu jej dogryzanie.
  11. Niestety też nie byłem oazą spokoju. Słysząc pewne rzeczy zdarzało podnieść mi się nieznacznie ton. Też niepotrzebnie wystrzeliłem z tymi 'dziwakami' ale poniekąd tak uważam. Wiem, że musze trzymać nerwy bardziej na wodzy ale strasznie ciężkie to jest. Do końca nie jestem z siebie zadowolony. Musze nad tym popracować. Ogólnie na koniec ją zignorowałem. Smutny widok mam przed oczami jak moj syn biegnie za autem i mi macha. Zatrzymałem się, otworzylem okno i jeszcze go pozegnalem. Niestety nie włączyłem też nagrywania bo nie zdążyłem. Przyjeżdżają
  12. Wracam z małym raportem. Spędziłem cudowny weekend z dzieckiem. Usłyszałem od niego bardzo dużo miłych słów (to znaczy, że tęskni i wie, że coś się dzieje), np. 'lubie z toba byc tatusiu', 'chce tu mieszkac a nie tam', 'kocham cie'. Atrakcji nie brakowało. Był cały czas uśmiechnięty. Niedawno odwiozłem syna do matki (99km). Tu jak się okazuje atrakcji również nie zabrakło. Przyjechałem, wypakowałem rzeczy na zewnątrz (niestety nie udało się wejść do środka nagrać warunków w jakich przebywa dziecko). Przed odjazdem poruszyłem najważniejszą kwestię. "Nie wie
  13. Siema. Przeczytałem Twój wpis, jestem w podobnej sytuacji tylko dziecko zostało wywiezione 160km ode mnie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.