Jump to content

Edelgeist

Użytkownik
  • Content Count

    265
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

258 Świetna

About Edelgeist

  • Rank
    Starszy Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

578 profile views
  1. Ja bym to inaczej ujął. Świat, ziemia, ludzie składają się z energii i atomów, ogromnej, lecz skończonej liczby atomów. Decyzje człowieka są konsekwencjami myśli. Myśli są konsekwencjami bodźców, zewnętrznych i wewnętrznych. Zmierzam do tego, że skoro jest skończona liczba atomów na świecie, to znaczy, że wszystko w nim jest z góry wykalkulowane. Przypomina to grę w bilard. Finalne ustawienie bil może dawać iluzję przypadkowości, ale znając dokładną masę każdej z nich, dokładny współczynnik tarcia każdej z osobna itd, wtedy możesz przewidzieć rezultat na samym początku.
  2. Nakaz odbycia kary. Zakaz tego aby kara była krótsza niż 8 lat.
  3. Kiedyś, w latach może 30-tych, może 40-tych, może 50-tych, zostało napisane takie opowiadanie o zakorkowanej butelce z duszkiem w środku, spełniającym życzenia. Rzecz działa się na Hawajach i główny bohater miał na imię Keawe, albo jakoś podobnie. Butelka spełniała każde życzenie (nawet wypowiedziane mimo woli), ale łączyło się to z nieszczęściem kogoś obok. I zasada była też taka, że mogłeś butelkę sprzedać taniej, niż kupiłeś. Nie mogłeś wyrzucić, bo i tak by wróciła...
  4. Kolejne dwa powody: 6) Fakt, że jest to najliczniejsze z wyznań chrześcijańskich (ok. 1,5 mld wyznawców). A tymczasem Jezus (jeśli wierzyć relacji ewangelicznej) powiedział: "Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują." Mt 7:13-14 7) Do wywodzących się z hinduizmu, a dotarłych za pośrednictwem islamu, praktyk różańcowych, można odnieść
  5. Raczej lipa. Nie neguję, że ktoś gdzieś kiedyś mógł uzyskać satysfakcjonujące rezultaty, ale mniemam, że poza wyglądem trzeba mieć umiejętności behawioralne. A jak ich nie masz, to możesz wyjść na dziwoląga, jak ten z linka, którego zbychu wkleił. I pozwolę sobie zauważyć, że poza przechwałkami kozaków, nie zauważyłem czegoś takiego w realnym życiu. Dobra rada. Tyle, że nie każdy ma znajomych, albo ma dziwadła wśród znajomych. A szukanie na siłę nowych znajomych, po to, żeby w końcu zakisić, pachnie nie lada desperację. Jak czytam coś takiego, to o
  6. Dwa kolejne: No raczej: "A oni rzekli do niego: Panie, ma już dziesięć min. Powiadam wam, iż każdemu, kto ma, będzie dane, temu zaś, który nie ma, i to, co ma, będzie odebrane. Ale tych nieprzyjaciół moich, którzy nie chcieli, bym ja królował nad nimi, przyprowadźcie tutaj i zabijcie ich na moich oczach." Łk 19-27-28 "Ogłoszę zarządzenie Pana: Rzekł do mnie: Synem moim jesteś, Dziś cię zrodziłem. Proś mnie, a dam ci narody w dziedzictwo I krańce świata w posiadanie. Rozgromisz je berłem żelaznym, Roztłuczesz jak naczynie gliniane. Bąd
  7. Ja bym tak tego nie ujął. Interpretuję to raczej, że Bóg jest jak pierwiastek z 2, a człowiek jak przybliżenie: 1,4142. Może być na niskim poziomie rozwoju. Wtedy będzie 1,4, ale im będzie dalej szedł do przodu, wtedy może awansować o nowe cyferki. 1,414; 141421; 1,4142136; 1,41421356; 1,414213562 etc.... Ale zawsze będzie to tylko przybliżenie, a nie pierwiastek z 2. Ja tak to interpretuję. To, że człowiek jest "na podobieństwo boże stworzony"...
  8. Ale to co piszę nie jest moralną oceną krucjat. Tylko pewną próbą wyciągnięcia właściwych wniosków. Biblia uczy, że jeśli Bóg stoi po Twojej stronie i wywołujesz wojnę, to tą wojną wygrywasz (Jozue, Król Dawid, walki z Amalekitami, walki z Filistynami). Papiestwo natomiast przedsięwzięło wielkie wyprawy zbrojne, w celu zawładnięcia Jerozolimą i je przegrali... Czyli żaden Bóg, ani bóg za nimi nie stał. Tym bardziej, jak Jezus powiedział: "Błogosławieni pokój czyniący, albowiem oni synami Bożymi będą nazwani." Mt 5:9 Właśnie chrześcijańskie, a nie katolickie. Mówimy o ter
  9. Jak dla mnie najlepszym argumentem na istnienie Boga, jest to, że słońce i księżyc, są tak umiejscowione względem ziemi, że mają tą samą wielkość kątową. I jakoś trudno mi uwierzyć w taki przypadek. To tak, jakbyś próbował z samolotu wrzucić list do skrzynki. Poza tym rzeczywiście, jeśli przyjmiemy hipotetycznie, że Boga nie ma, to znika zasadność wygłaszania owych 5 argumentów.
  10. Niestety nie znalazłem tego artykułu. Znalazłem za to inne, że "życie mu zniszczyły esbeckie plotki". W artykule sprzed paru lat było wyraźnie, że postanowił się u jawnić i zginął w dziwnym wypadku samochodowym w 2008 roku. Tyle zapamiętałem. Żyjemy w takich czasach, że artykuły znikają, trzeba szukać w archiwum.
  11. Ja gdzieś czytałem, że wcześniej, pod koniec XIX albo na początku XX wieku był wcześniejszy papież - Polak. Tzn. syn Polaka i Włoszki. Jego ojciec miał mieć na nazwisko "Krawiec" i osiąść na stałe we Włoszech.
  12. Jak się przyczynił? Bo dziwnym trafem nie było papieża-Czecha, papieża-Węgra, papieża-Rumuna i tam komuny nie ma de facto. W Polsce zniknęła tylko na papierze, bo establishment komunistyczny i tak się dorwał do żłoba.
  13. Kiedyś czytałem, że pewien mężczyzna (chyba z Krakowa), zaczął mówić głośno, że jest synem JP II i potem mu hamulce w aucie nie zadziałały...
  14. No nie wiem, nie wiem. Ci, co mówią, że to "nie kosztuje nic, nie ryzykujesz nic. jak dostaniesz zlewkę, nic się nie stanie", jakoś nie dają gwarancji, że nie spotkasz na przystanku wariatki, która będzie wrzeszczeć: "ratunku! jestem molestowana", a taki model myślenia propagowała np głośna reklama Gillete. Też ci nie powiedzą, że dziewczyna, którą dzisiaj widzisz na ulicy solo, jutro możesz spotkać w towarzystwie dwumetrowego gacha. Pytanie, jak zachowa się dziewczyna, a jak zachowa się gach... Ale jest ryzyko, jest play i fun, jak to mówią...
  15. 1) Kościoły takie, jak etiopski, koptyjski, chaldejski, ormiański są starsze od rzymskokatolickiego. 2) Ilość kompromitacji papiestwa nakazuje mi odrzucić ich, jako domniemane pośrednictwo między Bogiem, a wiernymi. Krucjaty - wojny o palestynę, które de facto przegrali. Ogromny oportunizm papiestwa. Fakt, że w średniowieczu i renesansie nawoływali do wojen z muzułmanami i protestantami vs dzisiejsze gadanie papieży o tolerancji i przykład Wojtyły, który chyba w latach 90-tych pocałował koran w meczecie... Z krucjat, jeszcze bym dorzucił krucjatę chłopską, na mocy której prości, nieprz
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.