-
Posts
3,204 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
130 -
Donations
500.00 PLN
Spokojnie last won the day on February 9
Spokojnie had the most liked content!
Profile Information
-
Płeć
Mężczyzna
Recent Profile Visitors
The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.
Spokojnie's Achievements
Kapitan (15/23)
11.1k
Reputation
-
-
-
Słowa, których znaczenia nie znaliście
Spokojnie replied to Spokojnie's topic in Pogadajmy o historii świata i Polski
Gównowacenie - (ang. enshittification) – neologizm zaproponowany przez Cory’ego Doctorowa w 2022 roku[1], oznaczający obniżanie się jakości produktów oraz usług internetowych, z powodu chęci zysku aż do ich śmierci. Angielskie słowo enshittification zostało uznane za słowo roku 2023. -
Słowa, których znaczenia nie znaliście
Spokojnie replied to Spokojnie's topic in Pogadajmy o historii świata i Polski
Resentyment - to głęboko zakorzeniona, długotrwała uraza, niechęć lub żal do kogoś lub czegoś, wynikająca z doznanych krzywd, bezsilności i zazdrości. -
-
Kolega dobrze prawi. @Peter Quinn Zacznij od Tadalafilu, weź 1/3 tabletki i zobacz jak organizm zareaguje, jak będą skutki uboczne to wówczas Sildenafil i też bym brał w jakiś małych porcjach. Ale na Twoi miejscu brałbym tylko jako awaryjne rozwiązanie. Ja teraz na sen regulację snu biorę L-Tryptophan 500mg, ludzie w komentarzach piszą, że działa też na libido, mi ciężko ocenić, bo mimo 41 lat mam od jakiegoś czasu podwyższone. P.S. ten Mensil to lek zawierający sildenafil, nie widzę sensu przepłacać, bo skład jest taki sam jak w tańszych zamiennikach. To po prostu dobrze rozreklamowany produkt, stąd wyższa cena.
-
-
-
Trzeba przyznać, że Ania jest konsekwentna i dalej się rozwija...
-
Sam sobie daję złotą łopatę, chociaż widziałem ostatnio głębsze wykopaliska Ale, że temat zbieżny z moim, to może dobrze, aby jakiś porządek zachować. W związku z tym, że mój kortyzol ostatnimi miesiącami miał niezły rollercoaster, co przełożyło się też niestety na moje stany i nastroje. Mimo, że sytuacja już opanowana, to jakieś tam jeszcze pozostałości są, nad którymi pracuję. Aktualnie poza medytacjami wrzuciłem do diety suplementy których głównym zadaniem jest poprawić jakość snu. Żeby nie było, dbam o higienę snu, jednak przebudzam się w nocy. Zatem postanowiłem wesprzeć się m.in. - melatonina, na mnie działa przymulająco. Finalnego efektu nie zauważyłem, bo o ile szybsze zasypianie ma miejsce, o tyle przebudzenie po kilku godzinach następowało. Testowałem dawki 5 mg i 10 mg - medytacja + ćwiczenia oddechowe, na pewno pomaga przed snem obniżyć tętno, fajne stany można osiągać, po 3 latach amatorskiej praktyki uważam to jedną z najlepszych rzeczy jakie udało się wprowadzić w swoje życie - ashwagandha - po tym wariacie mam prawie zawsze bujne sny, mi pomaga Teraz testuję (jeszcze za krótko, żeby napisać czy działa czy nie): L-Tryptophan - dawka aminokwasu wspierającego produkcję serotoniny, poprawiającego nastrój, sen i redukującego stres. Fenugreek Seed (Kozieradka) - stosowane w celu wsparcia trawienia, regulacji poziomu glukozy i cholesterolu oraz podnoszenia libido. Poza tym: Kudzu root, Lion's Mane oraz Maca. Tutaj ciężko powiedzieć czy i który działa, bo dostałem w pakiecie i tak też biorę. Trudno odróżnić który dokładnie na to wpływa, ale mam wrażenie większej przejrzystości myśli, łatwiejsze i szybsze reagowanie. Z doświadczenia wiem, że powrót do mojego rytmu dobowego (21 się kładę, brak światła niebieskiego [telefon już wcześniej wchodzi w tryb nocny], 22 zasypiam, 6 wstaję bez zegarka) - trwa maksymalnie miesiąc, najczęściej udaje się ten powrót w 7-14 dni. Testuję jednak specyfiki, aby znaleźć jakąś alternatywę przyśpieszającą cały proces. Jestem ciekawy czy macie jakieś sprawdzone metody polepszenia snu, albo czy ktoś z Was może się wypowiedzieć o Tryptophanie czy Kozieradzce.
-
-
@FromEast Bracia mają rację, ogólnie prosiłeś o opinię i dostałeś wiadro zimnej wody, ale uwierz, że to wszystko jest pisane na podstawie doświadczeń, analiz, schematów które przerabialiśmy. Brzmi to pewnie dla Ciebie trochę "ostro", ale takie jest życie. To może być u Ciebie jak redpill rage, rozgoryczenie i frustracja, nie zgadzasz się z tymi opiniami, ale za 2-3 dni weź sobie to na spokojnie jeszcze raz poczytaj i skonfrontuj z rzeczywistością. Osobiście powiem Ci, że jak zacząłem kwestionować "pewniaki" w moim życiu, to nagle okazało się, że większość to były moje błędne przekonania (na temat ludzi, na temat sytuacji, rzeczy). To trochę takie "życzeniowe myślenie", że wierzymy w to, że świat jest dobry, że ludzie są lojalni, że potrafią się odwdzięczyć za Twoją dobroć. A potem patrzysz - i nawet na przykładzie Twojej panny - no nie jest tak. Choćbyś był najlepszy na świecie dla niej, a nie dawał jej emocji, to zostawi Cię dla jakiegoś patusa, bez pracy, z wyrokami... który zerżnie ją za żabką. Brzmi brutalnie, ale tak najczęściej jest. Jakbym miał Ci doradzić co dalej - buduj siebie, inwestuj w siebie, myśl o tej osobie, z którą spędzisz resztę swojego życia i która zawsze będzie z Tobą - czyli samym sobą. Seks, bliskość - to są ważne rzeczy, ale z czasem zrozumiesz, że są ważniejsze sprawy, jak lojalność, wspólne wartości. Zajadę banałem, bo cytatem.. „Jeżeli robisz to, co łatwe, Twoje życie będzie trudne. Jeśli robisz to, co trudne, Twoje życie będzie łatwe”. Dzisiaj idziesz na łatwiznę tkwiąc z laską, która zdegradowała Cię w swoich i Twoich oczach, fizycznie i mentalnie - bardzo nisko. Tak Ci się odwdzięczyła za Twoją dobroć. Jeśli myślisz, że z czasem będzie lepiej, to się mylisz. Zajrzyj sobie na kanał @DeMasta - klik, wybierz interesujące tematy. Zobacz ile lat temu gościu prawił prawdę, która sprawdzała się teraz i dzisiaj jest jakże aktualna. Wyjdź z tej bańki i iluzji swoich przekonań na temat związków, relacji, na temat swojej aktualnej partnerki. Za rok, za dwa - zobaczysz jak potrafi być piękne życie.
- 93 replies
-
- 16
-
-
-
-
Tutaj tego raczej tak się nie postrzega, to wymiana poglądów i próba zrozumienia jak działają kobiety. Raczej jak ktoś mówi, że szuka rozwiązania, to ma większy szacun, a nie opinię outsidera. Jestem przekonany, że jakbyś pogadał z kumplami, to większość miałaby podobne problemy. Łoooooo panie. Tutaj to mi łeb rozje$bałeś. Sorki za wulgaryzmy, ale tego się nie spodziwałem. Zatem napiszę, co mi do głosy przyszło, zanim doszedłem do tego akapitu: nie dajesz jej emocji. Okej, wygląd, podejście itp. masz ale jesteś dla niej przewidywalny. JEST CIEBIE PEWNA. A to według mnie jeden z największych powodów jeśli chodzi o zainteresowanie partnerki, a raczej braku. A po tym akapicie, że Cię zostawiła - moje zdanie jest takie: It's over. Dla mnie takie coś jest nieakceptowalne, jesteś w dupie że tak kolokwialnie napiszę. Ja to widzę jak "monkey branching", nowa gałąź się zesrała. Dostała to czego chciała, emocji, ostrego rżnięcia, ale zabrakło jakiejś tam stabilności. Dzisiaj jesteś jej opcją zapasową, bezpieczną i pewną. Dajesz zasoby, dbasz o nią, ale jak tylko znajdzie jakąś lepszą gałąź... znowu dostaniesz sierpowy, prawo Briffaulta się kłania: Determinizm samicy: Samica decyduje o doborze partnera i kształcie relacji. Funkcja samca: Samiec jest akceptowany jedynie w przypadku, gdy jego obecność niesie wymierne korzyści dla samicy (np. ochrona, zasoby). Brak korzyści: W przypadku braku korzyści dla samicy, relacja nie zostaje nawiązana lub utrzymana Obejrzyj jeszcze raz Musisz Wiedzieć - klik. Jakbyś chciał rozpalić w niej jakieś pożądanie, to wystarczy, że umówisz się z koleżanką z pracy, na siłowni kogoś poznasz, wrzucisz na sociale jakąś fotkę z paczką znajomych, wśród których będzie atrakcyjna dziewczyna której ona nie zna. Musisz zasugerować swojej partnerce, że są Tobą zainteresowane inne samice, tu się rozchodzi o społeczny dowód słuszności. Musisz w rozmowach zostawić niedpowiedzenia, ona musi analizować i zastanawiać się jak jest naprawdę. Swoją drogą mam wrażenie, że jesteś takim nice guy, nadskakujesz jej, dbasz o nią za bardzo, takie 'simpienie' w związku. Uwierz mi, że nie jest to męskie i laski po jakimś czasie niestety uważają Ciebie za słabą (podległą) jednostkę. Tak czy siak - współczuję, bo tkwisz w czymś, co według mnie nie ma już racji bytu. Są jakieś szanse, ale ja z własnego doświadczenia bym odpuścił. Boisz się wyjść ze strefy własnego komfortu i pewnie myślisz, co jeśli to ta jedyna (XD), że nie znajdziesz lepszej. Już o tym tutaj pisałem, też takie miałem obawy i wiesz co? Znalazłem następną (dużo lepszą) i jeszcze następną (też lepszą)...
- 93 replies
-
- 20
-
-