Jump to content

Główny_Inżynier

Użytkownik
  • Content Count

    52
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

21 Świetna

About Główny_Inżynier

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Byłem na tych portalach przez kilka lat. Szukałem też w różnych miejscach publicznych, ale bezskutecznie. To w dzisiejszych czasach nie jest takie proste. Spotkałem naprawdę różne kobiety, od szukających tatusiów, materialistki czy manipulatorki. Mogę wspomnieć kilka naprawdę chujowych i przypadkowych akcji z nimi, ale po co. Na razie zeszliśmy się, przyjechała do mnie do pracy, żeby się dogadać. Zobaczyła, że nie czuje się winny za to co się wydarzyło, to zaczęła przepraszać. Dla mnie kluczowe są najbliższe 3 miesiące, gdzie będziemy razem wychowywali i łożyli na dziecko. C
  2. Mam nagraną rozmowę, ale nie całą. Jest na szczęście fragment, jak dramatyzuje, że zadzwoni na policję. Gdy zapytałem się jej co Ci zrobiłem, powiedziała że doprowadziłem ją do takiego stanu czyli wkurwa. Przetrzymałem ją parę dni bez kontaktu i zaczęła się sraka u niej. Zaczęła wypisywać, przepraszać etc. Przyjechała do pracy mojej nawet. Na początku udawała głupią, że o co my się pokłóciliśmy, próbowała zwalić wine na mnie, ale się jej nie dałem. Przeprosiła mnie, obiecała poprawę, zwaliła winę na hormony. Generalnie nie ufam jej.i wiem, że to tylko pierdolenie Niby powie
  3. Od ostatniego wpisu minęły dwa miesiące. Nie pisałem, bo nikt też nie odpisał na ostatni mail. Co wydarzyło sie ciekawego? Postawiłem jej konkretną ramę. W zamian za to w niedziele, jak wracaliśmy z wyjazdu zaczęła opowiadać o tym jak z byłym baraszkowała (kiedyś), że ona mnie nie kocha, oszukiwała się i oszukała mnie i żebym dał spokój. Słuchałem tego bełkotu, z którego nic i taki nie rozumiałem. Następnego dnia wróciłem do domu. Zjadłem obiad i siedzę, nie rozmawiam z nią. Ona próbuje zagadać jakimiś pierdami. W końcu zaczął się temat główny. W dużym skrócie -
  4. Minęło trochę czasu. Co udało mi się zyskać? W sumie niewiele. Przestała umieszczać zdjęcia psiura w necie i na grupach, co mnie wkurzało strasznie. Zaczęła się liczyć bardziej z moim zdaniem, bo nie wymyśla już ustaleń z mamą, gdy jestem w pracy. Jak dotąd nie szantażowała mnie wyrzuceniem z mieszkania, choć raz się pokłóciliśmy. Co dalej leży? Codziennie się widuje z tym siersciuchem mimo zapewnień, że tego nie robi. Jednak podejrzewam, że nie jest to jej inicjatywa, tylko jej mamuśka go narzuca. Nie byłoby może w tym nic dziwnego gdyby nie to, że ona wprost mówi, że
  5. @FraterPerdurabo ale zrobiłeś mi dzień. Zaraz zobaczę tą stronę. Do tej pory wystawiałem rachunek, jednak dochód nie mógł przekroczyć 1500 zł (połowa minimalnego wynagrodzenia brt miesięcznie). Gdybym przekroczył to miałbym obowiązek założenia działalności, a u mnie to jest naprawdę dość okazjonalnie. Dzięki wszystkim.
  6. Miałem trochę oszczędności, ale jak mi rata dobiła do 1500 i tylko 100 zł kapitału to zacząłem nadpłacać czym się da. @Piter_1982 zapomniałem napisać, że często jak ktoś dzwonił to pytał się czy fakturę wystawiam. Z tymi przepisami to jak najbardziej ciekawy kierunek. Mam mniej więcej ogarnięte jak przeprowadzić odbiór stacji transformatorowej i proces podpisania umowy, może w tym kierunku powinien zacząć się też ogłaszać. U mnie w okolicy jako takich firm nie ma, bo to Zagłębie miedziowe😁 @Spokojnie ja właśnie nie mogę tego pierwszego zlecenia
  7. Niedawno stuknęła mi 30-stka. Pracę zawodową w sektorze energetycznym zacząłem zaraz po technikum elektrycznym, w międzyczasie studia elektrotechnika, z czasem uzyskałem uprawnienia budowlane w specjalności elektrycznej ( w marcu tego roku uprawomocniły mi się), poważne inwestycje na etacie w firmie. Obecnie pracuję jako kierownik budowy w firmie budowlanej w sektorze energetycznym. O co chodzi? Czuję, że pracując na etacie doszedłem do szklanego sufitu. Nie osiągnę tu więcej nic. Ani finansowo, ani zawodowo. Chciałbym zrobić coś, co pozwoli mi wykorzystać w pełni możl
  8. Też tak uważam, dziewczyna jest skupiona na dziecku i tylko ono się dla niej liczy. Jesteś to jesteś, nie ma Cię to trudno, jest kodeks rodzinny gdzie jest napisane co się należy przy narodzinach, a później alimenty. Tylko codzienna praca i spokój może uratować. Te dda wcale nie ułatwia sprawy. Każdy dzień to walka o ten wzrost, aby odzyskać kontrolę. Tu nie może być rewolucji. Staramy się zbliżyć, będę dawał znać, co się dzieje. Rozmawiałem też na priv z użytkownikami z forum. Mogliśmy też szerzej i szczerze pogadać. Wydaje się, że fakt dziewczyna ma przewagę, ale nie jest jeszcze
  9. Gdyby nie dziecko to decyzja byłaby wiadoma. Zaniedbałem parę tematów, przeoczyłem czy też nie dostrzegłem różnych znaków Dziś muszę dzień w dzień budować swoją pozycję, stawiać ramę, a jednocześnie być wyrachowanym. To będzie gra w szachy level expert bez możliwości cofnięcia ruchu, ale z możliwością podpowiedzi na szczęście.
  10. Teraz stara się mnie wykoleić. Szuka, czego się dowalić i w ogóle. Tekst, a jakbyśmy się rozstali to szukałbyś następnej dziewczyny? Ja mówię tak, szukałbym i wiedziałbym na co uważać. Od razu zmiana tematu. Teraz to tylko wyrachowanie i chłodna kalkulacja. Uznała, że jesteśmy tylko rodzicami dziecka.
  11. Trochę by posiedziała, trochę weekendów zarwała, a potem by się uspokoiło....
  12. Czasem tak jest, że się pojawia sytuacja, że jakby sie człowiek nie obrócił to dupa z tyłu. Przeczekam to, będę obserwował, robił swoje, a potem się okaże, co dalej. Ślub nie wchodzi w grę, bo to przede wszystkim byłaby farsa....powiedzieć przysięgam Ci tere fere, a tak naprawdę składam przysięgę psu jej matki. Z tym, że przy rozwodzie istnieje szansa, że będzie orzeknięcie o jej winie, ale to duże ryzyko. Ten będzie żył dłuuuugo i szczęśliwie.... 0 stresów, karma, smakołyki, głaskanie, dogadzanie. Jedyne co ma nie tak, to słabe stawy. Urodzi
  13. Pragnąłem dziecka i wiem, że jeżeli ono zostanie w tym chorym układzie matka-Babka-pies i inne baśniowe stwory, to są małe szanse, ze będzie normalne.
  14. Z tą matką to są moje domysły. Nie jestem pewny na 100 %, ale tak się domyślam. Są takie a nie inne znaki ku temu. Ona już czuje ten ból starości, samotności, dlatego tego pieska tak trzyma i chce córeczkę ściągnąć. Nie patrzy sie, że ona będzie nieszczęśliwa, a dziecko będzie emocjonalnie skrzywdzone. Na początek tyle, nie chce, żeby dziecko się wychowywało samo.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.