Jump to content

catwoman

Samice
  • Content Count

    598
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

608 Świetna

2 Followers

About catwoman

  • Rank
    Plutonowy

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

3,078 profile views
  1. @maggienovak doceniam szczerość i świadomość własnych ułomności, to rzadkie cechy. Masz 26 lat, więc na szczęście na dzieci jest jeszcze trochę czasu... wiem jednak jaki to dół gdy Twoje marzenia spełniają się komuś innemu. W temacie dzieci też nie chciałam czekać... trochę jednak musiałam. Suma summarum rodziłam w wieku 29 i 31 lat, a jednak daleko mi do tytułu "najstarszej matki w klasie" Jeśli zarabiasz minimalne wynagrodzenie to może czas zmienić pracę? Nie wiem jakie masz kwalifikacje, ale rynek otworzył się na pracę zdalną i dzięki temu nie jesteś w żaden sposób
  2. To samo pomyślałam Po urodzeniu ważyłam trochę ponad 3kg, ale nie wiem ile dokładnie, nie zapadła mi w pamięci ta informacja. Z ciekawostek - przyszłam na świat przez poród pośladkowy, kiedyś nie było to wskazaniem do cesarki i mama trochę się musiała pomęczyć... Moja starsza córka również nie była obrócona główką w dół, co było wskazaniem do CC.
  3. Szczerze to nie do końca rozumiem emocje wokół tego tematu. O ile dobrze pamiętam był kiedyś temat o grzechach głównych polskich mężczyzn, teraz jest o kobietach... z resztą, nawet gdyby nie było takiego tematu... To, że "większość Polek" jest taka, sraka i owaka nic nie mówi o mnie. To, że ktoś napisze że Polki "chujowo gotujo" nie znaczy, że moja kuchnia jest słaba (jest OK, ale bez uniesień). To, że ktoś napisze, że Polki karmią dzieci syfem nic nie mówi o mnie. Jeśli ktoś napisze, że się nie myją to też nic nie mówi o mnie. Po pierwsze każdy z nas obraca się w jakiej
  4. Ależ ja się żadnym heroizmem nie szczycę. Dobro w życiu przyszło do mnie zarówno ze strony kobiet jak i mężczyzn, niekiedy zarówno dobro jak i zło szło od tej samej osoby. Odnoszę wrażenie, że starasz się dopasować to co tutaj przeczytałeś do swoich poglądów i "jeśli teoria nie zgadza się z faktami, tym gorzej dla faktów".
  5. @Iceman84PL mając na uwadze post założyciela, o tym właśnie miał być ten temat, nic więc dziwnego, że dziewczyny o takich gestach pisały. Gesty wobec znajomych mężczyzn (nie uzwględniam gestów wobec męża😞 -pożyczanie kasy -chronienie komuś dupy w zeznaniach na policji -odwożenie nawalonych kumpli do domów -jakieś drobne przysługi typu sesja zdjęciowa ukochanego psa -zajmowanie się synem kolegi gdy był jego "tydzień", przedszkole miało przerwę wakacyjną a znajomy musiał iść do roboty -podczas festiwalu wyszłam z synem znajomego z koncertu bo młody mi
  6. @Iceman84PL temat jest o gestach wobec OBCYCH mężczyzn. Jakich innych działań się spodziewałeś? Zaoferowanie bezdomnemu noclegu u siebie?
  7. Pierwsze lata są rzeczywiście intensywne, ale ja nigdy nie miałam rozkmin typu "po co mi to było". Jednak tuż po urodzeniu drugiej córki miewałam myśli, że może trochę za bardzo pospieszyliśmy się z rodzeństwem dla starszej... Noworodek przy 2-latku to było spore wyzwanie. Teraz jednak cieszę się, że dziewczyny są blisko (w tym roku skończą 6 i 4 lata), razem się bawią i dokazują. Inna sprawa, że pomimo dwójki dzieci nadal mam życie poza nimi. Wiadomo, nie ruszę w trasę po Europie za Rammsteinem, ale wciąż kilka koncertów w roku udaje mi się zaliczyć Zdecydowanie bardziej w t
  8. Brwi robione przestarzałą techniką faktycznie wyglądają jak narysowane markerem, do tego po jakimś czasie zmieniają kolor i wyglądają słabo. Podobnie gdy brwi mają po prostu zbyt nasycony kolor lub kraykaturalnie wygięty łuk. Jeśli jednak linergistka ma odpowiadające nam poczucie estetyki to efekt może być subtelny i naturalny. Zdecydowałam się w ubiegłe lato na makijaż permanentny brwi i to były najlepiej wydane na siebie pieniądze w tamtym roku. Wcześniej miałam naturalne brwi, niestety kszałt słaby bo w załamaniu łuku brwi rosły "pod górę". Nie wiedziałam nigdy co z tym robić przy maki
  9. @Lalkafajnie, że Wam się wszystko układa. Ta pandemia sprawiła, że rodzice nie posyłają już zakatarzonych i kaszlących dzieci do przedszkoli i żłobków, więc może córka nie będzie się zarażać tak jak moja. U nas była miazga, zanim córa poszła do żłobka ani razu nie miała nawet kataru, a w żłobku masakra. Nie pomagał jej na pewno fakt, że jest wcześniakiem. Przyznam jednak, że cora lubiła chodzić do żłobka, za dużo się co prawda nie nachodziła (łącznie cztery tygodnie) i chyba ja bardziej to przeżywałam niż ona. Fajnie, że możesz wynosić jedzenie z pracy, to duża wartość dodan
  10. Z męskich wakacyjnych "outfitów" odrzuca mnie tylko goła klata w miejscu innym niż plaża. Niezależnie od tego czy jest to mięsień piwny czy kaloryfer.
  11. Ciekawa jestem jak to wyjdzie w praktyce Ja przy pierwszym dziecku wróciłam do pracy gdy starsza córka miała 15 miesięcy. Wydawało mi się, że dobrze mi zrobi "wyjście do ludzi". Tjaaa... Przemyślenia w pracy miałam takie, że "ja pie$&olę, zajmuję się cudzymi dziećmi a moje własne siedzi w domu z opiekunką". Przed dzieckiem byłam zaangażowanym pracownikiem, nie liczyłam czasu spędzanego w pracy. Po powrocie z macierzyńskiego robiłam minimum i od razu po pracy biegłam do domu. Opiekunkę mieliśmy super (mama mojej koleżanki, zajmowała się córką lepiej niż babcia), ale ja c
  12. @Amperka na razie nie dostarczono mi jeszcze komputera służbowego, zatem ciężko nazwać to pracą. Wczoraj podczas szkolenia BHP (online na prywatnym kompie) pucowałam lodówkę Żeby zrobić cokolwiek innego muszę mieć służbowego kompa, zatem korzystam z tego, że go nie mam 😉
  13. @Amperka mam podobne przemyślenia. Również bywało u nas w rodzinie różnie z kasą i pamiętam, że jak poszłam do pierwszej pracy i dostałam 1600zł na rękę to było "ja pier$^&olę, żyję jak król!" Bo jak potrzebowałam nowe buty to po prostu sobie je kupowałam. Wcześniej jak mi zimowe przeciekały to nakładałam worki na skarpety (sic!) i śmigałam. Bardzo doceniam dzisiejszy komfort finansowy i fakt, że tematu pieniędzy właściwie w naszym domu nie ma, jeśli zmieniam pracę by zarabiać więcej to dlatego, że chcę, a nie dlatego że muszę. Co do wychowania dzieci w tym duchu - pełna zgoda, choć
  14. @nowy00 branża IT Home office od początku ze względu na pandemię, normalnie musiałabym przez 3 pierwsze miesiące chodzić do biura. Fakt, znacznie zmniejszy się ilość wolnego, z drugiej strony to jest praca od-do i odpadnie mi wieczorne przygotowywanie się do zajęć, wymyślanie, drukowanie, laminowane pomocy itp. A i urlop wezmę kiedy będę chciała i np. koncert Rammstein w środku tygodnia na drugim końcu Polski nie będzie problemem Tym nie mniej obawy mam wielkie i kto wie co przyniosą najbliższe tygodnie, być może z podkulonym ogonem wrócę do szkoły
  15. Do tej pory pracowałam jako nauczyciel za zawrotne 3k na rękę (licząc stałe nadgodziny). Właśnie zaczynam pracę w korpo i będę startować z pensji 4k na rękę, ale szczerze mówiąc nie wiem czy jest to dobry ruch. Oczywiście możliwości finansowe o wiele większe niż w szkole, gdzie 4k zarabiałabym za minimum 6 lat i raczej już bez szans na więcej. Z drugiej strony w szkole jest mniej godzin, można dzieciaki odebrać o normalnej porze z przedszkola, wolne wakacje itp. Praca w korpo za to w domu, odpadają dojazdy, więc też jest szansa, że jakoś da się to pogodzić z życiem rodzinnym. Jednak wizja
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.