Jump to content

catwoman

Samice
  • Content Count

    604
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

628 Świetna

2 Followers

About catwoman

  • Rank
    Sierżant

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

3,269 profile views
  1. Szczepiłam się Astrą Zenecą, jak wówczas większość nauczycieli. Boostera nie przyjmowałam. O wątpliwości związane ze szczepionką pytałam dwóch lekarzy, zanim wybrałam się do punktu szczepień. Ale dla pewności zapytałam jeszcze ratownika(?) robiącego wywiad przed szczepieniem. Trzeciej dawki nie zamierzam przyjąć, nie jestem w grupie ryzyka, pracuję z domu i co za tym idzie mam ograniczony kontakt z ludźmi.
  2. Ja mężowi zawsze dziękuję za naprawy wykonane w domu. Często jeszcze nakręcam córeczki i wtedy już w ogóle słyszy, że jest superbohaterem. Mówię tak dla niego, ale także dla córek. Myślę, że to wpływa również na ich samoocenę, że ich tata to jest supergościem, który wszystko potrafi naprawić. Uważam, że kastrowanie faceta przy innych ludziach bardziej świadczy o kobiecie niż o facecie. No bo skoro on jest taką cipą, to jaką ona ma wartość, że wybrała go na męża i ojca swoich dzieci? Mąż również często dziękuje mi za pyszny obiad. Oczywiście zdarzają się zgrzyty
  3. Nie jestem dobra w rękodzieło, jedyne ozdoby hand-made w naszym mieszkaniu to te robione przez córki Tym nie mniej świąteczny klimat musi być i ozdoby się pojawiły. Dzieciaki oczywiście podjarane każdą pierdółką, ja też lubię na nie patrzeć
  4. Myślę, że to po prostu przesyt. Koleżanka zapewne się zaangażowała, częściej niż Ty inicjuje kontakt, wychodzi z inicjatywą. A Ty podskórnie czujesz się do tego przymuszany... a człowiek z natury nie lubi być zmuszany i przed tym ucieka. Pożądanie karmi się tajemnicą, niedopowiedzeniem i tęsknotą. Teraz już tego nie ma, do tego panna zaczyna Cię osaczać. Zapewne gdyby była badziej niedostępna to bardziej by Ci się nie chciało. Gierki nie wzięły się znikąd, taka nasza ludzka natura. Chcemy tego co niedostępne, a jeśli coś nam łatwo przychodzi to nie doceniamy tego.
  5. @maggienovak doceniam szczerość i świadomość własnych ułomności, to rzadkie cechy. Masz 26 lat, więc na szczęście na dzieci jest jeszcze trochę czasu... wiem jednak jaki to dół gdy Twoje marzenia spełniają się komuś innemu. W temacie dzieci też nie chciałam czekać... trochę jednak musiałam. Suma summarum rodziłam w wieku 29 i 31 lat, a jednak daleko mi do tytułu "najstarszej matki w klasie" Jeśli zarabiasz minimalne wynagrodzenie to może czas zmienić pracę? Nie wiem jakie masz kwalifikacje, ale rynek otworzył się na pracę zdalną i dzięki temu nie jesteś w żaden sposób
  6. To samo pomyślałam Po urodzeniu ważyłam trochę ponad 3kg, ale nie wiem ile dokładnie, nie zapadła mi w pamięci ta informacja. Z ciekawostek - przyszłam na świat przez poród pośladkowy, kiedyś nie było to wskazaniem do cesarki i mama trochę się musiała pomęczyć... Moja starsza córka również nie była obrócona główką w dół, co było wskazaniem do CC.
  7. Szczerze to nie do końca rozumiem emocje wokół tego tematu. O ile dobrze pamiętam był kiedyś temat o grzechach głównych polskich mężczyzn, teraz jest o kobietach... z resztą, nawet gdyby nie było takiego tematu... To, że "większość Polek" jest taka, sraka i owaka nic nie mówi o mnie. To, że ktoś napisze że Polki "chujowo gotujo" nie znaczy, że moja kuchnia jest słaba (jest OK, ale bez uniesień). To, że ktoś napisze, że Polki karmią dzieci syfem nic nie mówi o mnie. Jeśli ktoś napisze, że się nie myją to też nic nie mówi o mnie. Po pierwsze każdy z nas obraca się w jakiej
  8. Ależ ja się żadnym heroizmem nie szczycę. Dobro w życiu przyszło do mnie zarówno ze strony kobiet jak i mężczyzn, niekiedy zarówno dobro jak i zło szło od tej samej osoby. Odnoszę wrażenie, że starasz się dopasować to co tutaj przeczytałeś do swoich poglądów i "jeśli teoria nie zgadza się z faktami, tym gorzej dla faktów".
  9. @Iceman84PL mając na uwadze post założyciela, o tym właśnie miał być ten temat, nic więc dziwnego, że dziewczyny o takich gestach pisały. Gesty wobec znajomych mężczyzn (nie uzwględniam gestów wobec męża😞 -pożyczanie kasy -chronienie komuś dupy w zeznaniach na policji -odwożenie nawalonych kumpli do domów -jakieś drobne przysługi typu sesja zdjęciowa ukochanego psa -zajmowanie się synem kolegi gdy był jego "tydzień", przedszkole miało przerwę wakacyjną a znajomy musiał iść do roboty -podczas festiwalu wyszłam z synem znajomego z koncertu bo młody mi
  10. @Iceman84PL temat jest o gestach wobec OBCYCH mężczyzn. Jakich innych działań się spodziewałeś? Zaoferowanie bezdomnemu noclegu u siebie?
  11. Pierwsze lata są rzeczywiście intensywne, ale ja nigdy nie miałam rozkmin typu "po co mi to było". Jednak tuż po urodzeniu drugiej córki miewałam myśli, że może trochę za bardzo pospieszyliśmy się z rodzeństwem dla starszej... Noworodek przy 2-latku to było spore wyzwanie. Teraz jednak cieszę się, że dziewczyny są blisko (w tym roku skończą 6 i 4 lata), razem się bawią i dokazują. Inna sprawa, że pomimo dwójki dzieci nadal mam życie poza nimi. Wiadomo, nie ruszę w trasę po Europie za Rammsteinem, ale wciąż kilka koncertów w roku udaje mi się zaliczyć Zdecydowanie bardziej w t
  12. Brwi robione przestarzałą techniką faktycznie wyglądają jak narysowane markerem, do tego po jakimś czasie zmieniają kolor i wyglądają słabo. Podobnie gdy brwi mają po prostu zbyt nasycony kolor lub kraykaturalnie wygięty łuk. Jeśli jednak linergistka ma odpowiadające nam poczucie estetyki to efekt może być subtelny i naturalny. Zdecydowałam się w ubiegłe lato na makijaż permanentny brwi i to były najlepiej wydane na siebie pieniądze w tamtym roku. Wcześniej miałam naturalne brwi, niestety kszałt słaby bo w załamaniu łuku brwi rosły "pod górę". Nie wiedziałam nigdy co z tym robić przy maki
  13. @Lalkafajnie, że Wam się wszystko układa. Ta pandemia sprawiła, że rodzice nie posyłają już zakatarzonych i kaszlących dzieci do przedszkoli i żłobków, więc może córka nie będzie się zarażać tak jak moja. U nas była miazga, zanim córa poszła do żłobka ani razu nie miała nawet kataru, a w żłobku masakra. Nie pomagał jej na pewno fakt, że jest wcześniakiem. Przyznam jednak, że cora lubiła chodzić do żłobka, za dużo się co prawda nie nachodziła (łącznie cztery tygodnie) i chyba ja bardziej to przeżywałam niż ona. Fajnie, że możesz wynosić jedzenie z pracy, to duża wartość dodan
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.