Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

nieidealny świat

Starszy Użytkownik
  • Ilość treści

    286
  • Donations

    100,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

904 Świetna

1 obserwujący

O nieidealny świat

  • Ranga
    Starszy Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

3729 wyświetleń profilu
  1. nieidealny świat

    Zawłaszczanie, pranie mózgu

    Tak tylko gwoli ścisłości - jestem w długoletnim, stałym i jak najbardziej funkcjonalnym związku Ahh ten ukryty cham-romantyk we mnie Związek ten opiera się na tym, że i ja i ona jesteśmy jego podmiotem, a nie przedmiotem Ja po prostu robię to co powinien facet robić, trzymam ster i panuje nad jej emocjonalnym gównem. Nie zamykam jej w złotej klatce, wypasa się swobodnie. Zasady zostały ustalone na samym początku. Granice wyrysowane. Konsekwencje są znane i nieuniknione. Tylko tyle Moja partnerka raczej ułomna nie jest skoro wyuczyła się sama (dzięki mojej delikatnej i wcale nietaktownej "sugestii", oraz motywacji) nowego zawodu tak skutecznie, że na rozmowie kwalifikacyjnej pokonała ponad 20 osób z kwitkami takich uczelni jak np. Manchester Business School A to ludki z kredytami studenckimi na 30k gbp każda Zapewniam, że zarabia teraz zapewne więcej niż 90% użytkowników tego forum To do tych co to twierdzą, że nie da się powiedzieć kobiecie że jak się nie podoba to "wypierdalaj". Jeśli kobiecie, która naprawdę Cię kocha (albo tak sądzi) wskażesz drzwi, to za chiny ludowe przez nie nie wyjdzie. I wcale nie chodzi o to by wychodziła, tylko oto, że istnieją konsekwencje, które mogą zostać urealnione i wyegzekwowane. Teoretykom podziękuję za dyskusję, jestem praktykiem. Bez odbioru.
  2. nieidealny świat

    Zawłaszczanie, pranie mózgu

    Oczywiście że ip będzie inne. NordVPN kosztuje niecałe 3 dolce za miesiąc i masz ponad 1000 ip do wyboru Z kogo ty chcesz robić idiotę? Może nawet skorzystałeś z mojego polecenia tej firmy na tym forum Pragnę również delikatnie zauważyć, że ja się do Ciebie personalnie w żadnym miejscu nie przyczepiłem, ty za to bardzo mocno przeżywasz fakt że w ogóle oddycham Prawda, że to boli jak chcesz sprowokować reakcję a dostajesz śmiech? Jeszcze raz życzę wszystkiego dobrego, ale nie zamierzam się już odnosić do czegokolwiek co z siebie wyrzygasz na mój temat
  3. nieidealny świat

    Zawłaszczanie, pranie mózgu

    Panowie. Ja ten post widziałem minutę po dodaniu. Czemu nie zaszczyciłem @kozlowski odpowiedzią? Bo na moje to urażony kolega @dyletant który po braku argumentów merytorycznych w tym wątku: "Wysrał" się na mnie w ten sposób, jak zwykle przekręcając co napisałem: 10 minut później powstało konto @kozlowski które się przywitało i od razu 15 minut później dodało obszerny post jadący po mnie Same przypadki. Kolego @dyletant przepraszam że uraziłem Twoją dumę. Nie chciałem by Twój wewnętrzny biały rycerz poczuł się taki niepewny. Jeśli potrzebujesz czułości mogę Cię przytulić. Swoją drogą styl pisania pana @kozlowski jak i @dyletant bardzo przypomina mi wpisy pewnego frustrata, z pewnego bloga jadącego po @Marek Kotoński. Aaale, może ja mam urojenia Miłego dnia wszystkim życzę, dziś nie mam tyle czasu co wczoraj by odbijać piłeczkę, wierzę że sami dacie radę i nie dacie zrobić kurwy z logiki
  4. nieidealny świat

    Wiele pokus ..

    Dobra odpisze ostatni raz, bo pisałem to już tyle razy, że mnie to nudzi. Rżnąłem często dupy i wiesz co? One się w klubie nie chwaliły, że kogoś mają, a ja nie bylem zainteresowany rozmową żeby to ustalać. Potrafisz objąć to umysłem? Druga kwestia. Jeśli dupa mi się wystawiała a ja byłem zainteresowany - to brałem. Traktuję ludzi których spotykam jak dorosłych, nie będę za nich myśleć i za nich podejmował decyzje. Nawet jeśli kogoś miała to szczerze gówno mnie to wtedy obchodziło, ja się ustawiałem na ruchanie a nie na rozmowę o życiowych planach. Jej sprawy to jej sprawy, nic mi do tego co i komu obiecywała i czy w ogóle. Volenti non fit injuria Chcącemu nie dzieje się krzywda. Ale ja też byłem młody i też miałem takie zasady i też kiedyś polerowałem zbroję I wiesz co? Masa energii psu w dupę Teraz będzie osobiście, więc odnosić się do tego proszę grzecznie. Dawno temu kolega "najlepszy ziomeczek" wyruchał mi kobietę i co myślisz, że poleciałem go bić? W pierwszej chwili chciałem. Bardzo chciałem, ale że od dzieciaka walczyłem ze swoją agresją (ojciec furiat), wiedziałem że jeśli na niego ruszę z pięściami, to znając siebie i swoje wyskoki, nie przestanę dopóki nie będę mu skakać po głowie i napierdalać łbem o krawężnik Zabiłbym go. Zakończyłbym i jego życie, tym samym kończąc swoje i wyrzucając wszelkie ambicje i plany do śmietnika. Wiesz jakiej samokontroli to ode mnie wtedy wymagało? Potrafisz sobie to w ogóle wyobrazić? POJĘCIA nie masz W podstawówce dostałem nagrodę za "pracę nad własnym charakterem", bo jak ktoś powiedział mi że jestem głupi to nauczyłem się odpowiadać "ty też" zamiast napierdalać kolegę krzesłem - taki miałem background. Ten dzień więc był dla mnie dniem poważnej próby - czy potrafię zapanować nad sobą. Czy potrafię przezwyciężyć tego nieobliczalnego demona we mnie. Do konfrontacji doszło szybko, był ze mną jeden z kolegów, wielki chłop, który przed całą sprawą powiedział mi tylko z przerażeniem w oczach widząc jak mną telepie adrenalina "ja cię nie proszę żebyś był spokojny, tylko względnie spokojny". On tam był, żebym chłopaka nie zatłukł. Wygrałem Tak naprawdę cała ta sytuacja i fakt, że zachowałem w miarę zimną krew - było dla mnie najlepszym na świecie doświadczeniem. Nigdy wcześniej nie podejrzewałem siebie o tyle siły, by powstrzymać taką falę buzującej we mnie agresji. To wydarzenie zmieniło mnie i moje życie na zawsze. Zupełnie jakbym umarł i urodził się na nowo. Nie zrozumiesz tego, nawet tego nie oczekuję. Ale tego dnia uwierzyłem. Uwierzyłem, że wszystko jest możliwe, bowiem oto powstrzymałem swoją złość. Zapanowałem nad gniewem. I pierwszy raz w życiu robiąc to, nie przekierowałem tej energii. Nie zmasakrowałem swoich pieści napierdalając w skrzynkę elektryczną czy gazową, nie rozpierdoliłem z buta ogrodzenia, nie wyjebałem pierwszej napotkanej osobie. To co Tobie może wydać się chuj nie osiągnięciem, dla mnie było czymś wcześniej nieosiągalnym i wręcz niemożliwym. Sprawę ogarnąłem tak, że podsumowałem naszą znajomość i wyszedł straszny deficyt po jego stronie. Zakończyłem szorstko znajomość, idiota w jednej chwili stracił wszystkich znajomych, bo kto mu zaufa skoro odjebał taki numer mi - "najlepszemu" Pannie przewidziałem przyszłość i życzyłem powodzenia na nowej drodze życia Z uśmiechem na ustach Dwa lata później po nocce w klubie, w którym to zdawało mi się, że mi tego wieczoru mignęła - dostałem od niej o 5 rano sms złożony z 10, że miałem racje, że on ją bił, obwiniał o utratę przyjaciół, zdradzał, ćpał, zapijał się do nieprzytomności i inne pierdololo oraz oczywiście chciała się spotkać i pogadać Odpisałem, że przecież dokładnie to jej powiedziałem 2 lata temu i radośnie kazałem spierdalać Panna się z nim później rozstała, odezwała się do mnie ostatnio, pogadaliśmy jak życie, wyszła za mąż, spełnia się w roli matki, przyjemna rozmowa Z nim dziś też bym mógł normalnie pogadać czy wypić piwo i całkiem szczerze życzyć mu wszystkiego dobrego, ale to się nie zdarzy, zmienił miasto po tamtej akcji, a ja w międzyczasie zmieniłem kraj - raczej na siebie nie wpadniemy Ale kto wie Najczęściej miałem stały układ a panna w tym czasie szukała miłości Często układ trwał i po znalezieniu tej miłości a zdarzyło się, że i dłużej niż miłość W sumie w takim wypadku to ja byłem zdradzany? Liczy się? Słuchaj, jak na Ciebie spojrzę i zobaczę że jesteś ubrany jak człowiek, stoisz prosto z wypiętą klatą, nie unikasz spojrzenia, podasz mi łapę sztywniutko i jesteś normalny - innymi słowy - jesteś "gość", to bym Ci się nie wpierdalał, bo ja z zasady intencjonalnie się nie wpierdalałem a i tak miałem kolejkę. Ale, że większość facetów w Polsce to były smerfy ciamajdy albo osiłki... Dupy same przychodziły Mów za siebie. A ty kim, humanoidem? Żresz, srasz, pieprzysz się, przedłużasz gatunek. Moralnej wyższości tak nie zbudujesz Ale na swoich, jakoś mocniej się zapamiętuje, co? A czym jest sumienie? Czemu czujesz się źle po jednych rzeczach a dobrze po innych? Na czym bazujesz ocenę dobra i zła? Czyżby na regułkach, które Ci wtłoczono a ty bezwiednie je w podświadomości egzekwujesz? To pytania retoryczne - tak dla jasności. Tak chybiasz, że aż zabawnie to czytać. Alkoholu nie piję prawie od 5 lat z wyłączeniem swoich urodzin. A substancje odurzające zostawiłem za sobą w klubach. I spróbowałem ich zapewne znacznie więcej niż ty znasz nazw Wszystko jest dla ludzi jak się nie jest debilem. A jak się jest.. no cóż, selekcja naturalna. Wiesz, gdyby mnie obchodziło Twoje zdanie na mój temat to może nawet poczytałbym Twoją psychoanalizę, ale że zasadniczo opinie innych ludzi zbytnio nie zaprzątają mojej głowy, możesz sobie oszczędzić jej sporządzanie Ale weź zrozum, że ja wam wszystkim życzę jak najlepiej. Niech każdy z was żyje tak jak mu wygodnie, a z kranów niech wam się leje dżony łolker. Nacisnąłem na Vladzia żeby zakumał, że może trochę za wąsko widzi Poza tym nie lubię otwartej pogardy bo mnie to mierzwi Możemy się fundamentalnie nie zgadzać na wszystkie tematy ale szanujmy się. Ale. Żeby szacunek uzyskać trzeba go najpierw okazać, zaczynając od pogardy i "plucia w ryj" - wybacz, pragnę stwierdzić, że i tak byłem dość wyrozumiały i starałem się jednak podejść do problemu raczej dydaktycznie pomimo dość personalnych zagrywek I jak, poczułeś jak dochodzę? Zachlapałem Ci monitor? Zasadniczo panowie ja was wszystkich rozumiem, wiem skąd "wychodzicie" bo sam dawno temu byłem +- w tym samym punkcie z mniej lub bardziej zbliżonymi zasadami. Moje życie zweryfikowało dość mocno, że prócz białego i czarnego jest też pełne spektrum szarości, i choć tutaj na tym forum rady najczęściej udzielam zero-jedynkowe, robię to dostosowując się do poziomu i rozumowania rozmówcy Dlatego też moje posty w świeżakowni jak by się komuś chciało czytać, przytaczajcie tylko w kontekście konkretnych problemów, konkretnych ludzi. Bo dostawali ode mnie to co uważałem, że powinni byli "dostać" w celach dydaktycznych. I dlatego dla wszystkich was chce dobrze! Tak mi dopomóż Marek! Naprawdę panowie, no hard feelings
  5. nieidealny świat

    Wiele pokus ..

    Obeszło by się bez cytowania całej odpowiedzi. Jeśli posądzasz mnie o bycie naiwnym to zły adres Czytam z ludzi jak z otwartej książki. Naprawdę doceniam Twoją troskę, ale o mnie się nie bój, ja sygnałów ostrzegawczych nie przegapiam i reaguję natychmiast Jak często tak się dzieje bez "konsumpcji"? Ja bym obstawiał jakieś kilka procent. A co, jak zacznie flirtować z kimś i się w to wczuje, po czym stwierdzi że kocha tego kogoś? Bez konsumpcji to nie zdrada? I znów, co Ci da wściekanie, rozdzieranie szat, złość itp itd? Masa energii psu w dupę Jest jej ze mną po drodze i akceptuje moje warunki to fajnie, nie to trudno. Lepiej nich spierdala szybciej niż później, po co mam się przyzwyczajać --- Edytowałeś swoją odpowiedź więc uzupełnię swoją. Ale ja mam w dupie zasady całego świata. Mam swoje określone minimum i wokół tego operuję. Mam w poważaniu np. Twoje zasady, Twoją ocenę i cokolwiek ty sobie o tym pomyślisz Bo reagujesz impulsywnie? Napluć komuś w ryj za złamanie zasady którą ty się kierujesz? Ale to jego życie, to on musi żyć ze swoimi wyborami i to on będzie ponosić tego konsekwencje. Widzisz, ja w żadnym momencie nie pochwaliłem jego zachowania i personalnie uważam je za niesprawiedliwe wobec stałej partnerki, ale to nie mój cyrk i nie moje małpy. Nie moje sumienie. Pozdrawiam i życzę dystansu do siebie i świata
  6. nieidealny świat

    Wiele pokus ..

    A co by zmieniło brak pogodzenia się z tym? Co da rozdzieranie szat? Poczuję się lepiej jak będę wyć do księżyca i wrzeszczeć DLACZEGOOOOOO? A może powinienem pobiec z nożem do ów bolcownika i go zaciukać? To by coś zmieniło? Akceptuję to co mnie spotyka. Nigdy nie będziesz mieć na wszystko wpływu. To chyba nie czytałeś moich postów Ale spokojnie po tym co tu pokazałeś nie mam co do Ciebie wygórowanych oczekiwań - żeby nie napisać żadnych. Bo to jest nic strasznego. Trzeba być idiotą by sądzić, że wszystko jest dane raz na zawsze. Nie żyjesz w próżni, wszystko wokół Ciebie się zmienia, tak samo Ty jak i Twoja partnerka - nie koniecznie zawsze w tym samym kierunku. Oczekiwania, plany i marzenia ewoluują z czasem. Ja opieram się na partnerskiej relacji z moją kobietą. Wyrysowałem jasno granice i co grozi za ich przekroczenie, jednocześnie powtarzam jej, że jeśli w którymkolwiek momencie poczuje się w tym źle to niech mi powie, ja nie chcę jej na siłę unieszczęśliwiać, chętnie jej pomogę się spakować, wyprowadzić Oboje jesteśmy tylko ludźmi. Nie oznacza to, że gdyby chciała odejść to nic nie poczuje, ale skoro nie mam na to wpływu (bo nikogo do niczego zmuszać nie zamierzam, tak samo jak i siebie) to co innego pozostaje jak przyjąć do wiadomości? Nie mam z nią ślubu ani dzieci. Nic mi nie obiecywała a ja niczego prócz szczerości na ryj nie oczekuje Krótka piłka po prostu Nie moja wina, że znakomita większość samców z Tobą na czele nie wyobraża sobie powiedzieć kobiecie co naprawdę myśli, zamiast się ciągle umizgiwać, przymilać i grać kogoś kim nie są.
  7. nieidealny świat

    Wiele pokus ..

    Po pierwsze nie cytuj ściany tekstu, odnoś się do konkretnych fragmentów albo do całości bez cytowania. Powiedziałeś swojej kobiecie choć raz w życiu że jak ma ochotę dać dupy komuś innemu to niech da Ci znać przed a nie po? Nie? Ja tak, nie mam z tym żadnego problemu, a wszystko w myśl zasady "rób jak uważasz, uważaj jak robisz". A tak swoja drogą, myślisz że dupy, z którymi byłeś to nie były pchane przez innych? Na samym początku jak jest sporo orbiterów to i kilku równoległych bolcowników się zdarza, i co, wtedy Ci cipka smakowała? Czy jesteś jednym z tych, którzy na myśl że kto inny wcześniej schlapywał się na Twoją myszkę to dostają spazmów? Z tym się zgadzam, ale nie sądzę by receptą było więcej sfeminizowanych mężczyzn kierujących się emocjami. Zasady obowiązują między silnymi samcami. Sam sobie odpowiedz ilu jest silnych samców obserwując takich furiatów jak @Vladimir, którzy obcym ludziom bez znajomości całego obrazka już chcą pluć w ryj Ależ oczywiście, wszechświat zawsze dąży do równowagi. Ja uważam że są tutaj ludzie dorośli, świadomi mniej lub bardziej konsekwencji swoich czynów. Dla mnie zdrada oznacza tylko tyle, że i tak jest już dawno po związku, niezależnie kto zdradza Uważam, że ludzie powinni być pozytywnymi egoistami, tak długo jak nie krzywdzą innych, ale nadal jestem bardzo daleki od oceny moralnej, bo koniec końców to też "konstrukcja" społeczna a i nigdy nie znasz całej historii Każdy ma swój mózg i swoje sumienie. Ja osobiście miałem refleksje na temat niektórych swoich wyskoków w życiu. Miałem też cywilną odwagę odezwać się do ludzi, którym wyrządziłem krzywdę i przeprosić. Nie miałem też problemu by rozmawiać z ludźmi, którzy wyrządzili mi krzywdę i zaakceptować ich przeprosiny (co nie znaczy że wybaczyłem i zapomniałem jak się nazywają) Po prostu akceptuję niedoskonałość swoja i otaczających mnie ludzi. Koniec końców jesteśmy tylko zwierzętami, rozumnymi ale nadal zwierzętami. Uczymy się popełniając błędy.
  8. nieidealny świat

    Wiele pokus ..

    Tak, aktualna I to ja myślę o wymianie Na pewno słodko zmarszczyłeś nosek pisząc to ❤️
  9. nieidealny świat

    Wiele pokus ..

    Ojej, panowie! Wyjmijcie kije z dupy. ❤️ O ile nawoływania do usztywnienia "kręgosłupa" rozumiem i są nawet wskazane, to coś takiego: Budzi mój pusty śmiech. Naprawdę? Naprawdę możesz powiedzieć że rozumiesz jego sytuację? Będziesz go tak kategorycznie oceniał gdy nigdy nie byłeś nawet w pobliżu takiej sytuacji w jakiej się (na własne życzenie) znalazł? Czy fakt że podobało mu się ruchać młodszą od razu przekreśla go jako człowieka? Tak od razu? Definitywnie? Że w sensie już nic dobrego dla ludzkości z jego istnienia nie wyniknie? Co ty ćpiesz, bo to musi być strasznie mocne, skoro uzurpujesz sobie prawo do bycia wyrocznią. To stwierdzenie znacznie więcej mówi o Tobie niż o nim Komuś tu dupę bad boy wyruchał Kto wie, może to nawet byłem ja I co mi też spluniesz w ryj? Uwielbiam takich typów. Czerpię niekłamaną przyjemność doprowadzając takich furiatów jak Ty do złości i patrząc jak robią się sini z nerwów, spalają się, wrzeszczą wyzywają i machają łapami Zdradzę Ci tajemnicę. Jesteś... SŁABY. Jeśli cokolwiek wywołuje w Tobie tak skrajne emocje, że chcesz obcemu człowiekowi pluć w twarz to wybacz, dla mnie jesteś pizdą Idealnym targetem dla wyrachowanej dupy Pełna zgoda. Niby kiedy, jak wyrucha Twoją? Co to za teksty, wyhodujcie sobie jaja i szacunek do siebie, jeśli ktoś wam wyruchał dupę to zrobił wam przysługę, lepiej teraz niż 3 dzieci i krechę na 30 lat później. Na chuj wam dupa, która nie wie że jest wasza? A co do bohatera, dorosły jest - jestem przekonany że zdaje sobie sprawę z przyczynowo-skutkowości swoich działań i że konsekwencje nastąpią czy tego chce czy nie Gówno prawda Kwestia tylko tego na ile sobie pozwalasz i czy dajesz zalewać sobie mózg hormonami szczęścia. Dupy dla których byłem bad boyem bez żalu zostawiały swoich misiów i chciały być ze mną, a gdy którejś na to pozwoliłem to BARDZO pilnowała żeby mi się przypadkiem nie odwidziało Ale rozumiem, goście którzy tego nie przeżyli nie potrafią ogarnąć umysłem jak to działa. No i oczywiście kwestia tego, czy potrafisz panować nad sobą, a nie tak jak @Vladimir dajesz sobą manipulować. Jak tam Vladziu, jak Ci myszka powie, że kolega się przystawiał to w pysk go walisz bez pytania? Byłem świadkiem jak taka panna napuściła w lokalu 3 typów na swojego misia bo im nawkręcała że on tu wróci z kibla i ich wszystkich rozpierdoli. Życzę Ci Vladziu takiej panny, żebyś albo zmądrzał, albo zszedł na zawał od tego wściekania się lub skończył na oiomie jak dupa sprowokuje bójkę w której Cię połamią Nie biorę tego z dupy, kilka lat w klubach dało mi dość dobry obraz jak takie typy jak ty kończą Większość kobiet, z którymi byłem na dłużej zjadła by Cię, przeżuła i wypluła Reasumując. Nie zachowujcie się jak rozwydrzone, emocjonalne pizdy. Panować nad swoimi emocjami. I folgujcie z tą pogardą, bo to ugryzie was w dupę i nawet nie zauważycie kiedy
  10. nieidealny świat

    Wiele pokus ..

    #trudnesprawy Nieświadomie? Ja flirtuje świadomie Choćby po to by z wprawy nie wypaść a i czasem podgrzać emocje kobiecie łatwiej I co rozgrzeszenia szukasz? I co moralniaki masz? A jest? Ale masz problem. Gratulacje, jesteś facetem, masz normalny poziom testosteronu. Czy powinieneś myśleć tylko kutasem? Nie. Aspekt moralny zostawiam bo kim jestem by to oceniać Choć w znakomitej większości przypadków zdradzano ze mną a nie odwrotnie Musisz zadać sobie jedno zajebiście ważne pytanie. Czego chcesz od życia? Jak już to ustalisz to odpowiedz sobie na pytania pomocnicze: - czego chcesz od swojej aktualnej kobiety? - czy nie prościej dla spokoju ducha po prostu się z nią rozstać? - czy ta młoda siksa jest warta zachodu? - czy może zaoferować Ci coś więcej prócz zgrabnej dupy, która sflaczeje za 10-15 lat? Sprawiasz wrażenie konkretnego gościa a jednak jak przychodzi do męskich decyzji to się migasz. Albo w lewo albo w prawo, stojąc w rozkroku rozprujesz sobie jaja Przestań przed sobą udawać, że tak jak jest jest ok bo nie jest i choćby dlatego napisałeś tutaj. Wyciągnij wnioski, ustal priorytety i czego chcesz a potem to rób i bądź konsekwentny. A i jeśli masz zamiar się rozstać z dotychczasową partnerką.. Niech Cię latający potwór spaghetti broni "być szczerym" i przyznawać się do zabawy z młodszą Nikt z nas tutaj decyzji za Ciebie nie podejmie bo to Twoje życie, koniec końców to Tobie ma w nim być dobrze.
  11. Pozamiatane Obie Ci wybaczyły tylko po to bo nie mogą znieść odrzucenia i że jakaś "inna" jest od nich "lepsza" Obojętnie którą wybierzesz masz 99% szansy, że będzie Ci ten numer wypominać po roku+ przy okazji byli kłótni Pomijam już całkowicie fakt że 1 panna powinna była być odstawiona dawno Inna kwestia, że co z Ciebie za amator jeśli prowadzisz podwójne życie i pozwalasz na tagowanie/postowanie na Twojej tablicy bez zatwierdzenia przez Ciebie? Przynosisz hańbę wszystkim bad-boyom Chcesz rady? Wybierz drugą, szukaj trzeciej. Druga jak już ją "wybierzesz" zacznie być bardziej roszczeniowa bo "musi Ci znów zaufać" Korzystaj, nie daj się wmanewrować na minę i szukaj na spokojnie następczyni. Zawsze jest szansa, że a nóż się mylę i "ona taka nie jest" Cipka No i jazda na kolejce górskiej, awanturki, wczuwałeś się nie? Zdejmij cipkę z piedestału. Młody jesteś baw się Możesz być rozrywkowy, tak długo jak nie jesteś głupi (guma).
  12. nieidealny świat

    Zawłaszczanie, pranie mózgu

    Chciałeś napisać najsmutniejsze Zazdrość u kobiety to broń masowego rażenia. To jak dać małpie pilota od wyrzutni rakiet atomowych, nie wiadomo gdzie nastąpi wybuch - ale ofiary na pewno będą. I nie generalizuj na przykładzie tej pieprzniętej dupy. Takie kobiety jak ona mają problemy wymagające pilnej konsultacji z psychologiem i terapii. Widzisz, nikt jej nigdy nie odbił brutalnie piłki i nie zmusił do refleksji skąd ma takie a nie inne przeświadczenie, co za tym idzie każdy następny dostawał jeszcze bardziej zjebaną i zapędzoną w swoje fobie dupę. Możesz być z siebie dumny, następny po Tobie będzie miał jeszcze trudniej Najzabawniejsze jest to, że ta sama dupa przy mnie chodziła by jak w zegarku Bardzo prosty. Będę oglądał czy tego chcesz czy nie, a co, ile i kiedy to już nie za bardzo twój interes. Ooo 😍 Tak słodko marszczysz nosek jak się złościsz ❤️❤️❤️ Rozumiesz? Nie "zostałeś postawiony" tylko "dałeś się postawić". Zdecydowana różnica. A jak miała to zaakceptować skoro wszyscy robili to co chciała? Żeby cokolwiek zaakceptować trzeba stawić temu czoła, przy czym nie rzadko trzeba najpierw dojść do ściany. Żeby tak się stało w przypadku dup z tak niską samooceną musi wystąpić czynnik zewnętrzny, który niejako zmusi ją do takiej konfrontacji. A tak ona żyła w swoim bajkowym świecie a goście tacy jak ty kładli po sobie uszy, bo co wy tam wiecie, jej na disney channel wszystko powiedzieli Oblewałeś wszystkie jej shit-testy Wersja bardzo uprzejma i zakładająca, że akurat miałbym dobry dzień i cierpliwość: Byłem. Wróciłem. Gadaliśmy o męskich sprawach. Chcesz wiedzieć o czym? Nie mogę Ci powiedzieć bo kociej mordki dostaniesz. ❤️ Dlaczego? Bo to prywatne sprawy innych ludzi, którzy oczekują ode mnie dyskrecji, nie byłaś stroną tych rozmów więc nie możesz poznać ich treści, to dość logiczne i proste. Że niby Ci nie ufam? Moje zaufanie do Ciebie nie ma tutaj nic do rzeczy, nie będę narażał zaufania innych do mnie, bo to ich zaufanie do mnie a nie do Ciebie w tych konkretnych kwestiach. Ojej, już się złościsz? ❤️ No zmarszcz ten nosek! Jest taki śliczny jak się złościsz ❤️ No poprzekręcaj jeszcze moje słowa ❤️ Tylko na tyle Cię stać? No weź wybierz z mojej wypowiedzi jakieś fajniejsze słowa i zrób z nich coś jeszcze bardziej odjechanego 😃 Jesteś TAKA seksowna jak tak wrzeszczysz I te cycki Ci tak fajnie podskakują 😋 No dobra, namówiłaś mnie, zdejmuj spodnie i się wypnij Fochnie się? No i co, sama stworzyła problem w swojej głowie to niech sobie go sama rozwiąże. A i jeśli byłeś bardzo wyluzowany i się nie spinałeś to dość prawdopodobne że się wypnie Dostała emocje, pokazałeś siłę, możesz wziąć co swoje Łapiesz na czym to polega? Jeśli panna kręci Ci dym o gówna to się rozsiądź, weź popcorn i ciągnij z niej inteligentnie łacha, obnażaj jej głupotę. Niech się spala, wścieka, denerwuje, wyzywa - a ty siedzisz z uśmiechem i mówisz jej jak cudownie się złości. Podszczypując co jakiś czas, że jedyny minus to, że jej się wielka zmarcha na czole robi.. Ale i tak Ci się podoba! No chyba, że ta zmarszczka tak już zostanie Jeśli facet da się wyprowadzić kobiecie z równowagi to przegrał. Jeśli odwrotnie to wygrywasz wszystko Jeśli baba ruszy na Ciebie z łapami to masz WYBUCHNĄĆ ŚMIECHEM i zacząć się turlać po podłodze płacząc ze śmiechu, po to by w przerwach tego spazmatycznego śmiechu wykrzykiwać "ale zrobiłaś minę!" i dalej ciągnąć łacha Nie trzeba nawet kilku takich akcji żeby: albo odpuściła bo nie może tobą manipulować, albo zaczęło do pustego łba dochodzić, że jesteś zawodnikiem na którym granie smutną minką i dostępem do dupy wywołuje szczery uśmiech politowania - a jeśli tak to można zacząć ją wychowywać Jak wyżej, ona może sobie uważać co tylko chce tak długo jak jej przekonania nie są mi narzucane A jeśli jesteś za cienki na taką zawodniczkę to się lepiej wycofać, szkoda zdrowia jeśli nie umiesz inaczej niż się denerwować i oblewać kolejne shit-testy Jak dla mnie dupa może nawet wierzyć, że socjalizm działa i wpierdalać trawę. Nie mam z tym żadnego problemu, tak długo jak nie każe mi nosić koszulki z che-rwonym zbrodniarzem lub żreć tę trawę z nią Wolność mojej pięści jest ograniczona wolnością Twojego nosa. Traktuję kobiety w życiu jak towarzyszki drogi. Jeśli jest im ze mną po drodze to fajnie, jak nie to trudno - nie poświęcę siebie i swoich przekonań czy lat mojej pracy dla cipki. Ja potrafię rozgraniczyć kwestie indywidualnych przekonań co nie zmienia faktu, że chętnie dyskutuję - i co mnie bawi najbardziej - to ludzie zacietrzewiający się na konkretnej idei i pompujący krew aż są sini z nerwów bo nie mogą mnie przekonać Czyli jasna sprawa, chodziło o sex a skoro tak to po chuj z nią być w związku a tym bardziej przejmować się co ma do powiedzenia? Uciszyłbym ją palcem i nerwowo rozglądając się po pokoju ruszył biegiem do łazienki, odkręcił wodę pod prysznicem, pobiegł zabijając się o własne nogi do salonu i odpalił tv trwam na pełny regulator, pobiegł do kuchni odpalił radio i pochłaniasz. Po czym wyrwałbym jej telefon z ręki i razem z moim, owinął je folią aluminiowa i wrzucił do piekarnika, potem wepchnął ją w ubraniach pod ten prysznic i powiedział jej na ucho... Ledwie słyszalnym szeptem... "pracuję dla służb". Po czym z przerażeniem w oczach dodał: "Mogą mnie zabić za to że Ci powiedziałem. Mogą zabić też Ciebie jeśli komukolwiek o tym powiesz." Gwarantuję, że ruchanie będzie potem nieziemskie
  13. nieidealny świat

    Zawłaszczanie, pranie mózgu

    W tym wypadku to wręcz banalnie proste. Panna miała niską samoocenę i potrzebowała ciągłej atencji oraz potwierdzania własnej wartości na rynku seksualnym. Wysyłała cycki/dupę/cipkę a ziomek się ślinił i jarał wpadając w zachwyt, wychwalając, komplementując i podbijając królewnie ego pod sufit. Pytanie z zatem brzmi, co ta panna zrobi jak będzie miała kolejny dołek? Hm? Ma przecież jeden sprawdzony i przetestowany sposób na szybkie podbicie sobie samooceny... Nawet jeśli byłeś "tym wyjątkowym", któremu wysłała coś takiego jako "pierwszemu" (aha, jasne) to wyjątkowy już później nie będziesz, bo następnemu potencjalnemu "dobrze rokującemu" wyśle bez oporów
  14. nieidealny świat

    Zawłaszczanie, pranie mózgu

    No jasne. Będąc z nią w związku powinieneś był uroczyście położyć jaja na stole i dać je sobie odciąć jej w hołdzie. Jesteś papeć. Ja na taki tekst odpowiedziałbym, że jestem zdrowy, mam zdrowy poziom testosteronu. Czy tego chce czy nie będę reagował na inne samice i to JEJ rola bym nie chciał do innej odejść i nie zrobi tego usiłując mnie kontrolować bo to znaczy że nie ma nic innego do zaoferowania. A jak się nie podoba to tam są drzwi, ja jej unieszczęśliwiać na siłę nie będę. Wierzysz w jej bajki. Jak kobieta postanawia, że chce dziecka, to właśnie WTEDY rozgląda się za atrakcyjnymi samcami. Dlatego miś, który na nią zapierdala dość często nie jest ojcem dziecka Nie chce oglądać z Tobą spoko. Ale kontrolować co TY w swoim wolnym czasie robisz? Ty zacznij wychowywać kobiety z którymi jesteś. Mówisz wprost, nie podoba Ci się trudno, ja czasem lubię sobie pooglądać. Mogę być wobec Ciebie szczery i normalnie Ci to powiedzieć, albo po prostu nigdy się o tym nie dowiesz. Ale uważaj o co prosisz, bo na tej samej podstawie możesz się nie dowiedzieć kiedyś o innych rzeczach Zasada jest prosta. Jeśli wysłała coś takiego Tobie, to wysyłała i komuś innemu Ty już jesteś wprowadzony w psychozę. Sam zaczynasz być nieszczęśliwy i zły bo nie możesz sprostać jej wymaganiom (no bo jak, jaj sobie nie odetniesz..) A skąd ona niby miała by się o tym dowiedzieć? Takich masz znajomych to chuj z tymi znajomymi. Po 1 primo. O problemach w związku nie rozmawia się z innymi kobietami. Ty je tym karmisz. Po 2 primo. Rozmawianie z przyjacielem powinno zostać między Tobą a przyjacielem. Jeśli Twój przyjaciel nie potrafi trzymać mordy to nie jest żadnym przyjacielem. Po 3 primo-ultimo. Nie masz kurwa sam mózgu? Widzisz, że Ci to nie leży. Widzisz, że panna ma problemy z zaufaniem i jest zakompleksiona. Widzisz wyraźnie, że chce kontrolować każdy aspekt Twojego życia. I co? Nie potrafisz sam dojść do konkluzji, że musisz się zmienić a jeśli jej nie podpasuje to i ją z(a)mienić? Byłem z taką kobietą. Niecały tydzień zajęło mi oduczenie takich gimnazjalnych zagrywek Przypierdala się, że zerkam na ekspedientki? To uśmiecham się i zagaduję do każdej napotkanej. Przypierdala się, że za bardzo patrzyłem w oczy kelnerce przy składaniu zamówienia? Jak wróci od razu zaczynam ją komplementować Przypierdala się o cokolwiek - robię dokładnie odwrotnie z uśmiechem na ustach i się nie przejmuję. Wkurwi się i każe się np odwieść do domu? Informuję grzecznie, że mi się tu podoba, a skoro stwarza problem to niech go sobie sama rozwiąże Widzisz różnicę? Krótka piłka. TY jesteś facetem. TY kontrolujesz sytuację. TY robisz to co uważasz za słuszne. A jak jest u Ciebie? Cokolwiek cipka powie to lecisz i robisz bo nie dostaniesz więcej cipki... To. Jest. Smutne. Hehehehe co za kobiece pierdololo. Młody, ta panna to zaczęła by przy mnie płakać po 10 minutach tych spierdolonych zagrywek, a po kolejnej godzinie gdy płaczem by nic nie wskórała, sama by przyszła się łasić Oczywiście potwierdzałeś wszystko co Ci zarzucała? Tak, podoba mi się, chuj że to jakaś pizda z warszawki, której nigdy nie spotkam, uważam że wyglądała by cudownie jako matka moich dzieci, a na pewno nie pierdoliła by takich idiotyzmów jak ty Ale mnie ubawiłeś. Aż mi się młodość i naiwność przypomina. Mówisz krótko, to mój telefon. Masz problem z zaufaniem to idź do psychologa Na argument, że nie dajesz jej powodów żeby Ci ufała odpowiadasz, że nie dajesz jej też powodów by Ci nie ufała, więc niech raczy się odpierdolić. Nic się nie stało. Jesteś miękki, nie miałeś silnego męskiego wzorca. Nie miałeś skąd tej wiedzy zaczerpnąć - i nic strasznego, takich ludzi jest teraz masa. Dawniej syn szedł i pomagał ojcu w pracy, teraz ojciec wychodzi a jego dzieci wychowują i indoktrynują przez wszystkie najważniejsze lata jego życia kobiety. Cała ta szopka z niepatrzeniem na inne dupy, nie patrzeniem na porno, usiłowanie odwrócenia twojej uwagi nudesami, kontrolowaniem, sprawdzaniem telefonu ma po prostu rekompensować jej niską samoocenę. Panna ma masę kompleksów na swoim punkcie i najzwyczajniej w świecie woli kontrolować Ciebie niż przyjąć do wiadomości, że ma problem. Zupełnie inna kwestia, że dajesz się jej kontrolować Musi mieć magiczną cipkę Pokażesz nam? Tak wiesz.. To ważne dla braci. Przestań dopasowywać się do cipki. Inaczej żadnej nigdy przy sobie nie utrzymasz. Facet musi być silny psychicznie, być indywidualistą, robić to co uważa za słuszne. Podejmować ryzyko i mierzyć się z jego konsekwencjami. A ty? Musisz przepracować w sobie dlaczego masz takie spierdolone, wierno-poddańcze podejście do kobiet. Do przeczytania zdecydowanie "Stosunkowo Dobry" i "Kobietopedia" mistrza Marka. Potem przeczytaj Neil Strauss - "Gra". Rady na przyszłość: - nigdy więcej się nie poniżaj - nie proś, nie błagaj - miej do siebie szacunek Jeśli ktokolwiek, a zwłaszcza kobieta ma do Ciebie problem - to jest to JEJ problem a nie Twój. Możesz wspaniałomyślnie wysłuchać jej racji, jeśli nawet będzie coś z sensem to możesz się nad tym pochylić, ale co do zasady robisz swoje. Ty masz wiedzieć czego chcesz, jak kobiecie jest z Tobą po drodze super, jak nie trudno Mówisz kobiecie prosto: Rób jak uważasz, uważaj jak robisz. I uprzejmie informujesz, że u Ciebie nie ma drugich szans. Jak cokolwiek spierdoli to przepraszać nie będzie miała kogo. Zacznij dupom rysować granice swoich oczekiwań względem ich zachowania oraz konsekwencje za ich przekroczenie. Jeśli przewinienie zdarzy się więcej niż raz - zapominasz odbierać telefonu przez x dni. Jak przegina celowo to nie odbierasz telefonu wcale i zapominasz że istniała. The end.
  15. nieidealny świat

    Starsza Kobieta

    Za cały mój komentarz niech ci posłuży wątek @Alfa1987 I moja odpowiedź tam: A konkretnie ten fragment: Drodzy bracia a zwłaszcza świeżaki. Jeśli któryś ma jeszcze rozterki dlaczego ma nie brać sobie starszej - a zwłaszcza dużo starszej dupy to powyższe jest na takie pytanie odpowiedzią. Starsza dupa zawsze będzie mieć was za gówniarza. Prędzej czy później będzie wami otwarcie gardzić. Skoro zacznie gardzić to i wykorzystywać wszelkie zdobycze prawne by was zgnoić. Nie bądźcie jak @Alfa1987 i nie słuchajcie fiuta ani zalanego hormonami szczęścia mózgu Tylko realistyczne podejście, twarda chłodna logika i rachunek zysków i strat. Jeśli dajecie nieproporcjonalnie więcej to znak że już jesteście jeleniami i najpewniej dawno zignorowaliście sygnały ostrzegawcze. Żadnego ślubu. Jeśli już "musicie" to WYŁĄCZNIE pełna rozdzielność majątkowa a najlepiej żadnego ślubu. A po samym tym: Stwierdzam, żeś pan na orbicie Odpowiadając zatem na Twoje pytania: Zrobi, jak znajdzie lepszą gałązkę i już wyciśnie Cię jak cytrynę, na razie ty jej się wydajesz lepszą gałązką A jak sądzisz? Wróci, rozstawi ją po kątach a Tobie każe spierdalać Choćbyś nie wiem co sobie wmawiał. Spijanie soków z 20sto paro latki to coś zupełnie innego niż z choćby nie wiem jak zadbanego starszego milfa. To się nazywa zdrowy rozsądek. Nie wiesz? Przeczytaj wątek @Alfa1987 Będziesz miał całkiem dobry obraz O jprdl. Chcesz wtyknąć w nią kutasa? To wytknij. W GUMIE. Nie chcesz to nie wtykaj. Czy sex bez większej filozofii to jakiś kryminał czy jak? Chcesz ją nadziać to ją nadziej, ale powiedz jej wprost, że związku z tego nie ma i nie będzie. Chce wrażeń to jej zapewnij, ale cały czas trzymaj się za portfel. Twój problem jest taki, że "dobrze Ci się z nią rozmawia". Jeśli w to wejdziesz emocjonalnie, to za 5 lat zostanie Ci TYLKO rozmowa, i będzie ona wyglądała diametralnie inaczej od tej teraz Zdejmij cipkę z piedestału. A swoją drogą, @Alfa1987 może ty na bazie swojego doświadczenia koledze coś poradzisz?
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.