Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

jaro670

Starszy Użytkownik
  • Zawartość

    1422
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Ostatnia wygrana jaro670 w Rankingu w dniu 10 Kwiecień

jaro670 posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

1916 Świetna

1 obserwujący

O jaro670

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. W trójkątnej butelce na G. Tylko co z tego jak 30 zł wywalone a zamiast porządnej słowiańskiej najebki włączył mi się tryb filozofa.
  2. Tylko że to strasznie przygnębiające że tak na prawdę nie ma nikogo tylko ja i moje "twory jaźni". Jak sobie z tym dajesz radę ? A tak btw skoro ja sobie stwarzam ten świat to szkoda że go stworzyłem na takich kijowych warunkach że np najładniejsze dupcie nie pchają mi się do łóżka.
  3. Czołem. Miałem wczoraj jakiś przygnębiający dzień i postanowiłem "ubarwić" go pijąc whisky, wypiłem tego około 400 gramów po czym po raz drugi w życiu włączył mi się trzeźwy jak drut obserwator niejako z zewnątrz obserwujący mnie będącego pod dużym wpływem ale nie to było tak dziwne jak przeczucie że rzeczywistość nie istnieje poza moją świadomością. Dziwne przeczucie że ludzie nie istnieją na prawdę a tylko pojawiają się w moim teatrze jaźni , kreowani niejako przeze mnie. Co za tym idzie następna myśl była taka że poza mną, poza moją świadomością świat nie istnieje. Że np. moja siostra nie istnieje w równoległym gdzieś tam swoim życiu a przejawia się jedynie niejako na wezwanie mojej świadomości i że tak na prawdę wszystko jest niematerialnym złudzeniem stworzonym przez nasze omylne zmysły. Ze cała ta materia jest tylko złudzeniem zmysłów a my przez lata przyzwyczailiśmy się myśleć że to prawda. Kurde , za tym przyszło strasznie przygnębiające odczucie pustki i samotności. Nie wiem czy to etap jakiegoś przebudzenia czy mózg mi się wywala na lewą stronę. Rano to na szczęście minęło. Mieliście kiedyś takie przeczucie ?
  4. Powtórzę pytanie bo widzę że lubisz wybiórczo odpowiadać tylko na te które Ci pasują : skąd pewność że nie dawała innemu ?
  5. A ską ta pewność że nie skakała po czyimś bolcu, plombę założył ?
  6. Jak ją dopuści do siebie z powrotem to właśnie się dowie. Przeczytaj to co pisałem wyżej o stanie mentalnym w jakim Autor obecnie się znajduje. Nie lubię się powtarzać.
  7. Panem sytuacji na pewno nie będzie ktoś kto się cały telepie jak go byle Karyna zostawia więc z Twoich rad to kolega może skorzystać za 2-3 lata jak swoje w głowie przepracuje i poustawia. Gdyby ją teraz przyjął z powrotem to panna zrobiłaby mu z mózgu paprykarz szczeciński czego Mu nie życzymy. A w ogóle Twoja rada jest w stylu : nie no panie to jedzenie co prawda wyrzuciliśmy na śmietnik ale nie przeszło nim za bardzo , jak się domyje to nawet śmierdzieć nie będzie, bierz pan. @arch szanujesz się czasem czy jednak cipka jest najważniejsza ?
  8. Jej rodzice to nie najlepsze miejsce do dzielenia sią Twoimi problemami. Mimo że może Ci się pozornie wydawać że są po Twojej stronie to ostatecznie i tak zawsze staną za córunią. Krew nie woda a Ty dla nich jesteś obcą osobą. Nie gadaj z nimi o "was" bo w ten sposób dajesz darmową amunicję przeciwnikowi. Co do tego że autor właśnie takiej zaburzonej panny potrzebował. Jak miałem kłopoty z samooceną to zwykłe kobiety mnie nigdy nie kręciły tylko właśnie zaburzone, zdesperowane , napierdalające po 100 smsków dziennie, wysyłające mi majtki, staniki pocztą i robiące mega dramy. Potrzebowałem tego żyjąc złudzeniami że one mnie tak pragną i budując na tym swoją zwichrowaną samoocenę. Ile chlewa z tego wyszło ,łącznie z procesami sądowymi, włączeniem całej rodziny panny w dramę to żal wspominać. Taki mis potrzebuje tego jak powietrza , te skrajnie pojebane akcje powodują że czuje że żyje, że coś się w jego nudnym życiu wreszcie dzieje. Do czasu.
  9. Seks na WIOSNĘ. Obudź w sobie dzikie zwierzę!

    Nie no tylko nie mrówkę , toż to symbol matrixa z którym walczymy. Zapierdala takie cuś nie znając nawet celu i sensu swego znoju i często nie znając nawet osobiście robala który tym burdlem zarządza. Nie , nie tylko nie mrówka.
  10. No właśnie, skora natura dała nam wielkie, umięśnione dupsko to czemu z tego nie korzystać i nie wybrać roweru pozwalającego na pionową pozycję. Poza tym popatrz na zdjęcia rowerzystów którzy jadą na rowerze wymuszającym przeniesienie ciężaru na ręce jak nienaturalnie mają uniesioną główę w stosunku do osi korpusu. 20 min takiej jazdy w moim przypadku i mam ból karku plus parzący ból między łopatami, no chyba że patrzeć tylko w szprychy i nie unosić głowy ale nie po to jadę rowerem .Poza tym logika ,łeb swoje waży , po co go dzwigać mięśniami skoro może leżeć swobodnie na pionowo ustawionym ciele. Oczywiście to tylko mój punkt widzenia, sam miałem wiele rowerów w życiu od szosy po górale ale jakoś ten miejsko- trekingowy daje mi najwięcej frajdy. I wreszcie widzę wszystko, ciężar przejmuje dupa a plecy i ręce przestały boleć.
  11. Już mnie między łopatkami parzy jak widzę te rowery powyżej. Uważam że rower przede wszystkim powinien być wygodny, przelećcie się do Amsterdamu, Kopenhagi a zobaczycie że 95% rowerów tam to miejskie, wygodne często damskie rowery. Bo jak masz koła 29 a jajka nie zawysoko nad ziemią to po co ryzykować. Nie mówiąc juz o tym że niemało rowerów wygląda jakby ktoś nim jeździł od wojny i nikt się tego nie wstydzi. Natomiast dziwi mnie ta polska maniera kupowania górala do miasta z kołami 26 i bieżnikiem jak z zetora po czym po 2-3 latach rower ląduje na stałe w piwnicy jak u moich kilku kumpli. Ja tam wolę tak jak ta pani :
  12. Powiem Ci Marek że miałem kilka rowerów górskich którymi jeździłem po..... mieście i na żadnym nie czułem się wygodnie. Jakiś czas temu kupiłem używaną mieszankę roweru miejskiego z trekingiem na dużych a cienkich kołach 29 calowych z wygodnym siodłem i kierownicą lekko wyprofilowaną. Po latach męczenia rąk i pleców gdzie moja dupa mam wrażenie że była wyżej niż uszy znów poczułem tą dziecięcą radochę jak wtedy kiedy dostałem od rodziców pierwszego składaka. Ja mam coś podobnego do tego i jestem mega zadowolony, no i plecy już nie rypią :
  13. Powiedz mi jedno. Skoro wasza relacja była tak poważna i głęboka i cudowna to czemu była tak do dupy że panna dała nogę ? Czy nie przypadkiem dlatego że panna miała dosyć ciśnienia i wpychania na siłę w rolę dostarczyciela szczęścia innym i to na dość szczególnych zasadach ? Skoro tu się tak ciskasz o wszystko z uporem maniaka i nieznośną do bólu manierą pana wszechwiedzącego to nie zazdroszczę tej pannie. Popracuj chłopie trochę nad pokorą bo się rozdupcysz kiedyś o realia życia jak tupolew pod Smoleńskiem. I mówię to z autentyczną troską bo tak się akurat składa że kogoś sprzed paru lat mi bardzo przypominasz. To jest co najwyżej Twoje pobożne życzenie ( też tak miałem) ale na pewno to Stalin umarł.
  14. Auto vs. inne środki transportu

    @giorgio jak masz automat to z urwaną lewą nogą też pojedziesz spokojnie . No auto to nie jest tania rzecz, policzyłem że przez 12 lat użytkowania średniej klasy autko (klasy punto) kosztowało mnie w sumie z zakupem (32tyś) łącznie ponad 85 tyś a co dopiero jak ktoś ma furkę za 100-150 tysięcy. Ale nie do wyceny jest to co dzięki temu pierdzidełku zwiedziłem, zobaczyłem i przeżyłem. Nie mówiąc o swobodzie i możliwościach jakie auto daje.
  15. Auto vs. inne środki transportu

    @Obieżyświat jak np. Twój ojciec ma pełne zniżki to kup auto po połowie na Ciebie i na ojca, będziesz miał taniej a i zniżki będą już Ci leciały. Tym sposobem mój ojciec był kiedyś współwłaścicielem 5 aut w rodzinie
×