Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Sman

Użytkownik
  • Content Count

    126
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

36 Świetna

About Sman

  • Rank
    Szeregowiec
  • Birthday 03/04/1994

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Kraków
  • Interests
    Astronomia, Przetwarzanie obrazu, Motocykle (ujeżdżanie :)), Szybka jazda, Programowanie

Recent Profile Visitors

1015 profile views
  1. Idziesz z gościem na współpracę. - Bierz wszystko, pomogę ci. Potrzebujesz pieniędzy. Weź je.
  2. Szacun. Zrobiłeeś ogromny postęp patrząc po tym gdzie byłeś te 3 lata temu. Osobiscie wolałbym spadochron, na bungee chyba nigdy się nie odważę. Choć na to pierwsze zapewne i tak za cienki jestem
  3. @Ksanti Nie rób tak więcej z tym zanurzaniem. To normalne - w goglach masz powietrze pod ciśnieniem atmosferycznym, a na dnie basenu ciśnienie jest 20% większe. Jeśli chcesz się zanurzać to pełna maska, lub większe gogle, które potrafią się ściskać. Przy nurkowaniu zanurzenie się na 5m bez wyrównania ciśnienia w uszach jest skrajnie niebezpieczne, dlatego schodząc na dno trzeba przedmuchiwać uszy i maskę maksymalnie co kilka metrów. Wracając do tematu. Nie zanurzaj się twarzą do góry tzn. tak jakbyś płyną na plecach - wtedy na pewno wleje ci się woda do nosa, nie jest to przyjemne. Opcje są dwie - zanurz się prosto w pozycji stojącej - twarzą w przód, albo tak jak płynie się kraulem - twarzą w dół. Nic nie bój i łap instrukcję
  4. Po podziale zastanowiłbym się czy nie wykorzystać "jego moralność i wierność żonie nigdy nie były wzorcami do naśladowania". Miałby wówczas mniej czasu na firmę, a Ty mógłbyś dalej przejmować klientów.
  5. Sprawdź czy przy zacisku nie ma pęknięcia w rurze pod siodłowej. Szczególnie zwróć uwagę na to oczko przy zacisku. Tutaj na zdjęciu je widać. Jest szansa że włożyli Ci za małą sztycę - ile masz luzu między sztycą a rurą jak rozkręcisz zacisk?
  6. @Rnext Twarda sztuka z Ciebie. Rozumiem nie żałujesz zdecydowania w tej sytuacji? @Leniwiec @StatusQuo Intonacja i kontekst nie mówi mi że znajomy żartował. Słyszałem go wyraźnie. Przy jakiejś okazji poobserwuję gościa czy wali takie teksty do innych, a sam zacznę mówić że nie podoba mi się sposób w jaki się wypowiada. @alternativelife91 Z tym czy to inteligencja emocjonalna bym polemizował. Uważaj na to bycie miłym. Sam taki zwykle byłem, u mnie się średnio sprawdzało, bo wynikało to z mojego braku asertywności, samooceny i służalczego zachowania. Często przez to otrzymywałem jakieś poniżenie lub niechęć od innych. Tutaj zauważyłem pewną rzecz - zwykle im ktoś słabszy to jakoś bardziej starał się nade mną wyżyć psychicznie, jakby podleczyć kompleksy. Po moim chamskim potraktowaniu albo nawet zagrożeniu siłą wszystko przechylało się w drugą stronę* - na moją korzyść, a że w domu widziałem dużo chamstwa to jestem w tym dobry i naturalny... Normalnie prymitywizm w 100%. Brak szacunku w pracy najbardziej mnie wku***ł, liczyłem na profesjonalne środowisko, no ale cały świat działa na podobnych zasadach. Zwiększyłem umiejętności, pensję (pół roku temu prawie 2 razy mniej zarabiałem), podskoczyła pewność, parę chamskich odzywek no i traktują mnie jak równego. Jedna rzecz mnie jeszcze zastanawia. Osobiście nie czuję potrzeby dogadywania komuś, poniżania, a szczególnie słabszych. Robię to tylko wtedy, gdy ktoś pierwszy zacznie i kontynuuje ze swoim bagienkiem. Choć też często w odmienny sposób niż prowokator - zaczynam mieć wyjebane i pokazuję że jego słowa są jak zapach gówna, wolałbym dla spokoju nie słyszeć. Skąd to wynika? Może opłaca się być agresorem? Dzięki za rady i diagnozę Bracia. *Tylko raz miałem gościa na którego nic nie działało, olewał wszystko i musiałem mieszkać z nim w akademiku, tarzaliśmy się nawet po podłodze, na szczęście udało się pozbyć gościa.
  7. Jednak do czegoś się przydajesz @Kleofas.
  8. Wywody mówią tylko tyle, że dziecko można kształtować w wybrany sposób. Zastosowania w Twoim przypadku niestety nie mają, bo już przeszedłeś ten proces. Musisz wybrać co Ci się opłaca, jeśli możesz żyć z taką orientacją i nie przynosi to strat, to po co ruszać? Zrób jak koledzy radzą, wybierz się do specjalisty, najlepiej kilku, bo decyzja i tak będzie należała do Ciebie, co i czy cokolwiek z tym zrobić, a będzie to jedna z ważniejszych w życiu. Zastanawia mnie jaki wpływ na psychikę będzie miało ukrywanie swojej orientacji. Na pewno ważne jest żebyś nie ukrywał tego ze wstydu, tylko z powodu, że widzisz w tym interes - np. wiesz że ludzie nie chcą zatrudniać homo więc nie afiszujesz się. Unikaj wstydu, będzie cię powoli zjadał, zaniżał pewność siebie. Ps. Kuzynkę przekonaj że czujesz się kobietą . Jak to porozpowiada to będziesz miał prościej żeby ją ośmieszyć -> ludzie będą wierzyć w Twoją wersję, nie jej.
  9. Jadę w aucie z kumplem: On "Możesz podłączyć ładowarkę do telefonu." - wypowiedziane w sposób oznajmiający. Nie ma problemu, on kieruje wiec ciężko jest mu podpiąć telefon, a potrzebny jest GPS z niego. W tym wypadku bardziej widział bym zapytanie "Mógłbyś podłączyć ... ?", albo zwrot "Weź podepnij...". Chodzi o to że "Możesz" odbieram jako coś co powinno zostawić mi pole manewru, jednak wypowiedziane w sposób oznajmiający tworzy sprzeczność w mojej głowie, a odpowiedź "Dzięki za pozwolenie." jest nie na miejscu. Inny przykład to "Możesz zamknąć okno.". Spotykam się z czymś takim w woj. małopolskim. W regionie z którego pochodzę nikt nie wypowiadał się w ten sposób. Druga sprawa, akurat sytuacja z tego samego auta. Ja - "Uważaj masz ustąp pierwszeństwa." - widziałem że chce przejechać skrzyżowanie bez zwalniania. On - "Widzisz jednak do czegoś się przydajesz" Tutaj widziałbym, albo podziękowanie "dzięki, nie widziałem znaku", albo wyparcie błędu "widziałem że jest krzyżówka, zatrzymałbym się", ale na pewno nie komentarz że się przydaję - odbieram to jako "Patrz jesteś nikim, ale czasem coś powiesz ciekawego.". Taki zwrot słyszałem tylko od kumpli robiących w korpo, przestają wypowiadać się w taki sposób po ripoście na takie teksty. Pomóżcie mi rozgryźć o co chodzi. Odpowiedzi widzę dwie: 1. Ludzie mają dobre intencje, ich sposób wypowiedzi wynika z miejsca pochodzenia, a ja jestem przewrażliwiony na to w jaki sposób mówią. 2. Jestem dla nich nikim.
  10. Po prostu. Dokładnie jak ludzie przechodzą one proces wychowania, gdzie przeżyte doświadczenia przekładają się na ich późniejsze zachowania. Uwierzę w tą teorię kiedy naukowo zostanie udowodniona. Np. jeśli tuż po narodzeniu dziecka - badając DNA będzie można przewidzieć jego orientację. Niestety badania twierdzą co innego - bliźnięta jednojajowe nie zawsze mają taką samą orientację. Jest pewna korelacja, ale czynników które wpływają na orientację jest tak wile, (wg. mnie, bo wg. Ciebie orientacja jest wrodzona) że ciężko stwierdzić jak duży wpływ ma genetyka osobnika, a na ile są to czynniki środowiskowe - bo przecież bliźniaki dorastają w bardzo podobnym środowisku i ich życiowe doświadczenia pokrywają się. Dla mnie wniosek jest prosty i nie widzę przesłanek żeby sądzić inaczej, ale może zmieni się to szybciej niż mi się wydaje.
  11. @tytuschrypus Proszę udowodnij, że człowiek rodzi się z określoną orientacją.
  12. @Mr.Arioch W jaki sposób urobiłbyś tą kobietę? Opcję jaką widzę jest fałszywe badanie wario, że wszystko zajebiście to nie była zdrada, po czym kolega przeprosiłby panią za zamieszanie. Za kilka dni jakiś mały upominek. Na koniec sprzedaż auta pod pretekstem rozkręcania biznesu i wyparowanie hen daleko z hajsikiem. Niestety istnieje ryzyko, że gość byłby ścigany. Chociaż przy kondycji pani do rozpierdalania na thc i mdma możnaby sugerować, że auto sprzedała w celu zaspokojenia swoich potrzeb.
  13. Dwa miesiące temu słuchając Fleetwood Mac na youtube trafiłem na Bucketheada, dokładnie to kawałek crack the sky: jest energia i to w jakim stylu. Następnie poleciał soothsayer: wow, ta solówka. Odsyłam tu też do godziny 1:33:00 - Park Theme, znany również jako welcome to bucketheadland, z debiutanckiego albumu bucketheadland. Później, dzięki przeczytaniu wiki, wjechało coś, czego się nie spodziewałem - krótkie albumy (30 minut) zwane pikes. Gość zrobił ich 250 w przeciągu pięciu lat. Z czego w szczytowym okresie - 2015 roku wykonał 118 sztuk. Zaręczam, w tej serii znajdziecie muzykę na każdy nastrój i kaprys. Relaks? Footsteps pike #60, lub Monument Valley #49 Was zadowoli.: Coś cięższego? Polecam Telescape. dzwięki z 11-13minuty i 17 robią wrażenie. Energia? Project Little Man #104. Wyliczać można bardzo długo, a są jeszcze pełne albumy studyjne. W każdym razie ja wsiąkłem na bardzo długo... Ps. Aktualnie słucham czegoś pięknego: Ps2. Polecam pike #8 track z 12 i 24 minuty
  14. Nie powiem @Still,potrafisz zrobić wstęp i zaciekawić tematem. Szkoda mi, że przez model systemu edukacji, papkę z TV i neta, ludzie są urobieni. Zjazd korpo też nie służy. Każdy by awansował i awansował. Najlepiej to mieć po 30-40 lat, wcierać kremy, kłaść tapetę i wyglądać jak nastolatek(a). A dzietność 1.3, co tam. Przecież ja mam wymagania i podejmuję świadome wybory. (na pewno, szczególnie to ostanie haha) W sumie, to mam trochę wyjebane i sam wcieram nivea for men. Dawniej na wiosce w co drugim domu było 4 krowy, i kurnik. Ludzie tłoczyli olej, mieli swoją mąkę, piekli chleb, a tym z piekarni to się zwierzęta karmiło, bo tani był, a dla ludzi shit. Dzisiaj wystarczy wyłączyć prąd i kraj przejęty, mamy niewolników, a jak coś pójdzie nie tak to z głodu pomrą, bo nikt ziemi nie potrafi uprawiać. Może to i dobrze by było jakby tak się stało, inaczej z tego padołu nigdy nie odlecimy i znów na mamuty trzeba będzie polować. Wracając do tematu, cóż ciężko dla tej Pani o faceta na poziomie. Z pewnością jest ich mniej niż takich Pań na poziomie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.