Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Mistrzunio

Użytkownik
  • Ilość treści

    72
  • Donations

    40,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

30 Świetna

O Mistrzunio

  • Ranga
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    górny śląsk

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Nie, u mnie jest normalne, ale mogę powiedzieć, że czytałem relacje innych osób, że również coś im tam sie dzieje z nasieniem. Spróbuj poszukać info na forum meskiezdrowie. Najlepiej w wątkach na temat mięsni dna miednicy i w wątku wylecznie w kategorii prostata. Tylko, na spokojnie tam bo niektórzy upierają się przy teorii bakteryjnej(co nie znanczy że takie przypadki się nie zdarzają). Ponoć było sporo przypadków, że ludzie usuwali sobie prostaty a nadal mieli problemy potem. Jeśli nie znalazłeś przyczyn swoich problemów możesz spróbować wizyty tutaj jeśli nie masz zbyt daleko http://urosilesia.pl/kontakt. Doktor mi mowil, że mają też znajomych urologów którzy są w stanie zrobić ten wymaz z prostaty... jeśli na badaniu nie znajdą przyczyn w mięsniach to ponoć kierują do tych urologów na to badanie.
  2. Witam. Chciałem napisać parę słów na bazie moich ostatnich doświadczeń. Może one komuś się przydadzą ponieważ urolodzy nie zawsze są pomocni. jakiś czas temu umieściłem taki temat: Niestety nie wspomniałem tam, że finał skończył się masturbacją z mojej strony...bardzo siłowej. Spanikowałem po tym wszystkim a urolog stwierdził, że to zapalenie prostaty i przepisał antybiotyk który nic nie mi nie dał. Drążyłem temat i doszedłem do wniosku, że coś nie tak z moimi mięśniami dna miednicy. W literaturze medycznej określa się to jako CPPS albo zespół bólowy dna miednicy mniejszej. Są takie same "efekty" jak przy zapaleniu prostaty albo innych chorobach intymnych. Bóle jąder, ból w okolicach odbytu, częstomocz, gorsze sikanie, problemy z erekcją, krew w nasieniu, szczypanie w cewce moczowej, bóle podbrzusza, pleców, pośladków itd. Pomaga mi w tym problemie rozciąganie ( na yt są filmiki ) i rolowanie się na wałku do masażu, wkrótce czeka mnie fachowa fizjoterapia w tym kierunku. Także Panowie jeśli mieliście problemy w strefach intymnych i nie wykryto żadnych infekcji to warto sprawdzić czy to nie jest wina mięśni/ uszkodzonego nerwu sromowego(tak, faceci też go mają) ew. przodopochylenia miednicy. Najlepiej u fizjoterapeuty, który zna ten temat. Niestety nie jest ich zbyt wielu ale powoli to się zmienia. Ponoć dobrym testem jest branie przez 5 dni relanium. Jeśli wtedy puszczą bóle to jest to wina mięśni. Niestety urolodzy jakoś albo o tym nie mają wiedzy albo to olewają bo to nie ich działka żeby komuś mówić o masażach czy rozciąganiu. Dlaczego w temacie napisałem o masturbacji? Otóż dlatego, że często się słyszy, że masturbacja jest dobra dla prostaty. Moim zdaniem nie jest. Z informacji, które zebrałem, to sporej ilości facetów masturbacja zaszkodziła uszkadzając mięśnie dna miednicy...niektórzy mówią, że w pozycji siedzącej prostata jest nienaturalnie uciskana- ale tego to nie wiem. To wszystko owczyście zbiera się latami. Spinamy niepotrzebnie poślady i robimy coś co nie do końca było przewidziane przez stwórcę Myślę, że dla prostaty jest dobry seks a nie masturbacja. Odezwę swą kieruję zwłaszcza dla młodych. Jeśli musicie to zróbcie to na leżąco... albo na klęcząco...jak najbardziej delikatnie, żeby nie ściskać za mocno i nie spinać się... no i darujcie sobie pornosy. Być może masturbacja jest pomocna przy prawdziwej infekcji prostaty żeby wraz z nasieniem usuwać bakterie. Gdyby ktoś chciał mieć pewność czy jego prostata jest ok to musi zrobić test 4 szklanek Mearesa Stameya. Pomocne też mogą być posiewy nasienia. Kolejną sprawą jest siedzenie i stres. Mięśnie też się wtedy napinają i powodują problemy. Podobny mechanizm jak przy IBS tylko, że to tutaj idzie w inną stronę. Lęk również działa tutaj tak jak stres i nie sprzyja w tych chorobach. To tak w skrócie bo temat zespołu bólowego dna miednicy jest bardzo szeroki. Chciałem rzucić ten temat bo może to komuś pomoże. Niestety są setki przypadków gdy faceci dostają błędną diagnozę o zapaleniu prostaty i to nie tylko w Polsce…i są latami truci długimi terapiami antybiotykami i to takimi które nieźle rozwalają człowieka od środka. Aha jeszcze jedno. Panowanie jak sikacie to nie wypychajcie na siłę moczu. Musi być luz w dupie. O dziwo całkiem dobrą opcją jest sikanie na siedząco...ale to sobie już sami doczytajcie u wujka googla Oczywiście to są tylko moje wnioski, nie jestem lekarzem i nikomu nic nie mogę sugerować i wszelkie formy leczenia uzgadniajcie z swoimi lekarzami czy tam szamanami i innymi uzdrowicielami.
  3. Może się komuś przyda, ciekawe informacje: https://sites.google.com/view/i-cured-bacterial-prostatitis/home
  4. Pozwolę sobie wrócić do tematu. Moja diagnoza to lekki stan zapalny prostaty. Niestety antybiotyki mają tam ciężko się dostać. Także jest to upierdliwa choroba 😕 Został mi 4ty tydzien kuracji antybiotykowej i nie wiem czy są jakieś efekty. Prześledziłem różne fora i można się załamać. Jak jestem w ruchu to o tym nie myślę i nie czuję za bardzo. Najgorzej przy siedzącej pracy. Człowieka dopadają czarne myśli, że życie teraz może nie spieprzone ale poważnie utrudnione. Na szczęście nie mam jakiś bóli, tylko czasem lekki dyskomfort i częstsze sikanie. Niektóre osoby donoszą, że najlepszym efektem jest zdrowa dieta, sport... masa warzyw, owoców, antyoksydantów, różne zioła, jakieś lampy, masaże prostaty, wlewy z borowiny. Chociaż, ja się zawsze starałem zdrowo odżywiać właśnie dlatego, że zawsze miałem słabą odporność. Przypuszczam, że mój organizm pierwszy spotkał się z takimi bakteriami i coś nie ogarnął sytuacji. A siedząca praca też pewnie prostatę osłabiła. Jestem ciekaw czy ktoś na formum miał taką dolegliwość i wyleczył się w 100%?
  5. Mistrzunio

    Zarabianie hajsu w domu

    Jeśli to tylko dla pieniędzy do po jakimiś czasie taka praca wykończy człowieka. Ja pracuje z domu na swoim, niby robie to co kocham... ale czasem się odechciewa ale pieniądz na pewno lepszy niż jakbym pracował gdzieś u kogoś. Montaż filmu myślę możę być ciekawą opcją. Obróbka zdjęć, fotografia produktowa ( dostajesz towar od kuriera i pstrykasz w mieszkaniu) A może stwórz bloga o twojej walce z chorobą itd. ale to pewnie odpada bo to trzeba pisać, pisać i pisać dobrze. Można też tworzyć jakież np. zabawki dla dzieci takie handmade i sprzedawać na allegro. Wtedy każda zabawka może być z jakąś dedykacją czy z imieniem dziecka. Generalnie to nie jest taka prosta sprawa by zarabiać online potrzeba jakiejś specjalistycznej wiedzy lub umiejętności. Jeśli jej nie ma to trzeba poświęcić czas żeby ją zdobyć.
  6. @maVen O kurcze, to niefajnie. Dostałeś jakąś diagnozę jednoznaczną w końcu? Mam podobne objawy, chociaż jakiś ostrych bólów nie mam. Jednego dnia jakby luz a drugiego znów gorzej. Ja zrobiłem sobie posiew moczu–wynik jałowy. Tam nomralnie badanie moczu mam za lekki ciężar właściwy a z krwi parę rzeczy minmialnie poza normą ale wskazują, że jest jakaś infekcja. Wizytę u urologa mam dopiero za kilka dni(kolejki) . Zastanwiam się Czy nie kupić sobie takiego szybkiego testu na chlamydie za 70 zł. Są też jakieś bardziej profesjonalne za kilka stówek na więcej ustrojstw. Robił ktoś sobie sam takie wymazy z cewki? Ktoś ma jakieś doświadczenia z tym?
  7. Mistrzunio

    Bracia, która droga się opłaca?

    Hmm to zależy do czego masz smykałkę i co naprawdę cię kręci. Praca kreatywna to ciężki kawałek chleba. Nienormowane godziny pracy, presja..ciągłe dokształcanie się...mało czasu na relaks i głupoty. Pewnie można za to zarobić fajną kasę i mieć satysfakcję. Masażysta też ciekawa opcja. Ponoć do bycia masażystą trzeba "mieć to coś" w dłoniach Zawsze jakaś alternatywa i można na to laski bajerować Agent celny to nie wiem, całkiem inne bajka. Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy chcesz stangancji, takiej powtarzalnej pracy czy jednak chcesz cały czas czegoś nowego. PS. po szkole policealnej chyba bym się zbyt wiele niespodziewał.
  8. @Legionista raczej czeka mnie lekarz. Tragedii nie ma ale cos jest nie tak. Mam nadzieje, ze to tylko bez problemow dla sie doprowadzic do normalnosci. Dalem sie ponieść i to nie było tego warte.
  9. Mistrzunio

    Pierdnięcie w Biedronce

    Zdarza się po strączkach staram się bardzo delikatnie rozchylać swe "usta" i puszczać cichacze i szybko uciekać z miejsca zbrodni.
  10. @maVen Jak długo trwało leczenie w twoim przypadku i czy nabawiłeś się tego po figlach czy jakoś inaczej? Ja widze u siebie, że mam wieksze parcie na mocz, wiec na pewno jest jakaś infekcja ;/
  11. @mac dzięki za cynk. Może jeszcze dokupie jakiś środek na bazie żurawiny... jakis urinal czy coś i zobacze coś się zmienia.
  12. @Tomko Póki co sikanie mam normalnie. Tylko takie czucie dziwne. No ja wcześniej też nie chciałem, żeby nie było problemów... ale już byłem przybity moim celibatem Straciłem całkowite chęci na polowanie...i mnie jako introwertykowi ciężko się odnaleźć na jakimiś masowych imprezach... a pewnie jakby była okazja to przez stres nic bym nie podziałał. Z normalną dziewczyną też można coś złapać.
  13. @trop Sam się zastanawiam czy mi nie odbija przypadkiem może samo myślenie o tym sprawia, że cały czas czuje małego. Kur** to niezły pech - raz się zabawić i teraz sie bujać po lekarzach hehe. Mam nadzieję, że do poniedziałku mi przejdzie haha. @Still haha no może masz rację Szczerze mówiąc, fajnie mieć do zabawy taką lalę... ale chyba nie dla mnie ten sport. To wszystko niewarte jest zachodu. W sensie uganianie się za seksem. Ot takie moje filozoficzne przemyślenia. W sumie dla braci z forum nic nowego.
  14. Wczoraj doszło do tego "zdarzenia" i w wumie godzinkę po coś już czułem.
  15. Cześć. Miałem swój pierwszy raz u divy. Nie jestem już taki młody i nie chcialem już żyć jako prawiczek. Chciałem też nabrać odwagi i przestać był białym rycerzem. Było średnio, jakoś stwierdziłem po chwili, że ta sytuacja jest absurdalna i moje podniecie spadło prawie do zera i ten sex był wręcz śmieszny mimo urodziwej panny. Sex w gumie, oral bez gumy. Długo, bardzo długo mi go panna męczyła ustami. Chyba to był mój błąd. W sumie po tej przygodzie czuje lekki dyskomfort. Nie jest to ból, ani pieczenie, nie ma żadnych plam na skórze ani wydzielin. Może tylko takie uczucie, że chce się siku( i może faktycznie więcej sikam). Tak czuje po prostu penisa cały czas. Strasznie jest tym zestresowany...tak, że już nie wiem czy coś jest na rzeczy czy sobie to wmawiam. Przypuszczam, że to może być jakiś stan zapalny cewki. Nie jestem pewien czy iść z tym do urologa czy do dermatologa. Chyba to pierwsze skoro na skórze niczego nie ma. Jeśli to głupie pytanie to przepraszam.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.