Dzień dobry, do tematu natchnęła mnie bezzsenna noc oraz ostatnie posty tutaj ale i rozmowy w pracy.
Mianowicie nie mogę sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego wchodząc w związki formalne lub też nie formalne to facet kupuje pamci auto. Był tutaj ostatnio post w którym z tematów że pani nie chce oddać auta bo " dostała w prezencie " oczywiście auto zarejestrowane na ex mena.
W pracy mam sytuacje gdzie już odezwałem się z pogardą do koleżanki ponieważ mówi że ona nie ma auta, a to co jeździ to jej mena i ona go użytkuje... Dorosła baba, paznokcie wywalone na łapach, jezdziła najpierw jakimś śmiesznym bmw, teraz suwem..
Rozmowa z moim bratem, gdzie żona ma prawko ale nie jeździ bo kurwa po co... lepiej niech mąż będzie napierdalał zawsze autem. Brat chce kupić jej auto bo jego za duże i ona nie pojedzie xD. O czym my mówimy....
To są imperatywy dbania o pseudo stado czy czysta głupota?
Kupiłbyś auto swojej pamci? Na mnie nie patrzcie raz że jestem sam, dwa że swoje mam do 2k PLN wartości - brak mi do prawdziwego mężczyzny jakiś 48tys PLN.
Wczoraj były walettynki czy kupiłeś auto swojej pamci?
Pozdrawiam