-
Posts
17 -
Joined
-
Last visited
-
Donations
0.00 PLN
Profile Information
-
Płeć
Mężczyzna
Recent Profile Visitors
The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.
Energizer's Achievements
Kot (1/23)
13
Reputation
-
Żona wyprowadziła z dziećmi do mamusi– co robić?
Energizer replied to Energizer's topic in [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
A co jeśli w momencie rozprawy pociechy byłyby u mnie? Czy przejęcie piłki zmienia jakoś rozgrywkę w tym meczu? -
Żona wyprowadziła z dziećmi do mamusi– co robić?
Energizer replied to Energizer's topic in [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
Tylko jak to wykazać w Polskim sądzie? -
Żona wyprowadziła z dziećmi do mamusi– co robić?
Energizer replied to Energizer's topic in [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
Nie pójdzie na to. Dzieci są jej tarczą i sposobem karania mnie. Jak chcę dzieci zabrać na zewnątrz czy na jakąś atrakcję bez niej to robi sceny, wrzaski i płacze- nie pozwala i mówi że dopiero jak sąd ustali kontakty to je będę mógł zabrać sobie. -
Żona wyprowadziła z dziećmi do mamusi– co robić?
Energizer replied to Energizer's topic in [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
Zastanawiam się czy coś by to zmieniło gdyby dzieci były przy mnie. -
Żona wyprowadziła z dziećmi do mamusi– co robić?
Energizer replied to Energizer's topic in [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
Zdaję relację po długim czasie od ostatniej aktywności o tej sprawie- sporo czasu mi zajęło obudzenie się i zrozumienie w jakiej sytuacji się znalazłem. Początkowo kontaktowałem się z dziećmi wszystkimi możliwymi sposobami i w każdy wolny dzień. Niestety pewne radykalne działania samicy spowodowały, że zrozumiałem jaki jest cel - rozwód i dzieci. Rozdzielność zrobiona, ale adwokaci u których byłem zawsze na poradach nakłaniali żeby dogadać się z połowicą, a byłem u trzech, i żeby poza sądem się porozumieć bo to by była eskalacja... Strata czasu i teraz kiedy mam już pozew o rozwód z kontaktami i alimentami, madka pilnuje skarbów jak lwica. Za radą dokumentowałem wszystkie jej działania odcinające od dzieci, zabezpieczyłem dowody i własne sprawy. Niestety nigdy nie myślałem że będę alienowanym weekendowym tatą bankomatem i dopiero jak zagłębiłem się w tej, moim zdaniem obowiązkowej dla każdego faceta, tematyce to się przeraziłem. W naszym kraju sąd przyznaje dzieci temu u którego się w danym momencie rozprawy znajdują. Chciałbym żebyście mnie poprawili jeśli jest inaczej. Pytanie do Braci na przyszłość i dla potomnych: O ile majątek można w pewien sposób na takie okoliczności zabezpieczyć, to jak zabezpieczyć przy sobie dzieci? -
Żona wyprowadziła z dziećmi do mamusi– co robić?
Energizer replied to Energizer's topic in [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
Ale ja jestem ślepy i głupi. -
Żona wyprowadziła z dziećmi do mamusi– co robić?
Energizer replied to Energizer's topic in [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
Szanowni Bracia, dziękuję za każde słowo skierowane do mnie. Naprawdę mi to pomogło, bo roztrzęsionego i przerażonego człowieczka zaczynam przeglądać na oczy. Zabezpieczyłem swój majątek na ile obecnie się dało, wszystko dokumentuję i nagrywam, a nawet więcej niż potrzeba. Jednak sprawy zgłoszenia na policję i do sądu nie mogę zrobić- wiem gdzie są dzieci i pozwoliłem jej wyjechać. Zasłoniła się stwierdzeniem, że to tylko na jakiś czas... Może i jest to teraz jej gierka na załagodzenie emocji po obu stronach i łagodne lądowanie na starych śmieciach z nowym bolcem. Wali mnie już to. Żyjemy w Polsce i wiem że czego bym nie zrobił i tak ona dostanie opiekę. Zrozumiałem też że przy niej bym się nie rozwinął- kobieta bez ambicji, dopiero teraz to widzę jak przeanalizowałem jej zachowania. Liczy się dla mnie tylko względnie dobry kontakt z dziećmi. Na razie go mam, jakiś, może go stracę, ale dokładne udokumentowanie całej tej sytuacji pozwoli w przyszłości na to żeby same osądziły kto był ewentualnym niszczycielem ich rodziny. Ogarniam się i robię co raz więcej rzeczy dla siebie. Zgłębiam ten świat ojców skrzywdzonych przez matki i dziwię się, że mężczyźni którzy rzekomo rządzą światem pozwalają na takie traktowanie przez kobiet i takie układanie prawa przeciw ojcom. -
Żona wyprowadziła z dziećmi do mamusi– co robić?
Energizer replied to Energizer's topic in [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
To jest tak smutne, że od wczoraj aż mnie ściska po prostu. Cierpią dzieci, cierpisz Ty, cierpią Twoi rodzice. To jest jeszcze nic. Najmłodsze nie ma jeszcze dwóch lat i mówi po swojemu, ale jak tam jestem to ciągnie mnie za nogę do żony i przytula do obojga głowę. Ona na to nie reaguje, a ja wewnętrznie wyję z rozpaczy. Muszę się wziąć za siebie od nowa, bo widzę, że się staczam, bo wciąż rozmyślam nad tym wszystkim. Ja się zadręczam a ona sobie włosy na nowy kolor farbuje gdzie w małżeństwie nigdy tego nie robiła... Obudziłem się za późno. Karty zostały rozdane. Prawdą jest, że byłem dla niej krytyczny, ale nie bez podstaw. Dystansowałem się i nie dbałem o intymność i budowanie relacji, kiedy ona próbowała, bo się zapracowywałem. I że szukałem winnych moich błędów wszędzie, wokoło a nie w sobie... Tylko czy za te rzeczy trzeba ponieść aż taką dożywotnią karę?! Nie poznaję jej. Z empatycznej, nieśmiałej, szarej myszki stała się apodyktyczna i zamknięta na mnie i wyrzuca takie szczegóły z tych lat małżeństwa i moje potknięcia o których nawet nie wiedziałem i nie pamiętałem. Nie chcę na razie palić mostów bo niektórzy jeszcze mówią tutaj że jest jakaś szansa. Jeśli wytoczę ciężkie sądowe działa to koniec. Najbardziej mi szkoda dzieci bo do niedawna myślałem, że będą miały wspaniałą rodzinę. -
Żona wyprowadziła z dziećmi do mamusi– co robić?
Energizer replied to Energizer's topic in [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
Moim celem jest jeszcze ratować małżeństwo, a droga sądowa teraz je przekreśli. Żadnego wyroku, nic. Mogę przyjeżdżać do dzieci, ale co dwa tygodnie, bo ona też potrzebuje weekendów dla siebie i dzieci. Tylko, że ona nie pracuje, a ja tak i ona ma je codziennie nawet jak je odwiedzam to z nami siedzi... brak słow na taką logikę. Dopóki jesteśmy małżeństwem i nie ma orzeczonej separacji ani rozwodu z ustaleniem władzy rodzicielskiej, oboje mamy takie same prawa do dzieci. Matka, która zabrała dzieci do swojej rodziny, formalnie nie złamała prawa. Policja w takiej sytuacji nic nie zrobi i potraktują to jako konflikt rodzinny, a nie przestępstwo. Żona twierdzi, że potrzebuje więcej czasu na przemyślenie i poukładanie sobie wszystkiego i chcę odpocząć "co najmniej kilka miesięcy, może dłużej". Rodzice byli do rany przyłóż, aż za dobrzy bo wyręczali w wielu rzeczach i pomagali opiekując się domem na wakacjach, i gospodarstwem jak jestem w pracy i babcia wnukami jak prosiliśmy. Dopiero jak ojciec usłyszał o mojej potencjalnej wyprowadzce niedaleko żeby z żoną odbudować relację to zaczął szantażować. Żona nie chce wrócić do starego układu, ale też nie chce żeby moi rodzice się wyprowadzili- a są na to gotowi, bo to by świadczyło że ona ich wygnała jak to sama mówi, a tego nie chce. Nie zapuściłem się, ale trzymam formę bo mam wysiłek fizyczny. Przybyło mi stresu w pracy i też siwych włosów troszeczkę. Asertywny byłem chyba aż za bardzo. Dzieci mnie kochają i podziwiają moją pracę. Raczej z nikim nie pisała, chyba że jest mistrzynią maskowania, nie podejrzewam nikogo na boku. To z charakteru bardzo nieśmiała osoba, taka szara myszka marząca o karierze i podziwie w tym co robi. Seks był bardzo rzadko, kiedy na to zwracałem uwagę to się oburzała, że to nie prawda i że mi tylko to w głowie, a nie buduję intymności w inny sposób. Ale jak kiedy wracasz styrany z roboty i w domu bylejaki obiad, nieposprzątane, a plany i wizje z kosmosu co jest do zrobienia i zero rozmowy, a za to zdawkowe odpowiedzi. Nie dziwię się sobie że reagowałem warczeniem i krytyką- byłem za słaby na to, żeby jeszcze ją wyręczać i wokół niej skakać. -
Żona wyprowadziła z dziećmi do mamusi– co robić?
Energizer replied to Energizer's topic in [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
jestem po rozmowie telefonicznej z nią i już stwierdziła: "że nie wie czy chce to ratować, że potrzebuje więcej czasu i żebym dał jej więcej przestrzeni"- czyli nie dzwonił, nie odzywał się, nie chciał widywać dzieci... częściej jak jeden dzień na dwa tygodnie. Poprosiłem żeby dała mi dzieci na tydzień to stwierdziła, że to za długo. Tylko gdzie jest sprawiedliwość skoro ja widuję je jeden dzień na 14 dni. Idę na terapię i będę próbował ratować ten związek. Choćby tylko dla dzieci, żeby nie miały traumy rozbitej rodziny. Jeśli nie wyda mi dzieci to będzie to ich jawne uprowadzenie bez mojej zgody. Tu jest ich dom i jeden z ich rodziców. Niech żona sobie odpocznie i przemyśli, ale dzieci tak łatwo nie opuszczę. Dlaczego to zawsze mężczyzna ojciec musi znosić rozłąkę, aleinację i cierpieć. To żona nie chciał zostać w domu z dzieckiem tylko robiła awanturę o to że ją przekonałem żeby została i nie wracała do pracy. jak chce to może wrócić do pracy a ja się zajmę dziećmi. Na razie nie śpię, nie jem, mam dreszcze... nie jest dobrze. -
Żona wyprowadziła z dziećmi do mamusi– co robić?
Energizer replied to Energizer's topic in [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
Rozwiązanie czyli rozwód? Tego mi trzeba, takiego kopniaka,albo poklepania po plecach -
Żona wyprowadziła z dziećmi do mamusi– co robić?
Energizer replied to Energizer's topic in [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
Żona chodziła kilka miesięcy przed odejściem do psychologa, tam jej zaproponowano zmianę otoczenia, bo sama o tym powiedziała. Ja to zakwestionowałem. Miała kilka wizyt i postanowiliśmy pójść na terapię par. Była jedna wizyta- nic z niej nie wynieśliśmy poza tym że mamy interpretować własne emocje i je wspólnie omawiać. I podczas takich omawiań była kłótnia i poleciały na mnie bezpodstawne zarzuty poniżej pasa, że źle wychowuję dzieci,że krzyczę na nią i na nie, jestem agresywny... Nigdy nikogo z mojej rodziny nie uderzyłem, ani nie obraziłem słownie. Zdarzają się mi natomiast chwile złości jeśli coś mnie rzeczywiście sfrustruje- wtedy podnoszę głos i nie stronię od kąśliwości, ale nie jest to rzecz nienormalna. Żona teraz chodzi do psychologa. Ja korzystałem z teleporad. Co do rodziców to mają sposób bycia jak stare małżeństwo. Dni z kąśliwymi uwagami, czepialstwo, ale finalnie godzenie się i stabilność rodziny. Wiem, że przejąłem od nich właśnie takie zachowanie i muszę je teraz zmienić. Zły wzorzec jak budować relację z drugą osobą. Zarówno ja jak i chyba ona też nie mamy nikogo innego. Ja chcę walczyć o to, ale żona powiedziała że nie wie i że potrzebuje czasu żeby to przemyśleć. Dać jej czas? A co jeśli okopie się tak, że stwierdzi że mnie już nie chce? Już teraz nie życzy sobie żebym przyjeżdżał do dzieci częściej niż raz na dwa tygodnie. -
Żona wyprowadziła z dziećmi do mamusi– co robić?
Energizer replied to Energizer's topic in [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
Prawda, wiedzę trzeba odświeżać, ja tego nie zrobiłem bo na jakiś czas szczęście posiadania rodziny przysłoniło mi wszystko. Mieszkamy w drugiej części bliźniaka gdzie łatwo jest przejść z jednej części do drugiej. Moi rodzice w testamencie zaznaczyli sobie prawo do mieszkania i nie chcę ich wyrzucać. Gospodarstwa też nie mogę im zostawić bo są już bardzo starzy i mają styrane zdrowie przez tyle lat pracy na roli. Mam w planach osobny dom obok, ale na to trzeba czasu i pieniędzy. Czyli twardo powiedzieć warunki jej powrotu i nie czekać aż minie "jakiś czas" aż się namyśli? Zażądać wydania dzieci na przynajmniej tydzień do domu gdzie są zameldowane? Określić jej czas do kiedy ma podjąć decyzję? Kiedy mówię jej o swoich emocjach to zarzuca mi, że próbuję w niej wzbudzić poczucie winy, i że emocje mam wyrzucić u psychologa... -
Żona wyprowadziła z dziećmi do mamusi– co robić?
Energizer replied to Energizer's topic in [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
Ani ja ani ona nie chcemy rozwodu. Tak przynajmniej powiedziała: że chciałaby to wszystko poukładać. Jak wyjeżdżała to mówiła że "na jakiś czas", żeby wszystko sobie przemyśleć. Tylko, że nie powiedziała na jaki czas i co dokładnie chce przemyśleć. Wróciła do swojego mieszkania w domu swoich rodziców, które stało puste i było pewnym problemem dla jej matki i ojczyma (pochodzi z rozbitej z winy biologicznego ojca rodziny). Urządziła się tam bardzo szybko i wzorowo prowadzi mieszkanie. U nas w domu był bałagan i bród, a jak odwiedzam dzieci to jest wszystko idealnie. Przez pierwsze tygodnie byłem zostawiony w ogromnej niepewności. Strach że wszystko straciłem co kochałem był nie do zniesienia. A co gorsza, że straciłem to przez mój charakter, wyżalanie się rodzicom, które ona podsłuchiwała, i zmęczenie, że by zadbać o budowanie wspólnej relacji. Nigdy jej nie uderzyłem, ani nie obraziłem słownie. Czasem powiedziałem coś zdenerwowany podniesionym głosem lub w sposób dogryzający- ona to odbierała jako warczenie i krzyki na nią. Zarzuciła mi, że krzyczę na dzieci, ale to nie prawda bo na najmłodsze nigdy nie podniosłem głosu, a starsze tylko kilka razy czego bardzo żałowałem, że wyprowadziło mnie z równowagi i tak zareagowałem. Psycholog i inne źródła radzą mi żebym nie naciskał jej na podejmowanie żadnych decyzji bo się zamknie bardziej i poczuje, że wywieram presję. Nie naciskam, ale czas leci, z każdym dniem dzieci dorastają i mijają mi dni ich najlepszego dzieciństwa beze mnie. Boję się że mnie zapomną co ona wyśmiewa, żebym nie przesadzał. Najstarsze tęskni i wypytuje dlaczego odjeżdżam i kiedy wrócimy do DOMU razem. Najmłodsze też reaguje bardzo uczuciowo jak mnie widzi i nie odstępuje na krok jak je odwiedzam. W tej chwili liczy się dla mnie tylko ich dobro, żeby miały pełną rodzinę. Moi rodzice bardzo to przeżywają. Nie widzą w ogóle wnuków. Teściowie jak mnie widzą tam to uciekają i unikają jak ognia. Ostatni chłodny kontakt miałem z nimi jak zabierali żonę i dzieci ode mnie. Chciałem przyjechać na kilka dni, urwać się z pracy, ale powiedziała że to jeszcze za wcześnie na takie rzeczy. Czas płynie, a ja nie wiem co mam zrobić. Jak ją przekonać do powrotu? Jak pokazać jej, że potrafię być dla niej dobrym mężem? Jak z nią rozmawiać? -
Żona wyprowadziła z dziećmi do mamusi– co robić?
Energizer replied to Energizer's topic in [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
Moi rodzice są bardzo starzy, ale aktywnie działają w gospodarstwie, pomagają nawet za dużo za co jestem im bardzo wdzięczny. Jednak w gospodarstwie trzymają mnie zobowiązania podjęte z UE i zwierzęta, które wymagają tego żebym był tam co dziennie rano i wieczorem. Przy wyjazdach kilkudniowych z rodziną zajmował się nimi mój ojciec. Poza tym mam stałą pracę i odległość 300km jest nie do przeskoczenia. Porzucenie którejkolwiek z tych rzeczy zrujnuje mnie finansowo doszczętnie. Porzucenie i zabranie dzieci rujnuje mnie psychicznie. Kilka miesięcy przed jej odejściem z dziećmi intensywnie zacząłem planować budowę osobnego nowego domu przy gospodarstwie, który był naszym wspólnym marzeniem. Niestety doszło do kłótni między nami gdzie powiedziała mi kilka bolesnych rzeczy i obraziłem się jak stary dziad bo unikałem jej i nie jadłem w domu, i to chyba był impuls dla nie, że odchodzi. Z perspektywy czasu to zawsze kiedy miała te kobiece dni miała też zjazdy nastrojów gdzie wyrzucała mi z siebie wszystkie żale, nawet takie z przed kilku lat. Ja to dzielnie przyjmowałem, obiecywałem poprawę i zaradzenie sytuacji. Może czasem upadałem, ale widziałem że ona i tak widzi we mnie złe rzeczy. Tym razem padło że nie zniosłem tego w trakcie jej dni o to się chyba skumulowało. Jestem przez nią odcięty teraz od dzieci bo jak można nazwać nieodbieranie telefonów, odmawianie możliwości przyjazdów, krótkie i kiepskiej jakości wideorozmowy, brak zdjęć dzieci o które prosiłem. Przed ślubem widziała jak wygląda moje życie.