Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Oddawaj Fartucha

Użytkownik
  • Ilość treści

    188
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

272 Świetna

O Oddawaj Fartucha

  • Ranga
    Szeregowiec
  • Urodziny 26.10.1978

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

1252 wyświetleń profilu
  1. Oddawaj Fartucha

    Seks celem związku?

    Skoro zaangażowanie idzie w parze z cielesnością to o co chodzi w tym temacie ?? Chodzi w skrócie o to, że "ból głowy" to brak zaangażowania ?
  2. Oddawaj Fartucha

    Seks celem związku?

    @NieSamica idź stad proszę @zuckerfrei to był oczywiście żart z mojej strony i mała prowokacja
  3. Oddawaj Fartucha

    Seks celem związku?

    Związek partnerski : Mężczyzna i kobieta podobają się sobie nawet po 15 latach małżeństwa. Kobieta widząc swojego faceta dalej nie może się mu oprzeć. Podnieca Ją Jego głos, zapach, to jak się porusza. Jest dojrzałą i odpowiedzialną kobietą więc wie, że dobre samopoczucie mężczyzny oznacza dobrobyt w rodzinie. Nie zmusza się do seksu a wręcz sama prowokuje mężczyznę do działania i świetnie się przy tym bawi. Ubiera seksowną bieliznę, robi nastrój. Wie, że w ten sposób pogłębia więź. Tak powinna zachowywać się dojrzała, odpowiedzialna kobieta
  4. Oddawaj Fartucha

    Żona chce dziecko

    Kobiety nie wybiegają w przyszłość tak daleko jak "Co będzie po wychowawczym" Najwyżej weźmiesz drugi etat Weźmiesz drugi etat - nie ma Cię w domu czyli Jej nie pomagasz i nie może na Ciebie liczyć. Frustracja Twoja i Jej wzrośnie. Widzisz. Jeśli obydwoje chcielibyście mieć potomka to zagryzłbyś zęby i robił swoje. Mógłbyś nawet wstawać do dzieciaka w nocy ale jeśli Ty tego nie chcesz to Waszemu związkowi wróżę kiepską przyszłość. Moja rada jest taka : Nie rób niczego wbrew sobie. Co jeszcze. Na ten moment żona obieca Ci wszystko. Pójdzie do pracy a dzieciak do teściowej lub do przedszkola a proza życia szybko zweryfikuje te obiecanki.
  5. Oddawaj Fartucha

    Żona chce dziecko

    @Referent Dzieciak to dla kobiety sens istnienia. Rozumiem, ze możesz nie być typem rodzinnego faceta ale biorąc ślub i wiążąc się z kobietą musiałeś mieć świadomość, że Ona prędzej czy później odpali. Nie robiąc jej dziecka skrzywdzisz Ją bardzo a robiąc skrzywdzisz siebie. Czy Wy przed ślubem nie rozmawialiście o planach na przyszłość ?
  6. @RRRR_WWWW Napiszę w skrócie bo to jest bardzo bolesne. Dzieciak, który się urodził nie chodził do 3 roku życia i nie mówił do 4-go. Cały czas jest pod opieką ośrodka gdzie pracują nad jego wymową i motoryką. Wiem już, że wszystko jest z Nim w porządku ale przez te 5 lat nie wiedziałem. Miałem dużo pretensji do żony o to, że gdy potrzebowała pomocy to dałem z siebie 100%. Z Jej strony nie otrzymałem nawet cienia wsparcia. Nawet cienia chęci pomocy. Próbowałem rozmawiać nie raz ale żona jest zamkniętą w sobie osobą. Jest jak dziecko. Jeśli jest problem to trzeba zamknąć oczy i uszy a problem rozejdzie się po kościach. Na pierwszy plan wszedł mały a ze mnie próbowała zrobić chodzący bankomat. Zero zainteresowania kiedy z przepracowania się rozchorowałem. Dosłownie ledwo chodziłem. Przez kilka lat starszy syn obserwował toksyczną atmosferę w domu i skończyło się to jego próbą samobójczą. Teraz odciąłem Ją kompletnie od finansów, zajmuję się dzieciakami ile mogę a mogę mało bo pracuję do nocy. Zająłem się sobą a żona jest tylko dodatkiem. Najważniejsze są moje chłopaki i ja. Co jeszcze. Wydarzenia i uzależnienie odbiły się bardzo na psychice. Mam problem z pamięcią. Ciężko jest mia zapamiętać daty, osoby itp Co jeszcze. Z uzależnienia tez wyszedłem sam. Kilka miesięcy koszmaru ale dałem radę. Bez psychotropów, ciągle pracując.
  7. Opisywałem kiedyś swoją historię w świeżakowni ale napiszę jeszcze raz co by nie zapomnieć. Nie była to wyrafinowana manipulacja ale zwykły szantaż w sytuacji kiedy człowiek jest kompletnie rozbity, podatny na ataki i sam potrzebuje wsparcia. Historia zaczyna się w momencie kiedy dowiedzieliśmy się, że moja druga połówka jest w wyczekanej przez nią ciąży. Po jakimś czasie okazało się, że dzieciak będzie miał poważną wadę serca no i zaczęły się kursy do lekarzy specjalistów. Każda wizyta utwierdzała nas w przekonaniu, że dobrze nie będzie no ale wierzyliśmy w pomyślne rozwiązanie sprawy. Poród odbył się w bardzo znanym ośrodku w Polsce gdzie trafiają się same najcięższe przypadki chorób dziecięcych. Od pierwszych dni rozpoczęły się operacje, zabiegi, widziałem akcję ratowania życia mojego dzieciaka. Nie pamiętam ile dokładnie to trwało bo mam jedną, wielką dziurę w pamięci. Zostały tylko jakieś migawki, których do tej pory nie mogę się pozbyć a minęło już około 7-8 lat. No nic. Odbył się pogrzeb i zaczęła jedna wielka depresja. Jakoś trzeba było nadrabiać miną. Zaczęło się uzależnienie od pewnego środka, który początkowo elegancko tłumił ból a później okazał się konkretnym gównem. W Centrum wyjaśnili nam co się stało i dlaczego. Okazało się, że jest jakiś konflikt na poziomie genetycznym i każde nasze dziecko będzie miało 25% szansę na wadę genetyczną. Taki los. Po niedługim czasie zaczęły się naciski o następne dziecko na co stanowczo reagowałem odmową. Nie raz się o to kłóciliśmy. W Centrum widzieliśmy co znaczy wada genetyczna. Widziałem dzieciaki nieuleczalnie chore, powykręcane we wszystkie strony świata, z rakiem. Oddałbym wiele żeby to wszystko wyrzucić z pamięci. Teraz manipulacja a raczej szantaż. - Albo zrobisz mi dziecko albo się rozstajemy. W skrócie - zrobiłem. W takiej sytuacji, świeżo po traumie. Starałem się zrozumieć, że dla kobiety dziecko jest podstawą egzystencji. Chciałem wykazać się empatią a zamian otrzymałem zerowe wsparcie i zrozumienie. Oszczędzę Wam tego co działo się później bo to już inna historia i niestety jest dużo cięższa od tej w szpitalu.
  8. Widzisz kolego samcu alfa. Z takim podejściem to by Cię zjadła, przemieliła i wypluła a Ty dalej czekałbyś na pozawerbalne znaki. Mógłbyś tak czekać do usranej. Bo widzisz kolego. Życie w związku opartym na krótkotrwałym ruchaniu a związku wieloletnim trochę się różni ale takiego doświadczenia nabierzesz wraz z wiekiem. Mam nadzieję, że nie będą to doświadczenia bolesne. Co więcej. Wyhamuj trochę bo trąca od Ciebie buractwem.
  9. @marian widzę, że przyswoiłeś co nieco wiedzy teoretycznej. Spokojna głowa. Przy swoim pierwszym, dłuższym związku możesz zacząć rzucać definicjami i porozumiewać się pozawerbalnie a później zapraszamy do działu Świeżakowania. Tak poza tematem to moja małżonka by Cię zjadła i wypluła już w pierwszych dniach.
  10. @Punisher tak mam żonę i jeszcze kilka lat temu na każde Jej urodziny, rocznice, walentynki i in. latałem z kwiatkiem a zamian dostawałem całe nic. Żadnych życzeń, prezentów. Nic. Teraz pamiętam tylko o urodzinach i rocznicy ślubu i jak dla mnie to w zupełności wystarczy.
  11. Życzenia złożyłem tylko i wyłącznie klientce, która pamięta o moich urodzinach i która składa mi zyczenia przy róznych okazjach. Oczywiście odwdzięczyła się tym samym. Przyjąłem zasadę, ze jak Kuba Bogu i jest mi z tym bardzo dobrze.
  12. Oddawaj Fartucha

    Kobieta się nie zgadza!

    Niech Pani spróbuje o Ciebie powalczyć
  13. Oddawaj Fartucha

    Nagranie z wesela.

    To był taki islamski shit test ze strony faceta. Po minie widzę, że rozda jeszcze niejeden w trakcie małżeństwa
  14. Ogólnie jestem osobą niepijącą nie licząc sporadycznych 3 drinków raz na rok. Moi rodzice uznali stan rzeczy i na imprezach rodzinnych nie naciskają. Brat od czasu do czasu zaproponuje ale zaakceptował to i też nie ciśnie. Problem jest z teściem. W święta zawsze marudzi, że nie ma się z kim napić i musi to robić z babami. Zdradzę Wam w jaki sposób rozwiązałem sytuację. Jest to sposób prosty i skuteczny. - To co napijemy się? - Przecież nie piję. - Dlaczego? - Bo nie lubię. - Ale ze mną się nie napijesz? - Nie bo nie lubię.
  15. @Myrmidon W normalnych warunkach to się sprawdza. U mnie niestety nie. Flirt u mojej to jakieś pomruki, powarkiwania i bełkotanie. Sex wg Niej wygląda tak, że oby szybciej i spać a gra wstępna to wysmarowanie sprzętu smarem poślizgowym. Ma dużo ograniczeń bo wielu rzeczy nie może robić ze względu na bolesność choć się stara. Nie będę się na ten temat dłużej rozpisywał bo mnie mdli na samą myśl. Szczerze gratuluję Ci udanego życia
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.