Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Klapaucjusz

Starszy Użytkownik
  • Ilość treści

    72
  • Donations

    1.000,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

Klapaucjusz wygrał w ostatnim dniu 16 Luty 2017

Klapaucjusz ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

129 Świetna

O Klapaucjusz

  • Ranga
    Kot
  • Urodziny 17.08.1976

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Stulejówek

Ostatnio na profilu byli

2430 wyświetleń profilu
  1. @Pater Belli Ale mnie nie chodziło o ucieczkę do technologii w sensie dawania tabletu 5-latkowi, tylko o jej rozumienie. Jak dziecko stanie się nastolatkiem, nie odizolujesz go od grupy rówieśniczej, gdzie wszyscy będą siedzieć na portalach społecznościowych (albo czegoś co z nich wyewoluje) 7 generacji, a o których istnieniu nawet nie będziesz miał pojęcia, a których używanie sprawi, że jego życie i relacje w grupie bardzo się zmienią w stosunku do tego co ty pamiętasz jako bycie nastolatkiem. @Paterialista W wersji ekstremalnej rosnące różnice międzypokoleniowe opisane są u Dukaja w "Linii oporu". Ale wygląda że w tym kierunku idziemy.
  2. Zostałem ojcem na krótko przed 40-tką. Uważam, że w moim przypadku odkładanie rodzicielstwa okazało się dobrą decyzją. Ogarnąłem sprawy finansowe, podniosłem swoje SMV i mam dziecko z kobietą z wyższej półki niż dane byłoby mi dekadę wcześniej. Poza tym mam więcej cierpliwości i jestem bardziej zdystansowany do swoich emocji, a jednocześnie potrafię wyznaczać granice - obawiam się że jako młody ojciec poniósłbym kompletną porażkę pod tym względem. Przyznam jednak że pierwsze lata rodzicielstwa były potwornie wyczerpujące, mimo że od lat chodzę na siłownię, uprawiam sporty, jestem młody duchem i mam więcej energii niż rówieśnicy. Do tego stopnia, że na myśl o drugim dziecku ogarnia mnie panika, choć widzę, że "prawdziwa" rodzina to jednak model minimum 2+2. W skali masowej dzieci po 40-tce to, wiem, mocne słowo, patologia. Kiedy dziadkowie przy narodzinach będą mieli 80-90 lat praktyce oznaczać to będzie brak kontaktu z wnukami (zakładając że nie zostanie wynaleziony eliksir młodości). Już teraz dziadkowie często są za starzy i niedołężni, żeby zaoferować jakąkolwiek pomoc, co sprawia, że posiadanie dzieci jest jeszcze droższe (opiekunki) i wyczerpujące, co może prowadzić do rodzenia jeszcze mniejszej ilości dzieci i jeszcze później. Mam też wrażenie że dystans wiekowy ze względu na rozwój technologii stale się powiększa, tak więc o ile np. w roku 1990 20 i 30-latek byli w stanie się dogadać, o tyle teraz jest to przepaść. Być może za 10 lat nie będę kompletnie w stanie dogadać się ze swoim synem, bo będzie żył w zupełnie innym świecie, którego mimo najszczerszych chęci nie będę w stanie zrozumieć, podobnie jak moi rodzice kompletnie nie rozumieją czym ja zajmuję się teraz.
  3. Klapaucjusz

    Witajcie!

    Witaj
  4. Klapaucjusz

    Cześć!

    Cześć
  5. Klapaucjusz

    Żarty podszyte prawdą lub niekoniecznie 2.0

    Szkoła uwodzenia wg Hioba Dylana.
  6. Jak to możliwe, że ciągle z "postępowych" środowisk słychać o toksycznej męskości, a nikt jeszcze nie przeprowadził nawet jednego spotkania na temat toksycznej kobiecości? Aaa, wiem. Kobiety są idealne z definicji jak sądzę. A mężczyźni, którzy nie chcą być jak kobiety, czyli są po prostu męscy, zyskują łatkę "toksycznych".
  7. Jeszcze 10 lat temu przyznałbym ci rację i zgadzam się że do 30-tki mężczyźni mają gorzej, bo ich SMV jest nędzne w porównaniu z równolatkami. Potem jednak się to zmienia i to dość szybko na korzyść mężczyzn. To oczywiście moje subiektywne odczucie jako faceta który mógłby mieć już wnuki i można mi zarzucić dzielenie włosa na czworo, ale nie ma kogoś takiego jak przeciętny mężczyzna i przeciętna kobieta.
  8. Eee tam, lepiej z Ukrainy, Białorusi, Tajlandii, Filipin i Korei :-) A zjebane czasy mamy dla wszystkich, kobiet i mężczyzn, tylko dla każdej płci z innego powodu.
  9. Młodym samcom JEST pod górkę, ale nie wynika to wcale ze słabej demografii, tylko z uwarunkowań ekonomicznych. Dopiero teraz zaczyna się to zmieniać, odkąd bezrobocie praktycznie zniknęło, ale jeszcze parę lat temu znałem ludzi którzy w dużych miastach pracowali na darmowych stażach po 30-tce. A hipergamia nie pozwala kobiecie czekać, aż dwudziestolatek być może kiedyś zacznie zarabiać więcej, bo dupa się marszczy i SMV gwałtownie maleje po przekroczeniu 30-tki. Stąd też paniczna rywalizacja o garstkę mężczyzn, którzy są na tyle młodzi, żeby wejść w związek i spłodzić dziecko (starsi już zwykle mają rodziny, albo się już rozwiedli i raczej nie chcą zakładać następnej), a jednocześnie są albo bogaci z domu albo przedsiębiorczy.
  10. Szkoda że państwo w Norwegii nie finansuje kręcenia pornoli, chciałbym zobaczyć minę aktorek porno jakby się dowiedziały, że będą zarabiać tyle co ich koledzy po fachu
  11. Klapaucjusz

    Alko --> Praca

    @jaro670 Wielkie dzięki za namiary na Carra. Mój model picia był zbliżony do twojego, czyli mało ale często. Być może dlatego nie mogłem rzucić, bo nie osiągnąłem dna, od którego mógłbym się odbić, poza tym chyba wyposażony jestem w dobrą wątrobę i nawet jak wypiję stosunkowo dużo następnego dnia mogę spokojnie iść do pracy i normalnie działać. Książki jeszcze nie skończyłem, ale wystarczyło kilkadziesiąt stron, żeby odechciało mi się pić i wcale nie wymagało to wysiłku. Nie piję od tygodnia i tylko raz miałem ochotę, ale przeszło mi bardzo szybko. Dokładnie tak jak piszesz, dotarło wreszcie, że alkohol nic mi nie daje, zamiast smutku, że muszę się powstrzymywać, odczuwam wyostrzenie zmysłów i radość że nie będę musiał pić w ogóle. Nie wiem jeszcze jak będzie z kolegami, ale od pewnego czasu przestałem przywiązywać się do ludzi, jak tego nie zaakceptują, trudno. Tak więc proszę o adres na priva, należy ci się flaszka. Tobie @Szkaradny też, za ten inspirujący wątek. Żartowałem oczywiście
  12. Znam jeden przypadek. To może działać i to nawet długo, bo nie każdy mężczyzna ma ambicje przywódcze. W obserwowanym przeze mnie związku widać było wyraźnie odwrócenie ról. Poznali się jeszcze w liceum, ona generalnie mało kobieca z sylwetki i twarzy, choć brzydka nie była, prawie się nie malowała. Pochodząca z nizin społecznych, z poczuciem, że jest gorsza i musi udowadniać że jest inaczej. Efekt: skrajne karierowiczostwo, ciągłe krytykowanie ludzi którzy nie chcą tyrać po 10 i więcej godzin, nadaktywność (pamiętam, że nie potrafiła nawet ustać na czerwonym świetle, bo to też ona prowadziła samochód), no i generalnie życie=praca, najpierw w dużym korpo, potem własne korpo. On: z rodziny o wysokim statusie, ale bez większej kasy, zainteresowań typowo męskich brak, największa pasja to kupowanie odjechanych ciuchów i kolekcjonowanie płyt. Mimo łatwego startu robił magistra na bardzo mało wymagającym kierunku chyba z 8 lat. Relacja z ojcem praktycznie nieistniejąca. Trwało to z kilkanaście lat, samiec spermodajca zrobił swoje, kiedy spłodził córkę i wkrótce potem został wywalony z domu (na który prawdę mówiąc nie zarobił, bo zajmował się głównie wydawaniem swojej marnej pensji na koszule po 500zł). A żona nawet nie powiedziała mu "spadaj" tylko zadzwoniła do teściowej i oznajmiła że jej, nazwijmy go na potrzeby tego posta, Tomuś, tego dnia się wyprowadza. Na osłodę wysłała mu przelew wystarczający na zakup połowy kawalerki w przyzwoitej lokalizacji.
  13. Niezbyt rozumiem, emocje albo się odczuwa albo nie. To jak są wywołane, zapewne chodzi ci o teatr ze strony sponsorowanej, to już inna sprawa. Na tym forum nie trzeba chyba tłumaczyć jak wiele rzeczy w "prawdziwym" związku z kobietą jest czystą wymianą dóbr, więc nie widzę powodów do zastrzeżeń. Spróbuj stracić pracę albo wprost przeciwnie, zarobić fortunę w krótkim czasie (przy założeniu, że będziesz świadomy swojego wyższego SMV), to się szybko przekonasz jak zmienia się nastawienie twojej myszki. Piszę to z punktu widzenia teoretyka, ale znałem kiedyś typa, który mimo że był przed 30-tką. bawił się w sponsoring, co na początku mnie dziwiło. W sumie nie wyglądał źle, poza tym miał dość bandyckie usposobienie, co przyciągało płeć przeciwną. Z usposobienia był cynikiem, więc akurat w jego wypadku trudno mówić o złudzeniach. Może niektórzy sponsorzy rzeczywiście są naiwni, ale to już kwestia indywidualna moim zdaniem.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.