Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Marek Kotoński

Administrator
  • Content Count

    10860
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    149

Everything posted by Marek Kotoński

  1. Życzę Pawłowi z całego serca, żeby nie doświadczył tego o czym piszecie. To zmienia mężczyznę na zawsze, traumatyzuje go i niszczy poczucie wartości. Niech odsiedzi swoje, zapłaci za to co zrobił i szczerze mu życzę, żeby po wyjściu znalazł w sobie spokój wewnętrzny i żył szczęśliwie. Na co mi jego nieszczęście i ból? Mnie to nie rajcuje. Chciałbym żeby zapłacił mi i Ani zgodnie z prawem odszkodowanie, za szkody które nam wyrządził, złożył zeznania na temat "przyjaciół" z Kanistrowa i zamykam temat. Nie chcę się mścić, nie chcę jego krzywdy, chcę o nim po prostu zapomnieć. UK to państwo prawa, nie wyobrażam sobie żeby osobę nienawidzącą muzułmanów, wsadzono do więzienia gdzie przebywają muzułmanie. Jakby tak zrobili, to pobicie i gwałt byłoby codziennością, i właśnie dlatego cywilizowany kraj tak nie postępuje. Pewnie dostanie jakieś lekkie więzienie z białymi i tyle. Niech ten czas wykorzysta na naukę nowego zawodu, i wyjeżdża po wszystkim za chlebem do bogatego kraju.
  2. Szczerze? Nie cieszy mnie to wszystko, nie raduję się z jego więzienia. Mam nadzieję że czas spędzony w więzieniu, zmieni charakter Pawła G. i skłoni go do zostania porządnym, uczciwym człowiekiem i tego mu życzę. Współczuję też jego rodzinie, tak ciężko doświadczonej przez syna - bezustannie podjudzanego i "nakręconego" do działań przez osoby z "kanistrowa", zwłaszcza teksty "kanistra", osoby wobec której prokuratura podjęła kroki prawne, uznając jego wpisy na portalu wykop.pl (to samo co na stronie kanister) za przestępstwo. Wzywam też Kanistra do ujawnienia się i zgłoszenia do prokuratury, której adres doskonale przecież zna, a nie do ukrywania się za Tor-ami, fałszywymi nickami itd. Nie będą to dane mi udostępniane, tylko w prokuraturze, więc proszę nie pisać że gdy poznam te dane to będę je nielegalnie wykorzystywał. Jeśli Pan Kanister twierdzi że nie łamie prawa, to nie widzę powodu by unikać wizyty w prokuraturze w miejscu mojego zamieszkania... Co do Pawła G., odczuwam ulgę, że Ania i ja mamy chociaż pewne dwa lata i niezbyt pewny dodatkowy rok spokoju od jego działań wobec nas. Niestety, zostają na wolności jego przyjaciele, zgromadzeni na blogu kanister, prowadzonego przez osobę podającą się za psychologa z Krakowa, a będącą zdaniem policji kimś piszącym przez lata dzień w dzień z Politechniki Częstochowskiej. I te osoby, nadal czepiają się Ani po koszmarze który przeszła. Dlaczego to robią? Kontynuują dzieło swojego przyjaciela, Pawła G.? Cieszy ich rozpacz tej dziewczyny? Poczuli się niezniszczalni, potężni? Nie wiem. Wiem natomiast że dwa - trzy lata spokoju muszę spożytkować na to, by doprowadzić sprawy hejterów do końca. Nie mogę walczyć na wielu frontach jednocześnie. Wiem też, że hejterzy z Kanistrowa POWINNI zrzucić się na koszty Pani mecenas reprezentującej Pawła G. i jego - nieznaną jeszcze - karę grzywny. POWINNI TEŻ przeprosić rodzinę Pawła G. za to, co tej rodzinie zrobili, poprzez podjudzanie i namawianie Pawła G. do działań wiadomych. Zachowają się honorowo, czy udadzą że go nie znają? Oto jest pytanie... i to powinno zainteresować Pana następnego w kolejce do zakładu karnego, który bezustannie przez nich podjudzany, wielokrotnie popełnił przestępstwa wobec mnie. Czy jego "koledzy" zadbają o niego gdy zaczną padać wyroki? To pokaże fakt, jak zadbają o swojego przyjaciela Pana Pawła G. Jeśli zadbają o niego - to i zadbają o Pana, który groził gwałtem mojej mamie i rechotał na filmie gdzie mała dziewczynka się masturbowała. Jeśli nie pomogą - to i jemu nie pomogą. To chyba oczywiste?
  3. Jestem pewien że skoro "kanistrowo" wspierało go w nielegalnej i nieuczciwej walce ze mną, to wszyscy się solidarnie zrzucą na Pawła grzywnę. W końcu wszyscy się radowali z mojego przerażenia, gdy były wrzucane zdjęcia mojej przyjaciółki albo moje na rowerze, czy też radośnie chichotali gdy skarżyłem się publicznie na kolejne donosy. To była taka radość i entuzjazm, że nawet Pan Krzysztof R. nagrywał jak idzie do prokuratury z donosem, nie chciał być gorszy niż jego przyjaciel. Czyli jeśli będzie np. 10 tysięcy funtów, to tak na oko każdy dwa po dwójce - Włosimierz, Odlotowy, Urynipedes, Pani Ania W., Kanister. Co to za kwota dla Krzysztofa R., który lekką ręką wyłożył 300 PLN dla Awięca żeby ten mi zrobił proces? Wielokrotnie się chwalił że ma BARDZO dużo pieniędzy, tak dużo że nie musi pracować a w wolnych chwilach kupuje ziemię i mieszkania, ot tak, dla zabawy. Włosimierz wręcz przysięgał że zarabia w tydzień tyle co ja w rok. Skoro ja w rok wyrabiam ponad stówkę, to znaczy że on zarabia miesięcznie ok. pół miliona a w rok 6 milionów złotych. Odlotowy też pisał i mówił że jest człowiekiem sukcesu, a Pani Ania W. też nie narzeka na brak pieniędzy. Kanister? Psycholog z Krakowa (piszący latami z Politechniki Częstochowskiej) ma kasy jak lodu. Mocne fury, bogactwo, luksusowe wille. Stać ich. Dobrze liczę? Na pewno nie zostawią kumpla w potrzebie. Właśnie dlatego Włosimierz znalazł w swym sercu tyle odwagi, by otwarcie drwić z wymiaru sprawiedliwości. Wie, że gdy dostanie zawiasy albo wyrok bezwzględnego więzienia, jego przyjaciele będą czcili jego pamięć i opłacą mu adwokata, grzywny, odszkodowania dla nas. Dlatego Paweł G. śpi spokojnie, a wyrok wysłucha z uśmiechem na twarzy i radością w sercu. Poświęcił się dla dobrej sprawy - świat został ostrzeżony o potworze Kotońskim, a przyjaciele zadbają o niego, gdy będzie odbywał wyrok. Gdy wyjdzie z puchy, napotka nowy, wspaniały świat bez Kotońskiego, a przyjaciele załatwią mu chatę, pieniądze i robotę. I wtedy zapanuje szczęście i pokój na ziemi, tej ziemi, po której nie stąpają występne, bezbożne stopy Kotońskiego.
  4. Pisali że dostanie areszt domowy i bransoletkę na nogę, to możliwe jeszcze? No i pisali że Ty jesteś mną, czyli piszę teraz sam ze sobą? 😆
  5. Złapałem się na uczuciu litości i współczucia... większość minęła, gdy przypomniałem sobie przerażoną Anię rezygnującą z pracy i samochodu pod wpływem gróźb i oszczerstw, policję u mnie w domu, sprawy skarbowe, wezwania, donosy do każdej możliwej instytucji w kraju, szydercze meile, groźby i wyzwiska wobec mnie, przyjaciółki i rodziców. Przypomniałem sobie jeszcze swoje uczucie bezradności, poniżenia i rozpaczy, a także radość i triumf hejterów, jaka tam radość panowała, gdy mi i Ance się waliło życie. Sobie zniszczył życie, a mi i bliskim narobił sporych problemów, wiele zdrowia przez to straciliśmy. Był bezwzględny i twardy, gdy mi groził. Podniecała go moja bezradność, moje żalenie się. Ciekawe czy będzie taki twardy w więzieniu do współwięźniów, bo tam nie będzie wybaczającego Marka, tylko psychopaci, mordercy, bandyci najgorszego kalibru. Groził mi pedofilią podrzucaną na komputerze i opłaconą ekipą która ma mnie "cwelić" w więzieniu? Prawdopodobnie doświadczy mniej więcej tego, czego mi życzył. Piszę że "prawdopodobnie", ponieważ jakaś nutka wątpliwości istnieje. Hejterzy wprost piszą że to nieprawda, że poszedł na układ i wyjdzie na wolność albo będzie miał areszt domowy. Podobno mają zaprzyjaźnionych dziennikarzy, swoich "ludzi" i informatorów. No i wysłali meila do UK. Piszą jeszcze że to wszystko moja wina i służby się mną zajmą... ja podrzuciłem mu granaty, noże, nagrywałem za niego agresywne nagrania video? Skoro rzekomo mogłem jechać do Wrocławia i dzwonić domofonem o 2 w nocy do Pana Krzystofa R. (był przerażony, zawiadomił wszelkie służby), to pewnie myślą że tak samo zrobiłem w UK... Jutro się okaże czy rację miał wyśmiewany przez nich Mosze Red, czy też oni mieli rację. Czekamy.
  6. Też mnie to ruszyło, młody, silny mężczyzna raz by uderzył siekierą w głowę, to by ją od razu rozwalił, a tu kilka uderzeń z całej siły i żona żyje? Przerażające, poczekajmy na więcej faktów. @daron szanuj te forum, robisz błędy rodem z podstawówki, ostatni raz poprawiam.
  7. No nie wiem, ja bym na miejscu "orzeła" się chyba zdenerwował wiedząc, że ta Pani będzie mnie sądzić 😆
  8. Wiecie co, nie będę wskazywał, ale czuję wstręt do ludzi, którzy bronią urzędników i chorego prawa, bo zwykły człowiek ma wszystko wiedzieć, od wszelkich praw poprzez mechanikę do medycyny i fizyki. A jak was oszuka np. mechanik, to wrzask bo skąd miałem wiedzieć że nie wymienił oleju? No trzeba było się dowiedzieć, wg. was... https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/bohater-reportazu-spozniona-refleksja-posmiertnie-wygral-przed-sadem-on-rozpaczliwie/840hzx0
  9. Kuuurła, ile taki kotek zje, zrujnowałby mnie
  10. Cały czas próbują mi się wbijać na różne portale, nie reaguję już na to, na ważnych mam hasła maksymalnie skomplikowane, nie do złamania - a na pewno nie przez nich. Pewnie jak założyłem gdzieś konto lata temu i nie pamiętam gdzie, to mi wbiją i co poznają? Stary numer telefonu dał im Vincent, dane wysyłki znają doskonale, bo sami wariatom podają mój adres w nadziei że ktoś spróbuje mi coś zrobić. Chciałbym po prostu odpocząć. Latami trwa zorganizowana akcja uwalenia mnie, przynajmniej najagresywniejszy jej uczestnik zamilknie na jakiś czas. Ale koledzy podejmą jego dzieło. Czeka mnie wiele lat koszmaru, pomówień, spraw sądowych. Mam nadzieję że jakoś to przetrwam.
  11. Hejterzy twierdzą że układ był i Pan Paweł G. wyjdzie, więc kto ma rację? Nie lekceważ ich wiedzy prawnej, kierowca (bo na taxi się nie załapał), bezrobotny satanista, pracownicy magazynów - oni wiedzą więcej, niż nam się może wydawać! I jak mówią że tak jest, to tak jest. Amen.
  12. @Patton jeśli zostanie skazany i jeśli w więzieniu się dowiedzą o tym filmie: https://samiectv.com/2019/05/17/niech-sami-panstwo-ocenia-18/ to może być niewesoło... Co człowiek musi mieć w głowie, że wstawiać publicznie film, gdzie mała dziewczynka się onanizuje i rżeć przy tym z radości?
  13. Tu już nie ma mowy o dogadaniu się, tylko procesy mnie interesują. Już się dogadywałem, a hejterzy odebrali to jako akt mojej słabości, że tylko straszę sądem. Dlatego muszą być skazania, może inni się kilka razy zastanowią później, gdy pomyślą (jeśli pomyślą) że za wszystko - wcześniej czy później - zapłacą. To jest dziwne. Nie rozumiem tego. Wie że jest sprawa, był na policji, widziałem akta, wyśpiewał wszystko sam z siebie. Wie - musi wiedzieć - że za to jest więzienie co narobił, wie że toczą się sprawy przeciwko niemu, sam się prawie do wszystkiego przyznał, na co on liczy? Czy on w ogóle myśli? Czy gość który ponad półtora roku lży mnie i pomawia o pedofilię i przestępstwa, grozi i lży moich starych rodziców, nie zdaje sobie sprawy że to nie tylko wyrok, ale i proces o odszkodowanie za moje i mojej przyjaciółki straty? Jedyne wytłumaczenie jest takie, że się boi, ale "koledzy" klepią po plecach i namawiają go do przestępstw, a on nie umie odmówić i nie chce tracić "nowych przyjaciół", więc brnie dalej. No nic, gdy zda sobie sprawę co się stało, na pewno opowie kto go namawiał i do czego
  14. To jest zła wola i chęć zaszkodzenia, jak można z prawie PÓŁ MILIONA postów wybrać kilka, gdzie pisze się o kawie za 10 złotych? A gdzie inne tematy? Pomoc w nieszczęściu, rozwodzie, odebraniu dziecka? Wsparcie psychiczne gdy komuś potknęła się noga? O tym nie napiszą, tylko o bzdurach które ktoś - może i nawet hejterzy dla takiego właśnie efektu - napisali.
  15. Czytają meila od Kanistra i Urynipedesa, szlochają i miękną im serca, więc pewnie Pana Pawła uniewinnią. Zresztą ww. Panowie z tego co mi wiadomo, wprost piszą że Pan Paweł G. zwany potocznie "orłem", wyjdzie na wolność bo był jakiś układ. Ja takiej wiedzy nie posiadam, sam jestem ciekawy czy kłamią jak zawsze czy coś naprawdę wiedzą. No i się dowiedziałem Mosze Redzie że jestem Tobą, skoro tak, oddaj mi swoje pieniądze bo jak sobowtór to przecież w dobre, swoje ręce oddasz 😆 a ja kupię sobie zegareczek casio z bajerami @Ignac tak, miałem lecieć nawet a nie jechać, ale poinformowali mnie że moje zeznania zostały przyjęte przez obronę Pana Pawła G. i nie mają pytań, więc moja obecność nie była potrzebna. Z jednej strony się cieszę, nie wiem jak dałbym radę z brzuchem - z drugiej smucę, bo planowałem wycieczkę, nagranie filmów itd. Ale jeszcze nic nie wiadomo - może być po tej sprawie kolejny proces, więc niewykluczone że jeszcze będę musiał lecieć. Jestem z Panem oficerem z UK w kontakcie.
  16. Bracia, gość was obraża, narzeka na forum mimo że NIC od siebie nie dał tylko bierze a wy mu nadal pomagacie?
  17. To chyba dobre, ale cena... https://www.spyshop.pl/gnome-nano-miniaturowy-rejestrator-o-wysokim-poziomie-zabezpiecze-196.html
  18. Panowie, dzisiaj kupuję pomarańczowy, mam nadzieję że nie jest najsłabszy
  19. Został uniewinniony. Sędzie wprawdzie dał wyrok, ale przeczytał na głos meila Kanistra i Urynipedesa: "panie sędzia hehe wypuśc pan pawełka bo to dobry prawilny chłopak jest a ten kotonski to parówa i konfident rozpruł się na dobrych chłopaków na psach hehe fajnie go pawciu dojeżdżał kotonski płakał i kwiczał na tych swoich strimach na których beka i pierdzi na wizji nikt go nie oglada bo to przegryw żebrak kradnie ludziom kamerki latarki skrzypiące rowery a nam nikt nie wysyła, a my z kanistrem mamy fajne furki ja fiata a kolega skodę w gazie bo nas stac. takze ten, wypusci pan pawełka bo załozymy o tobie bloga i bedziesz jechany hehe szalom skuhwysyny" No i po liście go uniewinniono. Oczywiście żartuję, czekam na wyrok 😆
  20. @Imbryk muszę przyznać że gdy tak agresywnie i napastliwie pisał o mnie jako o chorym psychicznie, rzekomo karanym nożowniku, obawiałem się że prokuratura dla świętego spokoju (straszył prokuratora mediami i skandalem, powiadomieniem prok. okręgowej itd.) zrobi mi jakąś krzywdę. Był bezczelny, głośny - ja byłem spokojny, nieśmiały, nigdy bym się nie odważył na taki tupet. Gdyby nie Brytyjczycy, albo byłbym okaleczony, albo zabity, albo bym kogoś opłakiwał. W tym czasie hejterzy by świętowali kolejny triumf. Straszne jest to, że Polskie prawo mnie nie potrafiło ochronić. Dać w ryj im nie mogę, bo pójdę do więzienia. Sprawy sądowe trwają latami, a w tym czasie rujnują mi opinię i życie, a żyć z czegoś muszę. Czułem się bezradny i jak w pułapce, zaszczuty. Każde wyjście było złe. Pozostało tylko żyć w paranoi, rozglądać się i pilnować w oczekiwaniu na kolejne świństwa, policję w domu, napaść na zewnątrz domu. Nie wiem w sumie jak ja to przetrwałem wszystko.
  21. @Quo Vadis? genialne 😆 Karma wraca - mnie pomawiał publicznie że jestem nożownikiem, a sam miał w kraju gdzie noże są nielegalne, kilka noży w tym jeden ukryty w latarce. Była też u mnie w tej sprawie policja w domu... Nie ukrywam, że odczuwam pewien rodzaj satysfakcji 😆
  22. @Quo Vadis? daj linka bo nie widać obrazka.
  23. Wszyscy mają sprawy w sądzie, na bieżąco donoszę nowe bluzgi i oszczerstwa, niebawem pozwę dwie nowe osoby, czekam tylko żeby nazbierała się teczuszka z dowodami. Co do szczegółów, nie chcę ich tu zdradzać, żeby nie wiedzieli co i ile mam. Oni tym się dowartościowują, niestety sami nie umieją nic stworzyć - pozostało więc niszczenie kogoś, kto umie tworzyć. Prawdopodobnie jest na utrzymaniu mamy. Bardzo mi szkoda tej kobiety, pewnie starała się wychować syna, a tu taki wstyd będzie, możliwe że więzienie a na pewno zawiasy i odszkodowanie. Gdy dowie się jak jej syn lżył matki innych ludzi, pewnie spali się ze wstydu. Narobił nieszczęść rodzicom syn, oj narobił... zawiódł "kolegów", rodziców, wszystkich. Nie dziwne że nagrywali o nim nawet teledysk. Warto obejrzeć, zwłaszcza pierwsze publiczne wystąpienie Pana Sławomira K., dzięki któremu chyba każdy zda sobie sprawę z tego, jak bardzo ten człowiek ma obsesję na moim punkcie, co mocno wzmacnia moją wersję o 13 letniej gehennie - chyba nikt nie zaprzeczy, że coś jest na rzeczy? Te wystąpienie - nie ukrywam - zszokowało mnie. Tego się nie spodziewaliśmy. Wierzyliśmy że Pan Sławomir będzie jak zwykle trzymał się w cieniu, a tu takie coś... to było dla mnie jak gwiazdka z nieba, prawie popłakałem się ze szczęścia. Raz że chyba już nikt nie będzie wątpił w to co o tym Panu mówiłem, po tym co powiedział publicznie na mój temat, dwa że wygram z nim sprawę w sądzie, co otworzy drogę do różnych scenariuszy. To był największy błąd w życiu Pana Sławomira. Mówiłem wielokrotnie - nienawiść jako nawyk w końcu staje się tak intensywna, że człowiek jej oddany popełnia błędy i traci kontakt z rzeczywistością. Pan Sławomir po prostu podał się sam na tacy...
  24. Urynipides pisze, że jest przyjacielem Pana Adriana. Jaka to przyjaźń, skoro pozwolił na to, by Pan Adrian utrzymywał miesiącami nagranie, przez które najprawdopodobniej trafi do zakładu karnego? Gdyby mój PRZYJACIEL zrobił takie coś, natychmiast, w środku nocy WYDARŁBYM się i ZMUSIŁ go do usunięcia takiego nagrania, ponieważ jest to prawne samobójstwo. Urynipedes podkreśla wielokrotnie jak zna się na prawie i sądach (fakt, był w sądzie), więc musi wiedzieć czym to się skończy. Wiedział, ale nie reagował. WAŻNE PYTANIE. Jeśli Urynipedes nie wiedział czym się w Polsce kończy grożenie gwałtem, pobiciem, kradzieżą i niszczeniem czyjegoś życia, to dlaczego sam wypowiedział takich słów? Czemu nakręcali do tego niezbyt inteligentnego gościa, nie zdającego sobie sprawy z konsekwencji swoich działań? Czy tak postępuje przyjaciel? Czy przyjaciel patrzy na upadek swojego kolegi nic nie robiąc? I co z tego że mają kontakt telefoniczny i na internecie? Oczywiście że mają, wszakże trzeba motywować niezbyt lotnego naiwniaka do kolejnych przestępstw. Podsumujmy. Pan Adrian złamał wielokrotnie prawo, co było na rękę Urynipedesowi, a ten zamiast wspomóc przyjaciela i przemówić mu do rozumu, jeszcze wpisywał się pod bluzgami w kierunku mojej mamy. Ja mam takie proste pytanie. Przyjdzie niebawem taka chwila, kiedy Pan Adrian zacznie mieć poważne problemy prawne. Czy jego koledzy (Odlotowy, Puma, Pani Wróblewska, Kanister, Pan Sławomir i inni) pomogą mu? Zrobią zrzutkę na prawników? Pomogą spłacać odszkodowanie? Na waszych, hejterskich oczach niezbyt lotny człowiek, o którego intelekcie nagrywane są nawet znane piosenki (Papa Musta), lży waszego wroga i jego matkę - i nic z tym nie robicie. To ma być przyjaźń? Znaleźliście po prostu niezbyt lotnego gościa, który tak bardzo pragnie poklasku i przyjaźni, że DLA WAS popełnił wiele przestępstw. Nie kłamcie że to wasz przyjaciel, wszyscy wiedzą dokładnie o co chodzi - miał wykonać określoną robotę, bardzo łatwą - i nawet ją spieprzył. I tyle w kwestii "przyjaźni".
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.