Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Komti

Użytkownik
  • Ilość treści

    135
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

130 Świetna

O Komti

  • Ranga
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Północ
  • Interests
    “The individual has always had to struggle to keep from being overwhelmed by the tribe. To be your own man is hard business. If you try it, you will be lonely often, and sometimes frightened. But no price is too high to pay for the privilege of owning yourself.”


    ― Rudyard Kipling

Ostatnio na profilu byli

957 wyświetleń profilu
  1. No być może stanowiłaś dla niego wyzwanie, chciał pokonać te Twoje firewalle - poległ! No skoro się całowaliście to już zawsze coś. W każdym razie - zgadzam się z tym, że kolegochłopak dał dupy z zakończeniem znajomości po męsku. No mógł przynajmniej zacytować klasyka i powiedzieć, że "nie wie co czuje i potrzebuje czasu aby to sobie poukładać..."
  2. Mijają prawie dwa miesiące...a ja się wciąż przytulam i przytulam... Jajka mi spuchły jak dwa wielkie arbuzy. Albo nieeee. Fapuję po kilka razy dziennie do żałosnego porno, ale! Przecież mam dziewczynę, która jest inna niż te wszystkie zdziry, które przerobiły pół miasta. Nic tam... Będę dalej subtelnie pracował nad jej reakcjami i wszystko się uda! Po roku dotknę cycuszka, a po dwóch latach, gdy już będziemy zaręczeni... to będę mógł włożyć TAM paluszek... paluszek ten od dłoni ma się rozumieć! Wiem, że wciąż musimy pracować nad jej oporami wobec kontaktu fizycznego. Prawdziwy mężczyzna nie boi się takich wyzwań! Nie można się przecież spieszyć z takimi rzeczami - nie chcę jej zawieść, w końcu ona powtarza mi, że nie chce abym był taki jak ci wszyscy inni faceci!. Tak... to będzie moja wspaniała, ta jedyna myszka forever, która w końcu udostępni mi na wyłączność swój największy skarb! Czy może mnie spotkać większe szczęście? Muszę być po prostu cierpliwy i wyrozumiały... Z pewnymi rzeczami warto poczekać, wtedy najlepiej smakują! (czytałem takie wypowiedzi na forach kafeteria i netkobiety, sporo tam fajnych porad dla młodych chłopaków) Tymczasem wracając do rzeczywistości - dzisiaj moja obklejona od młodzieńczego nasienia myszka (ta komputerowa niestety!) przypadkiem się poślizgnęła, kliknęła i nagle na ekranie laptopa ukazało się jakieś takie dziwaczne forum.... samcze braty czy jakoś tak. Właśnie miałem napisać do mojej myszki i umówić się na kolejne spotkanie z cyklu: "przytulankowa praca u podstaw nad jej reakcjami odc. nie pamiętam już który", lecz bezwiednie zacząłem przeglądać tematy i poczułem uderzenie gorąca...poczułem, że zaczyna coraz bardziej boleć mnie głowa (ta duża i ta mała!) Czytałem i czytałem strzelając sobie plaskacze z niedowierzania... Tymczasem zupełnie zapomniałem skontaktować się z moją...hmm..dziewczyną?? Zatopiłem się w lekturze tego forum... Mijały kolejne dni podczas których słuchałem namiętnie audycji Marka Kotońskiego... aż dopadła mnie olśniewająca myśl - postanowiłem po prostu... zająć się swoimi sprawami! Nie wiem kiedy to nastąpiło po raz pierwszy... lecz za każdym razem gdy tylko przemknęła mi myśl o tej dziewczynie dla której przez ostatnie dwa miesiące byłem chodzącym misiem- przytulanką coraz głośniej i głośniej dudniło mi w głowie z angielska brzmiące słowo: NEEXT! Po dość niedługim czasie wszystko się uspokoiło, a ja właśnie lapidarnie opisuję to co mnie spotkało w dziale Rezerwat mojego ulubionego forum... Cieszę się, że straciłem jedynie dwa miesiące lecz dzięki temu - przypadkiem bo przypadkiem - zyskałem bezcenną życiową wiedzę No i jak tam? Teraz już rozumiesz? Najwyższy czas abyś przepracowała swoje ograniczenia z terapeutą. Następnym razem nie będzie rozczarowań PS. Rozumiem, że przez te dwa miesiące nawet się nie pocałowaliście? To pytanie właściwie retoryczne...
  3. Po pierwsze włóż główkę (tę główkę )w jakieś chłodziwo, a następnie: 2) jeżeli szukasz pretekstu do zakończenia obecnego związku, to go nie szukaj - skoro obecna partnerka chce dziecka, a Ty nie jesteś gotowy, to nie hamletyzuj - kulturalnie się rozstań i daj jej szanse na rodzicielstwo. Swoją drogą, jeżeli nie ma między wami seksu no to co was łączy? 3) Jeżeli uparłeś się jednak na ponowny kontakt z panną 11/10 (wtf? bo miała "ogromne powodzenie u mężczyzn"?) to zanim to nastąpi to polecam pracę nad sobą i odklejenie się od białorycerskich fantazji. W tym co napisałeś jest sporo sygnałów niedowartościowania/kompleksów. Jeżeli argumentujesz w rodzaju "bo dawała mi siłę" to będziesz miał grubo pozamiatane...z tą i każdą inną panną.
  4. Rasowy pałkomat A z innej beczki, nie wiem czemu lecz mam wrażenie, że ta Pani to taki Jakub Czarodziej w spódnicy Powinni się sparować..
  5. Komti

    Dwa fronty

    Rozejrzyj się za trzecią, a drugą olej na jakiś czas.
  6. To idealne filmiki do prania mózgów kolejnych białorycerzy Na szczęście dla nas są wzruszające inaczej
  7. Komti

    Przeszłość

    Trudna sprawa z weryfikacją przeszłości partnerki do LTRa. Z jednej strony bazujemy na tym co ona powie (i tu zaczyna się stąpanie po cienkim lodzie bo : a) ogólna nieprecyzyjna odpowiedź (czyli standard u Pań) rodzi szczegółowe, dociekliwe pytania u mężczyzny (i tu powstaje dylemat czy nakręcać ten ryzykowny temat i ew. otrzymać ryjącą banię odpowiedź . b) z jednej strony przeszłość jest ważna, lecz jak ją zweryfikować funkcjonując w dużym mieście czy w ogóle poza krajem? (w niewielkich społecznościach mechanizm weryfikacyjny jako tako jeszcze funkcjonuje choć należy pewnie nałożyć poprawkę na intrygi, plotki i społeczne rozgrywki, więc robienie "wywiadu" to odsłonięcie się na manipulację. c) trudno liczyć, że rodzina wybranki do LTRa puści jakąś parę z gęby na temat ew. trudnej przeszłości czy długoterminowych "defektów osobowościowych" córki i siostry - paradoksalnie obraz panny może być zaciemniany, a kamuflaż ma spowodować pozbycie się trudnej córci z domu czy orbity rodzicielskiej (przejęcie problematycznego tematu przez innego ubezpieczyciela) szybki ożenek, zalanie formy, dostarczenie wnuka... takie tam d) drążenie tematu bezpośrednio z wybranką może być odczytanie przez nią jako okazanie słabości. Tymczasem na jej przeszłość nie mamy wpływu i na to jak ew. ona nam ją przedstawi. Ona rozdaje karty w tym temacie. Te bardziej spier...le Panie mogą poczuć krew i grillować swoich misiów shit-testami i historyjkami jaki to ex był taki, owaki (czyt. wspaniały, szczodry, wyrozumiały, męski etc.) Konkluzja: NIE DRĄŻYĆ tematu bo w obecnej konfiguracji kulturowo-czaso-przestrzennej małe są szanse na zdobycie rzetelnej wiedzy, ale! należy obserwować, być czujnym, zbierać informacje mimochodem i przede wszystkim - sprawdzać partnerkę w działaniu. Jeżeli rozmawiać to pytać się o jej opinię na podstawie przedstawionych historii, sytuacji Sporo kwiatków wtedy może wyjść. To wszystko pozwala już na wyciąganie KONSTRUKTYWNYCH WNIOSKÓW co do przydatności Pani do dłuższej relacji. Jeżeli jednak bardzo chcemy się dowiedzieć np. o ilości jej partnerów czy przyczyn rozstania i mieć szansę na w miarę wiarygodną odpowiedź - wydaje mi się, że trzeba doskonale wyczuć moment zaatakowania z tematem i działać z zaskoczenia, w sposób nieprzewidywalny gdy Pani jest na haju emocjonalnym, boi się nas stracić, temat wskakuje niespodziewanie przed igraszkami łóżkowymi. Wtedy pierwsza odpowiedź czy rozmowa może być w wydaniu Pani najbardziej szczera i wiarygodna. Bo przy kolejnych wszystko już będzie przez nią przemyślane i ustawione W tym miejscu warto zrobić zastrzeżenie, że tę "poradę" można rozbić o kant dupy w przypadku Pań 28+, w większości przypadków ich doświadczenie i wyrachowanie praktycznie eliminuje sensowność poruszania takiego tematu.. Tyle w teorii, a w życiu jest różnie, wiadomo..
  8. Pytanie jest dla ilu kobiet z tych długoletnich związków ich mąż był pierwszym mężczyzną. Innymi słowy, czy zostały rozdziewiczone przez swoich mężów. Wydaje się, że tak. Obecnie im więcej partnerów miała w przeszłości kobieta tym mniejsze prawdopodobieństwo na długi, stabilny związek (potwierdzają to badania, co ciekawe u mężczyzn owa korelacja nie występuje ).
  9. Boi się utraty betamisia-providera... tak chodzi o Ciebie kolego. Podobno parzyliście się jak króliki, a jak się okazało do orgazmów wystarczał jej obraz z kamerki.. Niewykluczone, że tak będzie z Twoim ojcostwem, które będzie tylko na papierze tj. wyroku alimentacyjnym. Z tropu to raczej zbije Cię podobieństwo dziecka to któregoś z byłych lub obecnych o których jeszcze nie wiesz. Powodzenia
  10. Najkrócej jak się da: wpadłeś w sidła borderki. Niewykluczone, że powielałeś te same błędy i schematy zachowań jak w związku małżeńskim = przyciągasz z wzajemnością określony typ kobiet. Sporo przed Tobą wysiłku aby zupełnie się odciąć, przepracować sytuację, a przede wszystkim zrozumieć jak do tego doszło oraz jakich kobiet i ich zachowań wystrzegać się w przyszłości. Remedium: odcięcie się od borderki, odtworzenie samodzielnego życia (syn, sport, hobby, studiowanie wartościowych materiałów, praca nad sobą ew. psychoterapia). PS. Masz szczęście, że ponownie ojcem nie zostałeś..
  11. No tak tylko czego tu oczekiwać od komunikacji na pejsie? Jeżeli ma to być platforma wykorzystywana do wyrywania panienek to bez 'dobrych' zdjęć, sprawienia wrażenia statusu i zasobów oraz mocnej gry nie ma sensu się w to bawić.. Z drugiej strony naiwnością jest oczekiwanie, że przypadkowa rozmowa pejsowych awatarów będzie zaczynem 'braterstwa dusz' i posłuży znalezieniu 'tej jedynej'. Wciąż nie wiem czego oczekiwał autor tematu.. Widzę jedynie słabą grę, egocentryzm, nie radzenie sobie z odrzuceniem i brak znajomości natury loszeq. Zastrzegam, że to wniosek z zapodanej surówki rozmowy, a nie wycieczka osobista do autora . Jeżeli chodziło mu nawet o podryw to ten wątek jest dobry aby przeanalizować jego błędy Wszyscy uczymy się całe życie. Byłbym w stanie jeszcze zrozumieć jego rozczarowanie gdyby był pesjowym celebrytą przyzwyczajonym do ciągłej atencji
  12. Naprawdę nie wiem czego od niej oczekiwałeś i co chcesz udowodnić publikując tę rozmowę. Ani to próba podrywu ani wymiana zdań na ciekawy temat. Gdzie tu manipulacja ze strony dziewczyny?
  13. No to odpowiedz na pytanie dlaczego ona miała być zainteresowana tym co napisałeś skoro byłeś na tzw. wyjebce ? Zauważ, że ona wykazała zainteresowanie Twoim aparatem, a Ty zamiast rozwinąć temat to przeskoczyłeś na inny i zacząłeś ją egzaminować w stylu '' licealisty - yntelektualisty'' . Wywołałaś złe emocje i nie dziwię się jej reakcji.
  14. Eh tam @uran nie wiem co chciałeś osiągnąć, ale 'grę' miałeś niestety słabą, więc jej tekst: był w pewnym sensie trafny No pocisnąłeś dziewuszce z laczka, tyle że czego na wstępie oczekiwaleś od 26-latki z pejsa? Że będzie się na wstępie wspinać na wyżyny intelektualne dla pierwszego lepszego awatara? (bo rozumiem, że to był wasz pierwszy kontakt) Równie dobrze mogła by rzucić w Ciebie jakimś infantylnym tekstem rodem z 'kucy z bronksu' i pocisnąć, że też nie czaisz popkulturowej bazy..
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.