Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Komti

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    365
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

478 Świetna

About Komti

  • Rank
    Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Północ
  • Interests
    “The individual has always had to struggle to keep from being overwhelmed by the tribe. To be your own man is hard business. If you try it, you will be lonely often, and sometimes frightened. But no price is too high to pay for the privilege of owning yourself.”


    ― Rudyard Kipling

Recent Profile Visitors

1781 profile views
  1. Złego nic. Prywatnie dla mnie to jednak nie do zaakceptowania, lekko odrażające. Nie rozumiem co lekko odrażającego jest w takiej konfiguracji. Przecież praktycznie każdy związek tak po kilku latach wygląda, a właściwie gorzej. Skoro jednym z aspektów takiego związku '' z rozsądku'' jest wzajemne zaspokajanie potrzeb seksualnych, to jest to dużo, a nawet bardzo dużo. To sugeruje, że ludzie czują wzajemne pożądanie lub skutecznie wzajemnie zapewniają sobie przyjemność. A z tym właśnie może być już słabo po wielu latach. W czym zatem jest problem? Że nie było fazy haju, idealizacji, wkrętu, że np. kobieta nie wyłoniła się z piany morskiej jako ta jedyna, soul-mate Wenus - himalajka? Dla mnie do udanego (długoletniego!) związku kobiety i mężczyzny potrzeba: 1) wzajemnego pożądania i akceptuję to, że po latach może to się zamienić w wzajemne zaspokajanie potrzeb seksualnych, 2) brak zasadniczych różnic swiatopoglądowych, bo temperamenty nie muszą być podobne, 3) wspólny cel - posiadanie potomstwa. To są warunki, które powinny zostać spełnione łącznie. Jeżeli czegoś brakuje, to w mojej ocenie, coś prędzej czy później ma prawo się wyczerpać i w najlepszym wypadku związek zamienia się w koegzystencję dwójki ludzi, którzy boją się samotności..
  2. @BarosSukces jest wtedy gdy nie musisz robić/posiadać niczego z tego co wymieniłeś czyli gdy osiągniesz wewnętrzną niezależność i zmaksymalizujesz niezależność od wpływów zewnętrznych. Reszta już nie ma większego znaczenia, to już zabawki, narzędzia, rekwizyty w teatrze życia
  3. Męskość polega m.in. na tym, że nie płaczesz bo ktoś włożył benka w żonę. Zależy jakie masz podejście - albo olewasz to i żyjecie dalej albo wypie* ją za drzwi. Czytaj kolego tak bardziej ze zrozumieniem, bo nijak to co napisałeś ma się do tego co raczyłeś skomentować jako wyrwane z kontekstu zdanie
  4. Powinien strzelić w tego ufoka z jakiego lasera. Mam nadzieję, że chłop się ogarnie i kopnie ją w zmurszałe, kościste dupsko. Tymczasem w eter poszedł najgorszy przekaz - "nowoczesny mężczyzna (ten pozbawiony toksycznej męskości)" powinien brać na klatę tego typu klocki.. Czekam na spierdolinę poklasku i entuzjastycznych interpretacji od polskich feminazistek.
  5. Wygląda na to, że niewiele kobiet w życiu poznałeś, a z powodu właśnie braku obycia i doświadczeń z kobietami życiowo popłynąleś.. Ku przestrodze to raczej w tej historii jest Twoje nieogarnięcie, brak znajomości kobiecej natury, własne dotychczasowe białorycerstwo. Postawiłeś błędną diagnozę, że kobiety są złe - po prostu nie byłeś przygotowany na ogarnięcie kobiety tak aby to czy jest 'dobra' czy 'zła' nie miało dla Twojego życia zasadniczego wpływu.
  6. Siłka, aeroby, sauna, medytacja.
  7. Kolegę bardziej boli fakt, że nie nabił sobie licznika, a na horyzoncie czai się przysięga wierności '' dopóki was śmierć nie rozłączy.. '' Byłem tam gdzie Ty.. Studencki związek był fantastyczny. Rozdziewiczyliśmy się nawzajem.. ale! Instynkt potem co i rusz podpowiadał - chciałbym mieć w łóżku i tę i tamtą.. Byłem ciekaw jak to jest z inną.. Te myśli powracały. Czy stworzyłem sobie problem? To raczej naturalny, męski instynkt. Rozstaliśmy się po kilku latach. Było ciężko i tym bardziej ciężko, że było mi wstyd przyznać, że nastąpiło to tylko i wyłącznie z powodu 'nie poruchania innych lasek..' Tymczasem czas i inne kobiety leczą rany Jeżeli się nie obruchałeś - nie żeń się. Zapytaj się kolegi @Obliterarorczym to po latach grozi..
  8. Hahah nie ma to jak "subtelnie" uszyta atencyjna prowokacja.. Znalazł się tzw. pożyteczny idiota, reszta (łącznie ze mną) pompuje balonik forumowego rozgłosu, w myśl zasady: nie ważne co piszą, byle pisali. Cui bono? PS. To ja zaproponuję temat alternatywny o podobnym ciężarze gatunkowym : wpływ użytkownika @archi jego multiklonów na forum bs.. 😂
  9. Kuurła.. To istny kalendarz Majów, niechybnie nadchodzi koniec świata! PS. A z istotniejszych spraw, właśnie otrzymałem maila: Jestem Pan Tom Crist. Przekazuje dotacje w wysokosci 10 500 000 USD skontaktuj sie ze mna ([email protected]) w sprawie dalsze szczególy. Dzieki i niech Bóg blogoslawi. Tom Crist Jak myślicie, długo go przetrzymać z odpowiedzią?
  10. Albo w łóżku nie było ognia albo laska jest w związku z jakimś misiem i się miota. Jeśli zrobiłeś na niej wrażenie w łóżku to będzie chciała więcej. Jeśli chcesz jej jeszcze zakosztować to przy następnym kontakcie wyznacz żartobliwie dzień, godzinę i rodzaj trunku z którym ma do Ciebie przyjechać Jeśli nie ogarnie tematu to robisz 'hard next' .
  11. Popieram naczelną zasadę, że kobieta w związku nie jest przyjacielem, ale! A wrzuć sobie na orbitę jakąś koleżankę od takich ''zwierzeń'' . Kobieta nie współpracuje? No to jesteś umówiony z koleżanką na kawę. Ale o czym wy tam gadacie? Ach różne sprawy, nie wiem, może ona potrafi mnie tak po prostu wysłuchać i zrozumieć.. 😉 Rozegraj to kolego, a będzie się działo.. 😂
  12. Piękny algorytm, popieram! I polecam wyłączenie wszelkich sentymentów przy jego realizacji.
  13. Trudne decyzje i ciężko na szybko coś zaproponować. Szkoda pozbywać się chałupy. W końcu wasze dzieci się tam wychowują i z tym miejscem wiązać się będą ich wspomnienia na całe życie. Tej przeprowadzki mogą wam nie wybaczyć. Twoją żonę rozumiem - naszarpała się z tematem chaty od samego początku, Ty też włożyłeś sporo energii i hajsu (no ale z tego co piszesz, wnioskuję, że 'nie czujesz' życia na wsi i obowiązków związanych z utrzymaniem domu). Wbrew pozorom wieś ma zalety - czyste powietrze, spokój, własne owoce i warzywa. Ja ew. rozważyłbym inwestycyjny zakup kawalerki - (i ew. instalujesz tam kamerkę do podglądu swoich licealistów albo zaprzyjaźniacie się ze starszą sąsiadką, która 'będzie miała oko' na młodzież , przynajmniej na początku Jeżeli mielibyście z żoną kilkadziesiąt km do tego miasta, to jest to godzina drogi - nie ma tragedii aby ogarnąć młodzież. Lepszej opcji w tym momencie nie dostrzegam.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.