Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Gromisek

Starszy Użytkownik
  • Ilość treści

    383
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

276 Świetna

O Gromisek

  • Ranga
    Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

1763 wyświetleń profilu
  1. Gromisek

    Feniks

    Jeden czy dwa nie odbyte treningi nie przekreslaja 30 odbytych... Walcz dalej!
  2. Gromisek

    Chłop u kosmetyczki

    Chodziłem do takiej "zwykłej" ze względu na zmiany trądzikowe. Nie pomogło. Chyba lepsza wizyta u dermatologa i jakimś gabinecie estetyki, gdzie mają jakieś poważniejsze zabiegi.
  3. Gromisek

    Życie na i po studiach medycznych.

    Widzisz taka jest natura zawodów medycznych. Bardzo długo czekasz na profity, czym większą wiedzę zdobędziesz, więcej kursów, sympozjów i innych aktywności zaliczysz tym lepszym będziesz specjalistą. Będzie się to przekładało na liczbę pacjentów, a mając prywatną praktykę można zbić fajny majątek. No ale jak to w życiu niektórzy to partacze i mają setki klientów, a inni specjaliści i głodem przymierają... Także przeogromna ilość pracy z nie wiadomym efektem końcowym. Na wiele lat wypadasz z rynku pracy. Zostają Ci tylko jakieś dorywcze prace. Możesz iść na zaoczną medycynę, ale zaoczna, to jest tylko z nazwy. Różnica taka, że zamiast od poniedziałku do czwartku piątku (8-20) siedzisz od czwartku do niedzieli (7-22 :D). Zazwyczaj te wolne dni i tak przesiedzisz na nauce... A jeżeli do tego dodamy właśnie wspomniane konferencje, sympozja itd., to już w ogóle.
  4. @TomZy Nie lepiej kupić sobie ps4 z goglami? Jakieś 3k wyjdzie, a jak używane,to nawet 2k.
  5. @UncleSam Akurat w tej sprawie nie mam zdania, więc wolałbym posłuchać jakiegoś autorytety, a tak to paplanie mam gdzieś (chodzi o wszystkie za i przeciw, w którym wypowiadają się osoby bez pojęcia). Jakoś tak mam ostatnio, że nie lubię byle kogo słuchać jeżeli już ma w coś uwierzyć. W istocie mam delikatną paranoję, bo nie wierzę, że cały szum fal elektromagnetyczny nie pozostawia jakiegoś piętna na ludzkim ciele, ale jak zawsze jest jakieś ale jestem na tyle otwarty, iż nie twierdze jakoby z tego miała być na pewno epidemia nowotworów... Także nie wiem jak z tą folią na głowie, a swoją drogą nie wyłapałeś ironii (1 część zdania).
  6. Gromisek

    Pożegnanie

    Bardzo współczuje. Kiedy umarł mi pierwszy pies baaardzo to przeżyłem, ale szczęśliwie czas leczy rany. Jak już się trochę pogodzisz z tym co się stało, to pomyśl o wzięciu szczeniaka z jakiejś hodowli, a jeszcze lepiej pieska ze schroniska.
  7. Gromisek

    Czy nauka języków to warty uwagi cel?

    Według mnie poznawanie kilku języków nie jest warte zachodu. No chyba, że faktycznie masz szansę wyjechać do tego kraju. Angielski+rosyjski/chiński całkowicie wystarcza. Osobiście nie mam wielkiego stażu w nauce języków obcych dopiero 3 się uczę i mam nadzieję, że i 4 niedługo podejmę, ale ja to robię z próżności 😆. Po prostu lubię uchodzić za osobę elokwentną. Bardzo łechce mi ego jak robię kolejne kursy, czy przerabiam kolejną książkę. Także jak wyżej bracia pisali nie ma co robić z siebie poligloty, a skupić na szlifowaniu angielskiego + ewentualnie jakiegoś 2 języka (jeżeli to ma sens).
  8. @UncleSamWidzisz i od razu bezpieczniej. Jak dla mnie jeżeli nie wypowie się jakiś doktor fizyki, to ludzie se mogą paplać w nieskończoność i wcale mądrzejsi od tego nie będziemy. Pozdrawiam.
  9. Gromisek

    W co aktualnie gracie?

    Polecam wciągnąłem się jak nigdy od dość dawna.
  10. Przyjechał pan powiedział ile by to kosztowało (nie, aż tak dużo jak myślałem), ale tak jak braci pisali zostało jeszcze pompy kupić i inne pierdoły. Także projekt przesunięty na następne lata, bo na razie mam inne koszta i działeczkę będę dostosowywał pod zamieszkanie/dłuższe mieszkanie wiosna/lato w kolejnych latach. Dziękuje barciom za pomoc.
  11. Gromisek

    Problem z wykonywaniem zadań.

    @ZamaskowanyKarmazyn Nie możesz odczuwać negatywnych emocji, gdy chcesz się pouczyć. Jeżeli tak masz, to pewnie pozostałość ze szkoły. Zacznij od umilenia sobie nauki. Ucz się krócej, ale wydajniej np. po 30 minut i 5 minut odpoczynku (ja lubię medytować, lub wyjść na zewnątrz na chwilę). Nie szkodzi, że jesteś w środku czegoś po prostu przerywasz i koniec. Wracasz do tego za te +/- 5 minut. Stosuj budzik do tego. Kolejna sprawa, to wyłączenie wszystkich rozpraszaczy. BEZWZGLĘDNIE ZAPISUJ kiedy sam siadasz do nauki. Pomoże to spr. co Cię motywuje jakie zaszły okoliczności. Zapisuj ile bloków nauki/pracy zrobiłeś na jakiejś kartce, a potem wrzuć to do programu, lub terminarza (śledź swoje postępy). Zainwestuj w kurs zarządzania czasem (ja polecam produkty rozwojwca, bo są spoko i dla mnie są skuteczne chociaż niektóre są drogie :\). Afirmuj i wyobrażaj sobie jak się uczysz i sprawia Ci to przyjemność. Przed każdym blokiem wzbudź w sobie jak największe pozytywne emocje np. wdzięczność i na koniec tak samo. To tyle co na szybko można wypisać, bo temat jest ogromny. W rzeczonym kursie zebrało się 5h. Także można zmienić sporo w swoim systemie pracy/nauki.
  12. Gromisek

    Problem z wykonywaniem zadań.

    Zgadzam się z większą częścią podpunktów @self-aware. Nie stosuj negatywnej motywacji, bo on a nie działa... Oczywiście, że stres sprawia, że wykonujemy pracę, ale bardzo szybko się wypalamy i nic z tego. Trzeba pracować nad nawykami. Nie twórz celów: za rok będę miał kratkę na brzuch. Skup się na drobnych nawykach, które Cię tam zaprowadzą, czyli np. najpierw rzucam fajki, potem ograniczam fast food, robię 5 minutowe spacery itd, aż przechodzisz dalej. Zainteresuj się filozofią Kaizen- Małych kroków. Musisz pokochać proces, bo inaczej nic z tego nie wyjdzie. Ja dopiero od roku uczę się znów lubić uczyć. I niedawno dopiero są efekty i już mnie nie mdli, jak chce się pouczyć.
  13. Niedawno odkryłem fajny trik. Po co pracować? Po co się męczyć? Zapisujesz sobie wszystkie zadania, które masz do zrobienia i jedziesz. Nie zastanawiasz się co masz do zrobienia, bo jeszcze się zmęczysz, a po co? I wykonujesz zadanie za zadaniem. Spoko opcja bardzo mnie odciążyła i przez ostatnie kilka dni straszny ze mnie pracuś . Ważne nie wrzucić na początek za dużo, bo się przeciążysz, a tak to z tygodnia na tydzień coraz więcej można zrobić w takim bloku zadań. Nie potrzebna motywacja, sukces to nawyk (no jeszcze trochę za nim go wyrobię, ale coraz bliżej. Jak na razie ta metoda daje najlepsze efekty). Także @dobryziomek ma 100% racji.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.