Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Gromisek

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    530
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

425 Świetna

About Gromisek

  • Rank
    Plutonowy

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

2754 profile views
  1. @romi99 Spojrzałem sobie na ich cennik. Jakieś kpiny XD. Poszukaj jakiegoś studenta filologii na olxie to jeszcze w tej cenie dojedzie do Ciebie, a zajęcia będą trwały 1h. Cena 40-70zł uważam, że jest okej, ale nie 100zł za 45min+musisz dojechać. Najwygodniej jest przez internet, ale nie każdy to lubi (mimo, że jest taniej). Na olxie łatwo kogoś znajdziesz 50zł +/- za 1h. Na italki to samo 40-50zł za 1h z PROFESJONALNYMI NAUCZYCIELAMI tzn. po filologii. Często mają po kilka tys. lekcji za sobą, więc doświadczeni. W tej cenie absolutnie nie polecam. Uczyłem się kiedyś w grupie 5os za mało czasu (a wtedy miałem 6 spotkań w tyg po 1h). Gdzie za mniejszą cenę możesz sam na sam z lektorem mieć zajęcia, lub nawet nativem(drożej). Ilość osób cena lekcji / 45 minut / pł. jednorazowa 5 - 8 os. 32 zł 4 os. 37 zł 3 os. 47 zł 2 os. 57 zł 1 os. 99 zł
  2. Mogę ci doradzić jedynie co do języków. Na portalach typu italki możesz sobie znaleźć nauczyciela (ja się uczę niemieckiego 2 razy w tyg i płacę 250zł/mies). Dodatkowo polecam fiszki z angielskiego/inne języki preA1 do a2 (koło 100zł ~4tys słówek). Zaczynasz oglądać tylko ang treści w necie. Jeśli czytasz wykop, to na redita się przełączasz. Jeżeli yt, to ang kanały zacznij subować. Tak samo dalej można z podcastami, filmami (max polskie napisy, żeby się osłuchać). Po kilku miesiącach kiedy w miarę płynnie rozmawiasz z nauczycielem (3-6mies do takie a1 poziomu bez spiny, jak masz samozaparcie to mniej niż 3). Wchodzisz na kanały językowe na discordzie i zaczynasz rozmawiać z ludźmi po kilka h dziennie(perfekcyjnie by było)/tygodniowo to też na pewno pomoże. W około rok wchodzisz na poziom b1-b2 nie nadwyrężając się za bardzo. Przynajmniej u mnie tak było z ang. Teraz tak kuje niemiecki, a od nowego roku francuski. Co do pracy, to chętnie biorą spawaczy, magazynierów, czy też na inny ciężki sprzęt. Tutaj już expa nie mam, więc nic więcej nie doradzę. Ja kończę studia i uciekam tak samo. Przygotowuje poduszkę finansową+3-4 języki opanowane chcę dodatkowo mieć, i kilka kursów branżowych, żeby łatwiej się załapać. Pozdrawiam i życzę sukcesów!
  3. @Carl93m Tak jak najbardziej sobie kup. Nigdy nie żyj jak moja babcia, która uzbierała w gotówce ze 200k(przy polskich emeryturach lol), a i tak na koniec odeszła niestety. I na cholerę jej te pieniądze były? A żyła jak mysz kościelna... Także po prostu nie rozwalić wszystkich oszczędności, lub całego budżetu, a raz na miesiąc takie wydatki sobie kupowć, a nie wszystko na raz. Chyba, że ci się lodówka zepsuje czy coś to po to są oszczędności na takie wypadki nagłe, czy tam auto.
  4. Ja planuje budżet w inny sposób, ale mam niskie wydatki. Więc jak jest pensja X : -20% wydatki stałe (u mnie bardzo niskie) -15% przyjemność -10%żarcie -55% oszczędzam, ale jak ma już uskłdadaną poduszkę ,to rzeczy które chcę kupuje na raty, żeby nie zaburzać przypływu gotówki ani nie wydawać oszczędności (no chyba, że jak ostatnio auto mi jebnie i 500zł w dupę poszło). Rat nie biorę jak najniższych, a tak żeby nie przekraczały 20% budżetu i rozkład się wtedy lekko zmienia. Pytanie też na co oszczędzasz, bo oszczędzając 2k miesięcznie (W sumie podobnie tyle co ja xD), to na mieszkano nie uzbierasz za szybko... Ja tam zbieram poduszkę, żeby stąd móc wyjechać bezpiecznie z tego kraju xD.
  5. Idź do dobrego psychiatry/psychologa (metodą Junga). Kilku moim znajomym po kilku letniej terapii bardzo pomogli uświadomić wiele rzeczy. Z innych rzeczy, to zazwyczaj pierdolenie. Ile technik magicznych, czy książek pomocowych przerobiłem. Tu akurat sytuacja jest dość zero jedynkowa. Robisz coś, lub nie. Jedyną skuteczną metodą budowania nawyków dla osób opornych jest kaizen. Nie zaniedbać uczenia samodyscypliny u dzieci, bo koło się powtórzy. Inne rzeczy uważam za mrzonki i marnowanie czasu, które w 99% przypadków do niczego nie prowadzą. Sam jestem patologicznie popadam w prokrastynacje.
  6. Hej! Witamy na pokładzie!
  7. Gromisek

    Witam

    Hej! Witamy na pokładzie!
  8. Hej! Witamy na pokładzie!
  9. Czasem tak jest, że ból/cierpienie jest tak wielkie (subiektywnie), że chce się tylko umrzeć, bo nie widzi się żadnej nadziei. Dodaj do tego chorobę psychiczną, lub inne defekty np. w skutek długotrwałego stresu bądź innego stanu chorobowego. Całe książki są o depresji, a to tylko jeden z czynników.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.