Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Stary_Niedzwiedz

Starszy Użytkownik
  • Ilość treści

    905
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    6

Stary_Niedzwiedz wygrał w ostatnim dniu 22 Wrzesień 2018

Stary_Niedzwiedz ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

2066 Świetna

4 obserwujących

O Stary_Niedzwiedz

  • Ranga
    Młodszy chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Z centralnej Polski pochodzi

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Zacznijmy od tego, że w religiach monoteistycznych wszelkie "wartości" są takie same. "Nie zabijać", "nie kraść" etc. Różnica jest w nazwie bóstwa i okolicznościach bajeczki legitymizującej istnienie bóstwa i religii. Reszta? Taka sama i opierająca się na strachu przed śmiercią (a konkretnie - przed tym, co PO śmierci). Czy chrześcijaństwo, czy muzułmanizm, czy buddyzm - założenia i ramy są identyczne. Tylko w gruncie rzeczy PO CO mam korzystać z pośrednictwa uprzywilejowanej kasty wyciągającej szpony po pieniądze i żyjącej ponad prawem? Przemysł religijny istnieje tylko po to, aby doić wiernych i chronić funkcjonariuszy.
  2. Kliku-kliku Nic n/t ekonomiczności owego rozwiązania nie ma. Po prostu - nie ogarniają finansowo >1 "myszki" 🙂 Czyli jest tak samo jak u nas - "myszka ma wymagania". Betamale w czystej postaci 😄 TYM NIEMNIEJ - zauważ zbieżność: powszechna monogamia = wyższy status ekonomiczny społeczeństwa.
  3. Brak SKUTECZNEJ antykoncepcji. To też przekładało się na nieco mnieszą "rozwiązłość" pań - ryzyko ciąży było DUŻO wyższe. A ciąża = konieczność posiadania samca, który "nieważne, kto spłodził, ważne, kto wychowa hajs da". Dziś oprócz skutecznej antykoncepcji jest tez gwarantowany "samiec wychowujący płacący" - państwo. Jeszcze inną inszością jest to, że zmieniły się nieco realia - mnożenie się bez opamiętania spycha w niziny społeczne. Kiedyś - windowało w górę, bo "było kim robić w polu". Dziś dziecko jest mało produktywne, za to dużo konsumujące. Ot - drogi (!) luksus. Stąd i ograniczeni ilości przychówku na rzecz jego jakości. To forumowe uwielbienie dla islamskich zwyczajów rodzinnych... A wiecie, że tam jest wielożeństwo i ZNACZNA część facetów NIGDY NIE PORUCHA? Za to zdecydowana mniejszość opierdoli 80% kobiet? Taki drobny szczegół 😆
  4. Stary_Niedzwiedz

    Komornik, brak pracy, tragediaaaaa!!!!

    Różne. Bo... to zależy Pani gold-diggerka. Pan przykręcił kurek z kasą. Nawet nie, że został bez hajsu - uprzejmie zwrócił uwagę, że nie jest sponsorem, a "silna, niezależna kobieta" może dorzucić się do jakiegoś-tam wyjazdu na drugi koniec świata, który wymyśliła (kolejnego zresztą - wcześniej płacił, bo "myszka inna niż wszystkie"). Skutek: Natychmiastowe porzucenie faceta i przesiadka na nowego. Nowy bolec ewidentnie czekał na stand-by. Czas operacyjny chyba z tydzień. Pani żona menedżera. Zapatrzona w męża jak w obrazek, do stopnia agresji słownej przy - choćby śladowej - krytyce mężusia. Dodajmy - pani żona dobrze (na PL warunki - BDB) zarabiająca, a przy tym SILNIE warunkująca swoją samoocenę od zabawek materialnych. Mężuś utracił z przyczyn niezależnych od siebie (zmiana zasad modelu biznesowego) swój dobrze płatny zawód i został bez perspektyw na powrót do poprzednich zarobków. Pracuje za - powiedzmy - 10% wcześniejszych dochodów (i nie jest to wciąż kwota poniżej średniej krajowej Skutek: BARDZO silne oziębienie uczuć do "nieudacznika", z którym "życie sobie zmarnowała". To, że wcześniej przez 20+ lat małżeństwa holował ją finansowo, to bez znaczenia w tej sytuacji. Z racji wieku pani - "musi się z nim męczyć" do końca swych dni. Ale obstawiam, że raczej zwycięży w niej "silna, niezależna kobieta", która "odetnie pasożyta". Pani żona silnie toksycznego męża. Mąż aktualnie od roku+ bez pracy i dochodu. Bez perspektyw na pracę ze względów zdrowotnych. Mąż - niezmiennie - dostarcza pani silnych emocji. Pani dumnie niesie swój krzyż i finansuje cały ten kramik w pocie czoła. Jest dzielną kobietą i kocha swego męża bezgranicznie. Serio-serio. Pan jest absolutnie niewinny swej sytuacji życiowej, a jej obowiązkiem, jako chujowej w gruncie rzeczy żony jest chociaż tak mu pomóc. Przykłady możnaby mnożyć, ale i tak sprowadza się to do jednego: Facet zawsze jest postrzegany przez kobiety przez pryzmat KORZYŚCI. Korzyści są dwojakie - zasoby, albo EMOCJE. Jeśli nie rokuje - odstrzał. Nie zawsze kończy się to zakończeniem związku - czasem się nie da tak hop-siup.
  5. Stary_Niedzwiedz

    Żona chce dziecko

    Niekoniecznie. Co do zasady - jak zauważyłeś - basen nie kłamie, więc i panie nie mają za bardzo jak się kamuflować. Ani makijażu, ani ciucha... Natomiast zdatne do użytku towary - a i owszem - się trafiają. Dzikie szprychy nie są dzikimi szprychami ot-tak, tylko - zazwyczaj - dlatego, że zapierdalają na to, żeby sensownie wyglądać. A gdzie mają zapierdalać, jak nie na basenie? 🙂
  6. Stary_Niedzwiedz

    Żona chce dziecko

    Z obserwacji otoczenia? Ostatnio miałem BARDZO pouczającą rozkminę. Otóż w ramach działań regeneracyjno-relaksacyjnych chadzam na basen/saunę. Chadzam akurat w godzinach, kiedy odbywają się "zajęcia dla młodych mam" i "nauka pływania dla niemowląt" (to już dla mnie kompletna aberracja, ale cóż -biznes is biznes). I tak patrzę na te "młode mamy"... Basen nie kłamie. Kostium kąpielowy zwłaszcza. Kurwa... Pierdolony wybieg dla waleni... Że Greenpeace jeszcze nie interweniował to cud... I to nie że panie mają kilogramy pociążowe. Są jebanymi roztytymi BALERONAMI. A brajanki/dżesiki to niejednokrotnie już w wieku prawie 2 lat. Trafić na jakąś hot-mama... Oesu... No może 1 na 20? Reszta - tuczniki w fazie przedrzeźnej... No ale to oczywiście "nieprawda, złe geny, grube kości, tarczyca, po brajanku, przed dżesiką". Tja...
  7. Stary_Niedzwiedz

    Wybory do Eurparlamentu.

    Czo??? Gdzie?! Wiesz, ja nie odpowiadam za wytwory Twojej wyobraźni... Srogie grzyby, koleżko... Stwierdzam FAKT - stawki są NISKIE. Odpowiedzialność, zwłaszcza społeczna - spora. A+B = przyjdą społecznicy albo desperaci. Moim zdaniem - chyba słuszniejsze byłoby, żeby ogarniać to wolontariatem... Deprecjonować - nie. Mówić, że robią to za gówniane pieniądze - tak. Natomiast należy zważyć połączenie odpowiedzialność/skomplikowanie pracy <-> stawka godzinowa. Ważne są też czynniki społeczne. Ja np czekam na obowiązkowe parytety płci w zawodach typu pielęgniarz, przedszkolanek etc. To będzie PIĘKNE... Tak jest, mocium panie 😄 ...tylko że tam jest największy problem ze zorganizowaniem quorum w komisji 🙂
  8. Stary_Niedzwiedz

    Wybory do Eurparlamentu.

    No to jak wyżej. Dzień pracy liczy się od wyjścia z domu do powrotu. No i - ZTCP to jeszcze są jakieś operatywki i szkolenia przed imprezą, więc tych godzin wychodzi (jeszcze) więcej. Dzielę się. A raczej - dzielą się. Bez pytania mnie o zdanie. I nie bardzo rozumiem Twój ból dupska - zgłoś się do komisji i bądź burżujem. Ja uważam, że stawka komisyjna jest niska - minimalnie przekraczająca minimalną ustawową stawkę godzinową Wręcz - śmiesznie niska, za tą dość odpowiedzialną w gruncie rzeczy robotę.
  9. Stary_Niedzwiedz

    Wybory do Eurparlamentu.

    Wybory zaczynają się o 7:00, kończą o 20:00 (jak dobrze pamiętam). Potem trzeba podliczyć głosy i zrobić protokoły. Realnie - ok 18 godzin pracy 350/18 = 19,44 PLN/h. No powiem Ci - MAJUNTEGGG
  10. No nie nastąpiła monetyzacja projektu -> jest to stracony czas i wysiłek. Chybiona inwestycja. Co tu rozkminiać? Swoą drogą - jakie te nasze panie uroczo romantyczne i w ogóle...
  11. Stary_Niedzwiedz

    Ambasadorka samotnych matek. Męczennica Weronika.

    Cóż tu powiedzieć... No pani W.R. idzie (dziarsko) w ślady Edzi G. Ona też miała (ponadprzeciętne) problemy pod kopułą. I gotowa była do każdych "poświęceń" dla atencji. Czasy się nieco zmieniły, więc edzia kręciła dramy ze swojego życia, pokazywała obesrane dziecko*, a Weroncia idzie w przemoc domową, bo to teraz na topie. Czy to coś nowego/dziwnego? Nie. Pani idzie tropem innych atencjuszek, vide cały "ruch mitu"... *tak na marginesie: Ddziś to już DOROSŁY CZŁOWIEK!! A internety nie zapominają, więc jak kto chce to wygugla zdjęcia obejsranego dorosłego faceta wrzucone przez matkę wariatkę... A paragrafu na to nie ma...
  12. Poprawiłem to,co źle napisałeś 😄
  13. A po czym wnosisz? Skąd wiesz, czy i ile pan płacił za swój pobyt? Czy przypadkiem "nasze" mieszkanko' nie zostało nakładami sił i środków PANA wyremontowane na glanc? (częsty scenariusz) Hm? A to JEGO wina, że ona "po cichu liczyła", a on nie jest Harrym Poterem i się nie domyślił? Dżizas... Wiesz, jak siedzę u laski w domu i mam ochotę na kawę, herbatę, opierdolić coś na ciepło, czy też żeby mi coś opierdolono to - uwaga.... MÓWIĘ TO! I często dostaję. I również - co dziwne - jak nie mówię, to... NIE DOSTAJĘ. A to dziwka. A ja po cichu liczyłem... Życie mi zmarnowała... Kurwęs, ZADZIWIAJĄCE... #jestemodkrywcą #nieogarniam Nie. To jest damska demagogia. Parafrazując klasyka: Nie nazywaj szamba perfumerią No bo ona się POŚWIĘCAŁA, a on był lekkoduchem 🙂 Daj co ciekawsze kąski 🙂 No jak to co? CENIŁA SIĘ!!! Ja nie rozumiem jej buldupienia. "Albo ślub, albo nara". No to nara. Rozumiem, że ona np "masz się ożenić ze mną", a on w odpowiedzi zwinął bambetle i w długą. Albo że np ona mówi "Ożeń się albo spierdalaj" a on zakłada hodowlę jedwabników w doniczce pod łóżkiem. Wtedy bóldupienie ma jakiś sens. Ale skoro koleś wybrał jedną z opcji, o które sama poprosiła i dała mu wolny wybór?! Dżizas... #nieogarniam 🙂 Pisz poprawnie... Wypaczasz w ten sposób sens zdania... A tu - panie drogi - młodzież się uczy!
  14. Stary_Niedzwiedz

    Samotne matki [DŁUGIE]

    One sobie może i zdają z tego sprawę. Tylko że tu już wchodzi w grę gadzi mózg i instynkty. A nad tym nie zapanujesz rozumem. "Miś, nie wiem, czemu tak zrobiłam" (wersja najbardziej light, z ust BARDZO ogarniętej kobiety) "Miś, to TWOJA WINA, CHUJU!" (wersja standard)
  15. Czytanie ze zrozumieniem... Jaś Kowalski jest genetycznym winnerem. W wieku lat 20 będzie wyglądał lepiej, niż gdy będzie (onże Jaś Kowalskie) niż gdy będzie miał 30 lat. I lepiej, niż gdy (onże Jaś Kowalski - cały czas mówimy o tej samej osobie), niż gdy będzie miał lat 50. Ogarniasz? 😉 Cóż - ja uważam, że pan z górnego prawego rogu jest najbardziej hot 😄
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.