Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Stary_Niedzwiedz

Starszy Użytkownik
  • Ilość treści

    783
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    6

Stary_Niedzwiedz wygrał w ostatnim dniu 22 Wrzesień

Stary_Niedzwiedz ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

1807 Świetna

4 obserwujących

O Stary_Niedzwiedz

  • Ranga
    Starszy Sierżant

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Z centralnej Polski pochodzi

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Stary_Niedzwiedz

    Kiedy zakończyć małżeństwo?

    Nie ma na to dobrej odpowiedzi. Ja się dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugo z tematem... bujałem. Że to raczej będzie "temat na straty" to widziałem jakieś 2-3 lata po ślubie. Inaczej - ja to już wiedziałem jeszcze przed ślubem, ale jeszcze wierzyłem w słowa Myszki, że "jeszcze tylko (tu - jak się potem okazało - nieskończenie długa lista życzeń, gdzie ślub był tylko na pierwszym miejscu) i ona to już NAPRAWDĘ poczuje się bezpiecznie i będzie już pięknie". Ostatecznym momentem, takim "punktem bez odwrotu" była jedna (w gruncie rzeczy - ostatnia) "rozmowa naprawcza", gdzie myszka wprost zakomunikowała, że jej to moje uwagi kalafiorem powiewają, bo ona ma dobrze i przejmować się mną nie zamierza. No cóż... Od tej pory przez dobrych parę lat(!) robiłem porządki w swoim życiu, szykowałem grunt pod ostateczną bitwę, i działałem w kierunku usamodzielnienia się i katapultowania z tej relacji. Trwało to długo tylko dlatego, że w międzyczasie budowałem zaplecze, aby wycofać się minimalizując straty (czytaj: blokując wszelkie punkty, gdzie Myszka mogła mi nabruździć) swoje i dziecka. Z perspektywy czasu - opłaciło się robić to w sposób chłodny, wytrwały i wyrachowany. Wszyscy na tym skorzystali. Myszka też. Dlatego też wsadź łeb pod zimy kran, usiądź i (mądrze) knuj. Nic na pałę. Tu łatwo jest spierdolić temat, a przeciwnik mocny, bo ma za sobą system prawny i społeczny.
  2. Stary_Niedzwiedz

    Samotne święta.

    True story, bro. Najbardziej wkurwiający element świąt - to "zesraj się, a kup". Jeszcze żeby toto było, gurła, potrzebne do czegoś, poza "myszka pragnie"... A tak w ogóle - kurde, tyle fajnych miejsc jest. Rusz dupsko tłuste z domu. Przejdź się po mieście. Ładnie jest teraz. A jak masz nadmiar $$$ to jest mnóstwo rozmaitych "wyjazdów świątecznych" - narty czy inne wynalazki... Mi np kiedyś BARDZO podobało się zimą nad morzem.
  3. No jak nie, jak tak? Przecież "nieważne kto spłodził, ważne kto hajs daje wychował"
  4. Ciekawe, skąd to wiedziała 🙂 Ktoś, kto sam ma bonus. Oczywiście na określonych zasadach. Wiesz - mniejsze prawdopodobieństwo, że pani zapała gwałtowną miłością do obrazka "domek, płotek, labrador w biszkopcie + urocze stadko dzieciontek". Nie do końca się zgodzę. Po prostu - trzeba działać tak, żeby nie ustawić się w roli ludzkiego bankomatu. OCZYWIŚCIE - ze sporym prawdopodobieństwem jak się pani jorgnie, to natychmiast miłość ostygnie. Jeśli ktoś świadomie w taki układ wejdzie i nie będzie się wówczas płaszczył, tylko wyjdzie z założenia, że "swoje poruchałem, nara", to luz 🙂 Przede wszystkim należy zapytać: Skoro on taki FE, to ja się pytam - KTO SIĘ Z NIM ZWIĄZAŁ?! Kto pozwolił się zapłodnić? Ba, niejednokrotnie BŁAGAŁ i podstępem działał, żeby ów pan zapłodnił? To są bardzo (!) trudne pytania dla tego typu pań (i ich zauszniczek/popleczniczek). Często ich zadanie powoduje społeczny ostracyzm (poprzedzony powiększonym zadymieniem i nieznośnym swądem płonących obwodów). Tak właśnie jest. Nie jesteś "prostym robolem", tylko przedsiębiorcą budowlanym. Się naucz kreatywnych nazw stanowisk. Jak w korpo. Tam nie ma "pań z kadr". teraz to jest "Human Resources Business Partner" (kisnę...)
  5. 16. Testy DNA nie są drogie. Skorzystaj, zanim udasz się uznać potomka 17. Małżeństwo poza ustrojem dziedziczenia ustawowego oraz teoretycznym obowiązkiem alimentacyjnym na Twoją rzecz nie daje żadnych wymiernych korzyści, za to niesie ze sobą wiele ryzyk. Rozważ w ogóle sens ożenku.
  6. Stary_Niedzwiedz

    Zostaniesz zdominowany

    Tak i nie. Jeżeli pracodawca ma do tego WARUNKI (w dzisiejszych czasach nie wolno po prostu wziąć wiaderka i umyć wozu), a mycie samochodu nie przekracza Twoich kompetencji i nie wpływa na wysokość wypłaty, no i jest to pojazd służbowy to tak. W tej konkretnej sytuacji? "To jest potłuczone szkło. Ja się do tego nie dotknę, bo mogę się pokaleczyć. Proszę zapewnić mi odpowiednie narzędzia i odzież ochronną i dopiero wtedy mogę to ogarnąć". Młody jesteś. Przejdzie Ci... Nie ma pojęcia "darmowe". Zwłaszcza od kobiety.
  7. Stary_Niedzwiedz

    Odmowa sexu kobiecie vel @Adolf. Ankieta

    No mam takie właśnie wrażenie... Nie. Mylisz szacunek z kulturą osobistą. Powtórzę - jeśli domagasz się szacunku, to on Ci się nichuja nie należy. No i jeszcze jedno - można do kogoś podchodzić bez kultury a mieć mega szacun, może być dokładnie na odwrót. Nie negocjuje się pożądania. Nie negocjuje się szacunku. Jeśli domagasz się szacunku - jesteś piczką. Pytanie zasadnicze, jakie są Twoje granice. Dla jednych ceną za dostęp do ciepłej pochwy są upokorzenia i dużo pieniędzy. Dla innych... Uznałeś, że pani przegięła - prawidłowo. Wystawiłeś ją za drzwi (mniej-bardziej metaforycznie) - BARDZO dobrze. A teraz stękasz "co tu zrobić, żeby ją znów poruchać". No nie jest to dobra pozycja wyjściowa do negocjacji. Idąc dalej - to co ROBISZ (głośne zastanawianie się + zwoływanie narady forumowej) stoi w sprzeczności z tym, co mówisz "eee, jebać ją, jest kolejka innych lepszych". A wiesz, co to oznacza? W sensie gdzie leży PRAWDA? No. Teraz "technicznie" - jeśli zablokowałeś już wszelkie kanały dostępowe - pozamiatane. Odblokowanie = sugestia "ok, przeszło mi, ale pozwolę się przeprosić". Dlatego nie robi się total blocka 😄 Palenie mostów nie do końca jest OK. Co ja bym zrobił? Ja hołduję hejtowanej tutaj zasadzie - kręć na wiele frontów. Uczę się od kobiet 🙂 Natomiast w tym konkretnym przypadku - szukałbym nowej ciepłej pochwy... A ta, jak będzie BARDZO zainteresowana, to jakiś kanał komunikacji znajdzie. Nie wiem, zadzwoni z budki telefonicznej/pracy/koleżanki/nowego bolca. Wtedy masz lepsze wyjście na stwierdzenie "bzykasz się? Bo chodzić z Tobą nie zamierzam..."
  8. Stary_Niedzwiedz

    Odmowa sexu kobiecie vel @Adolf. Ankieta

    Na szacunek się pracuje. On się nie "należy". I nie możesz go wymusić, ani tym bardziej wyprosić. "Albo będziesz mnie szanować, albo tupnę nóżką i sobie pójdę" to żebranie o szacunek. Antyteza szacunku. Wykreśl ze swojego słownika WSZELKIE dyskusje n/t "należnego" szacunku, bo to jest pizdowatość werbalna. Gdzie tu logika??? Piszesz, że nie jesteś zaślepiony piczą, po czym tworzysz piętrowy wątek z cyklu "wracać, czy nie wracać". A po co chcesz do niech wracać? Bo robi zajebistą jajecznicę o poranku? I możesz omawiać z nią filozofię Heideggera? Czy żeby dmuchać ją tak, że sąsiedzi w ściany walą? No stary, kogo Ty oszukujesz?
  9. Stary_Niedzwiedz

    Kapelan Solidarności czyli polski Dr.Jeckyll & Mr. Hyde

    Właściwie przeprowadzona indoktrynacja. Zobacz, jakie jest pierwsze (a więc domyślnie - NAJWAŻNIEJSZE) przykazanie? 🙂 A skoro ksionc to taki "namaszczony przez boga" (trzeba "mieć powołanie", więc nie ma tak, że "każdy z ulicy"), no to oczywka, że o ksioncu tylko dobrze, albo wcale, bo to taki "prawie bóg". Podobne analogie można zauważyć w wielu miejscach. Od partii/poglądów politycznych, przez kult jednostki, antyszczepów/chemtrailowców/płaskoziemców, a na "kultowych" gównianych przedmiotach kończąc. Pokaż palcem ajfoniarzowi, że kupił odtwórczy sprzęt przepłacony 3-krotnie, a wydrapie Ci oczy (wersja hard) lub będzie toczył jałowe dysputy, jaki to ciemny biedak jesteś (wersja soft). Pokaż palcem ziembitom, że zapierdalają jak stado lemingów za ruchającym ich biznesmenem, to wjazd na chatę Ci zrobią. Itd, itd. To dość proste mechanizmy psychologiczne, na których opiera się mnóstwo organizacji - od korporacji religijnych, po korporacje komercyjne żerujące na budowanych emocjach. Z jednej strony - trzeba to rozumieć. "Tak już jest". Z drugiej - we mnie odzywa się naiwna ludzka przyzwoitość i walczę z otwierającym się w kieszeni nożem na takie akcje. Cóż - skoro kościół kat. to korporacja, to ja poproszę, żeby wzorem młodszych korporacji pokazali swój CSR i program naprawczy wyjścia z kryzysu 🙂 Wraz z audytem jego skutków. Niby są najstarsi, ale wiele od młodszych mogliby się nauczyć. Nie wszystko da się osiągnąć wmyśl zasady "za duzi by upaść"...
  10. Wychodzi, że te o... nienachalnej urodzie to z definicji są inteligentne i stabilne emocjonalnie? Nnnno polemizowałbym...
  11. Stary_Niedzwiedz

    Problem z laską

    Wbij do niej na chatę. Przeleć. Dochodząc "pomyl" imię w ekstazie. Na koniec wytrzyj małego w firankę. Jeżeli pomimo to będzie dalej mieć maślane oczy (znam takie przypadki!!!) - znalazłeś myszkę inną niż wszystkie i możesz niezwykle łatwo przeramować relacje na FWB. Głównie B. Nie dziękuj 🙂
  12. Stary_Niedzwiedz

    Wizyta byłej.

    I na tym można zasadniczo zakończyć wątek. Pochuj tu się wdawać w gimnastykę umysłową?? Nooo, chyba, że "miś kocha dalej swoją myszkę, bo ona jest inna niż wszystkie przecież". To wtedy rozkminiajcie dalej... Dżizas... Po co sobie utrudniać?
  13. Stary_Niedzwiedz

    Odmowa sexu kobiecie.

    Patrz na usta: DOŚWIADCZENIE mają.
  14. Stary_Niedzwiedz

    Zostaniesz zdominowany

    ŻADNA nie stanęła po jego stronie. One stanęły PRZECIW innej samicy.
  15. No znowu - "zależy". Zdaję sobie sprawę z tego, że dla wielu ludzi studia to takie "przedłużenie młodości". Zdaję sobie też sprawę, że studia nie są szkołą zawodową. One dają... Hmmm... POWINNY dawać pewne "przygotowanie myślowe". OCZYWIŚCIE - pomijam tu fakty sporej dewaluacji dyplomu "mgr". Uważam, że obecnie jest on poniżej wartości przedwojennej matury. Nastąpiło "przesunięcie o oczko w dół" w drabince edukacyjnej. Dziś chcąc być "uczciwym magistrem" trzeba mieć doktorat. Inna sprawa to presja społeczna na "wyższe". "Bo w życiu lżej". No i tak i nie,. Liczba stanowisk CEO/CIO/CFO i innych Chief-officerów jest limitowana i niewielka. Więc to stołki dostępne dla naprawdę nielicznych (i często nie kompetencje zawodowe decydują o ich obsadzeniu). Coś jak z byciem muzykiem/aktorem/sportowcem/etc. Brzdąkać na gitarze może wielu. Pierdolnąć solo jak Slash w Sweet Child O'mine to... No właśnie. Slash jest jeden. Pretendentów miliony. Czysta statystyka... To, że dziś ludzie z mgr napierdalają za przysłowiową ladą w maku to nie problem rynku pracy, tylko rynku EDUKACJI. Skoro (prawie) nie ma ludzi z wykształceniem średnim, tych z podstawowym to już w ogóle ciężko znaleźć, to skąd wybierać? Ano z magistrów... I czy to wina pracodawców, że zatrudniają mgr-ów na kasie? No właśnie... Sytuacja jest trochę patowa. Aż chce się (znów) zacytować Adasia Miauczyńskiego: "Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?".. Bo tak naprawdę - dość istotne w życiu decyzje podejmujemy w gruncie rzeczy nie wiedząc, CZEGO chcemy. I przy tym będąc pełnymi wzniosłych ideałów. Dziś wiele rzeczy w swojej przeszłości zrobiłbym inaczej. ALE też - zdaję sobie sprawę, że większość tych "brzemiennych dziś w skutkach" decyzji była naonczas... Najlepszą decyzją na tamtejszy stan wiedzy (i doświadczenia). Więc pretensji za bardzo nie mogę mieć... Tutaj w sumie najlepszym rozwiązaniem byłoby mieć... mentora. Kogoś, kto pomoże i pokieruje Twoim życiem. Tylko czy wtedy to będzie Twoje życie? I skąd wziąć osobę godną miana owego'ż mentora? Wiele pytań, mało odpowiedzi... Stąd też nie da się odpowiedzieć jednoznacznie na pytanie postawione w temacie. Bo to ZALEŻY.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.