Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

starsky

Użytkownik
  • Content Count

    22
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

3 Neutralna

About starsky

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. @Jaśnie Wielmożny w LTR jestem od 9 miesięcy, mam 34 lata. Bardzo trafny wpis który obrazuje moje postrzeganie związku w którym obecnie jestem, Gdy popatrzę wstecz na swoje relacje z kobietami, które były poniekąd białorycerskie, to łapie się za głowę. Było sporo do poprawy, dużo pytań zadanych samemu sobie. Obecnie balansuje, podchodzę do relacji spokojnie, chociaż nie ukrywam że mam ochotę powiedzieć to co czuję wprost. Dlatego ten temat wypłynął i staram się to przetrawić.
  2. @Jaśnie Wielmożny tą zależność o której wspominasz zauważyłem i ja. Pani czeka aż ja wyznam miłość, powiem co czuje, a mi osobiście nie śpieszno do tego. @TheShy też się łapie na tym by nie wyznawać miłości. Chociaż czasami mam po prostu ochotę na to.
  3. @Still mialem na myśli uczucie i emocje które czuję do niej. @Lethys podobnie podchodzę do tego tematu.
  4. Witam. Nie do końca jestem pewny czy założony temat jest w odpowiednim dziale, jeśli nie to proszę o przeniesienie. Bracia jestem ciekaw jak rozmawiacie z waszą kobietą o uczuciach w związku w relacji LTR. Czy jesteście mocno wylewni czy staracie się być raczej powściągliwi w tym temacie? Osobiście podchodzę do tego na spokojnie, rzadko pierwszy wychodzę z tematem o tym co czuję. Jestem z tych osób które to okazują a mniej o tym mówią. Jak wygląda to u Was? Wasze kobiety nie mają z tym problemu czy naciskają na rozmowy u uczuciach?
  5. Witam bracia. Mija mi 101 dzień na nofapie. Odczucia bardzo dobre, mam dużo więcej pewności siebie, większa samodyscyplina , lepsze spojrzenie w kierunku kobiet. Zauważam sporo benefitów, ale od czasu do czasu bywa większe parcie jeśli chodzi o fapowanie. Zdecydowanie więcej dni gdzie świadomość jest czysta. Zastanawiam się by połączyć zimne prysznice z samego rana, dodać trochę medytacji, może spróbować jogi i wykorzystać w pełni czas który jestem już na nofapie by dalej pracować nad sobą. Ktoś z was próbował dodać pełnego arsenału?
  6. Bylem w zeszłym roku na wyspie Panglao. Atencja lokalnych kobiet wysoka. Panie z wysokim wysokim angielskim, ładne, przyjemne. Zdecydowanie tam wrócę.
  7. 1. Nie szuka faceta tylko bolca. 2. Wygaduje mi się bo widzi we mnie koleżkę/ przytulacza/ białego rycerza itp. 3. Odkryłem to po czasie..
  8. @balin miałem tego świadomość gdy to mówiła. Nie kleiło mi się to od początku. Co panowie robicie w takich sytuacjach? Śmiejecie się do słuchawki i mówicie tak oczywiście koleżanko mów mi tak więcej 😀? Dajecie po rozmowie poznać że rozumiecie o co tak naprawdę jej chodzi?
  9. Masz na myśli inny dział, tutaj mowa o manipulacji. Podczas tej rozmowy to trochę korciło mnie by powiedzieć jak ja to widzę ale czy warto?? Obserwować i słuchać,
  10. Witam Panów, chciałem się podzielić rozmową ze swoją znajomą na temat Tindera i rzekomego dowartościowania się. Znajoma została namówiona przez swoje psiapsiółki do założenia konta na Tinderze. Jest sama w nowym mieście od niedawna, nie szuka obecnie faceta, nie poznaje za dużo nowych osób, nigdy nie korzystała z portali randkowych, Założyła konto by poznać nowych znajomych i nowych przyjaciół. Jedna z dziewczyn które jej doradzały by założyć konto ma faceta z Tindera, jak to określiła moja znajoma- ów jej przyjaciółka poszła na randkę by się dowartościować i zaiskrzyło. To powyżej wyszło z naszej rozmowy. Osobiście nie wierze w to co ona mówi. Opisuję tą rozmowę by wyciągnąć wnioski na przyszłość i przestać się nabierać na to co panny mówią. Czytam forum, staram się wyjść z Matrixu. Przypomniał mi się wpis jednego z braci by patrzeć na to co kobiety robią a nie to co mówią... Dużo pracy jeszcze przede mną
  11. Dzięki panowie za rady, powoli odkrywam historie tutaj na forum. Widzę że dużo pracy mnie czeka! Przykład mojej historii i owej panny dalej się rozwija. Gdy kolejnego dnia nie miała ode mnie żadnej wiadomości napisała że mogę ją dalej olewać jak do tej pory to robię ale bym dał tylko znać że żyję bo się martwi. W tym samym czasie byłem w szpitalu odwiedzić ojca który z dnia na dzień zachorował. Tego samego dnia po pewnym czasie odpisałem gdzie jestem i co się wydarzyło. Z jej strony przeprosiny i dlaczego nie mówiłem wcześniej. To ja nie mam żadnych pretensji do niej o to, że: -Nie ma dla mnie czasu. -Kontakt z nią jest utrudniony. -Nie ma ochoty na to by się spotkać. Mógłbym przytoczyć jeszcze kilka dziwnych zachowań, ale w żadnej mojej wiadomości czy rozmowie z nią nie było nigdy pretensji o to. To jasno pokazuje jakie ona ma zdanie na mój temat i co o mnie myśli. Mam ochotę pogadać z nią i dać jej jasno do zrozumienia że tak nie może być i żadna znajomość tak nie wygląda. Ma mnie za białego rycerza, macie racje! Mocno mnie zagrzała ale póki co nie dałem tego po sobie poznać. Piszę to tutaj bo ktoś może być w podobnej sytuacji.
  12. Aktualizjacja historii Dziewczyna pisała do mnie wczoraj wieczorem że ma nadzieje że u mnie wszystko dobrze i życzy dobrej nocy. Zero odpowiedzi z mojej strony Dzisiaj rano kolejna wiadomość czy wszystko dobrze u mnie ? Zlewam to i cisza z mojej strony
  13. Myślę że już wszystko zostało powiedziane na temat mojego zachowania i skąd te nie powodzenie. Dało mi to mocno no myślenia, wniosek jest taki że jestem kiepski w relacjach z dupami. Wasze porównania mojej osoby do miśka też się zgadzają. Słaby ze mnie gracz, widzę to w tym przypadku. Chce się czegoś nauczyć , wyciągnąć wnioski z tej porażki . Mocno muszę popracować nad sobą , zmienić nastawienie , popracować nad relacjami . Od czego zacząć tak naprawdę?? Wiem ze problem jest w mojej głowie , w środku mnie . Zacznę od przeczytania Kobietopedii i poradnika PUA dla początkujących np.Adepta które polecił @Master Co dalej robić w tej kwestii by następnym razem nie dać ciała ??
  14. Teraz wiem że zachowałem się żałośnie . Za szybko , za bardzo chciałem coś z tego mieć .. Trafiła się kobieta znikąd , która jest naprawdę nie tuzinkowa . Zawróciła mi mocno w głowie. Co zrobić teraz w tej sytuacji ?? By wyjść z twarzą ?? Kompletny dystans z mojej strony ? Czekać na jej odzew ? Czy szczerze pogadać z nią ?? Panowie doradźcie by w późniejszym czasie nie popełniać takich błędów Dziele się tym beznadziejnym moim zachowaniem z wami bo chcę się czegoś nauczyć , macie wiedzę i doświadczenie . Uczę się na błędach
  15. Witam braci To mój drugi post na ten temat , pierwszy został zamknięty z powodu nie dostosowania się do regulaminu . Chcę opowiedzieć historie poznania kobiety i jej późniejszego dystansu po mimo wcześniejszych dobrych relacji i jeśli jest ktoś kto może ocenić ,spojrzeć na to racjonalnie i wyrazić swoje zdanie to będę wdzięczny. Mam 33 lata ,mieszkam poza granicami polski jestem singlem od 4-5 lat , podróżuje, mam cele w życiu , mam plan otwarcia własnej działalności , jestem open minded ze tak powiem . W lutym lecąc do kraju w którym obecnie mieszkam , było to dzień przed walentynkami , w kolejce na odprawę do samolotu poznałem dziewczynę , ni z stad ni zowąd zaczęliśmy gadać , przedstawiłem się , zadałem kilka pytań , wchodzimy do samolotu , siadamy na innych miejscach i tyle z rozmowy . Wiedziałem tylko jak ma na imię i gdzie mieszka , po wylądowaniu zniknęła bo śpieszyła się na busa , przeszukałem FB i nie mogłem jej znaleźne , myślę sobie ok szkoda ... Tego samego dnia ona napisała do mnie , znalazła mnie na Facebooku . Ma 29 lat , ambitna, wykształcona, zna 3 języki , lubi podróżować , ma plany na życie. Była już zaręczona ale do ślubu nie doszło , doświadczona życiowo. Dosyć nie ufna wobec ludzi . Zaczęliśmy pisać do siebie ,bardzo często , pisaliśmy o sobie , o swoich planach . Już na początku napisała mi ze za 2 miesiące zmienia kraj i przeprowadza się do Berlina - tutaj dopisała ze jest ze mną fair i żebym wiedział o tym . Ona mieszka daleko ode mnie bo jakieś 230 km , i stąd możliwość tylko kontaktu telefonicznego . Po jakimś tygodniu kontaktu telefonicznego zaproponowałem luźne spotkanie na kawę. Było mega fajnie , cały dzień spędzony razem , dużo rozmów na prze rożne tematy , na tematy o sobie - po przednie związki , jakie plany na przyszłość, itd itp , do niczego miedzy nami nie doszło , po prostu milo spędzony dzień razem . Kolejne dni od spotkania mijały podobnie czyli długie rozmowy wieczorami przez telefon , częste wiadomości , zdjęcia które wysyłaliśmy sobie . Naprawdę fajny kontakt . Już podczas rozmów dało się odczuć że dobrze się nam gada , z resztą stwierdziliśmy to razem. Już wtedy powoli rodziło się we mnie coś więcej ...Nie będę ukrywać że rozmowy z nią pobudzały moją wyobraźnie . Podczas kolejnego spotkania zapytała mnie - co będę robił w przyszłości ? Wiedząc ze mam plan otworzyć własna działalność odpowiedziałem dokładnie tymi słowami - słuchaj zawróciłaś mi w głowie , nie oświadczam się i nie wyznaje miłości ale nie wiem co będę robił . Z jej zachowania wywnioskowałem że było to pytanie którego się w ogóle nie spodziewała . Zadaliśmy sobie kilka pytań odnośnie związku na odległość .. czy to jest możliwe ? czy tak się da ? padło na to ze to ciężki temat .. ze będzie ciężko ... powiedziałem jej ze dam jej czas na podjecie decyzji , ze ma czas na przemyślenie tego wszystkiego , czas bez konkretnej daty .To dalej był udany dzień /udane spotkanie, tak sobie powiedzieliśmy po spotkaniu . Minęło kilka kolejnych dni i jak by nasz kontakt się oziębił . Jak by zdystansowała się do mnie .Na pytanie dlaczego ? Czy popełniłem jakieś błędy? Odpowiedziała ze ma teraz dużo na głowie - przeprowadzka , załatwienie przed wyjazdem , stresy w pracy , własne życie i na końcu dodała ze musi zrobić przerwę od tego ciągłego pisania / kontaktu . Może błąd był po mojej stronie , tak czuje i myślę z reszta .Często pisałem jak się czuje ? Czy wszystko w porządku ? Po tym co napisała dałem jej trochę spokoju. Tzn pisałem ale już nie tak często , dawałem jej znak ze u mnie wszystko ok , pisałem jak mija dzień .Nasze częste rozmowy telefoniczne przekształciły się w rozmowy raz na tydzień .Ostatnia była w zeszłym tygodniu , długa , głęboka , poważne tematy. Zapytała się jak widzę nasza przyszłość ? To wyszło z naszej rozmowy .Odpowiedziałem ze możemy spróbować na początek na odległość , a później jeśli to zależało by od nas to mogę przeprowadzić się do Berlina i razem zamieszkać .Nie dostałem żadnej odpowiedzi na to . Podobnie ja zadałem jej te pytanie - co Ty o tym myślisz ? Odpowiedziała ze nie odpowie teraz . W wielkanocny weekend to jest w niedziele i poniedziałek była z kuzynem i jego dziewczyną na 2 dni w mieście nie opodal mojego miejsca zamieszkania . W niedziele miała mi dać znać czy w ogóle zdecyduje się na przyjazd . Zero kontaktu z jej strony odnośnie tego tematu . Nic się nie odezwała . Z mojej strony było to samo . Nic nie pisałem , kompletna cisza . W poniedziałek wieczorem napisała co słychać? jak mija weekend ? Odpisałem na pytania . W odpowiedzi zapytałem co porabia?? Czy była w mojej okolicy ? Okazało się ze tak , już wraca do swojego domu . Napisałem że to dziwne zachowanie z jej strony , niemieć czasu by się odezwać czy po prostu wspólnie wypić kawę. Tłumaczyła się tym że była większa grupa osób i nie chciała robić zamieszania . Na koniec zapytała czy dalej się kumplujemy ? Moja odpowiedz była twierdząca , nie dałem po sobie poznać że jestem lekko wkurzony tą sytuacją . Podjąłem decyzje o dystansie z mojej strony , tak nie może być . Panowie proszę was o rady odnośnie tej panny . Przyznam że zależy mi na niej . Mam do niej słabość. Da się to jakoś odkręcić ?Pisze to by czegoś się nauczyć, dostać rady od dużo bardziej doświadczonych kolegów . Wiem ze muszę zmienić swoje zachowanie odnośnie relacji z kobietami . Dlatego tutaj jestem. Proszę o pomoc
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.