Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Gianto

Użytkownik
  • Zawartość

    57
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

13 Dobra

O Gianto

  • Tytuł
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Włącz
  1. Od 4 lat pracuję w firmie. Dwa jako konsultant, rok jako zastępca, rok jako kierownik sklepu. Za trzy miesiące kończy mi się umowa i prawdopodobnie poszukam czegoś innego, bo w tej pracy strasznie nie doceniają tego jakie wyniki wyciągam.
  2. Właśnie jestem po rozprawie. Ugody nie było. Ja proponowałem 550 ostatecznie, a ex stawiała twardo na 800. Trafiłem na sędziego. Wyśmiał jej wydatki na dziecko i wyprawkę. U mnie z kolei wyśmiał potrzebę mieszkania samemu i wynajmowania kawalerki za 1500zł. Nie było żadnych pytań o relację i poboczne wątki, suche fakty finansowe. Ostatecznie, przy moich zarobkach 3300 i 1200 ex sąd uznał stosunek 70/30 i celem zabezpieczenia przyznał 700zł i wyznaczył kolejną rozprawę na lipiec. Mam tydzień na apelację od tego wyroku. Biorąc pod uwagę sytuację @EricCantona raczej się tego podejmę.
  3. Czeka mnie jutro rozprawa, dodam, że jest to moja pierwsza rozprawa i mam prawnika. Na co być gotowym? Co mówić? Czy adwokat będzie mówił za mnie?
  4. To jest to czego się obawiam. Mieszkam w Poznaniu, a to przecież miasto wielkich możliwości.. Prawnik powiedział, że jest szansa na 600, ale orientowałem się po prawnikach znajomych i średnia z ich wyliczeń wychodzi 800.
  5. Łgarstwa byłej i wyłudzanie alimentów? Widzę, że nie muszę zakładać nowego tematu. I ja doczekałem się pozwu. Loszka żąda ode mnie 1500zł alimentów i spłaty pozostałej części wyprawki, tj. 2 tysiące złoty (powiedziałem, że nie zapłacę za jej wybujałe zakupy wysokiej klasy i zapłaciłem tylko część). Na tą chwilę zapłaciłem 2 tysiące za wyprawkę, pokryłem w połowie koszty szczepień i przelewam co miesiąc alimenty(tytułowane) w kwocie 300zł. Mam na odpowiedź jeszcze 10 dni. Sprawa leży już na biurku prawnika, z którym mam kontakt od jakiegoś czasu. Pytania do Was. Czy w pozwie warto zabarwić zaprzeczenia osobistymi odczuciami/emocjami? Matka dziecka podała, że porzuciłem ją w trzecim miesiącu ciąży co jest absolutnie nie prawdą. Nakryłem ją na spotkaniu z innym kolesiem (testy dna zrobione) po czym 2 tygodnie później byłem w stanie nawet dać jej szanse, ale ona nie chciała. Nawet wykazywałem zainteresowanie dzieckiem, a ona sama w rozmowie na fb przyznała, że spotyka się z kimś(mam dowody). Znajdą się nawet i dowody gdzie szantażuje mnie "póki nie dostanę hajsu za wyprawkę, nie zobaczysz dziecka". Tutaj aż się prosi o soczystą ripostę, ale może nie tędy droga? Obecnie mieszkam z dziewczyną i wynajmuję mieszkanie za 1500zł miesięcznie. Umowa jest wyłącznie na mnie, ja robię przelew i dostaje połowę od mojej dziewczyny na swoje konto. Ryzykiem będzie podanie fałszywej informacji, że mieszkam sam i opłacam sam, a dziewczyna bywa tylko czasami u mnie? Pato matka dziecka wie, że jestem w związku, ale nie jestem do końca pewien, czy wie o tym, że ze mną mieszka. Mój prawnik powiedział, że warto pójść w tym kierunku. Jestem współwłaścicielem domostwa na wsi i nadal jestem tam zameldowany. Moja Matka jest wdową, a brat nie pełnosprawny(ale pracuje), ich łączny dochód to 4 tysiące netto. Warto wspomnieć, że pomagam im co miesiąc kwotą np. 200zł? Obecnie zarabiam około 3400 netto (ostatnie 6 miesięcy), jest realna szansa na 800+ alimentów? Niebawem biorę wspólny kredyt hipoteczny na mieszkanie. Czy sąd weźmie to pod uwagę? Warto o tym w ogóle wspominać? Skąd wszystkie moje pytania? Mój prawnik jest trochę dziwny. Mało wypytał mnie o konkrety i uznał, że historię emocjonalną, tj. zerwanie z matką i jej ciągłe agresywne nastawienie będzie warto zbić lekko, bez ataku, ale odnieść się tylko ogólnie, bez wdawania się w szczegóły. Ogólnie nie jest mocny w gębie, ale mam nadzieję, że będzie mocny w piśmie. Polecił mi go znajomy, który odzyskiwał zaległe alimenty od swojego Ojca i wygrał dla niego sporą sumkę. Prowadził też sporo spraw i odnosił sukcesy nawet w odwoływaniu się do kolejnych instancji.
  6. Gianto

    Wpadka, nadchodzące dziecko, rozstanie

    Tak jak mówiłem, szukam alternatyw. Bardzo poważnie myślę już o wyjeździe do Niemiec na stałe. Niebawem składam papiery o odnowienie obywatelstwa, mam niemieckie nazwisko, i trochę kontaktów w Niemczech. Moja obecna partnerka jest zdecydowana żeby zrobić to ze mną, we dwójke będzie nam tam znacznie łatwiej. Na tą chwile oboje chcemy skupić się na nauce języka i i wyciągnąć z pobytu tutaj co się jeszcze da. Moja obecna firma współpracuje z firmami niemieckimi(może jakiś transfer?) W mojej sytuacji wydaje się to najlepszym wyjściem. Ale. W Polsce zostawię córkę. Mòj wpływ na nią będzie minimalny, w najgorszym przypadku pewnie będę mógł też utracić prawa do wychowywania go. Z drugiej strony..tam będzie łatwiej mi na nie łożyć, zachowując komfort życia, mogę liczyć na dodatkowy zasiłek kindergerld(184€). Na pewno będę starał się odwiedzać je jak najczęściej. Jeżeli mam być całkowicie szczery ze sobą, to jest to też spowodowane tym, że chcę od tego uciec. Nie wiem, jak podejdę do tego za parę lat, czy będę żałował, czy nie. Bracia, wiem, że to moje życie i moje decyzje, ale nie byłem na to gotowy. Teraz przyciśnięty do muru, zaczynam chwytać życie za jaja i kombinować by nie przepaść. Są jednak dylematy, z którymi nadal walczę.
  7. Gianto

    Wpadka, nadchodzące dziecko, rozstanie

    Jestem po jednym spotkaniu z loszką i nowym prawnikiem. Ona: Za nie pojawienie się w sądzie nie miała nawet większych pretensji. Pogadaliśmy o kasie i wyłapałem coś w rozmowie. Zaproponowałem, że w kolejnym miesiącu przeleje jej alimenty w kwocie 800zł (lipiec i sierpień). Stwierdziła, że na razie mam jej spłacić całą wyprawkę, a o alimenty na razie się nie mam co martwić, bo sprawa idzie do sądu. Faktycznie, 1 sierpnia wchodzi ustawa, która mówi o tym, bo otrzymać 500+ dla samotnej matki, trzeba mieć zasądzone alimenty. Sprawa w sądzie jak w banku. Powiedziała mi też żebym nie przeraził się zawyżonym kosztem utrzymania dziecka, bo jak to powiedziała 'sąd i tak zawsze zmniejsza' Prawnik: Wzbudził moje zaufanie, rozegrał sporo spraw o alimenty, kumpla kiedyś też uratował. Zaproponował, bym na tą chwilę spróbował stworzyć z nią razem kosztorys utrzymania i pójść razem do sądu, bo po co czekać? Jeżeli się nie uda, czekać na pozew, odnieś się do niego i za 4 miesiące rozprawa. Proponował bym przelewał mniejsze kwoty, czyli trzymał się tych 300zł miesięcznie, bo po co się wychylać? Przy dojściu do rozprawy powinienem dostać 300-400 miesięcznie. Może to być 600, ale wątpliwe. Za całą sprawę weźmie ode mnie 700zł. Co do nazwiska. Zadecydowałem żeby zostało z tym matki. Nie będę tutaj się angażował i toczył wojny o dwuczłonowe.
  8. Gianto

    Wpadka, nadchodzące dziecko, rozstanie

    A co z nazwiskiem? Lepiej dla mnie jak będę cisnął i dwuczłonowe, czy tylko jej? Pomijając prywatne pobudki.
  9. Gianto

    Wpadka, nadchodzące dziecko, rozstanie

    Mam rodzinę w Niemczech i jestem w trakcie odnawiania obywatelstwa niemieckiego. Mogę podjąć się nauki niemieckiego i uznaję to jako jedną z realnych alternatyw. Z drugiej strony w obecnej firmie mam nadal szansę na rozwój, kierownik sklepu->kierownik regionalny. Nie zamierzam zapieprzać na loszkę i żyć z miesiąca na miesiąc. Jestem absolutnie przekonany, że zrobię co się da by tak nie było. Co prawda nie mam matury, ani studiów, ale czy to ma dziś aż takie znaczenie?
  10. Gianto

    Wpadka, nadchodzące dziecko, rozstanie

    Może uda mi się coś jeszcze ugrać z loszką. Na pewno poruszę. Myślicie, że warto trzymać się tych 400zł, czy zaproponować 450zł? Do tego dojdzie wyprawka 200-300 miesięcznie, oczywiście za okazaniem paragonów. W pracy dowiedziałem się, że będzie szansa na zmianę umowy, dostanę najniższą krajową. Teraz fajnie, ale na emeryturce może się odbić. Pytanie, czy loszka będzie mogła poddać pod wątpliwość moje zarobki nawet jak okażę zaświadczenie o najniższej krajowej? Zna kilka osób, więc może się dowiedzieć ile faktycznie zarabiam.
  11. Gianto

    Wpadka, nadchodzące dziecko, rozstanie

    @Odlotowy mogłbyś mu rzucić jakieś światło na moją sprawę? W następnym tygodniu widzę się z innym prawnikiem, zobaczymy co wyjdzie. Dziś pisałem, że chcę zobaczyć dziecko i kiedy mogę przyjechać. Dziwne, ale powiedziała że mogę wpaść kiedy chcę.
  12. Gianto

    Wpadka, nadchodzące dziecko, rozstanie

    @Odlotowy czyli wychodzi na to, że prawnik chcę ze mnie wydoić? Warto się zorientować może u innego w takim razie. Może z urzędu za free? Dziś spróbuje jeszcze pogadać z jej matką. Jeżeli tam nic nie ugram to zostaje już faktycznie tylko pójście na noże.
  13. Gianto

    Wpadka, nadchodzące dziecko, rozstanie

    @Odlotowy te stawki wytłuszczonym drukiem, to masz na myśli jakie są realia, czy tak po prostu prawnicy straszą? Pomyślałem, że warto jeszcze będzie porozmawiać z jej matką. Ona jest w tej sytuacji najbardziej rozsądna. Aha. Moja Matka właśnie mi powiedziała, że loszka pisała do niej z prośbą o podanie mojego adresu i peselu. O co może chodzić?
  14. Gianto

    Wpadka, nadchodzące dziecko, rozstanie

    Spotkałem Ci się dziś z prawnikiem. Nie wygląda to kolorowo, a dlaczego? Nie mam kasy. Zacznijmy od tego, że na rękę mam 2600 na umowie. Premie i nadgodziny dostaję do łapy i to jest maks jaki mogę ugrać w mojej firmie dla swojego dobra. Przy tych zarobkach i jeżeli ona dobrze uargumentuje potrzeby dziecka, mogę otrzymać nawet i 1000zł. Wyprawka, na którą wydała 6000zł w najgorszym przypadku mogę i nawet pokryć w całości, ale to raczej skrajność. Jeżeli wezmę prawnika na tą właśnie sprawę, będzie to koszt 4000zł, a i tak nie wiadomo ile będzie w stanie podziałać. Powiem Wam co mi zaproponował. Pójście na ugodę, czyli sporządzenie takiej umowy prawnej, w której zawarte będą alimenty i zobowiązanie wobec wyprawki, czyli że pokryję w stosunku 2/1. Jeżeli jednak jestem pewien, że ona na to nie pójdzie to zostaje mi czekać na pozew od niej i liczyć się z dużo większymi wydatkami. Czas nie gra też na moją korzyść, bo te wydatki z każdym miesiącem się zwiększają i jeżeli do rozprawy dojdzie np. za 4 miesiące to będzie po prostu więcej alimentów. W wielkim skrócie, powinienem zagryźć zęby i liczyć na to, że loszka się zgodzi na takie warunki. Zastanawia mnie tylko, na ile ten prawnik może mnie też straszyć żeby zwyczajnie wyciągnąć dla siebie więcej hajsu? Z drugiej strony jest to dobry znajomy mojego znajomego i póki co za wizyty nie wziął ode mnie nic. Nie miał bym tych problemów gdybym uznał ojcostwo, ale wiadomo - nie byłem pewny..
  15. Gianto

    Wpadka, nadchodzące dziecko, rozstanie

    Zdecydowanie ochłonąłem przez weekend. Pomyślałem, że czas podjąć kroki. Próbowałem ugrać coś z loszką, oczywiście tylko forma sms. Załączę obrazek z całą treścią. Jak widać, ja konkretny, rzeczowy, opanowany i nie dający się sprowokować. Jej za to ewidentnie puściły zwieracze. Były telefony od niej jak i jej matki, ale nie odbierałem, zwyczajnie kurwa byłem w pracy. Co jeszcze zabawne, jej siostra wysłała mi też dwie wiadomości, w których kilka razy pada słowo "popierdolony".
×