Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

VIREK

Użytkownik
  • Content Count

    68
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

95 Świetna

1 Follower

About VIREK

  • Rank
    Kot
  • Birthday 02/04/1987

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1039 profile views
  1. Tego słuchałem podczas nocnego spaceru, kiedy światła latarni odbijają się od mokrych ulic po deszczu.
  2. Wszyscy Bracia zrobili tutaj mega robotę, razem z Markiem. Forum pomaga.
  3. No to ja dorzucę coś od siebie, jest takie powiedzenie: "Nikt nie lubi posłańców złych wiadomości" Sam swego czasu założyłem podobny temat, co skończyło się dla mnie tym że usłyszałem "Nie "wpie****aj się bo ja mam doświadczenie i nie potrzebuję książek, audycji" Po czym uwiązała go umową prawną zwaną ślubem, urodziła mu dwójkę dzieci, i jest tym szczęśliwym mężem który niesie na swoich barkach "brzemię rodziny" i nawet ponosi odpowiedzialność za złamany paznokieć który jest robiony raz na tydzień u pani od paznokci za 85PLN oczywiście za jego pieniądze dlatego pracuje po 12h żeby pancia miała bo ona ma druty w rękach. Jeśli chodzi o moje zdanie i był na twoim miejscu to jak twój kolega dostanie po dupie to na pewno będzie się chciał wygadać to wysłuchasz go i sam zadecydujesz czy "zaaplikować" mu wiedzę z forum, jak jest "zabetonowany" to popatrzy na Ciebie jak na kosmitę. Jak zobaczysz że jednak jest otwarty na wiedzę to delikatnie możesz go nakierować tak jak bracia wspomnieli, tylko nie dobijaj go powiedzeniem "A nie mówiłem" ponieważ tylko go tym zdenerwujesz. Z mojego przykładu który na szybko przytoczę, to mój rodzony brat będzie się rozwodził, i nawet w ogniu tego co dzieje się w jego życiu widzę że na wiedzę z forum po prostu patrzy jak na fizykę kwantową. Rozumiem fakt że chcesz pomóc, masz wiedzę, ale niestety to nie dociera do wszystkich ludzi, i chyba tego nie da się już zmienić. Pozdrawiam!
  4. Drogi bracie, przedstawię Ci mój punkt widzenia, a Ty zrobisz z tym co uważasz za słuszne. Uważam że i tak masz w miarę "lajtowo" i tak jak powiedzieli bracia, nie wlejesz im wiedzy do głowy już bo to po prostu inne pokolenie, nie jesteś sam z "filozofowaniem" i moim zdaniem powinieneś pomyśleć nad własnym lokum. Pewnie sobie pomyślisz "dlaczego?" Zacząłeś stawiać granice, rozwinąłeś się, nie dajesz sobie w kaszkę dmuchać, czego twój Tato już nie zniesie, ponieważ on był zawsze tym czynnikiem decyzyjnym, on powiedział i miało tak być, dlatego stara się zbić twoją samoocenę. Nie wiń go za to, zaczyna się czuć zagrożony ze swoją pozycją, ponieważ łamiesz jego myślenie jak zapałki, Ja miałem coś na wzór: - Odcinania prądu po 22 mimo tego że dorzucałem się do wszystkiego - Wszystko było źle, nawet jak wyremontowałem całe mieszkanie - Zamykanie mi mieszkania tak żebym nie mógł wejść po północy. Mógłbym tu jeszcze wymieniać wiele aspektów ale skończyło się dla mnie to tym że w rodzice oznajmili mi że sobie wracają w rodzinne strony tam gdzie się wychowali i "Musisz sobie radzić" i trzeba było się zakredytować i dać sobie radę. Dziś nie żałuję że zostałem wypchnęli mnie z domu, jestem im nawet wdzięczny, nauczyłem się wiele, i pewnie jeszcze nie raz nauczę, ale nasze relacje się poprawiły, mimo tego że dalej "filozofuję" to widzę że stosunek moich rodziców się do mnie zmienił i poprawił. Dlatego ja bym skupił się już teraz na jak największym zebraniu zasobów na własne lokum bądź spróbowaniu wynajęcia czegoś, przecież zawsze możesz wrócić, przyjść / przyjechać na obiad w niedzielę. Ale od Ciebie zależy czy twoje lokum stanie się dla Ciebie więzieniem, czy odwrotnie to już zależy od Ciebie. A uwierz mi Bracie komfort tego że: - Przyjedziesz do siebie kiedy chcesz, jak chcesz, w jakim stanie chcesz. - Gotowanie ? Papusiasz na mieście, albo sobie sam zrobisz, jak umiesz zrobić rosół to ugotujesz każdą zupę bo przepis to tylko baza. - Pranie ? Masz metki na ubraniach, jasne rzeczy osobno, białe osobno, ręczniki i tekstylia osobno wszystko ładnie pisze a pralka pierze sama, proszek / tabletki, płyn zmiękczający, do ciemnych do jasnych, wszystko masz w sklepach. - Coś się zepsuje? Wszystko masz w internecie + usługi jak cię stać Widzę że nie jesteś jak ja to mówię "grubo ciosany" tak że zawsze zajęcie sobie znajdziesz nawet jak będziesz sam, a to książeczka, a to wyjście gdzieś, praca, ulubiony fotel i życie się kręci, ale masz spokój. Pozdrawiam !
  5. W końcu zaznałem trochę spokoju, czym niemiłosiernie się cieszę i łapię każdą chwilę wytchnienia.
  6. Wyobraźcie sobie panowie że budzę się dziś, patrzę w telefon a tu wiadomość na PSN od kumpla z którym rozmawiałem wczoraj między zmianami, jak szedł na nockę: "siema byla u nas m*****a cala noc, ania wziela mi telefon" Zagotowałem się trochę, co trzeba mieć w bani żeby wbijać się do moich znajomych i siedzieć całą noc? Na szczęście wczoraj jak się z nim widziałem to dałem mu instrukcje, problemem może być jego kobieta która na dzień dobry zabrała mu telefon żeby sprawdzić czy aby niema tam jakiś przydatnych informacji. Pozostaje mi budowa linii obrony, to wszystko zamienia się w jakiś obłęd. Z kim ja do cholery jasnej byłem? Dziś pójdę zapytać o urlop, ponieważ L4 nie wchodzi w grę, ze względów nie tylko finansowych ale ostatnio wzięli się u mnie w firmie za tzw "El czterowiczów" Pogadam z brygadzistą, to chłop po dwóch rozwodach, liczę że zrozumie sytuację i da mi ten urlop. Obejrzę sobie ten film o którym mówi @Ace of Spades
  7. Rozumiem. Dziś miałem małą "czajanę" Wracałem sobie do domu, wchodzę na klatkę, i patrzę przez prześwit między schodami i widzę że światło się pali u mnie na piętrze, mamy automatyczne oświetlenie, po minucie nie zgasło a tak się składa że jest blisko moich drzwi wejściowych. Obleciałem plac i znalazłem jej samochód zaparkowany, czekała na mnie po pracy pod drzwiami. W robocie dostałem sms'a przed 22. "Moge zadzwonic jak wrocisz do domu? Niedlugo. Jestem dzis troche spokojniejsza.. Mam nadzieje, ze Ty tez" Braciszek mi też podesłał wiadomość z dzisiaj: "Hej, sory ze Cie tak mecze... Chcialam zapytac czy rozmawiales moze z Marcinem po tym jak Ci to powiedzial? Jak on sie czuje ? Myslisz, ze On widzi jeszcze jakas szanse dla nas? Ja chcialabym walczyc.. tylko,ze to czesciej ja wychodze z inicjatywa.. Nie wiem co robic:( A Ty jak sie czujesz ? Jak Ci sie uklada w nowej relacji ? Mialam ogolnie nadzieje, ze bedziemy sie czesciej widywac i jeszcze, kiedy byles z Aneta i w sumie teraz tez... eh" Ma jeszcze jednego ale na drugim telefonie, który się zepsuł i pojechał na serwis. Rozmawiałem też z trzecim kumplem, wydzwaniała do niego i jego kobiety. Natomiast dziś spłaciłem całkowicie raty za sprzęt, wszystko zrzuciłem sobie jak zwykle na chmurę i pendrive. Wydaje mi się że jeszcze nie jest w tej fazie mega ciśnienia, liczy na to że pewnie coś z tego jeszcze będzie. Jak dotrze do niej że nic z tego nie będzie rzuci do walki wszystko co ma. Muszę działać.
  8. Odstawiłem alkohol, żadnych depresantów. Dzięki!
  9. @Imbryk Mam już wiadomości które wysłała kumplowi, zapisałem je na chmurze, pendrive, dodatkowo telefony nagrywam tylko jak jestem u siebie, nie odbieram poza domem. Niestety mój braciszek skasował wiadomości od niej, czyli coś może być nie tak, dziś napisał mi sms'a kiedy mam czas się z nim spotkać, ale odpisałem że teraz potrzebuje być sam. Niestety moje zaufanie topnieje w stosunku do niego, obym się mylił. @Krugerrand Dokładnie, podziękowałem już niektórym osobom za znajomość. Rozstania z pannami zawsze w moim życiu były tzw "sitem" i pokazywały mi kto jest kto, to nic innego jak próba i tak mam zamiar to potraktować, muszę z tego wyjść obronną ręką. Przed tym związkiem byłem cztery lata sam, i sobie dawałem radę, nawet mając kredyt na mieszkanie od ponad 10 lat musiałem o siebie zadbać kiedy za trzasły się za mną drzwi po tym jak rodzice stwierdzili że mam sobie radzić i wrócili w swoje rodzinne strony. Marek miał rację w swoich audycjach, kiedy posiądzie się wiedzę z Kobietopedii, Stosunkowo Dobrego, Brudnej Gry, jest się bardziej uważnym, przezornym, nie stąpa się lekką nogą. Co prawda też panna mnie rozegrała, ale te książki zrobiły tzw "Zawór bezpieczeństwa" i chyba oto tutaj chodziło, bez tego jak i pomocy z waszej strony pewnie bym siedział z "teściem" w komórce popijając wódeczkę i wychodził na 3h po chleb.
  10. @Imbryk Widzę że grubo twoja myszka się lubiła zabawiać, mnie prawdopodobnie czeka to samo. Wczoraj kumpel który wziął mnie w obronę, pokazał mi wiadomości na msm od mojej byłej jak próbowała go urobić na spotkanie, dlatego teraz jestem pewien na 100% że przerodzi się to w wojnę, wie dobrze że jak urobi mojego najlepszego przyjaciela to wsadzi mi nóż w serce i coś czuje że nawet w grę wchodzi danie dupki któremuś z moich kumpli żeby tylko nastawić ich przeciwko mnie. Dziś jak się obudziłem, to zaczynam zauważać że tak jak we mnie wszystko krzyczało w środku, tak jakoś dziwnie czuję się spokojny, mimo tego co się wyrabia za moimi plecami. Oczywiście nie odpuszczam i jestem czujny, gaz jest dobrym pomysłem ale nawet on może nie pomóc jak będzie więcej niż jeden przeciwnik, aczkolwiek zamówię choćby dla swojego spokoju. Do domu znów wróciłem z kumplem, posiedział ze mną do północy przy herbacie, wyciągnął portfel i dał mi resztę pieniędzy potrzebnych do spłaty. "Masz! spłać jak najszybciej żeby być na czysto i uwolnij się od tej wariatki" Coś we mnie pękło, popłakałem sobie w końcu wczoraj, nie płakałem już dawno, chyba tego potrzebowałem. Co seksu, u mnie zawsze było w gumie, czasem się zapomniałem ale nigdy nie skończyłem w środku, małe Virki wypuszczałem na wakacje do kibla, robiłem to cichaczem jak nie widziała, jak nie było to możliwe gumę zawiązywałem i chowałem do kieszonki w spodenkach w których spałem. Raz po upojnej nocy poszedłem do kuchni wyrzucić nasienie, ale tak na prawdę schowałem je do wyżej wymienionej kieszonki, obudził mnie rano mały ambaras... podobno kosz się wywrócił, było to miesiąc przed rozstaniem. Pozdrawiam i udanego dnia Bracia!
  11. Oj Bracie, wiedzę że Cię szarpie niemiłosiernie, aczkolwiek powiem Ci.... chciałbym mieć takie rozstanie jak Ty ... serio. Dobra, mleko się już rozlało więc przytoczę Ci sytuację co ja zauważyłem, jak jakiś były pisał do mojej (Tak tej ostatniej). Kiedy pewnego razu z myszką byłem na kebabie, napisał do niej jakiś jej były "Hej co słychać?" Zobaczyłem pogardliwy uśmieszek, i usłyszałem "Niech spie**ala" kiedy zapytałem dlaczego tak zareagowała, usłyszałem: "Jak mam szanować kogoś kto płaszczy się do mnie?" I powiem uczciwie, wszedłem na jego profil na fejsbuniu, i zobaczyłem że facet był niebo lepszy ode mnie, ja nie mam z tym problemów żeby takie coś przyznać bo też wiem co jestem wart. Takich "piszących byłych" moja ex miała kilku, i powiem otwarcie NIE SZANOWAŁA ICH! Za to Ty szanuj siebie, a jeżeli już na prawdę Cię tak to gnębi wytrzymaj jeszcze do tych świąt, i napisz neutralne życzenia, tak jak do kumpla ale to wszystko, i nawet tego bym Ci nie polecił. W moim 32 letnim życiu, raz tylko odezwałem się do swojej byłej, tak samo jak ty nie wytrzymałem i zrobiłem "hej co słychać" ... potem znów byliśmy razem, ale już mnie nie szanowała, i nie chcij wiedzieć co ze mną robiła. Nie opisywałem tej historii na forum, to była moja pierwsza miłość, pierwszy emocjonalny nokaut. Nie wiem jak jest w twoim przypadku, ale może zamiast zastanawiać się nad tym czy napisać czy nie zabrać się za poczucie własnej wartości? Może tutaj jest problem? Coś mi się wydaje że jakby było ono wyższe to nawet w cięższych chwilach by Ci nie przyszło do głowy żeby coś do niej pisać. I uwierz mi bracie nie napisałem Ci tego złośliwie, chcę pomóc. Pozdrówki i nie złam się! Chłop w dom! Bóg w dom!
  12. Jestem zły na siebie że pozwoliłem sobie na gniew, zasady pancia dobrze znała, było jasno powiedziane że nie chcę dzieci i ślubu, niestety tłumaczenia jej nie wystarczyły, mogła odejść, dałem jej taką możliwość, nie skorzystała. Powiedziałem sobie że cokolwiek by się nie działo, będę gotowy na zapłatę za swoją emocjonalność, nie twierdzę że nie masz racji @Januszek852 a obecną sytuację traktuję jako próbę, teraz muszę się wylizać, stanąć na nogi. Prawdopodobnie jutro będę miał pieniądze na spłatę zadłużenia które dla mnie zrobiła, spłacę jej to jak najszybciej. Dzięki @ariok. Pozdrawiam!
  13. Kawałek dedykuje wszystkim Braciom na forum, szczególnie tym którzy wyciągnęli do mnie rękę w moim temacie, jak i samemu Markowi. Wiem że nie każdemu podejdzie, nie ma też na celu obrażenia kogoś stylem muzyki ani tematyką Templariuszy, po prostu dziś mnie coś trafiło do głowy przyszedł mi Hammerfall. Dziękuję Templariusze, niech młot z wygrawerowanym "Gloria Viri Fratres" nie przestanie uderzać.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.