Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

VIREK

Użytkownik
  • Content Count

    137
  • Donations

    50.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

211 Świetna

2 Followers

About VIREK

  • Rank
    Szeregowiec
  • Birthday 02/04/1987

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1601 profile views
  1. Przeczytałem całość, wypowiedzi braci, więc i ja coś dorzucę od siebie. Drogi bracie, to że wszedłeś w związek po dłuższej przerwie prawdopodobnie przysłoniło Ci faktyczny stan rzeczy, nie przejmuj się wielu z nas też tak robiło, w tym Ja, więc spokojnie, teraz musimy działać. Nie oceniam tego czy dasz jej dzień, dwa dni, tydzień na spakowanie się, ale patrzę na te jej rzeczy z innej perspektywy. Teraz jesteś jeszcze wnerwiony, czujesz gniew, czujesz się oszukany ale za nie długo przyjdzie też żal i smutek, a patrząc na te wszystkie rzeczy, będą one przywoływać wspomnienia, które efektywnie będą na Ciebie działać. Dlatego Ja bym na twoim miejscu spakował je jak najszybciej i nikt tu nie mówi o wywalaniu, niech Ci znikną z przed oczu, czarne duże worki i jedziesz z tematem, bo teraz najważniejsze dla Ciebie to zadbać o własne zdrowie psychiczne. Następnie poleciłbym Ci zakupienie dwóch zeszytów (najlepiej czarny i biały) po to żeby przelewać swoje emocje, żale, ale też każde pozytywne kąski. W czarnym zapisujesz cały emocjonalny syf, zapiszesz, nie czytasz, zaczynasz od nowej strony. W białym zapisujesz wszystkie pozytywne myśli, wracasz do tego kiedy zaliczasz emocjonalny zjazd w dół. Jest to forma "wygadania się" przed samym sobą. Następnie jeżeli masz jakiegoś zaufanego przyjaciela, co do którego jesteś pewien to nie bój się prosić o wsparcie, będziesz go potrzebował, musi być to osoba poza wpływami myszki. Pani teraz na pewno działa już w tle, dodatkowo podejmie każdą możliwą próbę urobienia Ciebie czyli seksik, obiecanki cacanki, płacz, lamentowanie, a kiedy dojdzie do niej że jednak jesteś konsekwentny, to odpali Ci taką kampanię oczerniającą, i zacznie wciągać w to wszystkich po kolei, żeby tylko wytłumaczyć sobie że dobrze zrobiła i inne takie babskie pierdy. Trzymam kciuki za Ciebie bracie, nie daj się, działaj, jakby coś to pisz śmiało. Pozdrawiam!
  2. Ktoś kiedyś powiedział mi .. "zemścisz się raz, będziesz mścił się cały czas" Najwidoczniej bierzesz opcję numero 3 pod uwagę bo teraz i nawet w tym momencie odczuwasz gniew i chęć odwetu, co świadczy o twoim zbrukanym, jak i nie dostatecznym poczuciu własnej wartości... Chcesz się zemścić za doznane krzywdy, kombinujesz, knujesz w głowie plan oparty o zemstę jak być zajebistym na pokaz i pewnie myślisz sobie że panna jak to zobaczy to: 1. Nie wykryje tego że robisz tego na pokaz, i przyleci do Ciebie na zdartych kolanach błagając o wybaczenie żebyś miał uczucie satysfakcji że to jednak TY wygrałeś. 2. Nadrabiasz braki związane z własnym poczuciem własnej wartości bo umieściłeś swoje "szczęście" na nie właściwym dla Ciebie poziomie. 3. Oszukując się że będziesz robił ze sobą "Wszystkie te rzeczy które z nią nie robiłeś" to da Ci energię, siłę i owszem możesz na początku odczuwać ten substytut. Tylko szkoda że nie dajesz sobie czasu na "odchorowanie" tego wszystkiego i na pogodzenie się z tym że: Fakt jest taki że to TY wpuściłeś ją do swojej głowy i pozwoliłeś zrobić nie mały roz***rdol za czym idzie tęsknota twojego wewnętrznego Ja, bo odczucia które Ci dawała były unikatowe, i rozrosły się jak grzyb. Fakt jest taki że musisz sobie dać czas na zaakceptowanie tego. Pokochanie siebie na nowo, a raczej przypomnienie sobie kim byłeś przez związkiem. To nie łatwa droga i nie da się jej odrobić dużym krokiem bo zaliczysz glebę. Myślę że moim zdaniem obranie drogi "jebie mjię too" będzie najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie, nawet jak chcesz się zemścić bo nic tak nie działa na eks to że masz wyjebongo bo nawet jak ją zjedziesz i powiesz to co myślisz to dla niej będzie się liczyć reakcja emocjonalna, nie ważne czy pozytywna czy negatywna. Wtedy jak nie otrzyma pani ŻADNEJ reakcji z twojej strony to w jej głowie będzie "zapomniał o mnie, nie myśli o mnie"
  3. Ja doszedłem do siebie nad ranem, wbił się wczoraj kumpel pomógł trochę z odnawianiem drzwi wejściowych do pokoju, z racji tego że dawno się nie widzieliśmy to nadrabialiśmy tematy, następnie szamanko w dowozie. Wypiłem wczoraj dwa smakowe piwka, pod wieczór poszliśmy się przejść i dołączył do nas kumpel z samochodem, zrzutka na wachę i przed siebie troszku "zachachmęcić" następne dwa piwka już przepijałem litrową wodą niegazowaną i przyznam że je poczułem po takiej pauzie. Do domu wróciłem 2.30 Wstałem przed 6.00 z bananem na ryju, kilkoma zdjęciami na telefonie, wiadomościami od kumpli "dzięki stary było zajebiście, dobrze że wróciłeś" Popijam sobie wodę, zaraz szykuje sobie śniadanko i napiję się kawy... "Tymczasem w piekle ... kolejny dzień w raju" Miłego dnia
  4. Niema sensu czegokolwiek wyjaśniać bo i tak co byś nie powiedział (No chyba że zgodzisz się na związek i bycie beta-bankomatem) no to będzie źle, bo przecież ona taka dobra a Ty taki zły, już ona tam zadbała o to żeby wyjść na nieskazitelną a Ciebie zrobić definicję "skur***ństa. Jak masz jakieś rzeczy po niej, spakuj do wora i wstaw w miejsce którego nie widzisz a jeszcze lepiej to wyślij pocztą (Pewnie i tak nie odbierze bo taaaaaaak cierpi... yhmmmm) Szykuj się w związku z kampanią oczerniającą na ataki nawet ze strony znajomych (Dobry test lojalności swoją drogą) Zaaplikuj książki Marka lub audycje, teraz to twój czas który musisz ze sobą przepracować. Jakby coś pisz, jesteśmy. :)
  5. No niestety ja z agresją kobiety spotkałem się nie tylko z formą fizyczną - utworzenie komitetu mającego na celu zniszczenie mi życia ale też fizyczną. Po tym jak udało mi się obnażyć prawdę i komitet się rozpadł a pani podjęła ostateczną próbę zmanipulowania mnie bo wiedziała że jak jej kłamstwa wypłynęły a ja już jestem odporny na jej manipulacje to wtedy ujrzałem tą nienawiść i złość co zakończyło się dla mnie wjechaniem mi w plecy wózkiem w sklepie pod byle pozorem, a jak wyszedłem stosem wyzwisk do mojej osoby. To prawda że najgorsze dla kobiety jest obnażenie prawdy, wtedy jest się w stanie posunąć do wszystkiego próbując nam dopiec. O akcji z nożem podczas poprzedniego związku nie wspomnę... Na szczęście wszystko się dla mnie dobrze skończyło i pani odpuściła koniec końców, aczkolwiek trzymam rękę na pulsie w razie W. Pozdrawiam!
  6. Mam ochotę uczyć się grania na klawiszach, i przy pierwszym przypływie gotówki wcielę tą zachciankę w życie
  7. No to przyjdzie pewnie odwalona jak na bzykanko, podejmuje prawdopodobnie ostatnią próbę urobienia Ciebie. Po tym jak dotrze do niej że nie da się Ciebie urobić zacznie się kampania oczerniająca o ile już nie trwa w tle. Co bym poradził? Nie otwieraj, nie odbieraj telefonów, jak już rozmawiasz to kontakt tekstowy, wszystko "screenujesz" tak w razie W. Zrobisz jak uważasz.
  8. Nic na siłę im nie udowadniaj, jak mają olej w głowie sami przyjdą się zapytać jak było i Cię wysłuchają, potraktuj to jako "audyt lojalności" u mnie część znajomych go nie zdała i przeszli na stronę byłej po tym jak im nakłamała na mój temat, otarło się to nawet o rozmowę w pracy, uratowała mnie szczerość i dowody. Koniec końców wszystko skończyło się dla mnie dobrze, komitet który założyła "eks" się rozpierdzielił nie dawno jak sami się przekonali jaka fałszywa była. Na chwilę obecną bracie odcinaj się od niej, i od ludzi na których może mieć wpływ. Pozdrawiam i dużo zdrowia!
  9. Mimo tego że wiedza z forum jak i książki Marka dały mi zupełnie inny pogląd na związki to po ostatniej relacji uważam że jeszcze wiele przede mną, moim zdaniem wiedza zawarta tutaj tworzy w nas jak Ja to mówię "zawór bezpieczeństwa" ale to od nas zależy czy uda nam się nim nawiać w odpowiednim i jak najbardziej korzystnym dla nas czasie. Zrozumiałem też że mimo wartościowych treści płynących z tego miejsca jak i z audycji zawsze może trafić się lepsza zawodniczka, czego sam jestem przykładem. Najbardziej wartościowe dla mnie też jest to że to miejsce w którym nie czujemy się samotni w "czarnej godzinie" i w tym całym społecznym zjebaniu jest to oaza spokoju, ponieważ są tutaj ludziska którzy to rozumieją, wspierają i pomagają się podnieść. Czy wejdę kiedyś ponownie w związek z kobietą? Myślę że tak i znów będę miał okazję zweryfikować to czego się tutaj nauczyłem, ale w pierwszej kolejności, nie zaprzestając realizacji swoich celów, marzeń, pasji, a kobieta będzie na szarym jej końcu jako opcjonalny dodatek. Pozdrawiam i udanego dnia!
  10. Jeszcze się nie raz wybiorę pewnie na taki spacer, więc cyknę coś. Prawda, odbijające się latarnie w mokrych ulicach, a oświetlenie miasta robi w tym momencie robotę. Może jeszcze w tym sezonie uda się zrobić "Night Drive" Polecam i pozdrawiam! PS - Ja wczoraj jadłem kebabona, wszedł jak złoto
  11. @Nownor Powoli z tego wychodzisz, sam teraz widzisz z kim byłeś i co by się z Tobą działo - w końcu dociera to do środka, jest to znak że odzyskujesz równowagę. Przyjdzie taki czas że sam będziesz się z tego wszystkiego śmiał a jak odpowiednio będziesz nad sobą pracował i nad swoim wewnętrznym szczęściem zaczną się dziać fantastyczne rzeczy, a to co się stało będzie już jakimś losowym zlepkiem myśli, chyba że pani wyczuje Twój przyrost szczęścia, zobaczy że masz dobre "wyjebongo" to zamieni się w zombie (W moim przypadku to były wręcz hordy zombie po tym jak komitet się rozpadł a kłamstwa byłej wyszły). Jesteś na dobrej drodze.
  12. Krótki nocny spacer po deszczu, odbijające się światła na mokrych ulicach, gdzieniegdzie ludzie wracający z pracy, biegający, goniący zawsze za czymś, Ja i mój spokojny spacer w swoje miejsca, z butelką wody w bocznej kieszeni, słuchawki w uszach - życie jest zajeb*ste
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.