Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

azagoth

Użytkownik
  • Zawartość

    200
  • Donations

    500,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

191 Świetna

O azagoth

  • Tytuł
    Starszy Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    : Emigracja
  • Interests
    Muzyka, sztuka i design, finanse, kryptowaluty, IT

Ostatnie wizyty

1109 wyświetleń profilu
  1. Kiedy to leżący sam się skopał i udaje (lub nawet jest przekonany), że jest tak... A tak w ogóle to gdzie jest @Odlotowy?
  2. Z całym szacunkiem do autora wątku ale nie mogę się powstrzymać... Przeczytaj jeszcze raz swoje wpisy w tym wątku i zweryfikuj trochę swój ogląd rzeczywistości - zwłaszcza ocenę samego siebie i Twojego postępowania... Jesteś, niestety, daleki od trzymania jakiejkolwiek ramy moim zdaniem. Przyszedłeś, poprosiłeś o pomoc ale i tak z niej nie skorzystałeś (bo wiesz lepiej). Teraz niby wiesz, że przesrałeś ale i tak nadal wiesz lepiej... Nie ogarniam. Coraz bardziej trollem zalatuje. Zmasowany atak jakiś?
  3. Tinder w Polsce, USA i Szwajcarii

    @doler nie mam zamiaru Tobie nic wmawiać ani udowadniać. Dzielę się informacjami, które są mi dostępne i tyle. Czy w nie wierzysz czy nie, to Twoja sprawa. PS. Matematyka do poprawki PS.2. Ważna informacja dot. Szwajcarii i Szwajcarów - zazwyczaj w szwajcarskiej rodzinie (nie mylić z emigracją mieszkającą w Szwajcarii) pracuje tylko jedna osoba a druga zajmuje się wychowywaniem dzieci i domem. To również ma znaczący wpływ na "bogactwo"
  4. Tinder w Polsce, USA i Szwajcarii

    To chyba największe nieporozumienie dotyczące Szwajcarii. Przeciętny Szwajcar nie ma zazwyczaj samochodu bo to luksus w tym kraju (jeżdżą rowerem jub korzystają z komunikacji publicznej (świetnej zresztą)). Owszem - w Zurichu czy Genewie jest sporo Ferrari czy Porsche ale nie jest tak, że każdy Szwajcar jest bankierem i jeździ zajebistym samochodem, mieszkając w pałacu. To nieporozumienie - standard życia przeciętnego Polaka w Polsce jest wyższy niż przeciętnego Szwajcara w Szwajcarii. To wyobrażenie o bogactwie każdego Szwajcara bierze się z faktu, iż zarobki w Szwajcarii po przeliczeniu na PLN wyglądają na wysokie. Jednak już zapomina się, iże jest to chyba najdroższy kraj w Europie, jeśli chodzi o koszty utrzymania - podam przykłady: kilogram ekologicznej wołowiny w sklepie kosztuje ok. 120 CHF, fajki - 8.5 CHF, butelka wody 1.5 CHF, tani lunch w restauracji 20 CHF, kolacja w restauracji 50-100 CHF/osoba. Przy tych poziomach cen to "bogactwo" się bardzo urealnia... A co do Pań w Szwajcarii - brzydule z ego napompowanym do granic możliwości przez wszechobecną polityczną poprawność i skrzone nią białorycerstwo.
  5. Powaliło Ciebie Bracie? Dlaczego sam chcesz zakładać sobie chomąto??? Dlaczego miałbyś odebrać sobie możliwość spotykania się z koleżankami? Qwa... jak chcesz zbudować zdrową relację to nie na zakazach i ograniczeniach - bo baba tym bardziej je obejdzie (dajesz jej kobiecej psychice wyzwanie). Ona ma się bać Ciebie stracić a nie bać się zakazów (bo te i tak ma w dupie)
  6. Co robić?

    Jakbym najpośledniejszego z Harlequin-ów czytał... Historia tak ujmująca, że chyba zaraz chusteczek zabraknie na kwadracie... Stary... w co Ty się pakujesz? To nie Twoja liga - nawet jeśli myślisz, że jesteś super sprytny i doświadczony przez trudne życie. Nie zrozum mnie źle - nie chcę Ciebie poniżyć tylko coś uświadomić. Masz 29 lat, mieszkasz z rodzicami, nie masz zbyt dobrego wykształcenia ani majątku. A gdzie chcesz "zawalczyć"? Mianowicie z panną, która już jednego misia ograła, pochodzi z zamożnej rodziny, która z całą pewnością będzie bronić i majątku i córeczki. A Ty widzisz w tym perspektywę zdobycia łatwych pieniędzy i wygodnego życia, w którym Ty dyktujesz warunki??? I to wszystko po, kurwajegomać, wiadomości na portalu społecznościowym??? Lecisz mieszkać do panienki z dzieciem w domu jej rodziców??? Taaaa... Zdejmij różowe okulary albo oni Ci je zdejmą. Jedziesz do tego domu być podnóżkiem i służącym - nie masz z czym stawiać tam warunków, wymagań ani oczekiwań. Ci ludzie dorobili się majątku (z tego, co piszesz) i go nie stracili jak dotąd - myślisz, że to naiwniaki i przygłupy? Pobudka!
  7. Tapatalk by wystarczył...
  8. Jaka sztuka walki dla nowicjusza?

    Ja mam natomiast zdanie podobne o sztukach walki typu karate/kung-fu. Trenując tradycyjne sztuki walki pewnego pułapu nie przeskoczysz - chyba, że przestaniesz się poruszać w ramach określonego stylu i podejdziesz kreatywnie do zagadnienia (co pewnie każdemu przychodzi do głowy po 25 latach treningu - szacun swoją drogą).
  9. Jaka sztuka walki dla nowicjusza?

    @Mosze Red Krav maga czy Systema nie są sportem - tam nikt nie uczy zasad. To przygotowanie do starcia na polu walki albo w lżejszym wydaniu do bójki ulicznej. Zero zasad - masz przeciwnika albo zabić albo uszkodzić tak, żeby ciebie nie uszkodził albo umożliwić sobie ucieczkę. Uzupełnione o techniki posługiwania się i obrony w przypadku starcia z przeciwnikiem z nożem czy bronią palną jest moim bardziej skuteczne niż np. karate (które cenię) czy jakikolwiek styl sportowy. Zresztą... Można się długo rozpisywać i przerzucać argumentami. Najważniejsze i tak są: mocna psychika, regularny i intensywny trening, konsekwencja i dobry trener. W sumie można powiedzieć, że każdy styl walki trenowany przez dłuższy czas da trenującemu dużo korzyści i przewagę nad tymi, którzy nie trenują.
  10. Jaka sztuka walki dla nowicjusza?

    @MoszeKortuxy To zależy rownież od tego, co chcesz osiągnąć. Jeśli chcesz trening ogólno-rozwojowy dla organizmu to MMA, BJJ czy karate jest super. Jeśli mieszkasz w nieciekawej okolicy i obawiasz się napaści to dodatkowo na ulicy przyda się to, co trenujesz w przypadku combat np. Krav Maga czy Systema - kije, pałki, noże, broń palna. Ale sekcja sekcji nie równa - wybierz taką z ostrym trenerem, który wyciska poty z ludzi (a nie gdzie uczy się jak nie dopuścić do wyrwania torebki ).
  11. #MeToo = koniec adoracji i atencji

    Nie przeczytałem wciąż całego wątku ale mam (chyba) niezły pomysł. My (samcy) powinniśmy zacząć opisywać swoje historie zdrad, kłamstw i poniżania przez nasze kochane Panie. Te historie powinny być również otagowane jako #metoo - początek byłby trudny ale jestem przekonany, że wielu facetów zaczęłoby o tym pisać z upływem czasu. Skala mogłaby być zatrważająca dla tych, którzy oryginalnie rozpoczęli tę akcje...
  12. Wyciskacze łez. Poruszające Was filmy.

    August Rush
  13. Kto mieczem wojuje... Prędzej czy później spotka to wszystkie "postępowe" firmy i środowiska. I dobrze.
  14. Informacja dla ludzi z chorobą Crohna

    @Nosacz Wpisuj od razu ten patent na cynk - po co bawić się w ciuciubabkę? Może pomożesz kilku ludziom dzięki temu.
×