Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Morgan86

Użytkownik
  • Content Count

    123
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

134 Świetna

About Morgan86

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

815 profile views
  1. Przesadzacie. Odbij z agresją, a wieczorem zerżnij jak swoje i zobacz czy się akcja powtórzy.
  2. @Messer Jeśli znajdziesz chwilę, odezwij się proszę na PW. Ja niestety mam tę możliwość aktualnie zablokowaną.
  3. @Obliteraror z tego miejsca dziękuje Ci za obecność na forum, jako głos rozsądku w wielu dyskusjach. Cieszę się, że przedstawiasz inny punkt widzenia.
  4. A inne sfery życia to nie są przewidywalne do bólu?
  5. W tematyce uzależnień: Ja ostatnio pomimo posiadania partnerki często oglądałem porno. Niby dla funu. Efekt widoczny od razu - apatia, słaba koncentracja, gorsza regeneracja, wyczerpywanie nadnerczy, słabsza decyzyjność i motywacja. Dla mnie największy destrukt porno to po prostu osłabianie mięśnia siły woli. Analogicznie - kiedy sobie odmawiam to czuje moc również na innych polach.
  6. Pójdę może pod prąd, ale ja normalnie o tym rozmawiam ze swoją partnerką. Ostatnimi czasy czytaliśmy sobie najpierw Adepta, a później o RedPill i przyznała, że jest to sensowny nurt. Tylko ona nie ma problemu przyznać, że wielu mężczyzn w Polsce ma przejebane, niektórzy są gwałceni, a wyroki nie zapadają na ich korzyść. Także uważam, że to chyba kwestia wyboru. Nie raz jej też waliłem tekstami prosto z mostu o karuzelach kutasów, chadach i bad boyach. Dużo rozmawiamy o tych mechanizmach i to chyba dlatego jesteśmy w stanie się dogadać. Niejednokrotnie akcentowałem jej spierdoline dzisiejszych czasów i zasadniczo to się nie burzyła. Jestem ciekaw co na to brat @Obliteraror, bo z tego co czytałem to ma udane małżeństwo. Wydaje mi się, że takowe nie może istnieć bez dużej świadomości zależności damsko-męskich.
  7. Słuchałem, polecam. Pozytywnie programuje podświadomość. Warto jednak zachować dystans do american dream i wziąć się do realnej pracy.
  8. Nie sądzisz, że wiedzą za dużo w stosunku do tego jak ich mózg potrafi selekcjonować informacje? Każdy zna Januszy, którzy pierdolą trzy po trzy przedstawiając informacje, których NIE ROZUMIEJĄ, posługując się wyłącznie definicją (co de facto i tak jest ich sukcesem). Nadmiar informacji oczywiście również nie jest przypadkowy. Uważam to za mocno rakowe - brak refleksji czy działania nad przyjętą wiedzą. Przykłady są nawet tutaj na forum, gdzie tej wiedzy jest od groma, fajnie skondensowanej, dostępnej w jasnej formie, a ludzie i tak wciąż pytają o to samo. Nie jest przypadkiem, że na porządnych szkoleniach na końcu jest zawsze PODSUMOWANIE I WNIOSKI, żeby zrobić coś z wiedzą. W naszym świecie się tego nie propaguje - my nie wiemy co robić z wiedzą.
  9. Dla mnie to Ty po prostu nie jesteś zdrowy. Wygląda na mocno rozregulowaną gospodarkę hormonalną. Chcesz się dobrze czuć, a ładujesz w siebie tyle syfu. Nie ma próżni. Chcesz się dobrze czuć to szukaj dobrych nawyków. Nie zależy Ci na tym to się czujesz źle przez złe nawyki. Poza tym - jak chcesz się dobrze czuć jak wszystko co robisz rzucasz bardzo szybko? To co powoduje, że ludzie są z siebie zadowoleni to czasem chora samodyscyplina i przełamywanie diabełka, który mówi Ci, aby odpuścić. Ty tego nie robisz. Zacznij od drobnych kroków - pokonuj się w głowie, a Twój nastrój zacznie się poprawiać. Oprócz tego wizyta u ogarniętego dietetyka, bo pewnie masz wyeksploatowane nadnercza od tego trybu życia. Brak wyzwań zawsze prowadzi do apatii i marazmu. Zamiast tych wszystkich psychologów ludzi powinno się uczyć samodyscypliny i wytrwałości, bo to są prawdziwe cnoty.
  10. Zgadzam się z częścią powyższych tez - nie brać szona, wykorzystywać wiedzę, samemu sprawdzać jak się zachowuje, zachowywać dystans, umieć dokonać rozsądnej oceny na bazie wiedzy... ale nie dostać przy tym psychozy. Jednak - pozwoliłem sobie dokonać pewnych szacunków - mianowicie, atrakcyjna kobieta 7/10, lat 26, czyli okres, kiedy wchodzi się teoretycznie w myślenie o rodzinie. Zakładając uśredniony wiek współżycia rozpoczynający się w wieku ok. 17-18 lat. To badania + moje testy, które przeprowadzałem na koleżankach. Zazwyczaj tak wychodzi u tych min. solidnych. To taka kobieta zalicza powiedzmy 2-3 związki, do tego powiedzmy 3-4 FWB - które jest tutaj żywiołowo propagowane (ja nie jestem przeciwnikiem, sam lubię, ale to nie dla każdego - jednak przy promocji tego stylu, ktoś to musi obrobić) i dołóżmy do tego jakąś faktycznie 1-2 nieznaczącą - z kobiecego punktu widzenia - historię. Daje to sumę 6-8 partnerów w ciągu 8 lat życia, czyli uśredniając 1/rok. Czy to dużo? Niech każdy sobie odpowie. Trzeba też zrozumieć, że rakiety 8+/10 zazwyczaj mają wysokie libido, czym emanują. Jak chcecie mieć taką kobietę to się musicie liczyć z tym, że tam się działo wcześniej, bo biologia jest nieubłagalna. Im lepsza laska, tym większa szansa na dużą ilość bolców wcześniej. To bardzo proste - a te legendarne samiczki, miłe, dobre, cichutkie... no ich jest jakby to powiedzieć nie wiele. Jeszcze wyjaśnię swoje stanowisko z poprzedniego posta. Dlaczego tak myślę? Jeszcze parę lat temu może byłbym w obozie z @Ksanti i @SzatanKrieger, ale na skutek dynamicznego rozwoju otworzyły się przede mną liczne perspektywy - tudzież groty rozkoszy - z których po prostu korzystałem. Zrozumiałem jednak, że mając całkiem ciekawą przeszłość nie będę oczekiwał od kobiety świętości, bo to byłaby po prostu HIPOKRYZJA, pomimo, że znam zasady i wiem, że kobieta ma dużo łatwiej. Teraz jednak NAJZWYCZAJNIEJ w świecie znudziło mi się bieganie za kobietami na akord i wolę spokojną relację, gdzie sprawdzam wiedzę z forum - przed czym nota bene wzbraniałem się spokojnie ponad rok. Dzisiaj jestem ciekaw czy będę w stanie wykorzystać te narzędzia, które są tutaj podawane na forum i ustawić tak relacje, żeby mi pasowała. Do tego też zachęcam niektórych chłopaków - testujcie wiedzę, bo to jest prawdziwy rozwój. Konfrontacja teorii z rzeczywistością. O pewnych sukcesach mogę powiedzieć - moja partnerka wypaliła ostatnio do mnie z tekstem: "Morgan źle się czuje, że wszędzie jeździmy Twoim autem. Kupię swój samochód i to ja Cię będę zabierać na wożonko." Jeszcze co do wyboru tej upragnionej dziewicy, czy tam budowania relacji za młodu, kiedy ta szansa jest duża na dziewice/niewielki przebieg. Pomyślcie o swoich kumplach z piaskownicy/podstawówki/ogólniaka czy nawet studiów. Czy to dalej są najlepsze ziomki czy to tylko sentyment, albo historia? Jeśli tak - gratuluje. Sam mam takich nie wielu i wiem, że to jest skarb, bo nie każdy ma to szczęście. Podobnie uważam jest z kobietą wybieraną za młodu. Jeśli to nie jest prawdziwy strzał amora, który się zdarza to później lubią wychodzić różne rzeczy, czyt. niedopasowanie na etapie dorosłego życia.
  11. Tak, @SzatanKrieger i @Ksanti wszystkie kobiety tylko czekają na to, aż wylogujecie się z forum i dorobicie się kokosów, żeby was wydoić. Marzą o tym, żeby złapać samca +3000 postów na BS... to też w sumie status. Napisałem w innym temacie - gdybyście widzieli co będące w moim otoczeniu dziewice orleańskie-kościelne odpierdalały jeszcze do niedawna to byście się mocno zreflektowali. Analogicznie to w jakikolwiek biznes też nie ma co w chodzić? Bo AmberGold? Bo FutureNet? Bo mnie oszukają i okradną. Jest natomiast jedna rzecz, która mnie MIAŻDŻY... w tym miejscu, na tym forum jest tyle praktycznej wiedzy i narzędzi, że nie rozumiem jak można nie wykorzystać tego w praktyce, żeby samemu wejść na wyższy level. Te rady są często warto spokojnie w tysiącach złotych. Za część wiedzy min. @Mosze Red ludzie odpalają GRUBE, GRUBE procenty. Wy to macie za darmo...
  12. Biologia biologią, ale rzeczywistość to rzeczywistość. Czy jak mam w sobie instynkt drapieżnika to mam atakować sarnę, którą widzę w lesie? 😀 Ja tutaj widzę inny podział. Ogólnie na forum. Jedna grupa to mężczyźni, którzy swoje przeszli i mają doświadczenia, wiedzą jak wygląda życie, a na drugim są idealiści, teoretycy, którzy uwielbiają forsować swoje teorie. My sobie tu możemy wykładać teorie, ale tak jak @Yolo napisał Panowie wy chcecie mieć cały pakiet, a z tego co widzę to siedzicie pół dnia na forum i piszecie o różnych teoriach. Nie mówię, że są one złe - ale jak w temacie książek - do chuja... wyjdź jeden z drugim z domu i zobacz jak to wygląda. Wiele rad tych wyszydzanych kołczów działa. Przykład? Wszędzie mówią dużo o sprzedaży. To w pełni prawda. Nie ma biznesu bez sprzedaży, ale lepiej biadolić, że jeden z drugim jest zły, bo jest z hameryki. Tutaj są nieraz takie sprzeczności, że ja dziknę osobiście. Mówimy - rozwijaj się do 35 roku życia, zrób majątek, pozycje i swoje życie, ruchaj ile wlezie, a pozniej szukaj myszki, która będzie Twoją pierwszą i to w całym pakiecie. Otwórzmy oczy, dzisiaj współżycie zaczyna się w wieku lat 16. Ja sam zacząłem mając 17 to znaczy, że już nie ma szans na związek? Z tamtą dziewczyną bym dzisiaj nie wytrzymał. Wyciągnąłem doświadczenia i wnioski i teraz mi za każdym razem jest ŁATWIEJ, bo wiem czego chce, wymagam tego i nie tracę czasu. Ile jest sytuacji, że trafisz od razu fajną osobę? Kiedy? Jak masz 18 lat i nawet nie wiesz co chcesz robić jutro? To jak wtedy masz wybierać partnerkę na zawsze to powodzenia. Z kolei mając te 35 z pozycją etc. to szansa trafienia dziewicy czy dziewczyny z przebiegiem > 3 jest cudem. Bo rozumiem, że wtedy nas nie interesują poniżej 7/10, a zasadniczo 8/10. Fizycznie jest niemożliwe spełnienie wszystkich postulatów, które są w teorii forum. Spotkałem się w ramach FWB z naprawdę dobrymi kobietami. Powiem szczerze - jak przeskoczysz samców przed Tobą to ona i tak będzie zachwycona. Ja akurat lubię jechać po bandzie, więc nie ma z tym problemów. Postawcie się też na miejscu tych lasek 7+/10. Masz bandę gości, którzy chcą Cię rżnąć, lubisz seks to masz sobie odmawiać w imię cnoty? Rozumiem to do pewnego poziomu, ale kobiety też lubią seks. Zróbmy może challenge. Chłopaki, którzy tam się twardą trzymają dziewic i przebiegu >3 - za 2/3 lata napiszcie w jakim miejscu jest wasza ideologia i czy znaleźliście już idealną myszkę? Jakbym miał takie podejście to chyba bym zaczął się biczować, bo UWAŻAM, że praktycznie niemożliwym jest znalezienie takiej dziewczyny, o której tu piszecie. No chyba, że 3/10. Poza tym niewielkie doświadczenie zawsze może skutkować dylematami jak u @Obliteraror. A jeszcze co istotne - w bliskim otoczeniu mam dwa przykłady dziewic kościelnych do ślubu. Powiem wam tak - seksu w związku nie ma, są chłopaki pod butem i nie wiele jest z tego, że było czekane do ślubu i były nie tykane wcześniej. Efekt jest nawet odwrotny - kobieta, która nie uprawia seksu do 28 roku życia ma obniżone libido i później tego seksu za bardzo nie potrzebuje.
  13. Czytałem i polecam "Biznes w kraju dziadów". Cebulski ma teraz sporo rzeczowych live'ów na YT. Oprócz tego dołożyłbym obie pozycje Szafrańskiego i kolejny raz "Fastlane Milionera". Fajny jest też "Bogaty i biedny - po prostu różni mentalnie", tylko trzeba zachować dystans do american dream. To co tam chłopaki wyżej piszecie uznaje za czczą nieprawdę. Te książki mają w dużej mierze zmienić perspektywę, a nie dać gotowe rozwiązania jak robić biznes. Ja czytałem głównie lata temu i bez motywacji z nich wynikających dalej rzeźbiłbym jak Beduin. Tylko z tego trzeba umieć wyciągnąć wnioski i nasztelować konkretny plan, a nie oczekiwać gotowych rozwiązań na rynek polski. Najlepsze jest, że wyżej chłopaki ganicie te książki i piszecie o bezsensie, a ja spotykając się ostatnimi czasy z naprawdę konkretnymi ludźmi widzę te pozycję na ich półkach i słyszę polecenia. To jak to jest - kto ma rację? Teoretycy czy praktycy? 😉
  14. To nadal nieoptymalna perspektywa, ale może tak ma być? Może to jeszcze nie jest ten moment? Polecam Ci jeszcze przeczytać Fastlane Milionera, bo masz złe podejście do zarabiania pieniędzy. Przekłada się to też chyba trochę na życie. Życie nie jest liniowe, nie jest linijką jednego kodu. Wydaje mi się, że musisz zmienić tą percepcje. Hawkins to fajnie opisuje, więc Ci jeszcze raz polecę. Ale przede wszystkim wypierdol te ograniczenia, bo już męczy patrzenie na to. Dla mnie trochę zaskakujące jest jak życie sprowadziłeś wyłącznie do programowania (chyba tym się zajmujesz) - skąd wiesz, że za 2 lata nie będzie możliwość być np. projekt managerem w IT czy handlowcem? Na to jest gigantyczny popyt - ludzi, którzy rozumieją technologię, a przy tym mają umiejętności miękkie. Możesz wtedy słabo kodzić, a kasować sos jak księciuniu... Otwórz się na te możliwości. Z tego co piszesz to nawet nie znasz swojego potencjału - nikt Ci tego nie zaudytował - Ty tego nie wiesz, nie wiesz w czym jesteś dobry. Mądry człowiek - na jakiego ja miałem okazję trafić - byłby Cię w stanie wykorzystać. Jestem pewien, tylko to jest poza Twoją percepcję. No cóż, mi się udało na tym polu, bo nie pierdoliłem tylko szedłem all-in, pomimo, że mógłbym być przestraszony i odpuścić temat.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.