Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Morgan86

Użytkownik
  • Content Count

    204
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

197 Świetna

1 Follower

About Morgan86

  • Rank
    Starszy Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1179 profile views
  1. Część informacji w tym temacie to jest jakaś abberacja. Brałem swego czasu dotacje 40k - wszystko pięknie i bez problemu rozliczone. Jeśli chciałem na etapie procesu zmienić wydatek to nie było problemu. Panie bardzo miłe i pomocne. Z niczym nie było problemu. Jedna kontrola po roku, na której wypiliśmy kawę i pogadaliśmy sobie ogólnie. Sprawdzone dwie faktury wyrywkowo, czy kupiłem to co napisałem. Ot, tyle. Jaa zabrałem dodatkowo dwóch specjalistów zewnętrznych do pomocy przy całej operacji. Druga rzecz - kasa leży na ulicy i mówią to wszyscy ludzie, którzy ją mają. Dzisiaj dostać dotacje/dofinansowanie czy znaleźć inwestora naprawdę nie jest ciężko, jeśli się jest w odpowiednich kręgach i się już coś zrobiło/ma się reputacje. Tylko mówię tu o sumach rzędu 1kk. Problem jest taki, że wiele osób się boi i nie chce ryzykować. Stąd tak niewielu przedsiębiorców. Kumple, którzy zaczynali w podobnym momencie ze mną, ale w innej branży nie chcieli brać kasy, bo kontrole... ja wziąłem i kupiłem cały nowy sprzęt za to, a oni się skredytowali i dzisiaj już nie działają. Na biznes trzeba patrzeć globalnie. Swoje środki mieć odłożone i inwestować, posiadając zdywersyfikowany portfel. Kapitału szukać na rynku, bo on tam jest. Starać się nie szarżować z inwestycjami. Mieć poduszkę bezpieczeństwa. Dobrze jest zacząć od czegoś małego i budować bazę klientów. Ja zaczynałem od freelancu i robiłem różne rzeczy, żeby zrozumieć jak to wszystko działa. Ludzie, którzy mówią o braku kredytów/dotacji/inwestorów to w większości mentalność - wszystko zrobię sam i najlepiej. Tak i nie zarobisz nigdy więcej niż 15k na porządnym etacie...
  2. Fastlane Milioner, MJ De Marco Sił czy Moc, Dawid Hawkins
  3. W pełni się zgadzam. Dla mnie to informacja, że to jest niezłe ziółko. Nie chodzi o sam akt nagrywania, ale o jej percepcje. Do dłuższej relacji bym takiej nie chciał. Wszystkie laski, które były zajebiste w rżnięciu, na ogół po kilku miesiącach stawały się nie do życia. Jak ten filmik gdzieś wyszedł to życzę powodzenia w wiązaniu się z kimś o statusie "pucharu przedniego".
  4. Nigdy nie robiłem formy z podziałem na masę i rzeźbę, więc ogólnie tego nie polecam, bo człowiek się ogólnie czuje chujowo - albo w deficycie, albo jak ma znaczną nadpodaż. Najrozsądniej jest pracować globalnie na całym ciałem i zwiększać po trochu kalorykę - o 300-500kcal, tak żebyś nie czuł się ociężale. Mój jedyny okres przybierania na wadze to czas, w którym czułem się bardzo ociężały i traciłem na sprawności. Wydaje to nie było na pewno. Jeśli chodzi o skrócony plan działania: 1. Dowiedz się jakim jesteś typem sylwetki - ekto/endo/mezo. 2. Postaw cele - ile kg, jaka sylwetka, jakie partie priorytetowe, ile bf. 3. Oszacuj mocne partie (u mnie plecy i nogi), jesli chcesz budować się proporcjonalnie. Ja np. najwięcej czasu i uwagi zawsze poświęcam klatce, bo mam ją najsłabszą. 4. Skanuj na bieżąco to co się dzieje - w lustrze i na wadze, w zależności od tego modyfikuj plan/ćwiczenia. 5. Dodawaj inne sporty, żeby się na nudzić np. boks, pływanie, rower. 6. Jak chcesz długofalowo progresować to jak mówiłem, utrzymujesz nadwyżkę (300-500kcal), ale żeby nie tracić samopoczucia, bo wg mnie nie jest to tego warte. Jak nie idzie to zwiększasz ilość + idziesz w stronę większych ciężarów i mniejszej ilości powtórzeń. Oprócz tego deload co 4-6 tygodni, żeby nie zajechać układu nerwowego, bo nie da się cały czas iść w górę. 7. Dobierasz ćwiczenia pod swoje priorytety, ja np. robię często FBW z jednym ćwiczeniem na partie, a na klatkę jadę trzy, w tym dropsety. 8. Do jakiego momentu? Tutaj teoretycznie nigdy nie jest mało, ale ja np. utrzymuje się w przedziale 83-88 kg w zależności od okresu i sportu, na którym się koncentruje w danym momencie. Często dochodzi u mnie do rekompozycji sylwetki, np. w okresie startowym strasznie chudnę, jeśli chodzi o górne partie, a znowu nogi mam nabite. W czasie offseason zazwyczaj nabieram dużo, bo lepiej się czuje wypełniony glikogenem. 😛 9. Dbaj w całym procesie o zdrowie psychiczne, bo łatwo się przepompować na początku i wypalić.
  5. Ja poza książkami poleciłbym medytacje i ćwiczenia oddechowe. Na start możesz zacząć od Wima Hoffa. W mojej opinii do momentu, jak nie będziesz w stanie patrzeć na siebie z boku, ciężko Ci będzie coś zmienić. Musisz się odłączyć od swoich reakcji emocjonalnych.
  6. Cieszę się tym faktem niezmiernie, choć mojej branży to bardzo nie dotknie. Zachęcam wszystkich psioczących do zostania Wilkiem z Wall Street i zarazem tym strasznym prywaciarzem. Jak to mówią - kryzys to szansa.
  7. Słowo klucz - rozmawiać, a nie pisać bez sensu o tym, że jesz kanapkę, za chwilę przychodzi klient, później robisz x, później y. A później jest lament w innych tematach, że mi przecież w życiu nie wychodzi.
  8. Ja swoją ex wychowałem w ten sposób, że zero smsów/messengerów i nawet rozmów podczas dnia w pracy. W pracy jestem na 120% - pełna, laserowa koncentracja. Jak dzwoniła to nie raz odrzucałem lub wyłączałem. Na SMS nie odpisywałem. Dopiero po pracy - zazwyczaj koło 17-18 jak jechałem na trening to dzwoniłem, żeby się DOGADAĆ kiedy się widzimy. Oprócz tego szalenie dbałem o to, żebyśmy nie rozmawiali ze sobą codziennie. Telefon lub wcześniejsza informacja, że widzimy się za 2-3 dni i tak to cisza. Wbrew pozorom zaakceptowała to bardzo szybko (nie miała wyjścia) i nawet się jej podobała tajemniczość + zawsze mieliśmy o czym rozmawiać jak się już spotkaliśmy, bo starałem się maksymalnie poświęcać uwagę. Nie wiem o czym Wy piszecie z tymi laskami jak już się znacie kilka miesięcy lub lat. Dla mnie kompletna strata czasu i uwagi. Co innego sporadycznie wysłać zdjęcie czy jakiś fajny tekst.
  9. A ja tam zawsze lubiłem na odchodne dołożyć swoje trzy grosze i podsumować całą relacje. To często był piękny performance w formie monologu.
  10. Nawet jak upadniesz i splajtujesz to nauczysz się 5x tyle co na studiach. Według mnie próbuj, tylko staraj się redukować koszty i przede wszystkim - zdobywaj samemu wiedzę, wtedy nie będziesz musiał innym płacić.
  11. Da się to pogodzić. Nie wpadajmy znowu w skrajności w skrajności. Myślenie z nabitymi jajami i przelotnymi wstawkami o dzikim ruchaniu nie sprzyja tworzeniu wartości/innowacji czy sprawnemu działaniu. Według mnie, żeby robić coś na poziomie premium musisz mieć wiele sfer życia zagospodarowanych - o ile chcesz być zadowolony z życia, a nie obsesyjnie skupiony wyłącznie na jednym elemencie.
  12. Ja kiedyś dostałem nawet zaproszenie na pierwszą randkę do restauracji od dziewczyny, która zdobyła mój numer od kolegi, także wszystko jest możliwe. Oczywiście seks na pierwszej randce w pakiecie. ^^
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.