Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Hayley

Samice
  • Zawartość

    67
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

34 Świetna

O Hayley

  • Tytuł
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Ostatnie wizyty

844 wyświetleń profilu
  1. Hayley

    Muzyka (połączone Sylwii i Marzeny)

    Takie klimaty w popkulturze cieszą uszy.
  2. Pierwszy nie-kupny obiad w tym miesiącu i spontaniczne karaoke podczas gotowania. Przy okazji się okazało, że sąsiedzi z naprzeciwka też lubią Depeche Mode. Tyle wygrać 😁
  3. Myślę sobie, że powinieneś bardziej sobie zadać pytanie o to jakiego typu kobiety chcesz przyciągać i w jakim celu, a później zrobić badanie statystyczne wobec oczekiwanego targetu aniżeli pytać losowych kobiet z neta, z którymi być może nie chciałbyś mieć nic wspólnego. A i tak to przede wszystkim Ty się powinieneś czuć w tym co nosisz, a nie myśleć o tym, czy to zwraca uwagę czy nie. Uwagę pewnie i tak zwróci, o ile dobrze wyśrubowane to i nawet tych co trzeba. Powodzenia.
  4. @alice true, zgadzam się z tym co napisałaś jako ostatnie. Wręcz irytuje mnie taki argument o "państwie", tak jakby najważniejsze dla kobiety w wychowaniu dziecka były wszelakiego rodzaju fundusze. Swoją drogą matka moja kiedyś indoktrynowała mi samotne wychowywanie dziecka, że szklankę poda na starość itede itepe. A potem jakoś się dorosło do tego momentu, że niekoniecznie chciałabym mieć dziecko tylko po to, żeby wyrabiać w nim poczucie winy co by musiało się ze mną męczyć za mojej starości. Na razie dzieci nie mam, bo ani moja wewnętrzna postawa do tego, ani materialna i społeczna nie jest poukładana/rozwinięta na tyle, żebym się czegoś takiego podjęła. Nie jestem też osobą, która widzi się w domu, przy dziecku - to, że są jakieś naciski pt. "jak urodzisz dziecko to masz rzucić wszystko i je wychowywać" nie pomaga w podjęciu takiej decyzji. A no i syndrom Roberta Smith'a czasem. On się kiedyś ładnie na ten temat wypowiedział.
  5. FOMO w wydaniu portalu randkowego. Żaden nie zaciekawił na tyle by nie szukać dalej. Nie wiem czego szukasz, ale weź pod uwagę, że znając wiek XXI to jeśli nie kujesz żelaza póki gorące to pewnie część z nich już robi to samo co Ty. Przynajmniej jesteście siebie warci tak na wszelki wypadek. Spodobał mi się kiedyś filmik na temat randkowania online "how I hacked online dating" z TEDa. W skrócie - babka na podstawie własnych oczekiwań wypisała priorytety w różnych kategoriach i nadała im punktację. Ustawiła próg wejścia na odpisanie/napisanie wiadomości. A i przy okazji założyła fejkowe konto, żeby zobaczyć jaką ma konkurencję do jej wykreowanej wizji faceta. Szufladkowanie be i w ogóle, ale jak się nada kategorie to dużo to może uprościć i może nadanie nawet skali podobieństwa/różnicy też byłoby przydatne. Wtedy staje się policzalne dla Ciebie, że facet który lubi różowe misie ma +10 w stosunku do tego co woli brązowe, a absolutnie wykluczysz takiego co lubi tylko pomarańczowe.
  6. Hayley

    Muzyka (połączone Sylwii i Marzeny)

    To jest piękne 😊
  7. Myślę, że przede wszystkim warto być dla człowieka człowiekiem, a też rozumiem iż może być irytujące walczenie ze śmieszkami cały czas kiedy próbuje się podyskutować na jakiś temat. Anny wkład w rezerwat jest nieoceniony i szkoda mi, że coś takiego się wydarzyło. Tu bym się podpięła pod to co już napisał wyżej @Johnsons - zamiast wyskakiwać z insynuacjami in publico, lepiej skupić się na poinformowaniu moderacji o swoich obawach, która takie rzeczy może modyfikować. Nie znam początku sprawy tej całej Sary, ale biorąc pod uwagę ostatnią jej wykrywalność, to być może spotkam ją rano u siebie w lodówce...
  8. Zapomniałam o jakże istotnym fakcie, że istotna jest poprawna polszczyzna. Żadne pisanie wierszem, ale nagminne literówki doprowadzają mnie do szału ;x
  9. Podobają mi się kobiety z długimi czarnymi włosami i bladą skórą i ciemnymi oczami lub z jasnoblond skandynawskim i niebieskimi oczami o ile towarzyszy temu "viking" styl u mężczyzn w sumie to samo, chociaż nie zawsze muszą być długie włosy. Z niefizycznych zbieżne poczucie humoru, inteligencja, zainteresowania... ... w obu przypadkach lubię jak nie marudzą w kółko na to samo. Mnie najbardziej biorą czarne koszule powiązane z dłuższymi włosami (a bardziej czarne guziki, ale to tam, ekhm), a później zagięcie mnie na płaszczyźnie części z moich zainteresowań.
  10. Hayley

    Wygląd faceta a szanse u was.

    @up jeśli kalkulacja wychodzi mi niekorzystnie - ogarnięcie się zajęłoby potencjalnie więcej czasu niż wyjście do najbliższego sklepu - to owszem, straszę za dnia A do pierwszego Twojego zdania - wygląd to też ciuchy. Całość, a nie odseparowane od siebie kwestie.
  11. Hayley

    Wygląd faceta a szanse u was.

    To chyba zależy od tego jak ja sama wyglądam w danej chwili. Jakby mnie w drodze do spożywczaka jakiś zaczepił bardziej elegancki pan, gdy ja taka nieumalowana i nieuczesana to bym się zastanawiała nad wadą wzroku tego pana Pytanie jest trochę źle skonstruowane, bo np. nie znam się metkach. Jak widzę garnitur to mogę wzrocznie określić czy dobrze leży, czy też nie. Na pewno prędzej odrzuci mnie jakaś wielgachna bluza z kapturem niezależnie od tego jakiej jest marki i jaki gościu ma zegarek/sygnet od koszuli (czarnej!). Zwracam więc uwagę na to czy całość tworzy mi spójny obraz. Nie tyle więc kwota wydana na ciuchy co styl mówi więcej o osobie. Jak mnie ktoś mnie zaskoczy wpasowaniem się w mój "kanon" to działa to motywująco do jakiegoś nawiązania dalszego kontaktu.
  12. @BruxaA właściwie w jakim celu ta "nauka"? Umówiłabyś się z tym co sama wytworzyłaś, czy niekoniecznie? Chyba jedyny sposób w jaki "może kiedyś" tego użyję to podobnie jak ta pani, bo też lubię analizować cyferki. EDIT: link mi się coś po dodaniu posta nie ładuje. Chodzi mi o talk z TEDA: Amy Webb - How I hacked online dating. Dobra, teraz powinien wleźć
  13. Hayley

    Wyrzucanie lekko nadpsutych owoców i warzyw

    Nie wyrzucam. Bo nie kupuję więcej niż potrzeba. Warzywa/owoce to takie zakupy, które najczęściej robię w najbliższym spożywczaku i kupuję je maks na 2 dni do przodu. Ale też, ważna kwestia - podejrzewam, że jak się samemu gotuje to może być trudniej z warzywami - a mi się zdarza to tylko weekendy i wtedy zawsze od razu kombinuję jak użyć "resztek". Generalnie staram się pilnować, no ale jak ostatnio wróciłam po majówce i się zorientowałam, że ser został niestety, to nie ratowałam go, chociaż szkoda mi było :<.
  14. Zwizualizuję Ci to - to jest tak, że jak idziesz gdzieś grupą np. to zazwyczaj jak jest grupa mieszana pod względem płci, to zazwyczaj pewne wątki nie są poruszane*, albo są omawiane w inny sposób niźli jak osobno. Wchodzi jakiś moment cenzury, lub druga płeć zakłóca porozumienie w pewnej sprawie. Panowie chcieli sobie zorganizować miejsce w internetach do plotek to i mają. A to co Ty napisałaś to mi się kojarzy z miejsca z kobietami, które próbują się wbić w dyskusję Także wyluzuj, możesz sobie to poczytać - tak samo jak ja czasem np. jestem słuchaczką zawiłej dyskusji o motoryzacji z którą na razie mi nie po drodze, to nie wtrącę się pytając o kolor . A jak panowie chcą naszej opinii to wiedzą gdzie jest rezerwat i zapytają. Co oznacza, że np. przedstawiam inne podejście niż @Smerfetka i nie przenoszę tematów do rezerwatu, żeby się w nich wypowiedzieć. Wychodzę z założenia, że jak się nie jest zaproszonym do dyskusji to najwyżej można ją poobserwować, ale absolutnie nie ma się co wtrącać. Co oczywiście nie ujmuje wartości dodanej opinii dziewczyn, które to tutaj robią, poza tym wypowiadają się częściej niż ja i mają bardzo duży wkład w rezerwat, więc żeby nie było - każdy robi jak uważa *tak samo się dzieje, gdy spotykają się grupy o różnych zainteresowaniach/poglądach/itd/itp.
  15. Weźcie nie wrzucajcie introwertyzmu razem z tym całym innym bajorkiem, bo jedno z drugim związku nie ma. Stało się to zbyt popularnym hasłem chyba Jak robisz z siebie królika doświadczalnego i spada Ci estrogen, to się nie dziw, że libido leci - eksperyment się nie udał? Kobiety mają przecież też różne libido w różnych fazach cyklu. Borderki też mają swoje "cykle" (analogicznie). Na wojnie działa tzw. gadzi mózg i rządzi prostszy instynkt o przetrwanie gatunku. Pamiętaj, że summa summarum jesteśmy tylko lepiej zaprogramowanymi zwierzątkami.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.