Jump to content

t0rek

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    889
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

702 Świetna

1 Follower

About t0rek

  • Rank
    Młodszy chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Nie zgodzę się - to już zależy czy od ich przekonań. I czemu zaraz "wymarzoną" a nie np. "odpowiednią na dany moment"? Nie wiadomo jakimi motywacjami kierowali się konkurenci - może aplikowali bo było blisko, z braku laku, albo jeszcze coś innego. Nie wiadomo też czy nie składali ofert jeszcze gdzieś indziej. Twoja motywacja nie musi być taka sama jak innych. Kurcze, to trochę jak dorabiać martyrologię do rozmieszczenia pasażerów w pociągu/samolocie i uznawać, że skoro nie wszyscy moga siedzieć przy oknie, to trzeba tych środków transportu zakazać albo obarczyć ich konstruktora poczuciem win
  2. Ciekawe na ile to np. synowie spantoflonych ojców chcą doświadczyć tego na sobie w kontrolowanych warunkach.
  3. Tylko, że on ma wysokie, ale nieczyste - miota nim jak szatan na tej gitarze i rzeczywiście skill duży (i sporo chaosu zarazem) - jak kot na mefedronie Piotr Kaszubski, jak go kiedyś pokazywali w TV, to też miał takie wysokie, ale nieczyste energie (zapewne wspomagane jakimiś środkami). O to to. Brak wyższych ludzkich energii.
  4. Co z tymi ofertami pracy, które dostaję co parę miesięcy od niektórych firm, bo wciąż nie mogą kogoś na nie znaleźć? Uratuję kogoś, jak to przyjmę czy spowoduję nieszczęście odchodząc z obecnej pracy? Mam wrażenie, że sporo uproszczeń w tym wątku zaszło, a przede wszystkim utożsamienie sukcesu "operacyjnego" ze szczęściem. A tak głębiej idąc - jakieś poczucie winy rzutujące na postrzeganie świata?
  5. To tego pierwszego rodzice musieliby chcieć go na organy sprzedać (w razie braku sukcesu), żeby to tylko o motywację chodziło Wydaje mi się, że bardzo starasz się to brać na łeb.
  6. Na 99% nie miał, nie ten case. W tym klubie był pierwszy raz i pytał chłopaków o różne opcje zanim tam poszli, pochodzi z innego (bogatego i skandynawskiego) kraju i ma tam też swój biznesik. Naprawdę nie podejrzewam go o relacje ze stołecznym klubem go-go, żeby naciągnąć paru programistów ze swojego teamu. "Nie chwaląc się" - intuicyjnie zmyłem się 2 godziny przed takimi pomysłami. To prawda - są hierarchie tego, ale dalej się da wyczuć. A że ludziom imponują tacy nieskazitelni leaderzy to inna sprawa. Ale nigdzie nie pisałem, że by się nadawał na stanowiska kiero
  7. Mówię tutaj o poziomie eksperta w ministerstwie, więc raczej nie pierwszy człowiek z ulicy. Polemizowałbym czy się nie da - kwestia wrażliwości na energię ludzi. (Przypominam - to dział Ezoteryka.) Sam takiego wykryłem szybko (moje ciało od razu przy takich całe sztywnieje zanim nawet świadomie o tym pomyślę) w swoim korpo, po zagranicznej (całe szczęście) stronie. Ludzie z zespołu się nim jarali przez długi czas jaki fajny, dobrze ubrany, przebojowy. Taki trochę typ między Mateuszem Grzesiakiem a Johnnym Bravo, tylko w mniej groteskowym wydaniu. Czar lekko prysł jak na jedne
  8. W ilu korpo pracowałeś, że jesteś tak tego pewien? Rozmawiałem o tym nawet z kumplem, co jest menedżerem na szczeblach ministerialno-rządowych i mówił mi, że to niekoniecznie tak działa. Tacy psychole sprawdzają się jako hitmani do zadań specjalnych, ale na co dzień trzeba ich izolować od reszty zespołu. Bez tego grozi to ciągłymi awanturami, krzywymi akcjami, zwiększoną rotacją czy L4 współpracowników - nikt z nimi nie wytrzyma na dłuższą metę. Przecież o tym właśnie jest ten wątek Tutaj kanał o rozwoju (nie w kontekście duchowym), temat narcyzmu - pojawia się hasło "narcy
  9. Doświadczenia mam tylko "służbowe" - byłem raz fotografem takich pań do anonsów. Stąd wiem z pierwszej ręki, że z jednej pani na anonsach robi się parę klonów w różnych stylizacjach,o różnych imionach, wieku itd. Dodatkowo mogę powiedzieć, że domagały się okrutnego wręcz retuszu tych zdjęć - coś jak obecne filtry na Insta.
  10. @oxy Po drodze jeszcze była akcja jak coś go ewidentnie przejęło i się zgolił na zero, wrzucił taką profilówkę z zimnym spojrzeniem. Potem została usunięta. Mam wrażenie, że na tym forum jest sporo podatnych trybików - patrz swojego czasu akcja z użytkowniczką ViolentDesires.
  11. Już został przejęty przez system. Mam wrażenie, że w naszym Maryjkolandzie to szybko następuje. Całe szczęście pojawią się inne kanały z wartościowym przekazem, który łamie tabu: a z prowadzonych przez mężczyzn, zagraniczny
  12. Taka zmiana wewnętrzna z dnia na dzień, raczej wydaje się mało prawdopodobna. Swoją drogą - skoro zakładasz, że zmiana wewnętrzna jest możliwa, to wtedy nie ma problemów ze szczerością - wylewasz prawdę z wnętrza i jest szczerze. Wtedy też przekaz ma też inną energię, siłę. Przy antyduchowym, skrajnie materialistyczno-przypadkowym poglądzie ma to sens. W moim odczuciu jest to błąd poznawczy. Coś jakby rzutować 3 wymiary na 2 wymiary i twierdzić, że w takim razie prawa z 3 wymiaru nie mają sensu, bo na 2 wymiarach nie ma różnicy. Fajnie wyjaśniał to Awiessałom Podwodnyj. A po tec
  13. I nie zastanawiałoby Cię czy taka "wewnętrzna przemiana" jest możliwa w szczerości ze sobą? To nie jest pytanie "czy znalazłby się kanciarz, który deklarował jedno, a robił drugie". Mowię o przypadku, gdzie rzeczywiście ktoś by raz był takim, a następnego dnia kimś innym i byłoby to zupełnie szczere, bez obiecanych zysków np. od partii politycznej. Bo to, że ktoś może po prostu kantować i udawać kogoś innego dla zysków, to raczej jasne i oczywiste w tym świecie. Tylko według wcześniejszych informacji - biorobotowi przyjdzie to kanciarstwo o wiele łatwiej, bo nie ma własnego utożsamienia ze św
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.