Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

self-aware

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    1612
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1259 Świetna

About self-aware

  • Rank
    Starszy chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

2221 profile views
  1. Pan Kalisz to po prostu wysokiej klasy sportowiec, ot i cała historyja. Nikt mi nie powie, że w tej akcji nie było emocji 😎
  2. Odstawienie walenia gruchy nie musi pomóc. Ja nie czuję się pizdowaty a z porno poradzić sobie nie potrafię. Odstawienie tego gówna niestety nie musi pomóc w problemie autora.
  3. Nie raz już mówiłem, że określenie samiec alfa rozdmuchiwane jest po to, aby doić nas z pieniędzy poprzez sprzedawanie nam różnego rodzaju szkoleń PUA czy jakichś na przykład suplementów na masę itd pod przykrywką "Zrobimy z Ciebie samca alfę! Będziesz zajebisty!". Dodatkowo mąci to też w głowach kobietom, które to chciałyby mieć takiego alfę, tylko problem w tym, że właściwie nigdzie nikt nie określił kto to właśnie jest ten alfa. W społeczeństwie będzie to pewnie ten NAJ we wszystkim. Dla mnie to jakaś parodia, każdy ma problemy i obszary, w których jest chujowy. Samiec alfa w rozumieniu społeczeństwa dla mnie nie istnieje. Weźmy takiego CHADA, niby zajebisty, niby super... A czy gdyby nagle obudził się z ryjem 1/10 to dalej byłby taki zajebisty? Pewnie jego charyzma na momencie zjechałaby na sam dół. Dla mnie osobiście, jeśli już musiałbym opisać kim jest dla mnie taka persona to po prostu charyzmatyczny mężczyzna. Np. Hitler. Czy on był super przystojny? Chuja. Czy miał 50cm w bicku? Chuja. Zatem charyzma, taka silna charyzma + mega wytrwałość, wola walki itd. To dla mnie cechy alfy i wiążą się one praktycznie tylko z charakterem. Wyglądu w to nie mieszam. Również nie mieszam w to kobiet, ich ilość nie znaczy dla mnie nic w tym kontekście, w końcu byle chłystek jak urodzi się z przystojną japą to sobie szaleje od gimnazjum a przyjdzie jakaś konkretna przesrana sytuacja i wymięknie w sekundę. Personalnie mam w dupie alfy, sralfy itd. i kompletnie nie obchodzi mnie jakim typem ja jestem.
  4. @dyletant - Cóż, tak jak napisałem... Mnie to wyleczyło Miałem kilka i zgodnie z artykułem w necie smarowałem tą pierwszą, tak zwaną matkę. Długo to trwało, ze 3 miechy... Smarowałem po 2 razy dziennie. Potem reszta zniknęła sama. Następnie jeszcze przez kilka lat od czasu do czasu pojawiały mi się tu i ówdzie i znikały same po kilku dniach. Tak jak sobie teraz myślę to przed tą kuracją tą tak zwaną matkę miałem z dobre 10 lat.
  5. @Yolo - Niezgorsze wskazówki Jak kiedyś wrócę do życia socjalnego to będę miał Twój post gdzieś z tyłu głowy.
  6. Ja i kolega za młodu wyleczyliśmy tym kurzajki Mieliśmy je po kilka lat.
  7. Tak jak napisałem. Sytuacja w rodzinie powoduje, że muszę wyjść z biedy. Do tego całe to moje życie. Taki kurs obrałem i z niego zboczyć już nie zamierzam. Wiadomo, że się da. Ale wiadomo też, że nie każdemu się uda. Gwarancji nie ma nigdy. No ale właśnie napisałem, że dla mnie to bez sensu. Kumpel zrobi XYZ i mu się uda. Wtedy Ty robisz XYZ i okazuje się, że to nic nie daje. W klubach to wybitnie liczy się wygląd (przy czym nie uważam, że przystojny ryj, akurat tutaj raczej męska morda, może być szpetna, ale męska + nie być szczypiorem) + ta niby jakaś tam energia. Jeśli kumpel to ma a Ty nie no to dupa z jego metod Zresztą... Mniejsza tam o te kluby. Dla mnie to miejsca pełne atencjuszek i zdania nie zmieniam, bywałem wiele razy (jakby ktoś chciał mi zarzucić, że siedzę tylko przed kompem).
  8. @Tomko - U mnie to wynika zwyczajnie z tego, że zawsze miałem dwie lewe ręce Byłem z tych co to potrafią grać w gry i tyle. W szkole zawsze byłem jełopem do potęgi. Pamiętam jak katechetka spytała mnie o to kto jest naszym papieżem a ja nie wiedziałem, że Jan Paweł II. Ale to był kurwa wstyd. Na mapie ledwo pokazałbym kontury naszego kraju. Byłem po prostu kompletnym durniem Nauczyciele dodatkowo nie raz nie dwa dodawali, że ja to nigdzie nie zajdę. Z czasem starałem się jakoś uczyć, ale strach przed wyśmianiem w klasie, że palnę jakąś głupotę powodował, że wolałem dostać pałę i nie odpowiedzieć na najprostsze pytania. Tak mijały lata i do dzisiaj mam mega braki w wielu dziedzinach. Przepracowałem już to, że nie muszę wiedzieć wszystkiego. Zawsze jednak, zwłaszcza wtedy w czasach szkolnych każdy wiedział kim będzie. Tylko ja nie. Każdy miał pomysł a ja jedyny kurwa nic. Do tego debil. Świadomy debilizmu debil. W domu oczywiście z kasą słabo, więc też żadnych wzorców jak robić mamonę nie miałem. Chodziłem w spodniach, które jak miały dziurę to mama zaszywała materiałem z innych spodni, przyszywała taką łatkę po prostu. Do tego piękny to ja nie byłem nigdy. Czyli brzydki, tępy i biedny -> W gimnazjum świetne podłoże dla rówieśników żeby napierdalać Gdy poszedłem do pierwszej pracy to uświadomiłem sobie, że całe moje życie to będzie bieda w chuj. Będę chodził do znienawidzonej pracy za gówniane pieniądze, jestem za głupi żeby cokolwiek lepszego ogarnąć w życiu. W rodzinie zawsze powtarzali, że self-aware to nigdzie nie zajdzie, że dobrze żeby chociaż do łopaty się dostał. Oczywiście tam uzyskałem potwierdzenie tego, że jestem jełop i ze mnie nic nie będzie. Dodatkowo pracował tam jeden mój kolega ze szkoły, cieszyłem się, że mam towarzystwo. A ten kutas za plecami rozpowiadał, że ja jestem debil i nic nie umiem. Do tego dochodzi pewna sytuacja w rodzinie (nie mogę wyjaśnić bo to mogłoby zdradzić kim jestem, istotny szczegół mojego życia), która powoduje, że wszystko się popierdoliło i jeśli nie wyjdę z biedy teraz to za kilka/naście lat może być bardzo przejebane. I tak ten kompleks niezaradnego, wyśmiewanego idioty ciągnie się za mną do dzisiaj i napędza moją chorą już motywację do pracy, która doprowadziła mnie do rezygnacji z prawie wszystkiego w życiu poza pracą. Mentalnie jest czasami bardzo ciężko wytrzymać. Swoją drogą myślę, że powyższe to jeden z powodów, dla których tak kurewsko nienawidzę materialistek i jak tylko słyszę, że laska szuka chłopa z kasą bo ona przecież nie będzie się wysilać to aż mnie gotuje w środku. Wiem, że uchodzę na forum za gościa, który uważa, że kobiety chcą tylko $, ale z drugiej strony to podejście spowoduje, że nie dam się wyruchać z pieniędzy jak już je wreszcie zdobędę, ponieważ w tej kwestii jestem mega wyczulony i cała moja historia życia, oraz to ile zdrowia już straciłem żeby się spróbować wybić jest tego powodem. Dodam na koniec pozytywnie, żeby nie było, że taki ze mnie narzekacz, że teraz chociaż wiem w jakim kierunku idę i w sumie to potrzebuję już chyba jak każdy tylko trochę farta i powinno z $ zacząć robić się dobrze.
  9. @Tomko - Ja bardzo chcę wyjść z biedy. Mam spory kompleks na tym punkcie i mam nadzieję, że mi się uda. Oczywiście powinienem przepracować najpierw ten niby kompleks, ale uznałem, że najlepiej to zrobię po prostu zdobywając forsę. Niestety łatwo nie jest i już czasami wysiadam, wiele lat zmarnowałem niepotrzebnie przez brak wiary w to, że mogę mieć dużo pieniędzy. Wierzę jednak, że ten rok będzie już przełomowy (choć gadam tak co roku ).
  10. @Tomko - Uważam, że to i tak super, że wyrobiłeś się finansowo w 2 lata. To wbrew pozorom mało czasu, mija szybko w chuj.
  11. @azagoth - Ja jednak tak jak @karhu preferuję określenie sam. Samotny kojarzy mi się z określeniami smutny itd. Często poprawiam znajomych, którzy troszczą się o mnie myśląc, że po nocach w samotności płaczę w poduszkę Zawsze wtedy właśnie mówią mi o samotności.
  12. To na pewno, bieda jak skurwensyn w Polszy Żeby wyjść trzeba ostro cisnąć. Wierzę, że najdzie dzień, że będę mógł przestać i nie okaże się, że jestem już sflaczałym siwym fiutem.
  13. Myślę, że tak jest w każdej dziedzinie życia. Ja jestem zdania, że jest coś takiego jak "predyspozycje do kobiet". Moje mocne strony to np. gadka i kawały. Znajomy bardzo często w życiu żalił mi się, że jak on opowiada moje kawały to jest susza jak w niepodnieconej cipie. A ja powiem byle gówno i każdy w śmiech. Dawałem mu rady itd. i w sumie to chuja mu to dało, po prostu zrezygnował. Odnośnie swojego kolegi to nie radzę z nim chodzić na podryw. To tak jak dwie kobiety. Mogą być fajne obie, ale tylko ta ładna ma chłopów na pęczki a tą brzydką każdy ma w dupie (niestety). Swego czasu, gdy nie mogłem narzekać na powodzenie siedziałem w ekipie, gdzie większość kolesi miała mordę bez szału. Dzięki temu ja wypadałem na ich tle normalnie. Ciuch każdy miał chujowy bo młodzi + bieda, tak się złożyło że miałem za dzieciaka ekipę ludzi z raczej biednych domów, więc też w tej kwestii nie odstawałem. No ale oni byli nudni dla tych kobiet, tacy zwykli a ja miałem właśnie to gadane, w sumie same farmazony jak to młodzik, ale śmiechu było. Mówiłem chłopakom, że jak chcą zabawić się to mnie być nie powinno bo wtedy oni tracą szansę. Zawsze jak "lepszy" idzie z "gorszym" to ten drugi ma przesrane. Jakbym miał już wyjść do klubu to tylko sam. No bo taki kolega chad coś tam zrobi i rucha. Ty uznasz, że będziesz pobierał nauki od lepszego i też to zrobisz i tak jak napisałeś to nie da Ci efektu a frustrację. I to tak działa w wieeelu dziedzinach, nie tylko z kobietami. Lepiej szukać swoich stron mocnych niż próbować być jak ktoś bo z reguły chuj z tego wychodzi.
  14. @Summit - Dźwięk z messengera to coś co mnie wkurwia. Niestety, ale nie pamiętam już nawet spotkania, na którym chociaż część osób nie gapiłaby się przez jakąś widoczną część czasu w telefon. Takie czasy, ja się do nich niestety nie dostosowałem... Czasami to się czuję jak jakiś idiota, siedzę i patrzę po innych a ci w telefonach. Może też tak powinienem? Może jestem jakiś staroświecki i to widać? Może powinienem na spotkaniach z ludźmi odpalić jakiegoś tam np. Fame MMA i udawać, że to fajnie. Nie wiem. Niby moi znajomi nie lubią takiego gówna, niby ogarnięci... Ale w telefonach i tak siedzą.
  15. A ja chciałem w przyszłości spróbować życia w Hiszpanii... Kurwa
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.