Jump to content

self-aware

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    3,499
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2
  • Donations

    0.00 PLN 

self-aware last won the day on July 27 2020

self-aware had the most liked content!

Community Reputation

3,007 Świetna

7 Followers

About self-aware

  • Rank
    Porucznik

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

6,990 profile views
  1. Jak dla mnie to wszystkie te kursy to chujnia i nie radzę nikomu kupować. Na YT jest wszystko. Masz mega budżet, jesteś specem od lat... wiesz zatem, że na krypto możesz zarobić GRUBO. I co robisz? Szkolenie aby inni też mogli... jak słodziutko... no nie bardzo No chyba, że Pan od szkoleń jednak nie zarabia zbyt wiele i stąd opcja zarobku w inny sposób (ale czy wtedy chcemy się od niego uczyć?). Szkolenia są spoko jak ktoś jest totalnie zielony i nie chce mu się ogarniać za bardzo, chce dostać wszystko na tacy. Jednak jak ktoś ma trochę czasu i chęci to YouTube i jazda
  2. Siema. Jak sądzicie, na ile forsa jest ważna do osiągnięcia szczęścia? Dla mnie to dość trudny temat... Wiem (mimo, że jeszcze nie mam fajnych możliwości finansowych), że rzeczy materialne szczęścia nie dają. Jednocześnie uważam, że osiągnięcie szczęścia bez sensownej sytuacji finansowej jest niemożliwe. Nie da się być szczęśliwym jak stresujesz się tym czy starczy Ci kasy, nie stać Cię na różne przyjemności itd. Gruba kasa myślę, że daje szczęście o tyle, że daje wolność i właśnie ta wolność = szczęście. Jednak grubą kasę będzie miało niewielu. Ostatnio mia
  3. @smerf Proszę o dodanie do grupy
  4. Co takiego robisz? Terapia? Jeśli tak to jak to wygląda? I ja też uważam, że dzieciństwo ma w chuj dużo do gadania. Potem to jest takie koło samonapędzające się. Np. ja w wieku 12-13 lat bardzo się bałem kompromitacji... a zatem w szkole nigdy przed szereg nie wychodziłem powiększając swój strach. Potem w pracy również. I wszędzie... I w ten sposób za młodu wykształciłem chujowe wzorce i do dzisiaj je pielęgnuje już jako dorosły...
  5. Sporo mądrości w tym co napisałeś. Boją się czy nie, po prostu żyją, robią co trzeba... Mi się wydaje, że wszelkie maści kołcze są jedną z przyczyn stanu rzeczy. Jesteśmy ciągle mamieni wizją bycia super efektywnym, pewnym siebie, produktywnym, zabójczo skutecznym alfa-sralfa skurwensynem. Człowiek się nasłucha, naogląda i tak jakby trochę boi się taki nie być.
  6. @krzy_siek - Jestem identyczny jeśli chodzi o kwestie samochodów Z tą różnicą, że miałem swoje jakieś tam 2 ale kupował mi je tata od jakiegoś znajomka po kosztach. Oczywiście mówimy o jakichś tanich gratach, w których liczyło się tylko to czy jako tako działają. Jestem po 30. Zawsze był to dla mnie mega problem. Po prostu się nie znam. Jednak pewnego razu uznałem, że przecież nie da się znać na wszystkim... Doba ma tylko 24h. Ponadto, jeśli nie wiesz o autach kompletnie nic to może też być tak, że Cię to totalnie nie interesuje. Wiesz jaka to jest wtedy męka aby się zatracić w tym świecie (a
  7. Dzisiejsze uwalnianie poranne było jakieś słabe. Nie mogłem się skupić. Natomiast po południu spróbowałem raz jeszcze, trwało 10 minut. Czułem duże emocje więc było intensywnie i nieźle wleciało. Udało mi się o niczym nie myśleć, poczułem jedynie ten ból w brzuchu i spróbowałem go w pełni doświadczyć. Wleciało też mocne oddychanie. Miałem znowu skurcze brzucha i mrowienie na całej mordzie. W prawej części klatki jakiś mięsień robił "pyk", "pyk", tak jakby napinał się na chwilę. W pewnym momencie pobeczałem się Po chwili skończyłem trening. Spore ciśnienie ze mnie uleciało. Masz
  8. Czy miałeś problem z bólami mięśni brzucha? Bo ja mam trochę Mam też trochę wrażenie, że już świadomie napinam te mięśnie brzucha i dlatego mnie tak podnosi aż... ale może nie, może sobie wkręcam. Po prostu teraz mam tak, np. dzisiaj rano, że zrobiłem tylko jeden wydech i już mnie podniosło... tak jakby raz nauczyłem się jak ten ruch wygląda i teraz mi go łatwo odtworzyć. Boję się, że to jest lipa bo trochę tak jakby odtwarzam go świadomie. Trafić na pasję, z której robi się $ to jednak trochę więcej niż odrobina bo to przywilej Ale ogółem rozumiem przekaz. Wies
  9. Ja póki co tylko to leżenie z nogami na boki robię, ja z tym pracuję bardzo krótko także ciężko mi powiedzieć w sumie co działa a co nie Taki mam właśnie plan, jeśli przestanę czuć silne emocje i będzie ok to mimo tego będę kontynuował uwalnianie. Sam przestawałem jak było lepiej i tym razem zrobię jak trzeba. Ogółem rozumiem. Wszystko jest inne jak się ma te +/- 30 niż 20. Czaję. Po prostu Ci lżej bez takich akcji. W pewnym sensie jak ktoś jest zbyt atrakcyjny, zbyt bogaty i ogólnie zbyt xyz to jest to też małe przekleństwo.
  10. Mniej więcej o to chodzi. @Messer - Bardzo dziękuję. Nie będę odpisywał Ci na każde zdanie w tym co napisałeś bo w sumie nie bardzo jest się do czego odnieść, po prostu wziąć i korzystać.. Natomiast trzy pytania: - Czy teraz zdarza Ci się trzęsienie ciała czasami czy jesteś już totalnie wolny od wszystkiego? - Czy byłeś u psychologa/psychiatry/kogoś tego typu aby zbadać problemy z dzieciństwa i potem je uwalniałeś czy też... no właśnie, sam wpadłeś na te problemy? Skąd mam wiedzieć jakie konkretne rzeczy z dzieciństwa uwolnić? - Będąc wolnym w środku, od złych
  11. Pewnie masz rację. Trochę tak jest. Łatwiej będzie mi teraz czytać forum i nie widzieć wszystkiego czarno-biało. @Wielokropek - Chciałaś abym przedstawił Ci moją sytuację odnośnie tej kariery. Czy coś chciałaś mi w związku z tym powiedzieć? Bo coś tam było, że na podstawie tego chcesz coś tam stwierdzić. ----------------- A co do finału całego wątku: relację zakończyłem.
  12. To prawda, pewnych rzeczy możemy nie być w stanie przeskoczyć nawet przy sporej pracy. Moim zdaniem należy wtedy kombinować. Ja np. siedzę w IT i robię strony www ale wątpię abym kiedykolwiek był tym mitycznym 15k. Czemu? Po prostu nie mam za bardzo takich mocno matematycznych predyspozycji itd. Sporo poświęcam na to czasu ale nie sądzę abym był w stanie pewien poziom przeskoczyć. Mimo to myślę, że jako dobry rzemieślnik jestem w stanie w przyszłości wyciągnąć te 6-8k na rękę i liczę na to w przyszłym roku. To wciąż spoko pensja. No i teraz rozkmina jest taka, że można przy odpowie
  13. Dzisiejsze uwalnianie nie dało już takich przeżyć jak wczoraj, czułem po prostu parę skurczy w żołądku i delikatnie mną potrząsnęło. Nawet miałem przez chwilę rozkminę czy to nie ja sam napinam brzuch aby tak się stało. Wczorajsze doświadczenie daje mi ten problem, że chciałbym teraz tak codziennie aby mieć poczucie, że "coś" się dzieje A wiem, że tak nie będzie, ale oczywiście przestawać nie zamierzam. Emocji finalnie nie odpuściłem ani trochę, w sensie nie osłabły, ale już musiałem przestać bo czas na obowiązki. Jestem wdzięczny za: - Rodziców, że ich mam i żyją
  14. Sam nie wiem. To któraś z kolei wypowiedź, że to siedzi w podświadomości. Może faktycznie coś w tym jest. Tylko jak to się ma do tego, że moralnie czuję obojętność? Nie powinno mnie to teoretycznie ruszać, w sensie to co zrobiła. Nawet się zastanowiłem po przeczytaniu Twojej wypowiedzi nad aspektem moralności, w sensie kiedyś byłem moralistą totalnym, w sumie nie aż tak dawno bo jeszcze kilka lat temu. To z czasem kompletnie wyparowało. I tak sobie rozkminiam ten proces w głowie teraz, jak to przebiegało i wychodzi mi na to, że: Zaczęło się chyba to dziać mniej więcej od przybycia
  15. Co masz na myśli pisząc, że używam ludzi? Rozmyślałem sobie, że jeżeli przez kilka miesięcy nic nie dadzą mi te działania to prawdopodobnie wtedy poszukam kogoś bo nie będę już miał pomysłu co dalej. Byłem kiedyś u psychologa i nie powiem, jestem zrażony. To był moim zdaniem śmiech na sali. Kiedyś analizowałem skrupulatnie swój pracoholizm biorąc pod uwagę elementy z dzieciństwa i ogólnie moje życie i moje wnioski to: - Mega nadopiekuńcza mama, która trzymała mnie w ochronnej powłoce. Przez to pod kątem zaradności już jako młody chłopak byłem trochę "łajzą".
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.