Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

self-aware

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    2461
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

self-aware last won the day on May 30 2019

self-aware had the most liked content!

Community Reputation

2054 Świetna

3 Followers

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

3238 profile views
  1. @Bruxa - Pomyśl... W ciągu całego życia zagadało do Ciebie wielu mężczyzn. Z kolei w ciągu życia mężczyzny zagadało do niego 0 kobiet + od kolejnych dostał zlewki. Po to właśnie taki chłop wałkuje to głupie SMV żeby wiedzieć o co chodzi. Jak kobieta oleje sprawy interpersonalne całkowicie to i tak pojawi się pełno kolesi w jej życiu, wlezą oknami, drzwiami... Jak chłop się zaszyje w jaskini to mógłby nawet umrzeć, nikt nie zauważy. Ja wiem, że lubicie przekładać realia kobiece na męskie, ale to jest tak odmienny świat, że nie ma żadnego sensu.
  2. To inna skala, bo o takiego to warto się postarać i można zaryzykować. Dalej na to nie idę. Niemało jest kobiet, które są same. A są bo olewały adoratorów. Oczywiście za to, że ich olewały i tak winią ich i świat mężczyzn. Nie byli odpowiednio fajni i takie tam pierdy. To może w stosunku do Ciebie wykazują Ja nie widzę tych brzydkich kobiet starających się o względy mężczyzn. Też czekają jak większość z tym, że jak ktoś się napatoczy to dużo łatwiej dadzą szansę.
  3. Patusy to jest trochę inna bajka i takich miałem też wielu. Mi chodziło o ludzi "normalnych", ale bogatych lub ładnych. Lub jedno i drugie.
  4. Miały go zapewne dlatego, że podbijający do nich faceci typu 3/10 zostali po prostu zlani. Samotność dlatego, że dajecie kosze to samotność na życzenie. Skoro jesteś bardzo atrakcyjna to skąd pomysł, że jesteś zepsuta? To bardzo logiczne. W czasach szkolnych ludzie atrakcyjni (czy to wizualnie, czy to mający bogatych rodziców) jadą po tych gorszych jak po szmaciarzach. Niech ktoś o chujowych genach powie mi, że nie został przeorany w gimnazjum. Rzadkość. W ten sposób buduje się w człowieku nienawiść do atrakcyjnych lub bogatych ludzi, którzy nie kiwnęli palcem, aby dostać świetną genetykę albo kasiastych rodziców (o połączeniu obu nie wspominając), a jednak czerpią z niej obfite zyski. Wiele lat pracy trzeba później podjąć, aby pozbyć się z głowy całego gówna z czasów szkolnych. Zaserwowanego między innymi od tych "lepszych". Pamiętam jak w wieku około 20 lat byłem na dyskotece ze znajomymi, byłem tam z moją dziewczyną. I nagle zobaczyłem jego, wysoki, bardzo przystojny gość. Do tego perfekcyjny uśmiech, choć z nutą bad boya. Od zawsze świetne samochody, dużo kasy, majętni rodzice. Przy tym zawsze był takim mega cwaniaczkiem, już od podstawówki i gimnazjum. Zobaczył mnie, przywitaliśmy się i wjechała oczywiście kurtuazja, fajnie się widzieć po latach, co tam słychać i jakieś inne gówna. I nagle ten kutas zaczął podbijać do mojej dziewczyny. I wiesz co? Samo to, że moja dziewczyna mu odwzajemniała uśmieszki miałem w dupie. Natomiast ta właśnie myśl, że ziom dostał od losu to wszystko za darmo i teraz po prostu totalnie ignorując mnie, takiego zwykłego genetycznego przeciętniaka na moich oczach sobie podbija do mojej dziewczyny powodowała, że miałem go ochotę wtedy zabić. Teraz, gdy o tym pomyślę to mi się piącha zaciska. Mam też doświadczenie z kolesiem, który gnębił mnie i moją koleżankę, również przez całą szkołę. Niestety, jego tata to majętny prawnik a nasi rodzice to zwykli, szarzy ludzie... Kiedyś nabił mi limo. Była policja, były rozmowy w szkole, pedagog. Na moich oczach wjechała łapówka do ręki nauczycielki... Nic nie można było zrobić. Potem miałem kumpla z bogatego domu. On był w miarę ok, ale jego bogaci znajomi często mi dokuczali, że biedne ciuchy i tak dalej. Długo nienawidziłem bogatych dzieci (a szczerze mówiąc to do dziś mam awersję). Zatem, nie dziwię się. Czasy szkolne ogromnie wpływają na nas a tam ludzie, którym los sprzyja potrafią być okrutni.
  5. Chcesz mi powiedzieć, że te brzydkie to niby wykazują dużo inicjatywy? Robią to tylko te ekstra paskudne bo nie mają żadnego wyjścia, przy czym szybko znajdują faceta bo kolesi, którzy czują, że nie mają szans na kobietę jest zbyt wielu. Jestem zdania, że gdyby mężczyźni na całym świecie powiedzieli solidarnie stop to za 50-60 lat ziemia byłaby pusta. Kobiety nie ruszyłyby po nas, po prostu nie i tyle. Tak samo jak kobieta potrafi czekać na księcia i wybrzydzać do 35, sama ni chuja nie ruszy się żeby zdobyć tego kogo chce, ona czeka bo tak. Potem oczywiście bierze już byle kogo, ale gdyby ściana kobiet nie była w wieku 30-paru lat tylko np. 50-paru to czekałyby do tej 50. Dla przystojnego przypada 1.07 kobiety i dla brzydkiego też tyle? Bardzo bym chciał, ale nie sądzę Panie Leto, nie sądzę. No właśnie, tu coś zależy, tam coś nie zależy, tu jakiś kontekst, tam jakieś myśli, tu jakieś intencje, tam brak jakichś intencji. Czyli nikt nic nie wie, gdy kobieta wysyła sygnały. Nawet jak wysyła, ale jednak za chwilę uzna, że jednak jej się gość nie podoba, to jednak nie wysyłała. Trochę jak to, że kobieta uprawia seks a następnego dnia stwierdza, że w sumie jej się nie podobało, więc to był gwałt. Dlatego te całe sygnały od kobiet są dla mnie nic nie warte. Z kolei jak kobieta idzie to zerkniesz w prawo i lewo i już widzisz dokładnie wszystkich zainteresowanych samców. Po kilku sekundach patrzenia w oczy samca, gdy obserwuje daną kobietę wiesz już nawet czy lubi stópki, tyłek albo cycki. Wszystko niemalże czarno na białym.
  6. @dobryziomek - No Ham ma mega sylwetkę, jest dopicowany konkretnie. W końcu ćwiczy ponad 10 lat.
  7. @dobryziomek - Sam nie wiem czy lepsza jest muskularna czy taka wytrenowana-szczupła ale z niską tkanką tłuszczową. Inna sprawa, że nie wiem co konkretnie masz na myśli mówiąc muskularna
  8. @symun - No dobra, ale zgoli się na łyso, zapuści zarościk (widać, że może) i tą piątkę wyciągnie. A nawet jeśli nie to takich gości na ulicy jest od chuja. Jeśli ten gość to jest 0/10 no to ja jestem wtedy z 1/10, a uważam, że aż tak źle znowu ze mną nie jest. @NoName - akurat dobra szczena to jest mega atut w wyglądzie i tacy kolesie się podobają. Ale z tymi uszami no to już przegina, że się komuś chce na takie pierdoły zwracać uwagę. Odstające - nieodstające to w sumie jedyny parametr jaki znam przez całe życie.
  9. Sorka, ale dla mnie trochę sztuka dla sztuki to gadanie... Aura nieokreśloności... Po prostu nie chcecie zagadywać pierwsze bo tak wygodniej, niech chłopy biegają i proszą ; ) Jakby było między Wami dobrze to by było dobrze, kto to zainicjował nie miałoby najmniejszego znaczenia. Można sobie to przetrenować. Zrób se dla testu konto chłopa na portalu randkowym, kilkaset olewek później nie muśnie Ci nawet powieka, gdy później w życiu raz na sto lat odrzuci Cię jakiś facet. Cóż, pozwolę zatem wmawiać sobie, że po prostu jesteście bierne z natury. Łatwiej mi się tak będzie żyło Wersji "od tak" nie doświadczyłem Bycie wesołkiem ułatwiało mi na domówkach ogarnianie koleżanek, ale po wypiciu 2-3 piwek nabierały odwagi i leciały do przystojnych kolegów, nawet jak te interpersonalne siermięgi tylko siedziały na dupie i nic ponad to. Całowałem się w swoim życiu w sumie tylko z kobietami, którym od razu się jakoś spodobałem. Czyli jeszcze nie poznaliśmy się a już wiadomo było, że po alko jest szansa na buzi buzi. Miałem taki okres, że było trochę tych panien. Były to oczywiście mega przeciętne dziewczyny, dlatego też nie miały wygórowanych wymagań wizualnych. Plus miałem trochę farta bo wbiłem w ekipę, gdzie wszyscy znali się niemalże od dziecka, więc tacy bracia i siostry trochę, ja byłem jedyny z zewnątrz, więc można było na mnie spojrzeć z tej seksualnej strony a nie jak na brata co się go zna z piaskownicy. Ale tak jak mówię, jak pojawiło się paru z zewnątrz przystojniejszych ode mnie to zaraz straciłem pozycję. Wygląd robi spokojnie 90% roboty. Trzeba dać bardzo, bardzo dużo z siebie żeby mając np. 5/10 przebić gościa 8/10. I tu też przy założeniu, że ten 8/10 to lamus bo jak będzie ogarnięty to nie ma opcji. To było też lata temu. Facebook dopiero wchodził, Instagramu nie było. Dziewczyny jeszcze mentalnie normalne. Typowa kobieta miała kilku ziomeczków prawiących komplementy, nie jak dzisiaj kilkaset ziomów obspermia profil na fejsie, na twitterze, na insta, na tinderze, na portalach randkowych i na wszystkim co tam jeszcze jest. Kompletnie inne podejście.
  10. Trochę nie rozumiem... Pokazany na fotce gościu wygląda normalnie. Nie jest oczywiście jakimś przystojniakiem ale takie 5/10 jest, tylko na łyso mógłby się opierdzielić, a niektórzy piszą tak jakby ten kolo był 0/10.
  11. A zatem będzie trzeba troszeczkę kłamać. Koncerty to akurat lipa bo raczej na takie nie chodzę. Co do language exchange to nie jest to łatwe. Szukam ludzi do wymiany językowej na Skype i ciężko ogarnąć jakąś kobietę. Jestem na wielu grupach. Zasady te same, kobieta napisze to masa chętnych. Chłop napisze to większość ma w dupie. Niby głupia wymiana językowa a nawet tam instynkty wjeżdżają na pełnej. Widać też masę Arabusów lgnących do naszych Polek, ale to tak na marginesie. Galerie Handlowe to to samo co podchodzenie na ulicy, czyli lipa. Do tego tu warto być modnym, ja z modą się za bardzo nie przyjaźnię. Kupuję dopasowane ale w miarę tanie ciuchy. Nie znam się na droższych markach i nawet mnie do tego nie ciągnie bo mnie nie stać a nawet gdyby, czy mordowałbym się w pracy tylko po to, aby kupić drogi ciuch? Nie wiem. Salsy akurat nigdy nie tańczyłem. Lubię stawiać sprawę jasno Przetestowane wiele razy. Nie jestem jedynym, który wie, że portale randkowe to lipa. To nie przekonania a fakty. Jestem świadomy swojego charakteru. Oszukiwanie ludzi nie współgra korzystnie na mój mental. Czy w ogóle powinienem to zmieniać? Stwierdzam tylko mój poziom atrakcyjności. Po środku. Przecież to nie jest dobijanie siebie, gdy jest się przeciętnym. Jeśli np. jestem średni z matmy to mówię, że jestem średni z matmy... Dla mnie po prostu sygnały od kobiet to bujda, nie ma takich w moim życiu no to co mam pisać? Przecież nie będę się doszukiwał ich na siłę np. jarając się, że Pani w sklepie powiedziała mi dzień dobry vs. "Pracuję z tym co mam, najlepiej jak potrafię" Może być to drugie Średnio wierzę w skuteczność afirmacji, więc nie robi mi to większej różnicy. Jak wszystko w życiu Takie mężatki to mam wrażenie, że więcej kłopotów zapewnią niż przyjemności. Zgoda. Zbyt duże ryzyko. Poczekam i okaże się, że minie szybko 10 lat a nic się nie zmieniło. Cipa dla wielu dalej będzie towarem luksusowym, nic się nie zmieni. A na pewno nie szybko. W sumie tak, dlatego też napisałem, że podchodzenie na ulicy to nie bardzo. No ale to takie okazje muszą mieć miejsce. Poza tym taką z dupy sytuację trzeba jeszcze umieć zamienić na ogarnięcie numeru. Nie chciałbym tracić kasy póki co. Tak jak już napisałem póki co założenie o szczerości odłożę na bok. Skoro trzeba kłamać no to trudno. Takie rzeczy to już akurat czysty fart, że znalazłeś się w odpowiednim miejscu i czasie, gdzie napalona kobieta.
  12. Nie, nie jesteśmy. Po prostu te sygnały są kij warte. Jeden Ci powie, że jak kobieta się na Ciebie patrzy to daje Ci znak... Inny, że patrzy tylko po to aby upewnić się, że Ty gapisz. Jeden Ci powie, że jak dotyka włosów to daje Ci znak... Inny, że to chuja znaczy (nawet chyba @Hippie kiedyś zakładała temat żeby rozwiać ten mit). Laska może się patrzeć bo jej się podobasz, a może się patrzeć bo jesteś dla niej żałosny i wali z Ciebie bekę. Takie znaki to są nic nie warte. Sam się gapię na ludzi, którzy przechodzą obok bo chcę wiedzieć kto idzie. Czasami też człowiek uśmiechnie się z uprzejmości, ale to nie są żadne sygnały typu "ej, chodź no tu tygrysie i wyruchaj mnie". Znaki to dają mężczyźni gapiąc się jak wygłodniałe wilki. To widać od razu. A te babskie nie znaczą nic.
  13. Dla mnie to jest jakaś bzdura z tym. Nie miałbym totalnie żadnego problemu z kobietą, która zagadała pierwsza. Wydaje mi się, że zagadałaś do kolesi z najwyższej półki i dlatego mogło nie pyknąć i nie umiesz się pogodzić z odrzuceniem, jak 100% kobiet, gdyż taki argument o naszym instynkcie słyszałem od kobiet nie raz. Przy czym no offence, wiem że kosze są trudne. No tak, mi chodzi o to samo. Zagadać do kobiety i jednocześnie dostać pozytywny feedback. Do tego właśnie chłop musi spełniać już sporą listę wymagań. Samo to, że się urodził i zechciał ruszyć zadek i zagadać nie da mu jeszcze nic (chyba, że ma mega dobry wygląd). Mi chodzi o skuteczność, ona jest często bliska zeru. Chłop musi mieć dobrą gadkę, musi wymyślić temat, musi być pewny siebie, musi dobrze wyglądać, musi pociągnąć rozmowę bo kobiety są bierne okrutnie, musi wymyślić ten pierwszy tekst. Oczywiście o dziesiątkach odrzuceń nie wspomnę, więc musi też radzić sobie psychicznie z tym, że dostaje kosze. Każda z wymienionych przeze mnie rzeczy jest w 100% na barkach mężczyzny, jakikolwiek błąd to jego wina. Jeśli nawet kobieta jest nudna jak flaki z olejem to i tak jest jego wina, że nie potrafił odpowiednio pokierować rozmową. Poczytaj forum, w każdym temacie tego typu jest to samo, bądź pewny siebie, miej dobrą gadkę, bądź wyluzowany, bądź bądź bądź bądź, cała lista "bądźów". Co kobieta musi mieć na swojej liście, aby ze skutecznością poznawać mężczyzn? Wygląd lepszy niż 3/10. Może być nieśmiała, małomówna, tępa jak strzała, prawie wszystko w sumie się kobiecie wybaczy. Dlatego też w drugą stronę to działałoby zupełnie inaczej. Kobieta tylko podejdzie i powie wyświechtane "hej co tam?", dalej i tak całą odpowiedzialność brałby facet, ale wiedziałby chociaż już, że jest sens spróbować bo kobieta jest zainteresowana.
  14. Nawet nie masz pojęcia ile atencji może otrzymać brzydka kobieta... Nie ma to oczywiście porównania w stosunku do tych pięknych, ale żeby laska nie miała adoratorów to musi być już arcypasztetem. Taka typowa 1-2/10. No... Czyli kobiety nie mają wymagań ale Ty akurat masz bo jesteś "zepsuta"... I oczywiście inne kobiety zepsute nie są?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.