Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

giorgio

Starszy Użytkownik
  • Ilość treści

    793
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1433 Świetna

O giorgio

  • Ranga
    Starszy Sierżant

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Południe

Ostatnio na profilu byli

1561 wyświetleń profilu
  1. giorgio

    Dylemat z panną.

    Flirtuj z nią, ale na spotkanie umów się po zrobionej robocie. Powiedz, że takie masz zasady. Jak będzie szczerze zainteresowana, to sama się przypomni. Teraz stawiasz się w roli petenta. Ps. Z tym wyrażeniem swojego niezadowolenia, to było słabe zagranie. Ja bym temat przemilczał. Jakby wyskoczyła, że mieliście się spotkać i czemu nie zadzwoniłeś, odpowiedziałbym, że fakt, ale kurcze wyleciało mi z głowy. Tak bym to rozegrał.
  2. Nie ma nic lepszego, niż wyjście z matrixa. Owszem, na początku trochę boli, ale potem? Przyjemny luz, brak oczekiwań, pogoni za mitycznym szczęściem. Po prostu wiesz, że związki, to jeden wielki pic na wodę.
  3. giorgio

    Blowjob, robienie laski.

    Współczuję. One doskonale wiedzą z kim mogą sobie na takie teksty pozwolić, a z kim nie. Obudzisz się z tego snu, kiedy dostaniesz papier rozwodowy, a w rodzinnych kuluarach zacznie się mówić o nowej miłości Twojej modliszki. Dla niego będzie się wypinać jak kotka w rui. Myślisz, że ona tak sobie będzie żyła bez seksu? Oj nie, nie. Seks będzie, ale nie z Tobą.
  4. giorgio

    Blowjob, robienie laski.

    Przed zbliżeniem warto wprowadzić jakiś element humorystyczny, np. Żanetka na boga, tylko dzisiaj nie hacz zębami
  5. Wolałbyś być przystojnym, z kasą i skłonnościami do alko i używek? Już dawno płaciłbyś alimenty na dziecko, którego nie planowałeś z kobietą, której nigdy nie kochałeś. A jedyną odskocznią od tej chujowej sytuacji byłoby 0,5 litra lub kreska.
  6. Ta, a potem wrócisz i z chałupy zostaną strzępy. Myśl! A taki papierek, to sobie potem możesz w dupę wsadzić. Przypuśćmy, że pomagasz jej we wszystkim. Oddajesz kasę ( moim zdaniem fair zagranie), pomagasz w ogarnięciu, a ona na koniec i tak strzela samobója. I co wtedy? Naiwny jesteś jeżeli myślisz, że z taką osobą rozstaniesz się po szarmancku, a na koniec uściśniecie sobie ręce i każdy z was pójdzie w innym kierunku. Wyjaśnij mi jedną rzecz. Chcesz być zbawicielem świata? Boisz się z nią zerwać, bo sobie coś zrobi? Skoro leczy się na depresję, Ty z nią zrywasz, a ona grozi, że targnie się na swoje życie, to wzywasz pogotowie, mówisz o jej problemach i niech się nią zajmą na odpowiednim oddziale. Tyle. Siedź z nią dalej, a na koniec sam skończysz w zakładzie, nie wiedząc kiedy to wszystko uciekło Ci spod kontroli, podczas gdy ona w tym czasie już dawno będzie z innym.
  7. Łe Panie z tyj mąki chlyba już nie będzie. Modliszka się zesrała, bo powiedziałeś sprawdzam. Gdyby na boku był pewny Romeo, to byś dostał kopa w dupę. Opcje są 2: - sam odejdziesz, bo Twoja podświadomość już zakodowała, że to zimna , wyrachowana sucz, która, jak Ci się podwinie noga spierdoli do innego. I to bez mrugnięcia okiem. - ona odejdzie, bo zakodowała, że tutaj nic nie ugra( czytaj ślubu) i szkoda jej czasu, ale za nim to się stanie, zostanie z Tobą jakiś czas, żeby móc płynnie przejść z jednego związku do drugiego. Tak to widzę. "Przed upadkiem idzie pycha...". To jeszcze nie koniec. 5 tka z klasówki, nie oznacza 5 tki na koniec semestru.
  8. Zero, ale to pewnie dlatego, że wiele razy słyszałem, że nie jestem prawdziwym mężczyzną.
  9. Żegnaj Gienia świat się zmienia, coraz trudniej o jelenia.
  10. Eee, reszta to ruchacze, którzy dobrze się maskują
  11. Ci mityczni Hiszpanie i Włosi Eee Panowie. Polki ( w większości) dobrze nie znają angielskiego, a gdzie dalej... Mam kumpla Hiszpana. Poznał dziewczynę z ... Włoch. Serduszko szybciej zabiło i co zrobił? Wziął urlop w robocie i poleciał do niej na kilka dni. Wrócił smutny. Okazało się, że wybranka odrzuciła jego zaloty. Był u niej 4 dni, cipki nie powąchał. Kasa na samolot, hotel i kolację wydana. Właśnie za to baby kochają południowców. Za temperament i pewną dozę szaleństwa, którą mają we krwi.
  12. Seks to narzędzie mające na celu zwabienie samca do jej "jaskini" oraz ( w tym wypadku) łożenie na jej potomstwo. Myślisz, że jesteś pierwszym, któremu uchyla "rąbka tajemnicy" w taki sposób w jaki żadna inna nigdy nie uchylała? Wmawiasz sobie połączenie dusz, niezwykłą chemię między wami, a tak naprawdę topór już wisi w powietrzu. Spadnie i upierdoli Ci łeb, jeśli z waszego związku będzie dzidzia. Wtedy już nigdzie nie uciekniesz, a nawet jeśli, to drogo Cię to wyjdzie. Samotne matki = dobry materiał do seksu, a nie do związku.
  13. Jak Kali mieć wyjebane na laskę, to ok. Jak laska mieć wyjebane na Kalego, to nie ok. Boli Cię jej odrzucenie. Panie, znajdź "se" inną.
  14. Temat stary jak świat. Sam miałem podobnie. 2 lata po rozstaniu (wówczas), obraz nędzy i rozpaczy. Spotkana w jednym z klubów. Próbowała zgrywać szczęśliwą w towarzystwie jakiś dwóch panów. Ja spokojnie siedząc przy barze rozmawiałem z dawno nie widzianym kumplem. Nigdy jej nie widziałem w tak złej kondycji fizycznej. Od tego czasu minął kolejny rok. Widzieliśmy się w jednym z marketów. Na mój widok odwróciła głowę w drugą stronę udając, że mnie nie zna. Jak zrywała, była mega pewna siebie, chciała zawojować świat. Teraz widziałem niepewną siebie kobietę, do której dotarło, że "trawa nie zawsze jest zielona po drugiej stronie". Wypytywała mojego kumpla, co u mnie? Czy kogoś mam, bo ona po rozstaniu nie może sobie znaleźć nikogo na stałe? Żałowała, że dawno mnie nie widziała. Oczywiście rozmowa z kolegą była celowa. Liczyła, że mi przekaże, a ja się odezwę. Z perspektywy czasu, muszę przyznać, że to rozstanie było najlepszym co mogło mnie spotkać. Odbiłem się od dna, a ona? A co mnie ona teraz obchodzi? Nigdy nie płakać, nie żałować rozstania. To ich strata, nie nasza.
  15. Może i był, ale w między czasie ciężko trenował, jeździł na zawody, przywoził medale, ZARABIAŁ KASĘ, KTÓRĄ PRZEZNACZAŁ NA UTRZYMANIE RODZINY, WYBUDOWANIE DOMU. A ona co przez te 10 lat zrobiła? Ktoś musiał zająć się dziećmi? A co to w górach przedszkoli i żłobków nie ma? Prawda jest taka, że wrednej siksie nie chciało się ruszyć dupy do roboty. Dzieci były tylko wymówką.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.