Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

wapas

Użytkownik
  • Content Count

    112
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

88 Świetna

About wapas

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1918 profile views
  1. Akurat miała głośno ustawiony telefon więc co nieco słyszałem z tej rozmowy. Po pierwsze głos był kobiecy więc przynajmniej nie skłamała, że to jej koleżanka co wcale nie było oczywiste. Koleżanka spytała się gdzie jesteś. Odpowiedziała enigmatycznie, że u kolegi. To znaczy, że nikim o znajomości ze mną raczej nie mówi.
  2. Spotkałem się z panną ponownie. Byłem lepiej przygotowany niż poprzednio, kupiłem drogie wino i whisky. Niestety nawet alkohol nie spowodował, żeby stała się bardziej zalotna. Inna rzecz, że niewiele wypiła choć wiem, że w innych okolicznościach nie wylewa za kołnierz. Dlatego podtrzymuję stwierdzenie, że jeżeli na początku znajomości nic się nie wydarzy to potem zostaje już tylko dożywotnia friend-zona. Rozmawialiśmy głównie o tym co poprzednio: koronawirus, inwestycje w nieruchomości, złoto, zwolnieniach w banku gdzie pracuje. Tylko raz zapytała się czy spotykam się z innymi kobietami. W końcu zadzwoniła jej koleżanka i spotkanie się skończyło. Tak więc moi drodzy, nie wszystkie panny w okolicy 40-tki myślą tylko o bąbelkach. Ogólnie moje doświadczenia z kobietami pokrywają się z tym co czytam na tym forum jednak w kilku punktach są rozbieżne. Jednym z nich jest właśnie stosunek do ślubu i dzieci.
  3. Powodzenie planu nie zależy od jakiś wybitnych zysków z rynku akcji. Mnie wystarczy tylko trochę powyżej inflacji. Moje ulubione aktywa teraz to kopalnie złota, srebra, plantacje konopi, big pharma, duże amerykańskie banki -teraz mocno przecenione, ETFy arystokracji dywidendowej, kryptowaluty. Ogólnie mocno zdywersyfikowany portfel. To jest Twoja liczba, moja jest inna. Może żyję w chatce w lesie i wydaję tylko 500 zl miesięcznie
  4. Uważam, że głównym zagrożeniem dla planu jest inflacja. Mamy jednak znacznie łatwiej niż za Jaruzelskiego bo możemy posiadać oficjalnie waluty obce czy złoto. Tak więc za pomocą odpowiedniej konstrukcji portfela możemy ograniczyć ryzyko. Oczywiście ono nadal będzie. Jednak tak jest przy każdym rodzaju działalności. Zauważcie, że zamierzam przejść na emeryturę tylko 10 lat przed ustawowym wiekiem emerytalnym z kapitałem 25 x roczne wydatki. Musiałbym mieć straszny niefart żeby zbankrutować przed 65 rokiem życia. Potem otrzymam skromną emeryturę z ZUSu. Pracując do 65 mogę stracić wszystko w inflacji i żyć też za skromną emeryturę. Tak przynajmniej mam 10 lat wakacji. W optymistycznym wariancie żyje z emerytury ZUS oraz kapitału. Właściwie w/g standardów społeczności FIRE mój plan to jest najwyżej wczesna emerytura. Aby zdobyć tytuł wyjątkowo wczesnego emeryta trzeba zrezygnować z pracy przed 30-stką. Taki emeryt musi przeżyć nawet 50 lat z zysków kapitałowych.
  5. Symulacje robiłem już 20 lat temu. Po prostu liczby się nie zgadzały bo za mało zarabiałem i było za dużo wydatków. 25 to liczba zalecana przez specjalistów. Szczegóły na blogu. Moje dochody są stabilne i rosną, COVID nawet trochę pomógł. Większe liczby nie mają sensu, nie będę tak długo żył. Założenie to potwierdzają dane historyczne. Oczywiście gwarancji nie ma. Wystarczy mi 70-80 % prawdopodobieństwo sukcesu. Plan nie uwzględnia żadnych wydatków na panienki. W moim wieku da się już bez nich żyć.
  6. Przekroczyłem niedawno magiczny wiek 50 lat. Zrobiłem podsumowanie i uznałem, że w tej chwili wolny czas jest znacznie ważniejszy znacznie niż pieniądze. Opracowałem zatem plan przejścia na wczesną emeryturę. Zakłada on zgromadzenie oszczędności na poziomie 25-krotności rocznych wydatków. Szacowany czas jego realizacji to 5 lat. Na emeryturę będę mógł zatem przejść w wieku 55 lat. Zakładając tylko że będę w stanie ochronić kapitał przed inflacją powinien mi wystarczyć do 80 roku życia. Będę miał czas na realizację moich zainteresowań, które sprawiają mi sporo frajdy ale niekoniecznie przynoszą duży dochód. Symulacja pokazuje, że gdybym pracował do 65 lat stałbym się zamożnym człowiekiem, jednak w tym wieku nie za bardzo miałbym na co te pieniądze wydać. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że bardziej skorzystaliby na tym spadkobiercy. Jak widzicie nie zawsze gromadzenie majątku zwiększa poziom szczęścia.
  7. Wbrew temu co sugerowali niektórzy Bracia nie wierzyłem, że chce mnie wrobić w dziecko bo za dobrze ją znam. Uważam, że ona po prostu żadnych dzieci nie chce. Gdyby chciała to już dawno by podjęła jakieś kroki. Okazji na pewno miała dużo. Zwykle w ciągu 3 lat w życiu każdego zachodzą spore zmiany. Jeżeli wierzyć temu co mi mówiła to po prostu nic się u niej nie działo. Pracuje tam gdzie poprzednio, dalej nie ma mieszkania. Gdyby miała jakiegoś chłopaka to pewnie by się do niego przeprowadziła. Możemy założyć zatem, że nie ma. Ogólnie bardzo dziwna sytuacja. Nawet przemknęło mi przez myśl, że ma jakieś urazy psychiczne być może z młodości albo nawet dzieciństwa.
  8. Spotkanie już się odbyło. Nie ma wiele to opisania. Rozmowa dotyczyła głównie teorii spiskowych związanych z wirusem. W życiu S. chyba się nic nowego nie wydarzyło przez te ostatnie parę lat. Kontaktu fizycznego nie było bo panna się boi koronawirusa więc nawet nie podała mi ręki na powitanie. Ogólnie dalej głęboka friend zone. Nie zauważyłem najmniejszych zmian od ostatniego spotkania 3 lata temu. Obejrzała sobie natomiast dokładnie moje mieszkanie. Najbardziej spodobał się jej balkon. Chyba zaczęła więcej palić albo wcześniej starannie to ukrywała. Nie mam żadnych planów w stosunku do niej. Jeżeli będzie miała ochotę to mogę się z nią spotkać za jakiś czas ale bez jakichkolwiek oczekiwań.
  9. Tak dla informacji. Mam 50 lat. Na razie nie mam dzieci. Są więc 3 możliwości: doskonale się zabezpieczam, żadna nie miała ochoty na dziecko ze mną, jestem bezpłodny. Osobiście obstawiam drugą możliwość.
  10. S. przyjechała do mojego miasta z prowincji jakieś 10 lat temu. Od początku miała duże aspiracje. Nawet opowiadała mi kiedyś że szuka partnera wśród prawników lub lekarzy. Czas minął i chyba nic z tych planów nie wyszło. Zaczynała pracując w call center sprzedając jakieś kredyty czy ubezpieczenia. Namawiała mnie nawet kiedyś, żebym wziął kredyt a potem go szybko zwrócił a ona wyrobiłaby plan sprzedażowy. Obecnie pracuje w oddziale pewnego banku. W związku z koronawirusem i ogólnie złą sytuacją tego banku obawia się zwolnienia. Mimo wszystko nie wierzę żebym wyszedł z friend zone. Friend zone to taka czarna dziura, nie można jej opuścić nawet gdyby osiągnęło się prędkość światła. Tak więc obstawiam, że nic się nie wydarzy, ponarzeka sobie na zły okrutny świat i tyle.
  11. A dlaczego miałem się nie zgodzić. Po wielu miesiącach zupełnie bez kontaktów z kobietami zacząłem się już łamać. Poza tym nie sądzę żeby groziło mi jakieś niebezpieczeństwo.
  12. To raczej ona przyjdzie do mnie. To, że nigdy mnie nie zapraszała do siebie wynikać może z tego, że nie ma własnego mieszkania tylko wynajmuje pokój. Przy jej zarobkach raczej nie zdoła kupić mieszkania w dużym mieście.
  13. Ostatni raz pisałem na tym forum na początku 2019 o moim rozstaniu z pewną panienką. Rozstanie przebiegło dość gładko, było co prawda kilka prób wpędzenia mnie w poczucie winy i wyłudzenia pomocy finansowej. Nie dałem się jednak sprowokować, obecnie nie wiem co się z panną dzieje i nie próbuję nawet tego ustalać. Żyłem sobie zatem spokojnie od tego czasu, nie zaczepiałem żadnych kobiet ani one mnie nie zaczepiały. Niedawno odezwała się jednak inna znajoma - nazwijmy ją S. Poznałem ją w 2012 r. a ostatnio spotkałem się z nią jakieś 3 lub 4 lata temu. Ogólnie jest to typowy przykład "friend-zone". Spotkania miały wyłącznie charakter towarzyski, nawet nigdy nie byłem u niej w mieszkaniu. S. ma 39 lat, jest bezdzietną panną. Trochę popisaliśmy głownie o koronawirusowych teoriach spiskowych w które S. głęboko wierzy. W końcu poprosiła o spotkanie, zwykle spotykaliśmy się w jakiejś knajpie. Tym razem jednak odpisałem, że boję się wirusa więc jedyne możliwe miejsce spotkania to u mnie w domu. S. się chętnie zgodziła. Mimo wszystko nie wierzę, że coś zmieniło w kwestii friend-zone. Zresztą nie zamierzam jej już zbyt mocno podrywać bo robiłem to na samym początku bez rezultatów. Myślę, że S. po prostu zaczyna brakować trochę adoratorów bo to już prawie 40-stka a dodatkowo nigdy nie była zbyt urodziwa.
  14. Kobiety mają problem z myśleniem abstrakcyjnym. Dla nich wyznacznikiem bogactwa jest to co można zobaczyć i dotknąć. Tak więc będą zwracać uwagę na przedmioty miłe dla oka. Większość aut jest teraz dość nudna i zaprojektowana raczej żeby wygodnie się przemieszczać. Potrzeba zatem czegoś nietuzinkowego żeby zwrócić ich uwagę. Dawniej jeździłem "maluchem", potem Citroenem a teraz Oplem. Nie zauważyłem żeby jakoś znacząco wpłynęło to na moje powodzenie u kobiet. Posiadany samochód też często ma się nijak do rzeczywistego statusu materialnego.
  15. W jej opowieści jest wiele niejasnych punktów. Spędziłem z nią trochę czasu i wiem, że ma taki sposób bycia, kiedyś z ugryzienia przez komara zrobiła wielką aferę. To jest jej ulubiona metoda manipulacji zrobić z siebie ofiarę. Na mnie to zresztą to tak średnio to działa bo kobiety w mojej rodzinie też to stosowały. Gdy byłem dzieckiem ile się tego nasłuchałem a kilkadziesiąt lat później wszystkie żyją, niektóre dobijają już 100. Panienka w te klocki jest słaba. Bardziej doświadczona zawodniczka z większymi umiejętnościami strategicznymi po prostu stwierdziłaby, że sponsoring nieważny bo przecież się zakochała. Przez kilka miesięcy urabiałaby seksem, potem zaczęłaby namawiać do ślubu albo wrobiła w dziecko. Fakt, że plan zająłby więcej czasu i wysiłku ale wywołałby sytuację, której nie dałoby się łatwo odkręcić. Za jakieś dwa lata po rozwodzie zgarnęłaby znacznie więcej. Panience się wydawało, że jestem tak od niej uzależniony, że i tak będę spełniał wszystkie zachcianki. A tu takie rozczarowanie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.