Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Bonhart

Użytkownik
  • Content Count

    166
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Bonhart last won the day on March 19

Bonhart had the most liked content!

Community Reputation

238 Świetna

About Bonhart

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1486 profile views
  1. @lxdead Również byłem zachwycony jakością golenia brzytwą, aż do momentu, kiedy trzeba ją było naostrzyć. Straciłem mnóstwo czasu i nerwów, ostrzyć nadal nie umiem i brzytwa leży
  2. Sekretarzyk ale taki Mickiewiczowski...? Wg. mnie taki staroświecki mebel będzie się ostro gryzł z ikeowską prostotą. Nie lepiej wszystkie meble w jednym klimacie?
  3. Zapalenie spojówek :) Ale gwiazdki też istnieją, to fakt.
  4. Nie pytajcie skąd ta pani, dobrze wiecie, świntuchy. Do dziś nie wierzę, że ktoś z taką urodą nie potrafi się nigdzie zakręcić i ląduje w porno.
  5. Niemiecki, czemu, kuźwa, niemiecki... Z samym angielskim brałbym w ciemno Strona w przeciwieństwie do gumtree nie precyzuje, że niemiecki jest konieczny, myślę, że z samym dobrym angielskim warto zgłosić się przez stronę i udać głupiego najwyżej
  6. @PatZz To zacząłeś oglądanie od końca, najpierw jest "Za garść dolarów", potem "Za kilka dolarów więcej" a na samym końcu "Dobry, zły i brzydki". Wszystkie trzy oczekują na mojej liście, z westernami zacząłem od wspomnianego już "Pewnego razu..." - nieziemskie kino, a muzyka Erricone wyrywa z fotela i przenosi na Dziki Zachód. Szokujące to jest, ile treści i płaszczyzn mają te stare filmy, w porównaniu do nowych, rozrywkowych wydmuszek. Taki właśnie Conan to z jednej strony przyjazna oku opowieść o zemście, z drugiej, esej o nietzscheańskim nadczłowieku - zatem bardzo szeroki zakres odbiorców, jest spora szansa, że taki szarak szukający rozrywki (jak to miało miejsce w moim przypadku) odkryje jakąś ciekawą dziedzinę. Dziś "kino artystyczne" albo "filozoficzne" to pokazywanie jak to kobiety albo geje w Kambodży mają źle, seanse służą polityce, a widz nie wychodzi z nich wzbogacony intelektualnie, tylko podkarmiony propagandą Swoją drogą, nazwisko Schwarzenegger zawsze brzmiało mi tak trochę rasistowsko xD
  7. Plus tych produkcji jest taki, że ceni się stare produkcje podwójnie. Dla przykładu, ostatnio odświeżyłem sobie 13 wojownika i powiadam wam: TO JEST KINO. Jeszcze z rok temu miałem wielkie nadzieje, że nakręcą Króla Conana, niestety przy dzisiejszej polityce nie ma szans, by tego nie zeszmacili, a Arnoldowi latka lecą...
  8. Niech będzie, założę se na ten cel skrzynkę na onecie. Odezwij się w prywatnej wiadomości. W gatunku, który opisałeś, nie siedzę, liznąłem po jednej powieści Ludluma, Grishama itd ale to było miliard lat temu, no i mam minimalne doświadczenie w czepianiu się czyjejś prozy. No i jak mnie koszmarnie znuży to żadną siłą nie dobrnę do końca Widzę, że twój wątek powitalny został zablokowany, nie wiem jaki był tego powód, ale jeśli jest ryzyko trollingu, nie będę ryzykować
  9. @azagoth Ja i rodzeństwo już samodzielni, i owszem, pogadać z kim ma ale jednak wiele jest samotnych, długich wieczorów. Nakłaniam go na basen, sport, rowery, sam z siebie chciałby jeszcze kawał świata zwiedzić i ma na to kasę, ale nie ma nikogo do towarzystwa. Celnie powiedziane. To myśl przewodnia książki "Dzikie serce", która trafia w samo sedno problemu Przejeżdża przez to wszystko na tęgim wkurwie, na który nakłada chłód i trzeźwą ocenę, co pozwoliło mu zadbać o finanse. Ja tą frustrację podsycam, np. wywodami na temat zlewaczałych bab niszczących Gwiezdne Wojny Taaaak, to mi cały czas w podświadomości siedzi. Na fundamentach przodków wspiąć się o szczebel wyżej, synowi własnemu dać narzędzia, by zrobił to samo. Zasadę znam, gorzej z egzekucją. No, ale nie od razu Rzym zbudowano
  10. Przede wszystkim założycielowi, p. @Marek Kotoński, w dalszej kolejności tym z weteranów, którzy wzbogacili tutejszą społeczność o treści, które każdy Polak powinien przyswajać jeszcze przed przysłowiowym pacierzem Dziękuję również wszystkim, którzy wnieśli coś do mojego starego tematu w Świeżakowni. Wierzcie lub nie, pomogło mi to wykoleić lokomotywę pędzącą ku zagładzie i choć na razie stoi w piachu, powoli wspina się na szyny wiodące do lepszej przyszłości. A teraz do sedna, i tu, jak sądzę, będę oryginalny: potrzebowałem pomocy, by samemu wspomóc kogoś, na kim bardzo mi zależy, a kto tak samo jak ja był mocno zagubiony i doznawał dysonansu poznawczego, zestawiając wpojony mu kult niepokalanej Matki Polki z rzeczywistymi kobietami. Mówię tu o moim tacie, typowym facecie, który wypruwał sobie żyły by zostawić niedostatek i niesmak po PRL za sobą i wprowadzić dzieci w dorosłość, z nieco szerszym niż ubiegłe pokolenie światopoglądem. Gdy wracał do domu po codziennych bataliach (słowo "dyrektor" przed nazwiskiem oznaczało chłopca do bicia dla prezesów czy ministrów - w przyrodzie zawsze jest ktoś silniejszy) zastawał tam wiecznie niezadowoloną harpię, która nieustannie sabotowała jego autorytet, odbierała decyzyjność i grała ofiarę, udając, że ugotowanie obiadu i pozamiatanie domostwa to cięższa praca niż etat w towarzystwie korposzczurów, sprzedawczyków i donosicieli. Prawdziwa nienawiść zaczęła się w momencie, gdy dzieci, mające z ojcem kontakt ograniczający się do "dzień dobry - dobranoc", zaczęły reagować na jego powroty z pracy prawdziwą ekstazą - tato, daj, zaniosę ci walizkę, odwieszę kurtkę, obiad jest już gotowy. Z perspektywy czasu wydaje mi się, że dla dziecka, zwłaszcza chłopca, ojciec jest bogiem, a kiedy bóg milczy, w duszy rośnie dziura. Matula co parę lat próbowała iść do pracy, ale jej konfliktowość praktycznie wykluczała dłuższe zatrudnienie, ta sama cecha sprawiła, że z rodziną widywaliśmy się nie więcej niż raz do roku, a słowo przyjaciele pojawiało się co najwyżej w sitcomach i do dziś jest abstrakcją. W końcu zatrudnienie znalazło się za granicą, owoce a potem opieka nad starszymi, w pięknym kraju na zachód od Polski. Niemców z marszu potraktowała jak nadludzi - choć w większości zaniedbani i niechlujni, niezbyt gościnni i leniwi, okazało się, że fakt, że zarabia się 2k Euro zamiast Złotych, czyni z automatu człowieka inteligentnym i światowym. Pracowała tylko i wyłącznie na własne konto - na przyszłość, jak to nazywała, a ojca niszczyła jak tylko się dało, hasłami "mogę uprawiać seks z kim chcę" itp. W domu przebywała 2 tygodnie w ciągu roku. W pewnym momencie powiedziała na głos, że mogłaby go wykończyć. Ojciec obwiniał się o wszystko, co mu zarzucała. W tym momencie siostra zaczęła regularnie przeszukiwać matczyny telefon, ja natomiast znalazłem forum. Reszta historii w dużym skrócie wygląda tak, że przez długie miesiące, powodowany głównie frustracją, wykładałem ojcu wyczytane tutaj prawdy, do tego stopnia, że sam w towarzystwie je cytuje, czyli wiedzę przyswoił. Odnowił kontakty z obiema rodzinami. Dojrzał do świadomości, że rozwód to konieczność i jeśli nie zadba o swoją przyszłość, zostanie z niczym. Zatroszczył się - chyba po raz pierwszy w życiu - o swoje zdrowie, pomału wychodzi na prostą, choć samotność jest bardzo ciężka do pokonania. Za to, że pomogliście mi pomóc, jestem dozgonnie wdzięczny. Dziękuję
  11. Polacy. Bezrefleksyjne łykanie wszystkiego co przynosi zachód, to właśnie kompleks biedy. Tak samo jak uważanie się za "wyższą kastę" z samej racji ukończonych studiów
  12. Wampiry zaczynają chodzić w świetle dnia. Prędzej czy później ktoś z autorytetem zauważyłby przed kamerami, że tak Biedroń, jak i Nowoczesna hołota są finansowane przez różne zagraniczne organizacje, uprzedził więc cios - tak, finansują mnie tacy i tacy, czy coś w tym złego? Niedługo wszyscy z dumą będą się obnosić, że należą nie do polskich, a międzynarodowych ugrupowań ponadnarodowych i już żadne słowo Michalkiewicza i innych nie pomoże. Kiedy ten zakompleksiony, euro-entuzjastyczny naród pseudointeligentów ze wsi nazwie bolszewików bolszewikami? <= pytanie retoryczne. Już nawet się tym nie denerwuję, ot, trza dożyć samotnie swoich dni na uboczu, ewentualnie wzorem Bułhakowa czy Sołżenicyna pisać o bajzlu zza okna.
  13. Facetom wolno mieć pasje tylko wtedy, gdy przynoszą zysk, inaczej to "syndrom Piotrusia Pana" i "stawianie rodziny pod ścianą"
  14. Ja jako kobieta... ja nie myślę, jajniki robią to za mnie, ja tylko racjonalizuję <3
  15. Gdzieś tam w źródłach pisanych pada przytaczany tu co jakiś czas fakt, jakoby w dziejach ludzkości miało się rozmnożyć tylko 40% mężczyzn ale aż 80% kobiet. Stąd można wnioskować, że jeśli kobieta chce osiągnąć sukces w postaci rozpłodu i macierzyństwa, wystarczy, że będzie taka jak inne i poczeka na swoją kolej (inne sukcesy, zawodowe i intelektualne to wdrukowana im ściema, w którą wierzą, dzięki czemu nałożono opłaty na drugą połowę ludzkości i obniżono zarobki, facet dziś nie wyżywi 5 osobowej rodziny a kiedyś dzieciaków miało się choćby i 7 i dawało radę). Matka natura/biologia/Bóg to seksista
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.