Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Kelner Panic

Użytkownik
  • Content Count

    150
  • Donations

    33.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kelner Panic

  1. To prawdopodobnie element większej całości. Dowiaduję się, że hejtowane, pomawiane i oczerniane są osoby związane z MRA lub ruchami ojcowskimi. Na profilu FB o orwellowskiej nazwie Sprawiedliwość dla dzieci chyba mieli z góry przygotowaną listę, bo możliwość komentowania została osobom z ruchu wyłączona zanim cokolwiek napisały. Trzeba by dojść, kto tak naprawdę za tym stoi.
  2. Też tak myślę. I chyba sprostowanie: możliwe, że to nie adminki profilu MamyMówiąDość usunęły wpis, a Facebook. Wypowiedź była zgłaszana.
  3. Sprawa ma związek z pracami nad ustawą o przeciwdziałaniu alienacji rodzicielskiej. Madkom się ona oczywiście nie podoba. Mają prawo do swojego zdania, ale do tolerowania hejtu już nie. Dla tych, którzy nie kojarzą: pani Sabina Gatti jako jedna z pierwszych nagłośniła naganne poczynania Sylwii Spurek na stanowisku zastępcy RPO ds Równego Traktowania, prowadzi profile i strony poświęcone problemowi przemocy kobiet wobec mężczyzn i dzieci. Mamy MówiąDość po trzech dobach i kilku upomnieniach usunęły pierwszy komentarz z góry na tym screenie, ale nie zblokowały tej osoby i inne jej wypowiedzi nadal wiszą. W tym wątku, odpowiedzi dla Adam Kowalskiego. Może by Marek zrobił audycję, albo chociaż coś wspomniał?
  4. GFE to "Girlfriend experience", czyli usługa którą coraz więcej pań ma w ofercie: bycie oddaną dziewczyna/kobietą na godziny, za pieniądze. Czym się to różni od standardowej wizyty u prostytutki? Otóż tym, że klient jest traktowany jak osobisty chłopak usługodawczyni. Może liczyć na przytulanki, całusy i inne pieszczoty, może ponarzekać na szefa/kolegów/żonę/cokolwiek. Może też, jeśli chce, rozpieszczać tą panią (np. minetką). Przeglądalem ostatnio platformę adultwork.com pod tym kątem i w zasadzie jest to już kierunek dominujący, i to dość mocno. Nie znalazłem profesjonalnego opracowania tego tematu, być może dlatego że źle sie to googla - po wpisaniu "Girlfriend experience" wiekszość wyników dotyczy serialu. Może którys z Braci podeśle coś naukowego w temacie po polsku lub angielsku? Chetnie poczytam. Ciekawi mnie geneza i zasięg tego trendu.
  5. Leciało u tatuażysty. Aż się spytałem, co to za kapela... Surf rock z delikatną domieszką metalu, miód dla moich uszu.
  6. Co do Spurkowej to dzisiaj wlaśnie kolejny raz pokazała wybiórczą ślepotę. Z jej Twittera: " Niektóre polskie media mają duży problem ze standardami. Niestety, nie tylko publiczne. 10. odcinek programu Ameryka Express takie standardy narusza i cofa nas o lata w walce z przemocą wobec kobiet. Zamiast eliminować, utrwala stereotypy i przyzwolenie na krzywdzenie kobiet. " Sęk w tym, ze identyczne zadanie wykonały co najmniej dwie kobiety, obcałowując obcych, przypadkowych facetów...
  7. Jak w tytule. Jakieś anony związane z lewicowym i profeministycznym portalem strajk.eu chwalą się, że doprowadziły do wszczęcia procedury dyscyplinarnej wobec Wojciecha Wojciechowskiego i Marcina Stopy - prawników pomagających mężczyznom w sprawach rodzinnych i okołorozwodowych. Poszło nie o sama pomoc prawna, ale o bloga z treściami red pill. Nie mam pojęcia jaki proces myślowy doprowadził autorów do postawienia tezy, że ta dwójka prawników to incele. Redpill i incel to dwie różne sprawy przecież. Podobnie nie mam pojecia, jakie naruszenie zasad etycznych czy prawa widzą autorzy doniesienia. Może Wy mi powiecie? Tekst tutaj Sorki, duplikat. Do zamkniecia/zakopania.
  8. Centrum Praw Kobiet właśnie zbiera podpisy pod petycją w temacie "natychmiastowej izolacji ofiary od sprawcy" pod nazwą "Domy dla ofiar, nie dla kata". To, że nawet się nie kryją że celem jest przejęcie nieruchomości a nie żadna izolacja od sprawcy to jedno. Kwiatków jest więcej, w tym oczywiście 3/4 treści to powielanie schematu "mężczyzna-kat kobieta-ofiara". Ale najbardziej rozwalił mnie postulat, by o zakazie wstępu do własnej nieruchomości i to na 14 dni decydowała... Policja (na samym dole dokumentu: " Wprowadzenia do ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie zapisu dającego uprawnienia policji do wydania natychmiastowego nakazu opuszczenia domu, zakazu kontaktowania się i zbliżania do osób pokrzywdzonych w wyniku przemocy na okres co najmniej 14 dni. " Według tych pań, "krawężnik". który z biedą zdał maturę ma na miejscu podejmować tak poważne w skutkach decyzje? Ja wiedziałem, że one normalne nie sa, ale aż tak ignorować fundamenty prawa... Przecież swobodne dysponowanie wlasnością jest gwarantowane konstytucyjnie i nie może być ograniczone inaczej niż przez ustawę, a orzeczone inaczej niż przez sąd. Petycja o której mowa.
  9. Nadal nie bardzo, bo "od zawsze" przeglądam media różnych opcji, zwłaszcza tych z którymi sie nie zgadzam. A media ze stajni Karnowskich na bank napisałyby o rozbitych rządowych limuzynach "za PeŁo"... Wychwyciłbym.
  10. Nie dość że słyszałem, to nawet trollowałem tu i ówdzie wchodząc pod nickiem "Seryjny samobójca". Ale nie widzę związku z tematem?
  11. Jak w tytule. Macie jakąś hipotezę, dlaczego tak się dzieje, że "za PiS" [prawie] nie ma miesiąca bez wypadku z udziałem kogoś z rządu lub Belwederu? Poprzednicy mieli w całej kadencji tyle wypadków, ile ta władza zalicza w kwartał, lub nawet mniej. https://gazetakrakowska.pl/oswiecim-wypadek-z-udzialem-kolumny-prezydenta-dudy-dziecko-w-szpitalu-aktualizacja/ar/13549091
  12. A to znacie: http://prac.im.pwr.edu.pl/~downar/polish/dokumenty/prawo serii.pdf? Wiedzieliście, że istnienie "prawa serii" zostało dowiedzione matematycznie? Dla mnie to właśnie jest mocny dowód na istnienie Boga. Niekoniecznie osobowego, ale jakiegoś Wyższego Porządku.
  13. Pomijajac nawet fakt, że ma zerową wiarygodność i że nie chce mi sie z nią gadac: bez podziału nie dostanie kredytu hipotecznego a bez niego nie będzie mieć takiej kwoty (ok. 170k PLN).
  14. Postaram się krótko. Mam w planach założenie firmy w UK. Pomysł jest, chęci są. Pieniędzy jest jeszcze za mało. Rozwiązaniem mogłaby być sprzedaż mojej części domu w Polsce. W księgach wieczystych figuruję jako właściciel "3/10 nieruchomości położonej w... przy ulicy ... nr...". Gdy mieszkałem jeszcze w Polsce, de facto moje było 3-izbowe mieszkanie na parterze, plus mała piwniczka, szopka i część ogródka. Mieszkanie nade mną, o identycznym układzie, było własnością mojej matki. Pozostała część kamienicy to czteroizbowe, piętrowe mieszkanie, 2 izby na parterze, 2 na piętrze, własność obcej mi osoby. I teraz sprawa zaczyna sie komplikować. Pewnego pięknego dnia przyszła do mnie moja siostra, z gotowym planem podziału "żebyśmy się nie kłócili, gdy to odziedziczę, lub gdy mama mi przepisze". Plan ten był w sumie dla mnie akceptowalny: w zamian za rezygnację z dużego pomieszczenia gospodarczego (wolno stojące) oddawała mi dużą piwnicę i lepszą, bo bardziej słoneczną część ogrodu. Żona kręciła nosem ale podpisaliśmy. Teraz najlepsza część. Mama jeszcze za życia przepisala swoją część mojej siostrze. Wpadły na pomysł, żeby ją sprzedać temu "obcemu" sąsiadowi, który już miał część kamienicy. Tylko że był pewien szkopuł. Mianowicie, według tego planu podziału który zaakceptowaliśmy, to moja część ogrodu graniczyła z częścią sąsiada. Zatem, gdyby odkupił część mojej siostry, miałby ogródek w dwóch częściach. A że tak nie chciał, postanowiły chamsko mnie wydymać. Ogłosiły, że zmieniają zdanie i tamta umowa już nie obowiązuje, oraz po prostu ją ukradły (mama miała klucze na wypadek jakiejś awarii, nic cennego nie zostawiłem a nie wpadlem na to, że ukradną dokument). Ostatecznie z sąsiadem i tak się nie dogadały, siostra teraz remontuje swoja część żeby podbić cenę. Teraz tak. Mam dwie opcje: albo upierać się przy poprzednio uzgodnionym podziale bazując na tym, że mam świadków jak on wyglądał i co tam było ustalone, i opisywać co mam do sprzedania według tego właśnie. Albo wystąpić do sądu o podział rzeczowy. Obydwie opcje są złe. Przy pierwszej mógłbym kogos wpuścić na minę, nawet gdyby siostra nie zdążyła zareagować i go uświadomić, że zgody co do podziału nie ma. Mam ograniczone pole manewru bo jestem uwiązany w Wielkiej Brytanii i nie mogę za bardzo tego pilnować. Opcja druga: wnieść o podział. Już tam kij z kosztami, ale czas... Plus jest taki, że z podziałem jest warte o min. 30% więcej. Opcja trzecia: zadzwonić do firmy typu "skup mieszkań za gotówkę, również spadkowe, z problemami" i oddać za 1/3 wartości. Opcji "ulec szantażowi siostry" nie biorę pod uwagę. Nie rozmawiam ani z nią ani z matką. Zastanawiałem się nad zgłoszeniem kradzieży ale dałem sobie spokój, i tak byłoby umorzone. Co radzicie, bracia?
  15. A może to jest powód: https://dorzeczy.pl/kraj/73779/Wspiera-czarne-marsze-niepodleglosc-swietuje-tecza-Nowa-szefowa-polskiego-Facebooka-nie-kryje-pogladow.html
  16. Efekty studiowania czegos takiego widać na przyklad w działalności zastepcy RPO do spraw Równości, dr Sylwii Spurek. Zastepca do spraw równości "trzymam stronę kobiet", prawa człowieka kobiet, kobiety to, kobiety tamto, sytuacja kobiet. Długo, długo nic. Sytuacja osób z niepełnosprawnością. Problemy osób LGBTQWERTYUIOP. Zwierzątka. Romowie. Minęło pół kadencji i dla mężczyzn kompletnie nic nie zrobiła, a jeśli w ogóle się o nas wypowiada to zawsze w negatywnym kontekście ("przemoc ma płeć"). Dziwisz się, że się cieszymy, gdy zamykaja fabryki wrogów męskości?
  17. Niektórzy mają alergię na JKM. O ile wiem, Marek tez nie przepada.
  18. Przepraszam za źródło ale to świeżynka i lepszych po polsku na razie nie znalazłem, a nie wszyscy znają angielski. https://nczas.com/2018/08/11/wegry-wycofuja-z-uniwersytetow-gender-studies-to-ideologia-a-nie-nauka/
  19. Za dwa tygodnie to niewiele będzie wiedział. Najpierw jest "miodowy miesiąc" i wszystko (no, poza zakwaterowaniem) jest w porządku - pracujesz, płacą na czas i są mili. Potem się zaczyna odsyłanie do domu, pracujesz 2 dni w tygodniu albo 1,5 i w efekcie po zapłaceniu za pokój siedzisz na diecie 3-funtowej (zostają 3 funty na dzień). Ja w takiej sytuacji zrobiłem rajd po wszystkich agencjach jakie znalazłem i udało się znaleźć prace gdzie i nadgodziny były, a potem ogarnąłem jeszcze lepszą. Ale generalnie to mieszkanie najlepiej ogarniać jeszcze z PL przez strony typu :Polacy w [miasto]", a żeby wyjazd się opłacał to myślę że minimum pół roku, a najlepiej minimum rok bo lepsze pieniądze zaczynają się po przejściu na kontrakt, agencje to syf. A żeby dostac kontrakt trzeba niestety troche popracować.
  20. Mnie rozwala narracja "Faktu" i innych mediów, w tym i tych które chcą uchodzić za poważne. Zły, wyrachowany poseł uwiódł niewinną jak ta lelija dziewicę. Naobiecywał jej złote góry i zostawił, oszukaną, rozbitą i skrzywdzoną. Rzeczywistość jest zupełnie inna. Poseł Pięta jest niezbyt zyciowo inteligentny (eufemizm) i dal się złapać w pułapke pani, która już dawno planowała wspiąć się po plecach polityka, kręcąc sie w tym celu wokół nich i epatując seksem na prawo i lewo. A gdy jej plan pozyskania zasobów sie nie powiódł, przestąpiła do zemsty. Standard. podejrzewam, że gdyby załatwił jej jakąś fuchę w spółce skarbu państwa za dobre pieniądze, albo zrobił poslanką, mógłby sobie ją obracac dalej i nikt by sie nie dowiedział.
  21. Ja wyjechałem przez inną agencję 4 lata temu. Serdecznie nie polecam. Agencje rekrutujące w Polsce na ogół oferują najniższe możliwe stawki. Zakwaterowanie jest poniżej wszelkich standardów. 4 pokoje, 3 osoby na pokój, jeden chrapie, drugi myje się raz na miesiąc, trzeci wyżera innym z lodówki, czwarty otwiera zimą okno na noc a piąty ignoruje zmywanie po sobie w związku z czym naczynia myjesz w łazience, o ile akurat Karyna jej nie okupuje przez 3 godziny. Do tego grzyb i inne atrakcje. Z pracą też nieciekawie. Raz pracujesz, raz nie, po pierwszym miesiącu zaczynają się esemesy "Due to low volume of work you are not expected on site tomorrow". Jeśli to Anglia to napisz na priv, mogę ogarnąć cos lepszego, i z zakwaterowaniem i z pracą. Potrzebowałbyś jakieś min. 600 funtów na start. Do ogarnięcia czysty pokój przy cichej osobie bez dzieci a praca najlepiej w małej rodzinnej firmie, bo oni płacą więcej niż wielcy gracze. No, jeszcze zależy co potrafisz i jak z językiem.
  22. "Są też propozycje niemal matrymonialne. Panie twierdzą, że Tomek im się podoba, że jest przystojny. Niektóre dzień w dzień pytają, kiedy założy konto" - mówią bracia Tomka... Co było przewidywalną oczywistością. https://wiadomosci.wp.pl/straznik-z-wiezienia-komendy-nie-wiem-jak-to-wytrzymal-ja-bym-nie-dal-rady-6233763863393921a
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.