Jump to content

Ziomek

Użytkownik
  • Content Count

    59
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

83 Świetna

About Ziomek

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1,206 profile views
  1. Ograniczę się do wyjawienia jednej, a raczej dwóch rzeczy, które opisane, w tej świetnej książce. Jest to dokładne rozłożenie na czynniki pierwsze dwóch nastawień, na trwałość i rozwój. Nie ma nic pomiędzy. Więcej nie zdradzę, aby nie psuć Wam zabawy?.
  2. Z jednej strony to dobrze, bo ten kto ma brzuch jest silny?.
  3. @Miodożerny mi się spodobał odcinek o punktowaniu pojedynków. Od tego czasu zupełnie inaczej postrzegam przebieg walk. Fantastyczną sprawą, jest omówione karier, kilku charakterystycznych postaci. @bulletproof kanał, o nazwie "Tojestboks" może Cię jeszcze zainteresować. Pozdro?
  4. @Taboo napisałem wcześniej. Dziwne, że potrafiłem skupić swoją uwagę na działaniu, zamiast rozmyślaniu. Może. Umiem. Pewnie nikogo. Ale dodałem ten smaczek, na zakończenie historii. Dzięki, zdaję sobie, z tego sprawę?. @SzatanKrieger w takim razie, zrobiłem innym przysługę.
  5. @Yolo nie podzieliłem się tą historią, aby się pochwalić. Rozpisałem ją, aby przedstawić jeden ze sposób, jaki w tym wypadku wypalił. Założę się, że gdybym zachował bierność, to byłoby jeszcze gorzej. Tak przynajmniej miałem spokój. Tyle że wygrałem tą konfrontację. Ostatecznie wyszło na to, że z jeszcze większym zapałem czytałem książkę, później odbyłem jeszcze bardzo mocny trening siłowy i czułem się niesamowicie, że miałem okazję walczyć ze swoim introwertyzmem. A one? Dopiero po używkach, za które pewnie odpokutowały kacem, poczuły się lepiej i to tylko chwilowo.
  6. Siemka, również pozdrawiam?
  7. Powiedzmy, że jakieś pół roku temu wróciłem do ciężarów, po kontuzji łokcia. Choć straciłem siłę chwytu w dłoni, a ból odczuwałem przy każdym wyproście, nie porzuciłem kalisteniki. W każdym razie, cały czas trenowałem pompki i podciągnięcia, które pośrednio przekładają się na siłę mięśni brzucha. Podczas medytacji, maksymalnie wdychałem powietrze nosem 7 sekund i wypuszczałem je ustami 20 sekund. Nic nie zapowiadało zmiany. Ostatnio postanowiłem przerzucić się tylko na ciężary, a w ciągu dwóch tygodni wykonywałem codziennie martwe ciągi, plus dodawałem kilka podstawow
  8. @iry w takim razie cieszy mnie to bardzo, że są zdolne cokolwiek myśleć. Powinny być mi wdzięczne, że je do tego sprowokowałem?. @Vstorm to nie jest mój styl?. Ale też miałem i mam gdzieś, co sobie myślały. @AdamPogadam wyjawiłeś właśnie, dlaczego nie mam dziewczyny. @wrotycz wiem, przecież ja nawet do nich żalu nie mam, za to, że mogłem popracować nad asertywnością. @Yolo cytując klasyk "aby się wyrazić, trzeba się narazić". Nie wiem, gdzie tu widzisz podleczanie kompleksów, skoro nawet złego słowa nie powiedziałem, o tych dziewczynach?. Poza t
  9. Myślę, że ten kanał zainteresuje koneserów boksu. Miał ktoś, z nim do czynienia?
  10. Temat krótki, bo nie wymaga zbędnej filozofii. Jakiś czas temu, trafiłem na dwie proste metody, jak kąpać się w zimnej wodzie. Pierwszą jest brak jakiegokolwiek napięcia mięśniowego. Kolejną skupienie się na oddechu. Gdy pierwszy raz ten skromny system zastosowałem, to czułem się tak, jakbym brał gorący prysznic. Korzyści nie wymieniam, bo jest ich tak dużo, że o wielu zapomniałem?.
  11. @The Motha chyba skradłeś jej przerwę na papierosa?. @Sceptyczny? okropny, wiem. @Jerzy być może nowsze wydania są lepiej opracowane, przetłumaczone. Pierwsza "setka" też mnie odrobinę przynudzała. A historie o Bolku i Matce Teresie średnio mi przypadły do gustu. Jednak ciekawość wzięła górę i teraz wiem, że w sekundę mogę zmienić swój nastrój, albo skupiając się na jednej rzeczy, zapominam o innych. Dorzuć koncepcję nienegatywności, a doświadczysz interesujących zjawisk. Może niepotrzebie doczepiłeś tej książce i autorowi pewną łatkę i lepiej podejść do niej obojętnie,
  12. @Tadamichi Kuribayashi teraz innej opcji nie widzę? @Trevor wyzbycie się lęku, przed kontaktem z innymi ludźmi. W drugiej kolejności postanowiłem zaufać sobie, a potem innym. A obiekcje i paranoje, które były tylko wytworem mojej wyobraźni, zmiotłem do śmietnika.
  13. Jakiś miesiąc temu, byłem uczestnikiem dość ciekawej sytuacji. Otóż, wybrałem się na przejażdżkę rowerową do pobliskiego miasta. A jako, że byłem głodny wiedzy, postanowiłem usadowić się, na jednej z dwóch drewnianych trybun, tamtejszego obiektu sportowego i otworzyć książkę. Byłem w tak znakomitym humorze, iż postanowiłem zagadać starszą panią, która zaliczała kolejne korony stadionu, uprawiając nordic walking. Gadka nam się kleiła, było sympatycznie, lecz po chwili wróciliśmy, do naszych zajęć. Zakończeniem rozmowy było obwieszczenie, że na pewno będę m
  14. @Młody Samiec wszystko masz w forumowym sklepie. Korzyści wymieniłem w trzecim i czwartym akapicie. Właściwie to niczego? @Tadamichi Kuribayashi najlepsze jest to, że stać mnie na więcej. Nawet inspiracje i przydatne rzeczy same zaczęły się pojawiać. @Morgan86 dzięki? @Trevor powiem szczerze, że pierwszy miesiąc był dla mnie ciężki. Ale potem się ogarnąłem i otworzyłem na innych. Rzeczy, które były uciążliwe, nagle mnie wzmocniły.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.