Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

18TillIDie

Użytkownik
  • Zawartość

    93
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

146 Świetna

O 18TillIDie

  • Tytuł
    Kot
  • Urodziny 21.12.1995

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Wrocław

Ostatnie wizyty

1007 wyświetleń profilu
  1. @zuckerfrei Podobnie, również nie widzę powodów żeby nie spróbować z tą dziewczyną. Poza tym nie wmawiaj sobie że kobiety są od Nas silniejsze psychicznie (wpychasz do swojej podświadomości jakieś gówno za przeproszeniem). Nie są, to mężczyźni są obecnie dużo słabsi.
  2. "Ostre zagrywki" ze strony kobiety podczas seksu

    Dominacja w związku zaczyna się w łóżku. Nie pozwoliłbym sobie na tego typu "uniesienia". Wiele możemy się nauczyć obserwując zwierzęta. W świecie zwierząt podobna relacja nie występuje, samiec to samiec i basta. Wyłącz destrukcyjne myślenie i użyj męskiego instynktu
  3. Studniówka

    @Tornado Prędzej ten beton ze strumienia wyciągnę niż będę grał przed samiczką jakiegoś księcia. Chyba niektórzy na tym forum zapomnieli że to kobiety są dla nas a nie odwrotnie. Niestety forum zmieniło swój rodzimy bieg- widać to w postach i użytkownikach.
  4. Studniówka

    @JurekB Nie będę się wypowiadał w Twojej kwestii, ponieważ wnioskując po Twoich komentarzach moim zdaniem nie wiesz jak postępować z kobietami. Negujesz trzymanie ramy, stąd daje mi dużo do myślenia że nigdy nie byłeś w długofalowej współmiernej relacji- pozdrawiam i życzę dalszej edukacji
  5. Witajcie bracia, w zeszłą sobotę odbyła się studniówka mojej dziewczyny a tutaj kilka retrospekcji. Stało się... Wielka chwila w życiu mojej dziewczyny nareszcie nadeszła. To czas, gdy zbliżający się egzamin dojrzałości spędza sen z powiek młodzieży, a oni mogą w końcu na chwilę odejść od czytania nosem w książkach. Oczywiście to był chłam, obłuda i trele molele. Obecnie studniówka to nic innego jak rewia mody i idealny czas by dziewczyna mogła wbić długo wyczekiwaną szpilkę w szyję swojej przyjaciółki chwaląc się większym biustem/ lepszymi nogami itp, oczywiście jednocześnie zerkając o atencję innych mężczyzn. Przyjąłem zaproszenie jako "osoba towarzysząca" bo wiem że wyglądam teraz naprawdę dobrze, chciałem skonfrontować się z młodymi prosperującymi samcami a i sam zahaczyć co nowe kobiety ;). Moja dziewczyna by w tym dniu wyglądać "najpiękniej" ze wszystkich starania rozpoczęła już po świętach. Jesteśmy ze sobą 8 miesięcy. Relacja z moją dziewczyną wygląda dobrze, a weryfikuje to tym że mam z nią dobry seks a dziewczyna bez problemu klęka do miecza. Shit-testy zdaje znakomicie w ten sposób że ich w ogólne nie zdaje, olewam je. Wiem, że mam przewagę nad moją samiczką materialną, społeczną oraz mam większe powodzenie u płci przeciwnej więc wystarczy że wskażę gdzie są drzwi a samiczce od razu wraca rezon. Stała się jedna rzecz na studniówce która wzburzyła mój bezkresny ocean spokoju. ZDJĘCIA i Pan kamerzysta- DEBIL. Kiedy już samiczki i zjawiska tym podobne zrobiły sobie klasowe zdjęcia, czas przyszedł na zdjęcia z osobami towarzyszącymi. Niechętnie przystąpiłem do tego działania, chyba miałem intuicje. Zapowiadało się normalnie jak zwykle, zwykłe zdjęcie do czasu... okazało się że nie jesteśmy w stanie pomieścić się w kadrze. To znaczy że część par w tym i my musiała zejść na dół, pan miał UKLĘKNĄĆ na jedno kolanko by samiczka mogła z uciechą USIĄŚĆ na drugim kolanie partnera i z ochotą uwidaczniać swoją podwiązkę opasaną na zgrabnej, wydepilowanej, opalonej nóżce ;). Widziałem już, jak się jarzyły iskierki w jej oczach i dziką nieukrywaną niczym rozkosz na ustach po tym gdy się dowiedziała że zostaliśmy oddelegowani na dół. Chciałem już wykrzyknąć do moich pobratymców: "Bracia!!!, czy zgadzamy się na takie traktowanie by jeden z nas musiał klękać przed swoją dziewczyną??". Próżno było szukać w nich lęku i przerażenia, gdyż nie wiedzieli co czynią. Niczym zawadiacki roller- coaster zjeżdżaliśmy hurtowo do bezdennej studni frajerstwa. Zabrakło mi odwagi Bracia, by wystąpić z szeregu, odwinąć pierś w tył i z dumą opuścić to miejsce pożogi. Ahhh nawet teraz jak to piszę łzy ociekają mi policzki. Po tym nie długo musiałem czekać na nową falę zbliżających się shit-testów ze strony mojej dziewczyny. Pierwsze zaczęły się już gdy wspólnie wszyscy usiedliśmy do stolików, już wtedy nazwała mnie misiem- przecież zawsze byłem: "Wielkim, Kąsającym, Dzikim niedźwiedziem". Ratowałem sytuację totalnie ją wtedy olewając i zacząłem flirtować z dziewczyną obok- Klaudia 7/10. Wzbudziłem jej zainteresowanie na tyle że potem sama zaczęła ze mną inicjować rozmowy. Rezultat: ewidentnie pomogło, niczym wiadro zimnej wody spuszczone na głowę. Mojej dziewczynie zaczął się powoli trząść grunt pod nogami. Zluzowałem trochę sytuację z Klaudią, po czym zwróciłem swoje zainteresowanie w kierunku mojej dziewczyny. Było już naprawdę ok, dopóki nie wyjechała do mnie z tekstem typu a'la: "To jest moja studniówka, zaprosiłam Cię tutaj, zapłaciłam za Twoje miejsce, ZABAWIAJ TYLKO MNIE." Nie jestem niczyją własnością i już wtedy jednoznacznie zwróciłem się w kierunku Klaudii. Skończyło się na tym, że moja dziewczyna wybiegła z płaczem, ukazując mnie w oczach innych w najgorszym świetle. Nie była to już taka pierwsza komedia rozgrywająca się przed moimi oczami- oczywiście z moim udziałem :D, więc wiedziałem jak się zachować- czyli tak jakby nic się nie stało. Oczywiście inni sugerowali mi bym za nią POBIEGŁ, zobaczył czy się jej nic nie stało. Spławiłem ich tylko śmiechem, szkoda mi było tracić z oczu bardzo miłą i bardzo mną zainteresowaną Klaudię ;). Po jakiś 2 godzinach wróciła moja dziewczyna, powiedziała że mnie bardzo kocha i bardzo mnie przeprasza za swoje zachowanie, po czym wróciliśmy do domu... koniec
  6. Baba bez bolca dostaje pierdolca
  7. Detoks

    @MoszeKortuxy Nikt nie zna odpowiedzi na to pytanie. Sęk w tym żeby wybierać DLA SIEBIE to co najlepsze. Spróbuj, zaryzykuj, sprawdź sam. A potem oceń i wyciągnij wnioski co jest dla Ciebie najlepsze. Ja już od dłuższego czasu nie pytam się nikogo o zdanie, tylko próbuje wszystkiego na własnej skórze.
  8. Detoks

    Witajcie bracia, Chciałbym się z Wami podzielić pewnym spostrzeżeniem. Od 2 tygodni wdrożyłem w życie swój własny plan, który ja osobiście nazywam detoksem. Obecnie dużą uwagę zwraca się na jedzenie które spożywamy. Uważam że powinniśmy też zwracać uwagę na informację jakie odbieramy. Dlatego od 2 tygodni: - wyłączyłem telewizor, telewizję i wszystkie pochodne jak ps4 itp. - zawsze byłem fanem muzyki rock/metal- zaprzestałem słuchania - komputer służy wyłącznie do pracy, jak widzicie wchodzę tutaj na forum i kilka jeszcze innych miejsc które są mi niezbędne do codziennego funkcjonowania. Zaprzestałem wchodzenia na portale społecznościowe. Od 2 tyg. nie wiem co się dzieje w polityce, sporcie- totalnie się odciąłem od wszystkiego co nie wpływa codziennie na moje życie. Co robię: - uczę się, jestem studentem - uczę się języków - czytam książki - spaceruje (lasy, pola, łąki)- częsty kontakt z przyrodą - posiłki spożywam podobnie jak Marek wspominał (1 posiłek godzina 15, 2 posiłek godzina 20)- oczywiście zero złego cukru w diecie - pompki, przysiady, podciągania na drążku, pompki na poręczach Rezultaty: Czuję się naprawdę dobrze, nie chodzę już spięty jak dawniej. Lepiej zasypiam, czuję się zdecydowanie bardziej pewny siebie. Stałem się bardziej krytyczny- często zadaje sobie pytania (po co coś robię, dlaczego itp. doszukując się prawdziwej przyczyny). Ogólnie bardzo mi się obecny stan podoba i chcę to dalej kontynuować. Na jak długo? Nie wiem. Praktykowaliście coś podobnego?
  9. Potrzebuję pomocy

    Właśnie tak, gdyby się nad tym zastanowić. Myślę że to niewiarygodna wiedza, która odnosi się nie tylko do miłości- ale że my ludzie, jako istoty emocjonalne wszystko postrzegamy z perspektywy emocji i to ich pożądamy najbardziej
  10. Potrzebuję pomocy

    @Stulejman Wspaniały i @Messer Po przeczytaniu Waszych komentarzy pierwszą reakcją jaka mi przyszła do głowy były słowa pewnego chłopaka o ksywie "laska": W ogóle, bracie, jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi ani Hutu i te sprawy, to wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście, ważne pytanie: co lubię w życiu robić. A potem zacznij to robić.
  11. Potrzebuję pomocy

    Na początku chciałbym Wam podziękować za zainteresowanie @Drizzt Nie, jestem osobą która wszystkie emocje dusi w sobie. Nawet płakać już nie potrafię. Aczkolwiek dzisiaj coś we mnie pękło. Razem z @Uff macie rację. Wspomnieliście by wspomóc się tworząc sobie nowy cel i nie stać w miejscu. Sam pamiętam przypadek kiedy to starsi ludzie po osiągnięciu swoich życiowych postanowień zaczęli upadać szybko na zdrowiu. Na pewno skorzystam :). @Uff To jest bardzo interesujący sposób. Zawsze chciałem zobaczyć co się znajduje po "ciemnej stronie księżyca" ;> Aż chce się przytoczyć słowa Tylera Durden'a: "Jesteś niewolnikem tego co posiadasz" Dokładnie, chodzi mi oczekiwania które okazują się rażąco niezgodne z naszymi wyobrażeniami. Może ma to związek z tym że zawsze widzimy tylko czubek góry lodowej a to co jest poniżej zostaje niezauważone.
  12. Bracia czy u mnie jest wszystko w porządku? Coraz mniej wszystko rozumiem co się dzieje dookoła mnie. Czy Wy też tak macie, że kiedy kochacie daną osobą. To nie kochacie dokładniej tej osoby ale kochacie te wszystkie chwile które spędziliście razem. Czy jak próbujecie dojść z punktu A a do punktu B. Gdzie punkt B z perspektywy punktu A wygląda jak życie na które długo czekaliście. Zarobki ok, mieszkanie również, miasto większe z lepszymi perspektywami. Kiedy nagle dochodzicie do punktu B to po jakimś czasie rozumiecie że tak naprawdę to nie wygląda tak kolorowo jak przypuszczaliście. I mniej już się uśmiechacie jak w punkcie A, mniej macie czasu dla siebie. Niby lepiej, ale gorzej. O co w tym wszystkich chodzi. Czy my jesteśmy na to skazani, czy ja po prostu z niczego nie potrafię się cieszyć i tylko takie rozmyślanie skazuje mnie na cierpienie? Nie trudno zauważyć że takie rozmyślanie nie jest produktywne, wszystko o czym myślimy to iluzje, no ale....
  13. Korzyści z czytania

    W tym roku udało mi się przeczytać ponad 60 książek. Były też pozycje które przeczytałem więcej niż jeden raz. Rekordzistami są książki które przeczytałem więcej niż 5 razy. Moja rada, uważajcie na to co czytacie. Książki również bywają niebezpieczne, formułują naszą podświadomość i czasem nie zdajemy sobie sprawy co za bzdury wpychamy sobie do głowy. Książki nic nie dają bez ich głębszego zrozumienia, stąd polecam robić przy czytaniu notatki lub czytać książkę po kilka razy.
  14. żonka ładnie eksponuje cycki
  15. Osaczony - radźcie drodzy bracia

    Największa wiedza jaką możesz dostać, to tak którą poczujesz na własnej skórze. Zbieraj doświadczenie. Pamiętaj że tylko słabi żyją w hermetycznym świecie, bojąc się stawić czoła nieznanemu
×