Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Marden

Użytkownik
  • Ilość treści

    48
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

20 Świetna

O Marden

  • Ranga
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

583 wyświetleń profilu
  1. W ostatnim czasie na forum często są poruszane kwestie faktów historycznych. To, co przeczytałem w tym artykule, jest straszne. Najgorsze jest to, że nie mam się jak do tego odnieść, mimo nauk poniesionych w szkołach. Nie chcę tej wiedzy lekceważyć. 100 lat. I jak tu powziąć jakieś wnioski - co można udowodnić? Jak było naprawdę? --- Śledziłem pewien aktualnie zawieszony blog, w którym autor sugerował, że Polacy, jako naród, wymarli. To wymieranie rozpoczęło się w czasach potopu szwedzkiego. Sugerował skupienie się na swoim rodzie - tylko i wyłącznie. Nie ma Polaków, Polska to wydmuszka, nie mamy tożsamości, historia jest zakłamana, a wspominanie wielkiej Rzeczypospolitej jest szukaniem punktu zaczepienia dla naszej próżności. Zrozumiałem sens tego punktu widzenia i poddałem się bezkrytycznie naukom gospodarza. --- Czy to prawda, że Piłsudski był wrogiem narodu Polskiego? 1. Z naszej perspektywy to bez znaczenia. Może poza wątkiem propagandowym, ale My propagandę wyłapujemy i obnażamy ;) 2. Jeśli aktualna sytuacja w kraju jest w jakimś stopniu pochodną jego działań i ludzie, rzucający nam piach w oczy, stoją za swoimi przodkami/dobrodziejami murem (bo wiedzą), to warto zbadać temat i powziąć pewne działania. Tyle, bo się rozmażę. Punkt 2 jest pomijalny - ja nic z tą wiedzą bym nie zrobił. Miłego popołudnia.
  2. No dlatego to takie fajne, bo jest tak nie za lekko :> Jak są pomysły, to są chęci. Jak są chęci, to czas i pieniążki się znajdą.
  3. @radeq Nieźle. Co przez tyle czasu robiłeś? Dużo czasu spędzałeś poza głównym traktem? Dystans pokonywałeś stopem, czy pieszo? Często spotykałeś ludzi? Jak wyglądała kwestia jedzenia? @koksownik Luz . No to czekam niecierpliwie na opis przeżyć.
  4. Marden

    Jak odzyskać jaja??

    Ciach ^ ^ ^ Jest tam parę smętów, ale jedno wiem na pewno. Gdy zdajesz sobie sprawę, że tylko Ty jesteś odpowiedzialny za to, w którą stronę ruszysz, co zrobisz, a każda decyzja jest doskonała, bo Twoja (a w którą stronę byś nie poszedł, to teoretycznie wrócisz w to samo miejsce). U mnie to działa trochę, jak wahadło (nie jest to efekt stały), ale nawet dwudniowy biwak bardzo pozytywnie na mnie oddziałuje. Czuję się wtedy jak król dżungli. Jak odzyskać jaja? Podejmując wyzwania nie zadowalając się wymówkami, jakie nam oferuje podświadomość.
  5. @koksownik Odkopujemy :D Czas biegnie nieubłaganie. Pojechałeś w 2018, czy jednak rozsądek i priorytety?
  6. Marden

    Bezsens Matrixa

    Nie wiem, czy to było tu na forum, ale spotkałem się ze zdaniem, że wolna wola oraz rozwinięta świadomość (nie kompletnie) są błędem ewolucji z punktu widzenia natury. Zostając w tym miejscu stwierdzamy, że powinniśmy dążyć do przetrwania swoich genów zachowując równowagę w naturze (swoją drogą - jak zaburzamy tą równowagę?). O tym wyższym celu dużo wspominał Gospodarz. Jeszcze dochodzi plemienność (oraz idące za tym ograniczenie ram kształtowania osobowości od niemowlęcia) oraz memy wraz z wmieszanymi w nie emocjami. Wartość jakiegokolwiek życia zależy od perspektywy, a każda perspektywa jest "najmojsza". Mijając kolejne bramy obiektywizmu gdzieś musimy trafić. Sam nie jestem jeszcze pewien, co z tym życiem i po co, ale może lepiej zapytać, czym nie jest życie? Chciałbym, żeby jedną z większych pobudek dla mnie, była ciekawość... nieznanego, nieznanych, nieznanej, itd. EDIT: Czyli hedonizm, ale w obydwu skalach: przyjemności oraz cierpienia, ale nie znam odpowiedniego słowa
  7. Marden

    Co jeszcze w 2018 roku? VOL. 2

    Chcę przycisnąć przed sesją, więc dużo nauki. Gdy brakuje mi ducha walki, to piszę sobie z dziewczynami z mojej rodzinnej okolicy na tinderze. I... A co mi tam Stosunkowo dobry i Kobietopedia do Sylwestra od deski do deski, jako pokuta za 2018 ^^
  8. Witam. Spędzając czas w domu rodzinnym tracę mocno na konstruktywności. Mam zaplanowane zaplanowane zajęcia na uczelnię, ale wywiązuję się z nich w ok. 40%. Zatem nadszedł czas na podsumowanie roku i zweryfikowanie, czy ma ścieżka prowadzi tam, gdzie sobie życzę. Lista był przygotowana do wstawienia w zeszłym roku. Napisana końcem grudnia w wieku 20 lat. Było sporo do zrobienia. No to lecimy: Zwracam na to uwagę cały czas, jednak w specyficznych sytuacjach (często napiętnowanych emocjonalnie) seplenię. Nie zaliczone Tu już lepiej. Dużo lepiej. Lampka zaczyna świecić i zwracam na to uwagę, chociaż mam problemy ze skalą i zdarzają się sytuacje, w których nie postąpiłbym tak samo drugi raz. Aktualnie nie narzekam. Pracuję na wysoką średnią na studiach i pochłania to większość mojego czasu. Ale skoro ma być, jak na spowiedzi, to sporą część roku się opierdzielałem, wertując forum w poszukiwaniu Złotego Graala. ^^ Mam TIG -2 oraz MIG - 1. Porozsyłałem trochę CV, jakieś zaproszenie dostałem, ale za daleko. Do końca semestru nie ma szans, żeby podziałać w temacie. A! Miało być o 2018. Z tej perspektywy przyznaję, że lepiej się było od razu za TIG’a zabrać – polubiłem. Od października cywilnie studiuję lotnictwo. Hmmm… Wypełnione w 40% 100% No hehe… Po raz drugi rozpocząłem studia (2 lata przerwy) i jest dużo lepiej, jeśli chodzi o kontakty. Często palnę coś niestosownego prosto z mostu, ale nie przeszkadza Mi to tak, jak rok temu podczas pisania planu. Jest spoko. Zaliczone. Ałć. Szwedzkiego uczyłem się do kwietnia. Było kilka prób reanimacji i muszę na to zwrócić uwagę. Angielski – słownictwo i gramatyka. Nie zaliczone. Ha. Często przyłapuję się na tym, że unikam towarzystwa innych na wypadach albo ogólnie. Bardzo dobrze się z tym czuję. Kurdeeee. Pracowałem od marca. Końcem czerwca pojechałem na 10 dni na wakacje i po powrocie już się nie mogłem ogarnąć… Brakło około miesiąca treningu dla adaptacji. Nie zaplanowałem. Chcę korzystać z utrzymującej się hessy i robić kursy, angażować się w projekty i robić hajs. Klops. Zacząłem studia. No niestety się nie udało, ale co się odwlecze, to nie uciecze. Ciachnąłem orlą w tym roku. Miało być nocowanie pod gołym niebem, ale przez późne wyjście na szlak (o 22 w murowańcu) wystraszyłem się niedźwiedzi, poschizowałem i kimałem w schronisku. Wspinaczki na uprzęży nie próbowałem, ale bez... 🤬 · Badania… olałem temat · Jest kontrola · Po tym podsumowaniu to już nie wiem... 😆 Jestem zadowolony ze wzrostu pewności siebie oraz poczucia walki o swoje. Miałem kłopot z odmawianiem i ogólnie suwerennością swojej głowy. W planie nie było nic o aktywności fizycznej(ogólnie) i alkoholu, a na tym polu też byłem dzielny (nie piję dużo, bo miewam ciężkie kace^^ Dobrze mnie natura przysposobiła.), a trenuję regularnie - multisportowo. Wielkie podziękowania należą się Wam bracia. Wiele wpisów na forum mi pomogło/skłoniło do refleksji/było przestrogą. Mimo, iż podsumowanie jest słabe (poniżej 50% planu), to jestem zadowolony. Plan w ciągu roku uległ zmianie przez dość ogólny punkt 4, który mocno sprecyzowałem, co wyklucza na ten moment niektóre z podpunktów i to obniżyło stopień wykonania planu. W kilka rzeczy się zaangażowałem, ale nie wytrzymałem przez cały rok. Ale tak już mam. W sierpniu przez 24 dni przeczytałem 11 książek. Od tamtego czasu może z 5. Robię dalej swoje. Plan jest dobry, dalej mogę się do niego odnosić, dlatego nie będzie nic nowego na 2019 (nastała stałość celów życiowych^^). W tym roku zarobiłem mało hajsu, a chcę odłożyć na licencję pilota turystycznego PPL(A). Z tego powodu nie wydaję na badanka i nie chodzę do fryzjera Do zobaczenia w Nowym Roku. SIŁA.
  9. Marden

    Jak zostać mężczyzną?

    Ej bo ja z podobnego punktu wystartowałem... Nikt zamiast Ciebie z tego gówna nie wyjdzie. Wciąż nie radzę sobie z niektórymi punktami, które odnotowałeś, ale... Zresztą, zrobię małe podsumowanie tego roku(przygotowałem listę rok temu^^), to wrzucę na forum. Czytałeś? https://braciasamcy.pl/index.php?/topic/984-co-to-znaczy-być-męzczyzną/&page=1 Korzystaj Stary. Wejdź w tablicę liderów, przesegreguj przez cały czas trwania forum i wyławiaj świetne tematy @Mosze Red, @Długowłosy, czy @Samiec Alfa Prawie cały swój rozwój opieram na tym miejscu. No to może Mindset by Długowłosy?
  10. Marden

    Śmierdzące sku**ysyny z MPK

    Jadąc blablacar'em na weekendzie - siedział za mną Pan ok. 50 lat. Za każdym razem, gdy mówił, w samochodzie unosił się po prostu smród nie do wytrzymania. Otwarcie okna nic nie dało. Współczuję dziewce, która kontynuowała z nim podróż. @Carl93m "No Country for Old Men" ^^ Czy ktoś z obecnych odważył się zwrócić uwagę takiemu osobnikowi, mając na uwadze fakt dalszej podróży z klientem?
  11. Marden

    Dość! Brak asertywności.

    @igor77 Bracie... części przywiozłem ze sobą. @typiarzChwilę tak jeździłem Miejsce pęknięcia zdążyło się wybrudzić . Co ciekawe: tydzień temu robiłem przegląd i w badaniu siła tłumienia była w normach.
  12. Marden

    Dość! Brak asertywności.

    @igor77 To jeszcze inna sprawa. Wczoraj przyjechałem na zbieżność, ale zdiagnozowano drążek kierowniczy i dzisiaj miał być wymieniany. Mechanik klęka rano i oooo sprężyna jebnięta. A ja na dodatek tylko jedną zmieniłem.Kompletnie nieprzemyślane. Już mogłem nawet jeździć na niej i 2 wymienić od razu, a tak to muszę się umówić ze swojakiem, co zawsze do niego daję. To też ciekawy przypadek. On znowuż zaniża cenę swojej pracy i bywało, że sam proponowałem więcej, ale ma rozebranego passata na warsztacie, a ja potrzebuję furę na jutro. Czyli: drążek i sprężyna z jednej strony + zbieżność.
  13. Marden

    Dość! Brak asertywności.

    Kumam. Myślę, że to zgoła inna sytuacja. Jeśli ja coś potrzebuję, to te idzie spoko. Gorzej jak stoję przed wyzwaniem konfrontacji, gdy druga strona wychodzi z żądaniem i ja muszę się ustosunkować. Zatem: zarówno sytuację przedstawioną przez Ciebie i moją przyjmuję na chłodno. Różnicą jest to, że gdy przygotuję się mentalnie (refleksja przed konfrontacją) przed pójściem do urzędu, to pójdzie jak po maśle. Jednakże problem występuje, gdy muszę analizować na bieżąco i działać zarazem. Nie czuję gruntu pod nogami i podwijam ogon. Refleksja przychodzi później. @Silny88 Miałem wiedzę, części kupiłem sam. Zgodziłem się na zaproponowaną cenę mimo świadomości zaistniałych czynników.
  14. Witajcie. Dzisiaj byłem u mechanika wymienić parę pierdół w samochodzie. Zajęło mu to 1,5 godz. Po skończonej robocie podchodzi do mnie szef i mówi: "To będzie 200zł" Jedyne na co się zebrałem, to zdziwienie na twarzy i przytakujące kiwnięcie głową! Po powrocie do domu, zdałem sobie sprawę z braku nastawienia na walkę o własny interes! ZNOWU! Dlaczego nie pytałem wcześniej o cenę pracy mechanika? O koszta? Dlaczego nie próbowałem się po ludzku targować? Dlaczego byłem taki uległy? To jest przykład, lecz zawsze postępuję w taki sposób. O sobie myślę dopiero po fakcie. Wtedy oczywiście towarzyszy temu irytacja i złość na siebie. Przecież tyle pracuję na poczuciem własnej wartości, a ten temat mam całkowicie nietchnięty. Boję się wchodzić w konflikt i zawsze na tym tracę. Czuję się jak baran, którego każdy z maszynką może strzyc, mimo iż wiem, że ta maszynka oznacza, że będzie mi zimno bez wełny. Jak obejść ten program? Czy to kwestia odwagi?
  15. Marden

    Świat drapieżników?

    @dobryziomek Gargamelu, nie jestem tu od dziś. Moim problemem jest mała liczba bodźców, które potwierdzą to, o czym piszesz, a staram się znajdować owe w przeszłości. Niestety nie mogę wysyłać wiadomości prywatnych. Pozostaje mi to: Wiem. Przesłanie tego tematu przypomina mi wpisy na zarobmy.se Tutaj znalazłem odnośnik do tego bloga, aktualnie zawieszonego.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.