Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Marden

Użytkownik
  • Content Count

    121
  • Donations

    40.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

56 Świetna

About Marden

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1144 profile views
  1. Już nieaktualne. A Turcy to wariaty. Ot za dużą dominację mają Amerykanie, a nie zapowiada sie, by ktoś podał pomocną dłoń Iranowi. Mimo iż Irańczycy nie sprowokują hegemona, to jeśli ten ma tam interesy to już opinia publiczna zadba o odpowiednią interpretację wydarzeń. Możemy się domyślać o co grają, ale scenariusz będzie taki jak zawsze No i nie zapominajmy że Irańczycy to Persowie.
  2. Tytuł pierwszego wpisu powinien mieć podążam, zamiast idę, ale niech pozostanie. Widocznie tak miało być. Wyrżnięte z wręcz intymnych źródeł. [...]Póki co juror jest jeden, prawda?[...] [...] Zaczynajmy, nie ma czasu. Zaraz oddam się czynnościom, które mnie definiują, które mnie uszlachetniają. Pieprzona duma… Chuja tam definiują. Jestem zdefiniowany od dłuższego czasu, ile lat temu byłem 18-to latkiem? Lecz nikt nie podał mi kolorowych kredek, kurwa jaka szkoda. A były w zasięgu… Byli tacy, którzy mrugali porozumiewawczo, zachęcali, bym pomalował swoje życie na zielono, lubię zielony. Kiedyś lubiłem bardziej czerwony, ale to nie ja miałem w ręku kredki, ktoś je zabrał. Gdy znalazło się tylu na zewnątrz i gdy ostało się wystarczająco niewielu tu.. w głowie, to chciałem jak najszybciej zabrać się do samodzielnego kolorowania. Marzyłem o pięknych kolorach, byłem szczęśliwy na wprowadzenie zmian w moim rysunku. Sięgnąłem po kredki… Część 2 Rysować każdy może. Kolorowanki z dzieciństwa miały już gotowe kontury, wystarczyło nie wychodzić za linię. Mam za sobą pierwsze 30 minut kariery pisarza, a co u Ciebie? Pisać każdy może. Do tej pory obarczałem odpowiedzialnością onych. Bezpiecznie, zgodnie z tym, co podpowiadała mańka. Nie wypisali wszystkich, znalazłem kilka złamanych rysików, które wciąż mogłem wykorzystać. Zacząłem nadawać kolorów Czasem coś trzeba było ostrugać. Czasochłonne zajęcie. Ja wciąż marzyłem o kolorach… Niektóre obrazy potrafią przemówić. Byliście na zamku w Sanoku? Beksiński… No więc nic z tego nie wyszło. Ciężko nadać kolorów czarno-białemu tworowi. Werdykt? Kim wtedy był? Pamiętam masę książek… Tracy, Grzesiak, Robbins, Król, Marzec (pua w polskim wydaniu). Emocjonalny chłopak, duuuży bałagan. Z tego bałaganu wniosek by posłuchać mędrszych. Wyrywam kartkę. Reset Część 3 Odbitki , kontury wszędzie odbitki. Mazałem niektóre elementy. Czasem wizja się zmieniała i trzeba było skorzystać z gumki. Dopiero, gdy zerwałem tą kartkę pierwszy raz, zacząłem działać. Chwila… czy ja ją w ogóle zerwałem? Odbitki Oczywiście, że zerwałem. Przyznałem się, ze wstydem, z wszystkimi nieprzyjemnościami przyznałem się. Nowa pusta kartka mmmmmm ^^ Kredki do dłoni i zaczynamy. Kontury, jego mać! Część 4 Na czym my to… Aaaa!! Pewnego razu A więc szybki wniosek: W życiu korzystamy z takiego papieru, który przebija na następne kartki w cholerę. Na ten moment nie wiem, czy i kiedy dojdę do kartki, na której zatrą się pewne kontury, a muszę przyznać że są one niczym wąwozy pośród lasu – najszybciej się nimi przemieszczać. Poza tym staram się pracować jak najdłużej na jednej kartce. Przyznam się przed Tobą, że tempo jej zapisywania jest szarpane i ogólnie mozolne no… Pamiętam, gdy tworzyłem dzieło sztuki, to było coś niesamowitego. Wiem, jak to jest, ale wiem też, jak było, także tego. W tym rzecz. Eureka kurwa!! Słowo pisane to piękna rzecz. Ta metafora podświadomości, cieszę się, że wychodzi. Trochę się rozluźniłem, mam prawo na przerwę, nie?? A.. tak, tak, tak, już wracam. By nabrać wprawy w rysowaniu musisz trenować, a z wiekiem coraz wolniej progresujesz, bo te kartki…. Kiszka przyjacielu. Trenować musisz codziennie. Takie przeznaczenie ma ten dziennik, w którym piszę. Albo miał?? Kiszka. Część 5 Pewnego razu Chyba zbliżam się już do końca. To chyba wszystko, na co dziś mnie stać.
  3. Gratuluję. Szukasz fali. Ona przypłynie, przypłynie, ponieważ jej szukasz. Daj się ponieść tej fali.
  4. Ot wyjęte z czapki. Grasz takimi kartami, które Ci się trafiły, niekoniecznie mogąc je wymieniać na lepsze. Ludzka ułomność. Ale to co da się poprawić, może pociągnąć za sobą inne cechy. Ukierunkowujesz się na jakiś cel, a pomijasz co się dzieje po drodze, a to droga jest istotą. Nie no. Mów za siebie :D Ciągle te Panie, Panie i Panie.... Tyle z nimi kłopotów... ehhh ^^ https://braciasamcy.pl/index.php?/page/1-credo/
  5. Początek listopada. Dostaję zaproszenie na imprezę andrzejkową. Ludzie, z którymi nie miałem kontaktu w przedziale ok. 3 lat. Ominęła nas 1/7 naszego aktualnego życia. No więc przyjechałem, poszedłem tam sam z zupełnie innym nastawieniem, niż to ze wspomnień. Przywitanko, zapoznanie z wszystkimi i lecimy. Kiedyś w głowie były obecne cały czas myśli: Co teraz powinienem, o kurwa, siedzę sam, muszę się odezwać – blokady, urojenia, poczucie wstydu, brak pewności siebie. No więc doskonale sobie zdawałem z tego sprawę, że jest hehe lepiej^^ I może nie powinienem tego tu pisać, bo powód napisania tego wpisu jest bardzo prymitywny Po posiłku, poszedłem tańczyć (wszyscy trzeźwi). Otóż po kilkunastu sekundach tańca ze starą koleżanką, wykrzyczała mi prosto do ucha (za głośno, żeby szeptać), że jestem inny. A więc to ^ (u góry) ^ + wyraz jej twarzy po tym wyznaniu oraz ten błogi spokój ducha, który wtedy mnie ogarniał jest zasługą tego miejsca. Dziękuję.
  6. Jeśli masz ziomka, który jest honorowy i też ma z tym problem (większość ma), to się z nim załóż a jakąś większą sumkę (np. połowę wypłaty), który dłużej wytrzyma. U mnie leci trzeci miesiąc tym schematem. Choćbyś nie wiadomo ile ćwiczył i jak nie miał zaplanowanego czasu, to raz na 2 tygodnie i tak byś znalazł "moment". Przerabiałem. Wszystko dzieje się w głowie.
  7. Dzięki za odzew miras. Zaciekawił mnie szczególnie Niziurski. Przeanalizuję. Młody interesuje się historią, więc Pilipiuk, czy Grzesiak też mogą być w porządku. I dzięki za przypomnienie, że London napisał coś Martina Edena. Jednak już kiedyś podsuwałem mu "zew krwi", ale nie chciał. Żeby się przypodobać towarzystwu, posunął się do kradzieży rzeczy o wartości sentymentalnej. Sam się przyznał, wyznał skruchę i obiecał poprawę. Jak się nie poprawi, to zostanę niejako przyparty do muru, a istnieje pomiędzy nami więź, więc obstawiam w ciemno, że się poprawi.
  8. Witajcie, Bez wdawania się w szczegóły - chciałbym wprowadzić młodszego 14-to letniego brata w arkana samoświadomości, więc temat jest delikatny. Zależy mi na: zwiększeniu poczucia własnej wartości, przepracowaniu emocji, nauczenia spojrzenia na sprawy z innej perspektywy (bycia bardziej otwartym na świat, spostrzegawczym, asertywnym). Ogólnie ma problem z sobą i z akceptacją. Dodatkowo niestety nie czuje się w domu swobodnie, nie ma oparcia w rodzicach i chciał się z tego powodu wkręcić w "gorsze" towarzystwo, co się na nim odbiło, bo bardzo mi zaszkodził. Tak bardzo, że się opamiętał i wyraził skruchę po fakcie. W każdym razie teraz chcę mu trochę zaaranżować czas, który poświęcał na to towarzystwo. Aha, działam na odległość. Myślę, że jego umysł działa podobnie jak mój, czyli dużo wizualizacji i wczuwania emocjonalnego podczas czytania. Nie wiem, czy z tego powodu nie lepsza jest jakaś książka fabularna, bo jednak większość autorów pisze "dla dorosłych" a chciałbym, żeby "przeżywał" lekturę i mógł się niejako w przykładach, czy fabule odnaleźć. Waham się, co mu dać do czytania. Chciałbym coś w stylu "stosunkowo dobry" albo jak "ego-rcyzmy". "Martin Eden"??? ^^ "Gra Endera"?? Może sami coś przeczytaliście za dzieciaka, co zmieniło wasze podejście?
  9. W sumie szybka piłka. Po znajomych nikt nie potrafił precyzyjnie odpowiedzieć. Szukam ze znajomym mieszkania. Znalazłem przytulne dwupokojowe 38m2. Na prawdę fajnie się w nim czułem. Czynsz też spoko jak na tą lokalizację, ale zaświeciła mi się lampka - ogrzewanie z piecyka gazowego. Blok jest ocieplony. W mieszkaniu chcemy mieć ciepło. Czy orientuje się ktoś odnośnie kosztów ogrzewania w sezonie grzewczym przy tym metrażu?
  10. @Strusprawa1 Na studia popełniałem referacik o etyce i doszedłem do wniosku, że nie da się całej konkretnej grupy nasycić jedną i tylko jedną. To tak w opcji autoreklamy^^ Czyli rozwój oraz świadomość kluczem do bogactwa? Zdaje się, że świadomość, czyli też roztrząsanie idącej do przodu rzeczywistości nie zawsze nadąża, czego starał się dowieść Ted Kaczyński. Jeśli jest to nadinterpretacja z mojej strony - sprostuj. Jednak samo bogactwo już ma wiele znaczeń a nikt tutaj nie jest przywiązany do jednej definicji, ale jeśli czaję, to chodzi Ci o bogactwo społeczeństwa, narodu, z uwzględnieniem możliwości/limitów jednostki (nie wszyscy mogą mieć to samo, co zresztą ująłeś, lecz niektórzy nie wymagają zbyt wiele od życia). No w sumie szukałem teraz dziury w całym, ale przymioty wybrałeś genialnie. Pociesza mnie tylko stwierdzenie, że to idea. Fakty są takie, że naszego narodu nie ma kto pchnąć na dobre tory. Kościół, który jakąś tam moc kreowania poglądów posiada - miesza się w politykę i traci resztki wiarygodności. Zresztą... szkoda więcej narzekać, bo wszystko leży :<
  11. Podzielisz się tą istotą? Rozwinięcie może być ciekawym zalążkiem dyskusji. W temacie pojawiają się głosy przeciwne reparacjom. Przeszłość, przeszłością. Wojna jest o pokój i żeby ktoś zarobił. Polanie stracili. Jeśli otwiera się szansa na zdobycie hajsu, to trzeba z niej skorzystać i to leży w interesie rządzących. Pal to licho, co z tymi pieniędzmi będzie. Wystarczy, że ktoś na górze przeliczy, jaka jest pula oraz, jakie szanse, żeby coś z niej uszczknąć. Tam na pewno nie ma sentymentów i gadania o reparacjach. I może statystyczny obywatel nic z tego miał nie będzie. Ba! Może nawet na tym straci, ale nie on decyduje. Stąd bliższa wydaje się perspektywa kogoś, kto na tym może zarobić. @rycerz76 " bogactwo bierze się z pracy. " Również proszę, byś rozwinął. Po swojej etatowej pensji tego nie widziałem.
  12. @Sceptyczny? Nie ''fakt", lecz obserwacja. Może brak mi wrodzonej skromności, jednak poczyniłem te spostrzeżenia na pożytek swój i... nieswój.
  13. Napisać to każdy może i nie od dziś wiadomo, że działają zorganizowane grupy, które działając wspólnie tworzą coś na postać trendu/większości, w myśl: kłamstwo 100 razy powtarzane... Poza tym - ile osób się wypowiada, a ile lajków ma ta strona. Ja jestem typem obserwatora i rzadko się gdziekolwiek udzielam. Obserwacja, analiza to przymioty obiektywizmu. Stąd wniosek, że jest więcej ludzi ogarniętych którzy się nie udzielają, niż osób, które często reagują emocjonalnie lub w wyniku oddziaływań (otoczenie, autorytet, trend) i wysrywają się do wielkiego ścieku, gdzie na dodatek znajdują podobnych sobie, z którymi mogą poklepać się po plecach, o co trudniej w "realu". Dodatkowo dochodzi element grupy - po co wkładać kij w mrowisko.. Co do poczucia niższości - było to poruszane i w audycjach i chyba nawet w książkach gospodarza (dawnom czytał). Pamiętajmy: Około 20% narodu, wycięcie inteligencji, podstawienie swoich ludzi i kreacja memów. Jesteśmy jak drzewo uderzone przez piorun, które straciło wiele konarów, do którego korzeni dobrały się insekty a nowe liście są infekowane przez pasożyty.
  14. Temat chyba bardziej pasujący do działu przetrwanie :D Posiadałem amazfit bip'a. Fajne urządzenie, ale dałem w prezencie - i przyznam, że dla mojego stylu aktywności się słabo nadawał (nie wskazywał tętna dla mniejszych interwałów czasowych, gdy ja głównie ćwiczyłem interwałowo^^). Za 200zł - spoko sprzęcik. Jednakże, nie posiadał on jednej funkcji, która jest dla mnie priorytetowa - nie wyświetlał plików txt, pdf, czy zdjęć :( Samsung gear s3 frontier - da się kupić w okolicy 700zł i jest on bardzo funkcjonalny - znajomy ma. Moje pytanka: 1. Czy znajdę coś na poziomie użytkowalności frontiera w niższej cenie? 2. Czy zegarki sportowe (huawei watch, amazfit gtr, stratos) mogą odczytywać wymagane przeze mnie pliki (niby nie mogą, lecz może ktoś mnie z błędu wyprowadzi)? 3. Za ile kupię urządzenie, które nie posiada funkcjonalności frontiera, ani nawet bip'a, ale wyświetla pdf'y, itp.?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.