Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Marden

Użytkownik
  • Content Count

    159
  • Donations

    40.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

84 Świetna

About Marden

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1560 profile views
  1. Kurde, myślałem założyć nowy temat, ale z taką sprawą to do świeżakowni. Jak najbardziej w temacie, więc odkopuję^^ "Bylejakość. Mogę idealnie wskazać na swoim przykładzie, że w dupach się ludziom poprzewracało. Kurwa. Na stole leżą książki, na półce leżą książki, a przed sobą mam odpalonych chłopaków z baraków. Leżę na kanapie, najedzony. Ogólnie jest w pyte. Książki leżą tam już bardzo długo, ale przed godziną powiedziałem sobie (po raz kolejny), że po odcinku, który leciał godzinę temu zabiorę się za lekturę. Akurat^^ Pisałem, że jest w pyte? Otóż nie do końca. Wiem, że się dzisiaj nie zabiorę za nic pożytecznego, ponieważ nie potrafię sobie znaleźć dźwigni, która by mnie popchnęła, wzbudzić uczucia przyjemności, satysfakcji z nauki, czy czegokolwiek. Na dodatek mój umysł karmiący mnie wyobrażeniami wmawia mi, że jest ok. Siedzę sobie, opierdalam się i jest jako tako. To wystarcza. I tak od kurwa niepamiętnych czasów (przekoloryzowane 😉). Przyjemność znajdę w poszukiwaniu jakichś fantów, jak zestaw narzędziowy, czy samochód. Nawet mańka mi zaczyna nawalać od braku aktywności… Tracę na lotności mego umysłu i trochę mnie to irytuje... (niewystarczająco oczywiście^^) Hajs mi się na razie zgadza, ekipa jest, wszystkie potrzeby zapewnione, naturalnie poza kwestią płci przeciwnej, w której do podejmowania działań brak mi motywacji. Zatem wmawiam sobie, że wszystko jest ok. I tak się to kurwa kręci. Dobrze na mnie działała filozofia długowłosego „Ty nie dasz rady, śmieciu?”. Jednak aktualnie kończy się to tak: „Tak, jestem śmieciem i mam to w dupie, elo”. Mam(takie świadome^^) wrażenie, że im dłużej tkwię w tym dołku, tym trudniej będzie się z niego wydostać. (Podświadomie) Wmawiam sobie, że gdzieś będzie dno i się elegancko odbiję i wśród szamba wypłynę na wierzch na świeże powietrze wśród szklanej tafli falującego oceanu. Na razie zapisałem się na maraton górski w maju i nawet dzisiaj byłem już pobiegać, ale to zbyt mały krok, bo bieganie zawsze było dla mnie codziennością(i tak się dzisiaj przejadłem). Macie jakieś pomysły, sprawdzone sposoby, jak oszukać tego lenia i wziąć się za siebie?? Kurde, niby wiem co robić, mam czym się zająć, ale za cholerę nie mogę się do tego zmusić^^ Potrzebuję porządnego KOPA, który rozpędzi maszynę. Ps: Książka na wierzchu stosu to „rusz głową” Buzana, ale się za nią nie zabiorę^^ "
  2. Podstawą jest odpowiednie ogumienie. Dębica frigo - dobrze gryzie, a stos. zmniejszenie grubości portfela/jakość zadowalający. Dobrze jest mieć hak i butlę z gazem (nawet 60 litrów) w miejscu koła zapasowego i to na pewno rozwiąże sprawę. Pamiętam, że w jednym z odcinków top gear, prowadzący mieli kupić e30 po taniości, i jedna sztuka miała bodajże bagażnik, wyłożony płytą z betonu^^ Załóż dobrą gumę i będzie git. A jak będzie dupką rzucało na winklach, nie masz kontroli trakcji, butli z gazem, to wstaw wiadro z piachem i też będzie git albo naucz się z tym żyć^^
  3. Jeżeli chodzi o znaną mi młodzież, to oczywiście napęd na tył beemek i bardzo wytrzymałe silniki, a akceptowalne ceny jeżdżących i trzymających się(o dziwo) kupy egzemplarzy e36 i e46. Chociaż teraz gruza e36 po taniości to ze święcą szukać. Audi... Byłem na tych wakacjach w pracy sezonowej zarobić hajsik min. na wymianę autka właśnie. Co mnie zaskoczyło - około 60-70% pojazdów Polaków pracujących w tamtej firmie miało a4 b6 i b7, a6 c6 i c7. A praca lekka nie była... i typowo fizyczna^^ Stereotypy^^ Sam szukałem e36 na daily, ale za duże ryzyko rozdupcenia w stosunku do ceny utrzymanego egzemplarza.
  4. Lato dużo kolorów łagodnych: błękit, beż. Zimne pory roku - przeważają ciemne kolory. Na codzień najczęściej ubieram jednak ubrania w kolorach maskowań wojskowych: coyote, khaki, olive.
  5. Mnie pomagają szalone rzeczy. Wycieczki, autostopy, totalnie irracjonalne decyzje, za które totalnie odpowiadam sam, a które często swoją głupotą wywołują uśmiech i poczucie politowania podczas wspomnień. Ot wyłamanie się z codzienności, ograniczenie wszystkich stresorów i ich aktywatorów (smyrfon, tv, ploteczki). "By zdobyć mądrość, codziennie coś ujmuj"^^ - autor: ktoś mądry.
  6. Samsung Galaxy Xcover 3 - ojciec korzysta i narzeka. Świat poszedł do przodu, podstawowe aplikacje działają słabo i ociężale oraz poszedł pojedynczy pajączek w rogu ekranu po kontakcie z płytkami kuchennymi. Aż sam się zaskoczyłem, bo widziałem crush test tej cegły u adbustera (albo kogoś takiego^^) - telefon tam przetrzymał na prawdę ciężkie warunki. IMO w tej cenie to może lepiej wziąć normalny telefon, np. redmi 6a i uzbroić go w porządne gumowe etui?? Raczej ciężko o coś z normami IP w tych pieniążkach niestety
  7. Odwracając sytuację, większość mężczyzn by zaakceptowało "mniej ładny" egzemplarz i byliby zadowoleni. No ale rozkład atrakcyjności u kobiet... Należy bardzo dobrze scharakteryzować tego "mniej atrakcyjnego" stałego partnera, bo granice są wyznaczane przez móżdżki takie nie za pan brat z logiką.
  8. e46 kompot niewielu kierowcom wpada w oko - uważam, że całkiem słusznie ^^ Z powyższego powodu może i warto się nim zainteresować - lepsze ceny. Na pewno znajdziesz taniej dobry egzemplarz.
  9. Kiedyś czytałem jego biografię. Odpalał się tak pod publiczkę.
  10. Marden

    Seks z koleżanką

    Ja bym celował w Chile lub Nową Zelandię. Najlepiej zmień od razu numer i wyprowadź się z mieszkania i wstępnie kup bilet. Jak tylko dostaniesz info, że okres się wydłuża - spierdalaj. Na poważnie to wyluzuj, strzel sobie browarka albo pójdź pobiegać w ten miły wieczór. Po co myśleć o rzeczach, na które się już nie ma wpływu? Dodam, że oczywiście niepotrzebnie się martwisz, skoro wszystko poszło, jak należy. Trzymaj się tam ^^
  11. Moje przemyślenia nie są kolorowe: - Gdyby każda na ulicy, w sklepie, w siłowni mierzyła Cię TYM wzrokiem.... Atencja, jaką byłbyś obdarzany nie pozwalałby Ci normalnie funkcjonować. - Ilość zatargów, walk, które toczyłyby się pomiędzy samicami o Ciebie napiętnowane byłyby okrucieństwem wypisanym krwią. - Jakbyś się odnalazł na drodze, na której wszyscy jadą zgodnie z przepisami?? ^^ Z plusów: - spadek popytu na: alkohol (ale z kim tu pić??) mięcho gruzy z tylnym napędem - koniec pierdolenia o Chadach. Może lokalnie by to przeszło. Nie wiem nawet, czy nie słyszałem kiedyś o plemieniu "gdzieśtam", gdzie tego typu zaburzenie występowało.
  12. Niezły baicik mistrzu^^ Nie będę nic udowadniał, jednak, jeżeli Ci zależy, wypowiadałem się w wątkach na temat ćwiczeń, więc sprawdź moja aktywność i zweryfikuj Pozdro
  13. Chciałbym wysunąć wniosek, że Brazylia jest krajem, w którym morderstwa nie generują tyle emocji, co u nas. Istnieje pewna niewrażliwość spowodowana codziennością tego typu zachowań. Na szybko podłapałem dane. Specjalnie porównuję z państwem, w którym również, wydawać by się mogło, zabójstw jest wiele oraz z naszą ojczyzną: 1 Brazylia - liczba mieszkańców =210mln, ilość zabójstw= 61500(w wyniku rozboju, napaści, rok 2016) 2. Stany Zjednoczone - liczba mieszkańców=326mln, ilość zabójstw=39000 (tylko od postrzału! Wliczone samobójstwa, rok 2017) 3. Polska - liczba mieszkańców=38mln, ilość zabójstw=512(łącznie, rok 2017) Dane są trochę zachwiane, jak widać, przez różne określanie powodu zabójstw. Jednak pewne poparcie dla mojego wniosku jest. Dodam, że według raportu - aż 60% śmierci z użyciem broni palnej w USA, to były samobójstwa.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.