Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

van.dall

Użytkownik
  • Content Count

    81
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

81 Świetna

About van.dall

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Z ewolucyjnego punktu widzenia morda nie służy gadania, tylko do żarcia (w celu podtrzymania funkcji życiowych) oraz do dobrego wyglądania (w celu przedłużenia gatunku). Nasze panie wciąż tkwią wraz ze swoim gadzim mózgiem parę tysięcy lat w przeszłości, z nimi nie trzeba gadać, aby mieć u nich powodzenie Gadać to można z facetami, przynajmniej dyskusja jest na poziomie.
  2. Tak się właśnie manipuluje sondażami. Nie liczy się tych, którzy politykę mają gdzieś i potem wychodzi, że ktoś tam mam poparcie połowy społeczeństwa. Powinna być opcja "nie głosuje".
  3. Klienci głosują portfelami. Magia wolnego rynku. Bawisz się w nierentowny biznes w którym nie masz jak konkurować, to bankrutujesz. Właściciele tych sklepów też w pewnym sensie głosują portfelami i zamykają biznesy które nie przynoszą zysku. Duże sklepy zatrudniają ludzi, teoretycznie powinny płacić podatki, a na dodatek sprawiają, że więcej zostaje w portfelu klientom. Nie widzę tu nic złego. A jeśli nieopodatkowane zyski z takich sklepów wyprowadzane są za granice, to wina ustawodawców.
  4. Szanowni Bracia Samcy! W niniejszym wpisie pragnę podzielić się z Wami pewną historią związaną z samotną matką, której byłem świadkiem jako obserwator. Historyjka ma charakter edukacyjny dla młodszych użytkowników forum oraz rozrywkowy dla starszych, ponieważ tak naprawdę niczego nowego nie wnosi, wszystko jest zgodne ze starym oklepanym schematem. Prawie dwa lata temu trafiłem na Tinderze na pewną panią, która tam się przedstawiała jako motocyklistka. Nie była w moim typie, mieszkała 20 kilometrów dalej, oraz kończył się sezon motocyklowy, więc nie spotkałem się z nią przez niecałe pół roku, nie kontaktowałem się z nią. Na wiosnę nawiązałem kontakt, a ponieważ mój motocykl był w serwisie, umówiłem się z nią na jazdę na deskorolce, ona na rolkach. Pani niestety dobrze nie wyglądała, prawdopodobnie użyła starych zdjęć oraz kłamała na temat swojego wieku. Nogi jak kolumienki, brzuch jak u typowego Janusza, sztuczne paznokcie, sztuczne rzęsy, beznadziejne krótkie włosy, które potem przedłużała doczepiając jakieś syntetyczne włókna, na dłoniach i okolicach klatki piersiowej oznaki starzenia, które mnie odrzucają. Małe cycki. Jednym słowem tragedia. Obserwowałem swoje biologiczne instynkty, zero zainteresowania z mojej strony. Na tym spotkaniu nie dawałem komplementów, trzymałem dystans i gadałem tylko o motocyklach. Pani w pewnym momencie wymusiła na mnie trzymanie za rękę, twierdząc, że nie czuje się pewnie na tych rolkach. Z grymasem na twarzy, działając przeciwko sobie, potrzymałem ją za rękę. Była to pierwsza czerwona flaga, ale założenie było, że ta pani będzie tylko do jazdy na motocyklach. Pani miała 9 letniego syna, którego czasem zostawiała w domu samego do późnych godzin wieczornych, gdy jeździłem z nią na motocyklach. Synalek nie wytrzymywał, wychodził z domu i szedł siedzieć do sąsiadów. Kiedyś wymusiła na mnie przeprowadzenie tego pokurcza za rękę przez ulicę. Upośledzony nie był, ale go przeprowadziłem. Okazało się że pani miała dwóch byłych mężów, z czego jeden uciekł od niej bardzo daleko za granicę. Potem okazało się, że pani sobie wymyśliła, że ten biedny pan będzie jej oddawał 50% swoje pensji na nią i jej pokurcza. W kraju w którym mieszkam, to jest możliwe ze strony prawnej, więc pan musiał się ewakuować do innego kraju, aby uniknąć życia w biedzie, po odebraniu mu połowy zarobków. Spotkania z panią były co 2-3 tygodnie na jazdę, podczas jazdy pół godziny przerwy na kawę i rozmowę, podczas której dowiadywałem się różnych dziwnych rzeczy. Mimo, że nie wykazywałem zainteresowania natury seksualno-matrymonialej, zostałem zablokowany na komunikatorze internetowym. Po jakimś czasie odblokowała, a w zdjęciu profilowym była z jakimś facetem w objęciach. Raz się z nimi przejechałem na motocyklach, w sumie spoko gość, ale nie wytrzymał długo i się ulotnił. Pani znała kod do jego telefonu i kontrolowała ten telefon, podobno miał jakieś koleżanki, czego ona nie mogła znieść. Pani opowiadała, jak by chciała nauczyć się naprawiać motocykle (dziwnym trafem moje hobby), natomiast nie umiała nawet wyczyścić łańcucha. Całe te jej motocyklowe hobby moim zdaniem było po to aby kręcić się w pobliżu facetów z tej grupy społecznej. Pani uważała, że jej facet powinien za nią płacić - za wynajem mieszkania dla niej, jego oraz jej pokurcza. Gdy jej wytłumaczyłem, że rzeczywiście, w moim kraju są przypadki tzw. sponsoringu, gdzie dojrzały mężczyzna płaci młodej studentce za mieszkanie w zamian za wyłączność na młode ciałko, ale ona nie jest studentką i ma dobrą pracę, więc nie rozumiałem tego jej wymagania. Pani się zagotowała. Raz wyraziła swoj gniew na sytuacje, że jakiś facet chciał z nią być, ale "wybrał" sobie ją, ponieważ była tańszą opcją od innych, młodszych kobiet. Pani szukała sobie beta-bankomatu lecz jedynie mogła liczyć na układ typu "pump and dump", czyli wyruchaj i wyrzuć, ze strony mężczyzn. W pewnym momencie miałem jej dość, dość jej opowieści na temat jej wymagań. Jako dobry kolega postanowiłem jej dać dobrą radę i powiedziałem jej co o tym myśle, wygarnąłem prawdę prosto z mostu, powiedziałem, że dla jej własnego dobra nie powinna mówić o tym byłym mężu, bo oczywistym jest że chciała go zniszczyć finansowo, i nikt kto o tym wie nie weźmie jej na poważnie. Pani się zagotowała i zasapała, mało nie dostała ataku serca. Już z nią nie rozmawiam ani nie jeżdżę na motocyklach. Czyli historyjka ma swoje szczęśliwe zakończenie. Pani znikła. Młodsi bracia niech sobie wezmą to do serca, starsi niech się pośmieją. Moja rada - trzymać się z daleka od samotnych matek. Wyrazy szacunku, Wandal
  5. Czysto teoretyczne pytanie: Załóżmy, że mężczyzna nie będący w związku małżeńskim, w przypadku zajścia w ciążę partnerki, nie wyrazi zgody na uznanie ojcostwa. Czy można w Polsce nakazem sądu doprowadzić mężczyznę przez policję na badania DNA? Czy można takie ojcostwo ustalić bez badań, ale n.p. na podstawie zeznań świadków?
  6. Jak już będziesz pewien, że sprawy idą w złym kierunku (w.g. większości forumowiczów tak jest) to rozważ dostarczenie jej ekstremalnych emocji, niekoniecznie pozytywnych, a raczej negatywnych. Najlepiej tak, aby nie mogła tego połączyć ze swoim negatywnym zachowaniem, tylko w totalnie losowym momencie, nawet po tym jak będzie bardzo dla Ciebie dobra. Jakaś libacja w domu z kolegami, odstaw przy niej jakiś skandaliczny teatr. Zrób coś szokującego, co zapamięta na długo, a potem "Kochanie, to nie byłem ja, tylko alkohol i narkotyki, więc nie mogę Cie nawet przeprosić, to nie byłem ja" . Dzięki takim akcjom z mojej strony moje małżeństwo trwało bardzo długo, i co ciekawe zaczęło się psuć jak się uspokoiłem na stare lata i takich akcji już nie robiłem.
  7. Ale ja nigdzie nie piętnuje tego zachowania. Co więcej ja to nawet czasem używam na swoją korzyść. W wieku >40 buźka i ciało już nie takie jak dawniej, to trzeba liczyć na pomoc portfela
  8. @Zdzichu_Wawa: Im dalej na wschód/w kierunku Azji, tym większe zainteresowanie pięknych kobiet, to fakt. Ale niestety w kierunku zachodnim tak już nie jest. W kierunku zachodnim jest dokładnie odwrotnie. Hipergamia w całej krasie O ile w Polsce wzbudzam jakieś tam zainteresowanie przeciętnych kobiet, najczęściej młodszych o 5-10 lat (sam mam >40), to w Szwajcarii mogę liczyć tylko na mniej niż przeciętne, w wieku zbliżonym do mojego, albo kobiet pochodzących z krajów uznanych za mniej atrakcyjne i biedniejsze niż Polska. I nie wyciągam wniosków tylko na podstawie mojego jednego przypadku. Można zobaczyć np. jakie są statystyki małżeństw między Polkami a Ukraińcami i odwrotnie.
  9. Nie rozumiesz mojej wypowiedzi. Nie napisałem i nie sugerowałem, że Polki są inne. Nie napisałem też, że jedna nacja jest lepsza od innej. Dodam jedynie: 1) Jeżeli Rosjanka szuka sobie faceta za granicą mając swoich rodaków Rosjan w pobliżu, to nie liczyłbym, że szuka "prawdziwej miłości", tylko poprawy warunków. 2) Jeżeli Polak bawi się w randkowanie na odległość z taką Rosjanką, mając dookoła Polki, których nie trzeba importować i można od razu się przekonać co to za ziółka, to znaczy, że wzbudza mierne zainteresowanie u kobiet ogólnie, i taka Rosjanka szybko się wywinie z ewentualnego związku (jak już dostanie wizę i pracę w Polsce, lub na miejscu pozna lepszego). 3) Niektóre z profili są profilami oszustów, niekoniecznie kobiet, więc to kolejny powód aby nie wdawać się w tego typu rozmowy.
  10. W Polsce wiek emerytalny zależy od płci. Kobiety mogą przejść na emeryturę w wieku 60 lat, 5 lat wcześniej niż mężczyźni. Niektórzy twierdzą, że to niesprawiedliwe, ale z tego co mi się wydaje taka wcześniejsza emerytura jest niższa. Ci, którzy z różnych powodów wolą się wybrać na emeryturę w wieku 60 lat, mają do dyspozycji pewien instrument prawny. Otóż możliwe jest założenie sprawy w sądzie o zmianę płci w dokumentach urzędowych. Trzeba powołać świadków, pewnie zrobić ekspertyzę lekarką, ale wszystko jest do załatwienia. Najprawdopodobniej w ustawie o emeryturach nie ma słowa o zmianie płci, płci biologicznej i nie ma uwzględnionych różnych nowoczesnych wynalazków w na temat płci. Masowe zmiany płci w dokumentach być może doprowadziłyby do zrównania wieku emerytalnego i zniesienie innych przywilejów dla różnych płci, jeśli takie istnieją (nie jestem ekspertem).
  11. Zweryfikować taką panią jest łatwo, tak jak już to było napisane. Jeśli nawet pani okaże się prawdziwa, to będziesz dla niej tylko trampoliną do lepszego życia. Jej nie interesujesz Ty, tylko kraj/miasto/warunki życia jakie ewentualnie możesz jej zapewnić. Nawet jak sobie ją zaimportujesz, to taka pani szybko zacznie się rozglądać za lepszą partią, bo lepsze partie nie są zainteresowane importowaniem kobiet z jakichś zapadłych sowieckich dziur, tylko lokalnymi kobietami.
  12. Gruby portfel nie jest lekarstwem na wszystko. Na jedno- lub kilku- razowy numerek wystarczy być bardzo przystojnym i dobrze zbudowanym i można w ogóle nie mieć kasy. Jak masz hajs, ale nie masz wyglądu, to panna będzie się z Tobą bzykać, ale nie będziesz jej podniecał lub będziesz słabo ją podniecał. Oczywiście panie po 30 szukają frajera, który nie tylko spełni jej biologiczne zachcianki, ale również będzie za to płacił. W tym przypadku tzw. beta-bankomat będzie miał kobietę na dłużej, ale może nie być jedynym, który będzie ją w tym czasie posuwał. Osobiście spotkałem się z przypadkami, że panny po 30 wybierały gościa mniej przystojnego, o podobnym statusie materialnym, ale o cechach beta-bankomatu, ponieważ wyczuwały, że ja mogę się ulotnić po jakimś czasie, oraz nie jest łatwo mnie urobić i kontrolować. Sam mam >40 lat więc jestem tak jakby skazany na panie po 30, jednak nie mam zamiaru być dostawcą spermy i pieniędzy, raczej mam zamiar pobawić się nimi, i jak mi się taka pani znudzi, ulatniać się. Muszę chyba zacząć udawać beta-bankomat
  13. Autorowi tego wątku zazdroszczę problemów życiowych, sam chciałbym takie mieć Moim zdaniem chuda ręka w nadgarstku i do tego przypakowane przedramię i biceps wygląda bardzo dobrze. Idź na siłkę na parę lat i będzie świetnie. Nawet w tej łapie, tutaj przedstawionej, nie widzę problemu. Widzę natomiast problem psychiczny związany z postrzeganiem własnej łapy, lub ogólnie własnej osoby.
  14. Nic nie było gratis, jako że żona kosztowała mnie połowę pensji, wyraźnie to napisałem. Mimo to uważam to za dobry interes, ponieważ: 1) Zarabiałem mało - bez żony i tak bym wiele więcej nie zarobił - wtedy nie interesowały mnie pieniądze, inwestowałem w siebie. Za żonę były spore ulgi podatkowe, inna klasyfikacja w tabelkach związanych z wysokością pensji itd. 2) Siedziałem za granicą w celu uzyskania tytułu naukowego, co dopiero zaprocentowało w przyszłości, a ona niewiele z tego wyciągnęła - rozwód nastąpił dosyć szybko po uzyskaniu tytułu. 3) Nie musiałem robić totalnie NIC, tylko rozwijać swoje zainteresowania. Moje życie wyglądało tak, że 6 godzin dziennie "pracowałem" bawiąc się komputerem, 2 godziny czasu w środku dnia na spacer przez las i obiadek u żony, potem do domu, seks, relaks i te sprawy. 4) Żona była naprawdę ładna. Tak naprawdę to ona robiła tam słabiutki interes ze mną, i praktycznie nic z tego czasu spędzonego ze mną nie ugrała, bo kasa się rozeszła. Miałem tam jak pączek w maśle, polecam każdemu tak się ustawić :) Ona była wściekła potem z tego powodu :) Jedyny problem to alimenty na dziecko, które i tak są niskie biorąc pod uwagę koszty utrzymania za granicą.
  15. Kiedyś wziąłem połowę swoich rocznych zarobków (żona wtedy nie pracowała) i podzieliłem przez szacunkową ilość godzin seksu w roku. Średnio na godzinę wyszło tyle, ile prostytutka (50 EUR), ale miałem dodatkowo gotowanie, pranie i sprzątanie za darmo, w domu nic już nie musiałem robić. Żona (już była) była bardzo atrakcyjna, więc się opłacało.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.