Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Maurycy

Użytkownik
  • Content Count

    188
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

123 Świetna

About Maurycy

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Byłem dokładnie w takiej samej sytuacji, jak twórca posta. Kupiłem dwa lata temu kawalerkę za 170k, 30 mkw. Czekałem rok na wprowadzenie się, bo blok był jeszcze w budowie. Wziąłem kredyt na 120k, mając oszczędności 100k. Wykończyłem za 40k, mieszkanie wyszło w sumie 210k. Najlepsza decyzja w życiu. Nie płacę nikomu za wynajem, kredyt nadpłacam (zostało mi do spłaty 70k, 50k już spłaciłem bo nadpłacam). Kredyt jest na tyle tani, że bardziej opłaca się wziąć kredyt niż wynajmować. Odsetki od mojego kredytu wynoszą teraz jakieś 200zł, na początku 350 zł. W dodatku, za te dwa lata mieszkanie zyskało na wartości. Kupiłem je w pierwszym etapie inwesytycji, teraz są do sprzedaży (a de facto już sprzedane) mieszkania w ostatnim etapie inwestycji i decydując się na zakup teraz musiałbym zapłacić 75k więcej niż dwa lata temu.
  2. Spotykam się z dziewczyną od ponad miesiąca. Wszystko jest spoko, widujemy się regularnie, jesteśmy w ciągłym kontakcie, na pierwszy rzut oka - wszystko "prawie" ok. Są jednak dwie kwestie: 1. Brak seksu - nie dopuszcza do zbliżenia, mimo tego, że leżymy już nago koło siebie. Jakieś pieszczoty, dotykanie, całowanie - nie ma z tym problemu. 2. Wczoraj się dowiedziałem, że nie ma przekonania, czy to co do mnie czuje to jest "to". Jestem już na straconej pozycji w tej sytuacji, czy jeszcze da się coś zrobić?
  3. Dokładnie. Ostatnio było, że "nic nie czuje", a wczoraj już, że "nie wie". Spróbuję podejść do tematu tak jak radzisz, zobaczymy, jaki będzie efekt.
  4. Próbowałem tak podejść delikatnie do tematu, to również było to samo, więc wątpię, że chcę, żebym zaprzeczył. Powiedziała jedynie, że coś ją blokuje, ale spotkać się oczywiście chce.
  5. Spotykam sie z laską dwa miesiące. Wszystko jest spoko, dużo rozmawiamy, widujemy się raz w tygodniu no i wtedy jest seks. Po seksie nachodzi ją czas na refleksje i mi mówi, że nic do mnie nie czuje, i że nie możemy się spotykać w ten sposób. Ponadto mówi mi, że skoro nic nie czuje, to już nie poczuje, a sytuacja się powtarza już trzeci raz. Próbowała mnie zfreindzonować, ale dałem jej jasno do zrozumienia, że albo spotykamy się na takich zasadach jak teraz, albo nie spotykamy się w ogóle. Ciągle chce się spotykać, jednocześnie utrzymując, że nic z tego nie będzie. Nie ukrywam, bo białoryceżę trochę pod kątem tego, że do niej pisze i dzwonie, ale tragedii nie ma, skoro nie ma problemu iść ze mną do łóżka. Niby fajna sytuacja, bo ruchanie za darmo bez zbędnych oczekiwań z jej strony, aczkolwiek jest to laska ogarnięta, z którą mógłbym sie widzieć w przyszłości. Jak podejść do tematu i co ona próbuje ugrać?
  6. No fakt, większość osób tak ma, dlatego się nie uśmiecha. Jak myślisz, jak taka laska idzie sobie przez miasto, to ilu facetów się do niej uśmiechnie? Czyli masz jaja robiąc to, poniekąd pokazujesz tym też pewność siebie. Zresztą, zacytuję klasyka:
  7. Ad.1: Musisz ćwiczyć uśmiech, żeby wyglądał naturalnie. Uśmiechaj się, większość ludzi w Polsce się nie uśmiecha do nieznajomych, a to błąd, bo dziewczyny dobrze na to reagują. Ad.2: Nie patrz się ZA nimi tylko NA NIE, z uśmiechem i pewnością siebie. Ad.3: Zrób coś ze swoim wyglądem, idź do barbera, poświęć 50-60 zł na porządne strzyżenie. Oni potrafią zrobić coś z niczego.
  8. Zacznij się uśmiechać do dziewczyn, jak odwzajemni uśmiech to zagadujesz, jak nie to idziesz dalej. W jak dużym mieście mieszkasz?
  9. Dokładnie w sendo. Jak jesteś 7-8/10 to masz szanse u laski 5-6/10 pod warunkiem, że ktoś 10/10 do niej nie napisze, po to, żeby mieć seks. EDIT: Ja już sobie dałem z tym spokój. Łatwiej jest wyrwać laskę na swoim poziomie w realu, na tinderach nie ma szans jak nie jesteś 10/10.
  10. Generalnie da się "coś" wyrwać, ale trzeba znacznie obniżyć swoje standardy. Lepiej to wychodzi w realu, naturalnie.
  11. Ostatnio koleżanka w pracy mi mówiła, że przeglądała Tindera z ciekawości i MAŁO jest tam facetów, którzy są z wyglądu ok. Ja używałem miesiąc temu, 10 matchy, 6 rozmów, 2 spotkania ale i tak musiałem obniżyć swoje standardy, więc generalnie nie polecam.
  12. Dawno mnie tutaj nie było, ale sytuacja warta opisania Jakiś czas temu poznałem dziewczynę, która nakręciła się na mnie na maksa. Spotykaliśmy się co drugi dzień, pisała do mnie na messengerze non stop, dosłownie przez cały dzień. Cały czas rozmowa było w tonie "nie mam chłopaka, ale spotykam się z kimś". Raz to było "na poważnie" potem "sama nie wiem", a teraz "to już chyba serio na poważnie". Ja sobie myślę, spoko, i tak się teraz z nikim nie spotykam, wali mnie to, mogę dla niej znaleźć czas, bo laska tak lekko 7/10. W zeszłym tygodniu doszło do spotkania na którym trzymałem ją za rękę, potem przytuliłem, skończyło się na całowaniu i dotykaniu miejsc intymnych. Gdyby były warunki, doszło by do czegoś więcej, bo była mega podjarana i sama mnie zaczęła nakręcać w pewnym momencie. Na następny dzień SMS: "wiesz, bo to nie tak miało być, bo ja chyba jednak będę z tamtym chłopakiem" Zapytałem czy chce się jeszcze spotkać, a ona: "wiesz, ale nie wiem czy może być tak jak było ostatnio" Robić dalej swoje, czy mieć wy**ne?
  13. Minęło już trochę czasu, a ona w dalszym ciągu do mnie pisze. Codziennie. Dała jasno do zrozumienia, że będziemy tylko kolegami, bo "z kimś się spotyka", ale: 1. Pisze do mnie jako "my" np. to idziemy już spać? możemy to obczaić? 2. Komunikat, że jestem trudny do rozgryzienia, że ona mnie nie rozumie, jak mogę "taki" być? po czym stwierdziła - a to może ja się tak nakręcam. 3. Wysłałem zdjęcie z imprezy, pytanie od razu: "co to za koleżanka". 4. Ostatnio pytała, czy się spotkałem z taką jedną dziewczyną, którą dodałem do znajomych. No przecież to jest ewidentny flirt z jej strony, a z drugiej utrzymuje swoje stanowisko o jej "nowej znajomości". Panowie, co robić? Mieć wywalone i w ogóle jej nie odpisywać?
  14. Założyłem sobie w piątek konto na sympatii i Badoo, szału raczej nie ma. Badoo wychodzi o wiele lepiej. Poziom "spier**nia" lasek na Sympatii jest ogromny, na 15 wysłanych wiadomości, 2 laski odpisały (i to takie mocno średnie). Reszta w ogóle nic. Na Badoo było lepiej, nawiązałem kontakt z 4-ma dziewczynami przez 3 dni, trochę ładniejsze od tych z Sympatii, ale szału jakiegoś nie ma. Dodam, że nie mam problemów z dziewczynami w realu, chciałem zobaczyć jak to wygląda w internecie. I się załamałem Znajomy mi mówił, aplikacje tego typu dobrze sprawdzają się, jak jedziesz gdzieś za granicę - najlepiej na wschód- i szukasz przygody, podobno jest łatwo, jeszcze nie to co w Polsce. Życzę powodzenia wszystkim wyrywającym w internecie xD Wydaje mi się, że tak na prawdę szanse na spoko laski mają "klaudiusze"
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.