Jump to content

Maurycy

Starszy Użytkownik
  • Posts

    500
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

5,151 profile views

Maurycy's Achievements

Młodszy chorąży

Młodszy chorąży (9/23)

809

Reputation

  1. Według mnie, zakup mieszkania pod inwestycję nie ma w dzisiejszych czasach żadnego sensu, ponieważ stopa zwrotu z inwestycji jest zbyt mała. Więcej można zarobić na lokacie w banku w dzisiejszych czasach. Kupisz kawalerkę za 600k w dużym mieście, realnie wynajmiesz za 2k miesięcznie. Będzie Ci się takie mieszkanie zwracać 25 lat. Już nie wspomnę o tym, że weźmiesz kredyt i musisz doliczyć odsetki kredytowe do całej inwestycji, musisz remontować po lokatorach - itp. itd. Za dużo zachodu z tym wszystkim, za mały zysk. Zakup dla siebie - jeszcze nie dawno powiedziałbym, że jak najbardziej. W dzisiejszych czasach i przy dzisiejszych cenach, to jest jakaś abstrakcja. Nie wiem, kogo stać na takie ceny mieszkań w Krakowie, Wrocławiu, czy Warszawie. Kawalerka potrafi kosztować 600k, mieszkanie 50 mkw około miliona. Do tego trzeba doliczyć wykończenie, miejsce parkingowe, które jest ekstra płatne, o ogromnych odsetkach kredytu nie wspominając. W dodatku, jaki komfort na 50 mkw ma małżeństwo z dzieckiem? No właśnie A bańkę trzeba za takie mieszkanie dać Będzie to miało olbrzymie konsekwencje demograficzne, bo młodych ludzi nigdy nie będzie stać na zakup mieszkania, a tym samym stabilizację życiową. Nie będą się garnęli do posiadania dzieci, no bo warunków nie ma. Jakimś ratunkiem może być "polska powiatowa". Z ciekawości rzuciłem okiem na ceny i też nie jest kolorowo. Mieszkania około 7-8k z metra, za dom trzeba dać 900k -1m. Przy czym z pracą i zarobkami już nie jest tak kolorowo, jak w dużym mieście, więc paradoksalnie wychodzi na to samo, o ile nie gorzej. Może jakimś wyjściem jest praca zdalna dla jakiejś firmy z dużego miasta, a mieszkanie w powiatowym. Ewentualne dojazdy do dużego miasta 1-2 razy w tygodniu Mamy przeje** czasy niestety pod kątem nieruchomości. Wątpię, że pójdzie to w dobrym kierunku w najbliższym czasie.
  2. Na Tinderze, przy próbie usunięcia konta jest możliwość darmowej opcji bycia "Incognito", czyli, że nikt Cie nie może wyszukać. Normalnie, ta opcja jest płatna
  3. Po pierwsze, samorozwój robisz dla siebie (jak sama nazwa wskazuje) a nie po to, żeby wyrywać kobiety. Wzrosła Ci pewność siebie? Super! Ale nie oczekuj magii jeśli chodzi o wyrywanie dziewczyn, to tak nie działa. Spróbuj to przekuć na pracę, rozwój zawodowy (pewność siebie dużo daje) oraz na nawiązywanie kontaktu z płcią przeciwną. Skoro jesteś pewny siebie, to chyba nie jest problemem zagadać do kobiet w autobusie, czy w parku? Jeśli oczekujesz rezultatów za samo wykonanie pewnych działań, to idź w looksmaxing. To działa, widziałem po sobie, gdy byłem młodszy. Jak schudłem, poprawiłem trochę sylwetkę, zadbałem o włosy (barber), zrobiłem sobie zęby to nagle, nie wiadomo czemu zainteresowanie płci przeciwnej moją osobą wzrosło o 100%. Z bycia kompletnie nie widocznym dla kobiet, sporo dziewczyn do mnie samo zagadywało na imprezach, czy w pociągu. Było dla mnie to takie dziwne, że wprost nie mogłem uwierzyć w tą magię, ale jednak tak się działo. Paradoksalnie dla mnie, mogłem sobie wybierać z którą się umówię, a z którą nie Wcześniej to liczyłem bardziej na to, że jakaś się w ogóle zgodzi. Można chodzić na kursy uwodzenia, zarabiać dużo kasy, żeby pieniędzmi wyrywać kobiety. Droga jest znacznie prostsza, wystarczy wymaksować wygląd, a zobaczysz, co się będzie działo.
  4. Ja to tylko tutaj tak zostawię 😅 https://x.com/RatelRatels/status/1794087125341655043
  5. Z Chinkami, Koreankami nie miałem do czynienia, ale z uwagi na dużą liczbę Ukraińców w Polsce, zdarzyło mi się mieć do czynienia z Ukrainkami. W 100% się zgadzam, są bardzo materialistyczne, według mnie nawet bardziej niż Polki. Natomiast, Ukrainki są bardzo ładne, większość Ukrainek z którymi miałem do czynienia, to na głowę bije Polki pod kątem wyglądu, seksapilu, zadbania o siebie Coś za coś
  6. Według mnie, w dzisiejszych czasach są. Kobiety potrafią skreślić faceta od razu, jeśli okazuje się, że wykonuje mało płatny zawód. Widziałem to niejednokrotnie. Tak było kiedyś. Jeszcze do niedawna, podczas komuny, ludzie żyli na mniej więcej takim samym poziomie. Owszem, byli bogacze, ale ich było stosunkowo mało. Fakt, kobiety wtedy wiązały się z tymi facetami, którzy zostali we wiosce, czy miasteczku. Była bieda, wybierali biedaków. Bo nie miały innych opcji. Dzisiaj kobieta nie jest skazana na facetów w jej miasteczku, odpala Instagrama czy Tindera i ma wybór. Być może iluzoryczny, ale ma.
  7. @meghan Każda zdrowo rozsądkowa kobieta, chcąc się ustabilizować, założyć rodzinę, szuka do związku kogoś, kto po prostu "rokuje" na męża. Zgadzam się z Tobą, że czynnik finansowy odgrywa tutaj znaczącą rolę, bo wszystko kosztuje. Stąd istotną rolę odgrywa fakt czym się mężczyzna zajmuje i jakie dochody osiąga, lub jakie dochody będzie osiągał w przyszłości - na przykład lekarz przed specjalizacją zarobi mało, ale już po specjalizacji - spore pieniądze. Tak było zawsze, jest i będzie. Taka jest natura kobiet, chcą zabezpieczyć siebie i potomstwo. W dzisiejszych czasach dochodzi jeszcze fakt wyglądu, kobiety zwracają na to o wiele większą uwagę niż kiedyś. W mojej ocenie jest to wina social mediów, pokazujących życie przystojnych facetów/pięknych kobiet/cudownych par, którzy na wszystko mają pieniądze. Na bogate wakacje, domy, sportowe samochody. Taki obraz rzeczywistości jest wtłaczany ludziom do głowy, młodsze pokolenia wychowane na Instagramie/TikToku i innych tego typu portalach, będą jeszcze bardziej wybredne pod kątem doboru partnera. Prawdziwa katastrofa dopiero nadciąga, zobaczymy jej skutki za 5-10 lat. Wracając do tematu, kobiety mają problem ze znalezieniem męża, bo: 1) Jeśli znajdą przystojniaka, to okazuje się być przysłowiowym "gołodupcem" bez większych perspektyw, 2) Znajdą kogoś na poziomie, to okazuje się być słaby bądź przeciętny z wyglądu. W obu przypadkach, koniec końców są niezadowolone, bo "czegoś" im w takich związkach brakuje. Jest oczywiście opcja trzecia - mężczyzna przystojny i na poziomie, z wysokim statusem i dobrymi zarobkami. Ale takich mężczyzn jest mało Oczywiście kobiety idą na pewne kompromisy, zwłaszcza po osiągnięciu pewnego wieku. Są w stanie zrezygnować z urody mężczyzny na rzecz pieniędzy, bądź z pieniędzy na rzecz urody faceta, ale koniec końców zaczynają odczuwać pewne braki w związku, stąd statystyka rozwodów jest jaka jest. Nawiązałaś do osób, które znajdują się w widełkach zarobkowych minimalnej lub średniej krajowej. W mojej ocenie, tam problem jest mniejszy. Większy problem jest wśród kobiet wykształconych, które pracują na przykład w korporacjach, są lekarzami, prawniczkami itp. Są to kobiety, które osiągają dość spore dochody, więc ich mężczyzna powinien być na co najmniej takim samym poziomie. I one mają tak na prawdę największy problem, żeby znaleźć odpowiedniego kandydata na męża.
  8. Weźmy pod uwagę statystyczną kobietę, która ma 25 lat i rozważmy poniższe scenariusze: Scenariusz 1: W miarę dobrze wyglądający facet w wieku 30 lat , powiedzmy 7/10 z wyglądu, pracuje w fabryce za 5k miesięcznie do ręki. Nie skończył studiów, wynajmuje mieszkanie w mieście powiatowym za 2k miesięcznie, 3k zostaje mu na życie. Raz w roku jeździ na wakacje z zaoszczędzonych pieniędzy, nie jest to nic ekskluzywnego. Posiada średniej klasy samochód, prowadzi przeciętny/średni tryb życia. Do wydania miesięcznie ma 3k więc nie bieduje, ale na krewetki i małże go nie stać. Zamyka miesiąc bez żadnych długów. Nie ma żadnych dodatkowych ambicji, jest mu dobrze tak jak jest. Scenariusz 2: Przeciętnie wyglądający facet wieku 30 lat, z wyglądu 5/10. Skończone dobre studia, pracuje w branży IT jako kierownik projektu w międzynarodowej korporacji. Zarabia 20k miesięcznie do ręki, posiada swoje mieszkanie z kredytem w mieście wojewódzkim. Rata za mieszkanie wynosi 3k, więc zostaje mu 17k na życie. Jest bardzo ambitny, chce osiągnąć jeszcze więcej. Poświęca czas na rozwój, dokształca się, aby wskoczyć na wyższe stanowisko, gdy tylko pojawi się taka możliwość. Posiada wyższej klasy samochód. W wolnych chwilach korzysta z życia chodząc do restauracji, wyjeżdżając na weekendy w różne miejsca. Dwa razy w roku wyjeżdża na ekskluzywne wakacje do Azji, albo do Ameryki Południowej. Stać go na wystawny tryb życia, bo dobrze zarabia i w zasadzie oprócz kredytu, nie ma żadnych zobowiązań. Którego kandydata do związku wybierze kobieta z przykładu? Otóż żadnego z nich. Ona chciałaby mieć połączenie i jednego i drugiego, czyli dobrze wyglądający facet + pozycja + dobre zarobki. Pierwszy jej się podoba, ale nie rokuje na nic więcej, ciężko będzie z nim utrzymać rodzinę i posiadać dziecko. Drugi natomiast rokuje na męża, ale jest bardzo przeciętny z wyglądu, będzie wstyd przed koleżankami i rodziną. Znam osobiście przypadek numer 2, który jest w związku z kobietą nieco atrakcyjniejszą od siebie. Podkreślam "nieco", to nie jest jakaś wielka różnica w SMV. Ona się go wstydzi pokazać znajomym, rodzinie. Są ze sobą, bo są. Otwarcie mi kiedyś powiedziała, że jak znajdzie się atrakcyjniejszy facet, to tego z którym jest po prostu zostawi. Laska 30 lat, jest z nim już jakieś 2 lata. I żeby nie było, ten facet nie jest jakiś brzydki z wyglądu czy odpychający. On jest po prostu przeciętny, jak większość z nas.
  9. Jest jedno "ale". Zastanów się, ile mężczyzn spełnia te wymagania? Oraz ilu z tych mężczyzn, którzy spełniają te wymagania są wolni? Chcieć to jedno, móc to co innego Część z tych kobiet zostanie sama, natomiast większa część po przywaleniu w ścianę obniży wymagania i znajdzie przeciętniaka. Tak to działa.
  10. Nie chciałbym tutaj generalizować na podstawie narodowości, natomiast zauważyłem, że bycie przysłowiową "utrzymanką męża" to domena Ukrainek. Wiadome, polki też się takie zdarzają, ale jakoś dziwnym trafem mam kilku znajomych, którzy są z Ukrainkami w związkach lub małżeństwach i za każdym razem schemat jest ten sam. On zarabia na utrzymanie rodziny, ona zajmuje się domem oraz dziećmi. Czy to jest złe? Według mnie, nie. Sam się wychowałem w takim domu, gdzie ojciec pracował a mama zajmowała się mną, rodzeństwem oraz domem. Fakt, były to inne czasy, według mnie w dzisiejszych czasach trudniej taki schemat ogarnąć. Jest po prostu ciężej, aby w domu był pieniądz, muszą pracować dwie osoby. Wydaje mi się, że te dziewczyny wynoszą ten schemat z Ukraińskiego domu, gdzie prawdopodobnie utrzymanie domu spada na głowę rodziny - ojca. Powielają schemat swoich matek, sióstr, koleżanek ...
  11. Jeśli chodzi o poznawanie nowych ludzi, to najlepiej robić to w realu. Dotyczy to zarówno kobiet (randki), jak i mężczyzn. O Tinderach, było już wałkowane na forum setki razy, szkoda na to czasu. Poznawanie ludzi wraz z wiekiem się zmienia. W mojej ocenie, im jesteśmy starsi, tym mamy mniej okazji. Jak były czasy liceum/studiów, to wychodziło się często na imprezy, były wyjazdy, byli ludzie z innych klas, ze studiów, z imprez studenckich, akademików. W pewnym wieku, zostaje raczej tylko praca + ewentualnie ludzie, którzy mają podobne hobby:)
  12. W mojej ocenie, to całe spermiarstwo ma miejsce przez to, że faceci starają się przypodobać w Internecie i podbić kobietom atencje. Kiedyś gościu z kanału "Moda Wysoka" pokazywał komentarze, jakie dodawane są obleśnym kobietom. Że są królowymi, piękne, cudowne i wspaniałe. To już jest przegięcie, że paskudna kobieta jest przez takich spermiarzy chwalona, jakby była miss świata Kiedyś było inaczej, bo więcej kobiet poznawało się w realu. Teraz, aby się przypodobać, spermiarze podbijają na Instagramach i innych Tinderach i ma to bardzo negatywne skutki. Raz, że rozpasa kobiety, a dwa, że jest to zupełnie nieatrakcyjne w oczach kobiet. Takie skamlenie o kontakt. Jakiś czas temu, taka zupełnie przeciętna koleżanka pokazywała mi, ilu facetów do niej pisze na Instagramie, chwali jej urodę, komentuje jej cudowność. Wszystko spoko, tylko, że ona jest co najwyżej 5/10, na żywo to bym do niej nie zagadał, ani się do niej nie uśmiechnął na mieście. Przez to podbijanie atencji na Instagramie, wydaje się jej, że ona jest na prawdę mega atrakcyjna, skoro ma takie super komentarze od dużej ilości mężczyzn, bardzo wielu chce się z nią umówić. Ona na prawdę szuka tego księcia z bajki, uwierzyła, że jest taka cudowna, że zasługuje na kogoś wyjątkowego. To jest tragedia, którą spermiarze wyrządzili po pierwsze samym sobie, po drugie innym mężczyznom, po trzecie - kobietom. Takie kobiety potem narzekają, że nie mogą nikogo znaleźć, bo mają wymagania z kosmosu, których nikt nie jest w stanie spełnić. Ona 5/10, szuka kogoś 8-9/10 + dużo pieniędzy + atrakcyjny styl życia (samochody, podróże, wystawy sztuki, sporty ekstremalne). Żebyście mnie nie zrozumieli, ja jej nie krytykuję. Prawdopodobnie, gdybym był na jej miejscu, dostawał bardzo dużo atencji, czy słodkich komentarzy od kobiet, to też bym był takim "królewiczem"
  13. Ja też z tym nie mam jakiegoś większego problemu, może to kwestia jego osobowości? Sam zauważyłem, że większość jednak ma dodatkowe kilogramy, ale szczupłe również są "dostępne"
  14. Jeśli chodzi o relacje damsko-męskie i bycie "przegrywem" w tym temacie, to trochę się to zmienia. Spotkałem tydzień temu kolegę z liceum, porozmawialiśmy chwile, chłop 31 lat. Rozstał się z młodszą dziewczyną jakieś 2 lata temu, od tego czasu "usiłuje" kogoś poznać i owszem, zainteresowanie ma, ale tylko wśród kobiet, które kompletnie się mu nie podobają, głównie chodzi o nadmiarowe kilogramy. Podobają mu się po prostu kobiety szczupłe i nie jest w stanie nawiązać relacji z kimś, kto ma nadprogramowe kilogramy. Próbował kilka razy, nie jest w stanie się zmusić do bycia z kimś, kto mu się wizualnie nie podoba. Gość jest ogarnięty, fajny samochód, własne mieszkanie w wojewódzkim, stanowisko kierownicze w korpo (mówił, że wyciągnie ponad 20k brutto), dość wysoki bo 185 cm, raczej nie brzydki, zaliczyłbym go do grona facetów przystojnych. Ma jedno zasadnicze wymaganie - szczupła kobieta. I wygląda na to, że się nie da 😅
  15. https://streamable.com/iiqzyh?src=player-page-share
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.