Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Cortazar

Starszy Użytkownik
  • Zawartość

    266
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

128 Świetna

O Cortazar

  • Tytuł
    Starszy Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Niestety... - gdyby w Polsce jakimś cudem zaczął się realizować cud gospodarczy, - gdyby ludzie zaczęli się bogacić, - gdyby państwo wspierało małą i średnią przedsiębiorczość, - gdyby biurokracja została uproszczona do niezbędnego minimum, - gdyby państwo nie przeszkadzało swoim obywatelom żyć, itp, itd... To wkroczyłyby wojska koalicji amerykańsko-brytyjsko-francuskiej i i obaliły 'podstępną tyranię i dyktaturę' i zaprowadziły by 'demokrację i praworządność' (Afganistan, Irak, Wenezuela, Libia, Syria, Somalia, Sudan, Wietnam itp). Ale zaraz, przecież wojska amerykańskie już u nas są... Więc pogdybać możemy . Jak to ktoś kiedyś powiedział: 'W Polsce politycy są tak naprawdę tylko rzecznikami medialnymi, żeby przekazywali poprzez TV informację dla ludzi o podjętych już wcześniej decyzjach przez kogoś innego'. Oglądając wiadomości trudno się z tym nie zgodzić. Mam wrażenie, że oni wszyscy mają gotowe formułki wyklepane na blachę i jak jakimś przypadkiem jakiś młody dziennikarz zada inne pytanie to wychodzą śmieszne kawałki, chociaż częściej jest to żałosne. A te komisje śledcze do badania afer? Ehh gdyby Fredro żył w dzisiejszych czasach to by sobie poużywał .
  2. @zuckerfrei Według uznania, ja tam wolę omijać z daleka. Z tym ssaniem też bym uważał, jeszcze jakieś wypryski wyskoczą na skórze .
  3. Najlepiej niech się wszyscy żydzi sami deportują do Izraela, zamkną tam i nikogo nie wpuszczają i niech tam sobie siedzą. Największa zaraza na tej planecie... szczepionka powinna być jakaś na to to, co by się nie zarazić
  4. Powrót z emigracji.

    To, że każdy podąża własną ścieżką jest jak najbardziej zrozumiałe. Można było założyć przed wyjazdem za granicę, że kontakty ze znajomymi się mogą pourywać w mniejszym bądź większym stopniu. Zresztą siedząc w Polsce i klepiąc biedę kontakty też się mogły pourywać. Nikt nie lubi pożyczać pieniędzy kolegom widząc ich kiepską kondycje finansową, a wiadomo do czego to może prowadzić. Większość jednak wyjeżdżając liczyła (być może naiwnie), że sytuacja za jakiś czas się poprawi. Zarobione pieniądze będzie można zainwestować we własnym kraju, może założyć i rozkręcić jakiś własny biznes... Nadzieje i oczekiwania przed wyjazdem były spore. Ale była też niepewność. Wielu się przecież nie udało, znaczy zostali wykorzystani, okradzeni i wrócili z niczym (może nawet z długami). W przypadku powrotu znów zaczęły się pojawiać różne oczekiwania i nadzieję na lepszą przyszłość. Niestety znowu większość (to moja opinia) się rozczarowała. Pretensje można mieć co najwyżej do rządzących, że nie zrobili niczego co umożliwiłoby rodakom lepsze i godziwsze życie we własnym kraju. Zamiast tego w miejsce tych co wyjechali mamy 'braci ze wschodu' coby zapełnić lukę w zatrudnieniu słabo płatnych miejsc pracy (i 500+ na pocieszenie).
  5. Kim tak naprawdę był Jahwe?

    Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację kiedy za ileś tam lat rozwój technologii na ziemi dojdzie do tego stopnia, że każdy będzie miał możliwość samodzielnych lotów kosmicznych (podobna sytuacja jak z posiadaniem smartfonów - kiedyś równie szalona koncepcja). Przymusu nie będzie ale możliwość jak najbardziej. Podejrzewam, że większość ludzi korzystałaby z możliwości i korki byłyby całkiem spore na orbitach. Co byście zrobili po przylocie na jakąś planetę gdzie istoty ją zamieszkujące byłyby na bardzo słabym poziomie rozwoju technicznego. Jak byście zareagowali na ich widok a jak oni na wasz widok? Oczywiście pytania są retoryczne i niech każdy sam sobie na nie odpowie. Co do hipotez związanych z pozaziemskimi cywilizacjami odwiedzającymi naszą planetę to jest ciekawy kanał na yt zajmujący się tym, mianowicie: https://www.youtube.com/channel/UCe5Dq2HfS7IbF67qPnAuA5w
  6. Powrót z emigracji.

    Miało być 'zrobić coś w kraju' a nie 'dla' ups @Tomko A Twoim znajomym nie ma się co dziwić, za coś trzeba żyć.
  7. NoFap

    Może wygrałeś etap ale nie wyścig, szczególnie, że... Zniknie partnerka i problem może wrócić, czego Ci oczywiście nie życzę.
  8. Powrót z emigracji.

    Też byłem na emigracji ponad 9 lat. Wracając wydaje się, że będzie fajnie, jakoś się ułoży ale jak przychodzi co do czego to ściana i beton, a tego głową nie rozbijesz. Polskie realia to ciągłe dokładanie i martwienie się czy starczy na kolejny miesiąc. W urzędach nikt nie chce pomóc, nie mówiąc o pomocy przy otwieraniu działalności. Dodatkowo jak zobaczysz warunki podatkowe i inne opłaty to się całkiem odechciewa, robisz na państwo a nie dla siebie. Bez grubego zaplecza finansowego i wsparcia politycznego nie ma szans. Na twoim ewentualnym sukcesie musi się nachapać co najmniej kilka osób. I weź to stwórz na paru tysiakach oszczędzonych na saksach. Także nawet mając fajny plan polska rzeczywistość cię uwala i to konkretnie. Płakać jednak nie ma co, tylko kombinować trzeba. Chciałoby się wrócić i zrobić coś dla kraju, coś pozytywnego, przy okazji pomóc innym... ale z każdej strony ściana...
  9. Platon - myśli, które dają do myślenia.

    To może ja (coby nie ciągnąć problemu) odniosę się do innego cytatu ww: Czy aby na pewno? Oczywiście można się spierać o definicje 'uczciwy' oraz 'szczęśliwy'. Jeśli poświęcę rok czasu na nieuczciwe dorobienie się majątku, który wystarczy mi na dostatnie życie przez następne 50 lat, dzięki czemu będę mógł spokojnie poświęcić się rozwojowi duchowemu i pomaganiu innym, to czy postępuje dobrze czy źle? Z jednej strony jest to słuszne bo pomagam sobie oraz innym a z drugiej jednak nie bo dorobiłem się nieuczciwie. Przez rok nie byłem szczęśliwy ale doprowadziło mnie to do szczęścia na następne 50 lat i pozwoliło przepracować te 'złe' rzeczy a także pomóc innym. Można też powiedzieć, że stworzyłem złą karmę, którą następnie przepracowałem i odwróciłem na dobrą ale dzięki tej złej. Mam nadzieję, że nie zamotałem za bardzo . Z drugiej strony jeśli pracuję i żyję uczciwie (co zwykle nie daje zbyt wielkich profitów) i nie jestem w stanie nic z pensji odkładać oraz brakuje mi na podstawowe potrzeby dnia codziennego to skąd czerpać to szczęście? Większość czasu w takich przypadkach to zastanawianie się jak związać koniec z końcem od pierwszego do pierwszego. Rozumiem satysfakcję z tego, że nie zniżyłem się do poziomu tych co żyją nieuczciwie ale jak tą satysfakcją nakarmić rodzinę, popłacić rachunki i znaleźć czas na rozwój duchowy? Z całym szacunkiem dla Platona i wielu innych starożytnych myślicieli ale ciekawi mnie w jakich warunkach przyszło im żyć, z jakimi problemami codziennymi się borykali, gdzie, dla kogo i za ile pracowali? Większość cytatów jednak przypomina ówczesną propagandę i porównanie do dzisiejszego biskupa, który podjeżdża najnowszym mercedesem pod kościół i mówi do ludu, że ubóstwo uszlachetnia. A może są jeszcze inne interpretacje? W zasadzie to tylko z tym cytatem nie mam żadnych problemów , aczkolwiek i tu po namyśle nasuwa się kilka wątpliwości . Ale to może kiedy indziej. Mi to ewidentnie kojarzy się z Goebbelsowską propagandą, że każda Niemka powinna urodzić syna Furerowi.
  10. Ignorancja kobiet

    Cały ten temat to chyba jakiś żart Yyyy... serio? Ar ju siur? O co kaman? ???? No dokładnie.
  11. Opowieści Topografa - wywiad z oobenautą-lekarzem

    Kiedyś spróbowałem OOBE z jakiegoś filmiku objaśniającego jak to robić dla początkujących i chyba mi się nawet udało. Pisze chyba bo był to jedyny raz więc nie mam porównania. Pamiętam piękne widoki ale trochę się wystraszyłem i wymiękłem (w sumie to nawet nie wiem czemu). Być może spróbuję jeszcze kiedyś. No właśnie... można to jakoś sprawdzić samemu? Jest taki brazylijski film pt.: 'Nasz Dom' (jest na yt) w którym jest ukazana wizja reinkarnacji nieśmiertelnej duszy i jest tam pokazane, że schodząc na ziemię sami wybieramy sobie rodzaj życia, płeć, cele itp Tylko właśnie czy to jest prawda?
  12. Są buty robione maszynowo i są robione ręcznie indywidualnie na specjalnych 'kopytach'. Polecam przymierzyć takie i takie, różnice poczujecie sami. Czy salomon ostatnio stracił na jakości to nie wiem. Dwa lub trzy lata temu kupiłem drugą parę i sobie bardzo chwalę. Być może część modeli faktycznie robią na odpierdziel ale i jakościowych nie brakuje. Wybór teraz jest taki, że głowa mała, wystarczy mieć kasę . Ja w sklepie przymierzałem a kupiłem przez internet bo trafiłem na jakąś promocję i nie było problemu. Wystarczy wybrać dokładnie taki sam model.
  13. Jak dla mnie tylko Salomon, jedną parę kupiłem prawie 20 lat temu i odpadł tylko jeden zaczep na sznurówkę (ten najwyższy) oczywiście za grosze naprawiony u szewca. Chodził bym w nich nadal ale w końcu kupiłem parę lat temu nowszy model, lżejsze i ciut wygodniejsze. Fajnie pooglądać i zmierzyć w tzw. górskich sklepach a jak się już zdecydujesz na jakiś model to w necie można znaleźć to samo tylko taniej.
  14. Już nie chodzi o nację bo w Izraelu to chyba wszyscy Żydzi (przynajmniej większość) ale o poglądy lewicowe czyli rozdawanie ochłapów masom kosztem ograniczania ich wolności. Piękne hasełka, wygłaszanie tego co ludzie chcą usłyszeć (skąd my to znamy?), przynajmniej ja tak to widzę.
  15. Śniadania/kolacje/przekąski

    Ktoś niedawno mi polecał na przekąskę łodygi selera z masłem orzechowym (naturalne 100%). Rewelacja . Seler w jedną łapę, słoik z masłem w drugą i gotowe , można chrupać a dawkowanie wg uznania. Do tego bardzo zdrowe.
×