Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Piter_1982

Starszy Użytkownik
  • Zawartość

    548
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Piter_1982

  1. Piter_1982

    Małe stopy, niski wzrost

    Jak w temacie, jak sobie radzicie. U mnie w pipidówce (niby miasto wojewódzkie, ale z tych mniejszych) nie mam absolutnie wyboru. Dodatkowo mam wysokie podbicie co wyklucza zakupy na stoisku dziecięcym (w akcie desperacji tam się udałem). Stopa to trochę ponad 25 cm. Niby większość sieciówek ma w ofercie ale jak przyjdzie co do czego to nie ma na miejscu. Nie zawsze chcę kupować przez neta. Ostatnio uznałem, że nie odpuszczę i kupię. Odwiedziny po kolei wojas, geox itp. mniej więcej ten styl mnie interesuje i cena. Galerie, deptak, bazar, sklepy. I kicha nic. Jest jakiś outlet/inne miejsce w Polsce gdzie można by się zaopatrzyć? Pojechałbym raz, dwa razy w roku. Inne ciuchy przerabiam u krawca. Ja rozumiem że 165 to nie standardowy rozmiar samca, ale bez przesady. Sklepy dla puszystych są. Sportowe to czasami damski mi się zdarzy kupić, ale to już w akcie desperacji. Ma ktoś podobny problem i jak go rozwiązuje?
  2. Piter_1982

    Małe stopy, niski wzrost

    Zaakceptowane. Proszę czytaj chociaż treść posta pierwszego, a nie tylko nagłówek. Piszę wyraźnie o problemach z ubraniem się i butach. Może są jakieś sklepy dla nietypowych albo outlet chętnie bym się wybrał i pojechał nawet w inny region Polski na większe zakupy.
  3. Piter_1982

    Erotyczne podróże

    Zależy jak wyglądasz. Mam kumpla wysoki blondyn, zapuszczony strasznie. W Polsce zero zainteresowanie. W Odessie duże zainteresowanie i w tamtym regionie Ukrainy. Ja z powodu urody miks kaukaski-semicki, do tego niski musiałem się nagimnastykować. Bywało, że był jedynym blondynem jakiego widziałem przez cały dzień. Od pewnego momentu zwracałem na to uwagę. W Afryce byłem w jednym kraju dość biednym tam mogłem liczyć na zainteresowanie, nawet duże. W Tajlandii im bladszy tym lepiej, ale i tak sporo dziewczyn oczekuje przynajmniej lekkiego sponsoringu. No i Ukrainki w Polsce jak czują kasę i że mogą coś ugrać nagle robią się bardzo miłe i przyjazne. Wbrew temu co się mówi mam bardzo dobre doświadczenia z Niemkami. Może mam spaczony gust, ale kilka naprawdę ślicznych spotkałem i były to zawsze bardzo dobre relacje (wszystkie ktrótkotrwałe).
  4. 1. Poinformuj go anonimowo, żeby zrobił test 2. Niemowlaki raczej mają duże i niebieskie oczy i do tego jasne włosy więc nic nie znaczy.
  5. Piter_1982

    Chrześniak, komunia i pojebana żona brata

    1. Jeśli chodzi o patrzenie rodziców to widzę po mnie i znajomych, że im dziecko dalej i rzadziej widziane tym lepsze. Bo martwi się co on tam je, jak się ubiera itp. Kiedyś była fantastyczna reklama jak matka odprawia dzieciaka na studia a płacze i oczami wyobraźni widzi czterolatka w za dużym ubraniu. Więc tu nie miej pretensji do mamy, ale mając tę świadomość rób swoje i lej na gadanie (co wcale nie znaczy, że jej nie szanujesz). Jeśli aktywnie nie przyczyniła się do tego że brat Cię wystawił to żadna w tym jej wina. Może myśleć tamten to łobuz i sk... ale też mój syn. A to tobie, że jesteś wrażliwy. Zależy jej żebyście dobrze żyli ze sobą więc go broni i tylko tyle. 2. Moim zdaniem na komunie idź. Obejdź się za wszystkie czasy a jak masz pannę to jeszcze ją zaciągnij a prezent daj dzieciakowi taki żeby rodzice nie skorzystali. Może wycieczkę dla twojej mamy i jej wnuka (chrześniaka twojego) na weekend po Warszawie. Kilka stówek, a w sumie rzadko się jeździ w takie miejsca. Jak się wypniesz to pamiętaj takie rzeczy ciągną się potem latami. Potem on nie przyjdzie na twoje wesele i chrzciny twojego dziecka. Ktoś się obrazi przy chorobie itd. A może brat się rozwiedzie za kilka lat, a syf zostanie. U mojego taty i jego brata się tak ciągnęło, a potem mnie wujek przepraszał, że nie był na mojej komunii jak poszedłem go odwiedzić w szpitalu kiedy umierał (moja mama nie omieszkała mu tego wypominać przez 20 lat). Jak nie pojedziesz będzie się to za tobą ciągnęło moim zdaniem.
  6. Piter_1982

    Jaki samochód do nocowania.

    Spałem w Volvo nie pamiętam modelu. Duże kombi z lat 80/90, wszyscy nam zazdrościli bo mieliśmy idealnie płaską przestrzeń siedzenia/bagażnik. Dało radę kilka nocy. Znajomi mieli jakaś Hondę to płakali prawie. Nie wiem czy to nie najlepszy pomysł przejść się po giełdzie i przymierzyć jak będzie się, w którym leżało z tyłu. Potem ewentualnie szukać po ogłoszeniach wybranego modelu. Zdarzyło mi się też nocować w VW T4, ale to już luksus był. Za to mój znajomy jeździ Fordem Transitem 1 i ma na stałe włożoną płytę na której śpi. Tzn. na dole wozi towar a na wysokości połowy paki włożoną ma sklejkę na niej materac i normalnie pościel. ps. Nie wiem jak liczy się namiot dachowy, ale prawdopodobnie nie można go rozkładać w mieście. Na zachodzie są wysokie kary za biwakowanie w niedozwolonych miejscach, nawet za otworzenie markizy przy kamperze można dostać mandat. ps2. w Częstochowie jest Fabia Kombi w LPG https://www.olx.pl/oferta/skoda-fabia-kombi-1-6-benzyna-gaz-lpg-CID5-IDuMqo5.html
  7. hmmm były kiedyś badania, że noworodki upodabniają się do ojca, je też natura musiała zabezpieczyć
  8. Jeśli masz kasę, podpisz z synem umowę o pożyczkę, tak żeby wszystko było na papieże ustalone, a mieszkanie niech sobie kupi na siebie. To czy żona mu pomoże kredyt spłacać czy nie to ich sprawa.
  9. Piter_1982

    Kupuję kampera.

    Na forach motocyklowych można podać trasę i dopytać o stacje benzynowe z prysznicem. Często są w miejscach gdzie zatrzymują się tirowcy. Kilka lat temu były też na dworcach PKP, ale zaczęli likwidować, jednak czasami jeszcze się zdarzają. Jakieś 15 lat temu zrobiłem sobie trip po Polsce i korzystałem tylko z takich miejsc i właściwie dało radę. W ostateczności nawet na noclegowni dla bezdomnych zdarzyło mi się skorzystać z łaźni (w przeciwieństwie do schroniska można wejść z ulicy i skorzystać a często nawet coś przeprać). Oczywiście zależy czy chcesz jeździć sam czy z dziatkami. Z prysznica też bez problemu skorzystasz na większości 'Marin' czy ośrodków wczasowych. Jeśli jeździsz po Polsce i Europie zachodniej to nie wydaje mi się żebyś nie znalazł gdzieś miejsca do umycia za kilka zł.
  10. Piter_1982

    Jakie auto?

    Pamiętaj, że w ASO też będą lokalne, a nie wszystko jest w gwarancji. Ja bym jednak wziął auto, które w razie 'W' naprawię przecinakiem i młotkiem. Wydaje mi się też, że z powodu klimatu nie jest dobrym pomysłem zabierać auto z Europy. Trochę się auta jednak różnią ze Skandynawii i nie bez powodu. Ewentualnie szukaj takiego używanego w Polsce.
  11. Piter_1982

    2 oferty pracy - którą wybrać? [PILNE]

    A - dojazdy niszczą, szczególnie zimą. Jeśli jesteś uzależniony od komunikacji to powyżej 15 km to w ogóle nie ma sensu moim zdaniem. Wyjątek to kiedy jeszcze mieszkasz z rodzicami. Podejrzewam też, że to nie są jakieś zawrotne kwoty bo byś nie brał pod uwagę tych 350 zł jako różnicy zasadniczej. Lepiej zrobisz jak będziesz wypoczęty i poświęcisz zaoszczędzony czas na podniesienie kwalifikacji(angielski jak nie masz pomysłu - naprawdę nie znam zawodu gdzie dobra znajomość tego języka nie podnosiła by możliwości zawodowych). Chyba że rozważysz przeprowadzkę, to wtedy B
  12. Piter_1982

    Budowanie wolności finansowej po 30-tce.

    Żeby ogarniać CNC trzeba uczyć się sporo o materiałach które będzie się obrabiać. Tzn. nie sztuka ustawić wrzeciono nr 5 na takie i takie obroty i zaprogramować jakaś tam drogę z taką i taką prędkością. Trzeba wiedzieć jak przy danych obrotach dany materiał będzie się grzał, skrawał itd. Patrzysz na obróbkę i troszkę zmieniasz obroty bo np po wiórze widzisz, że zaraz zaczniesz palić frez. Dobry operator CNC to nie programista a raczej rzemieślnik od danego materiału z nowoczesnym narzędziem. Programowania wbrew pozorom jest tam bardzo mało. Ważniejsza jest wiedza o materiale i wyobraźnia przestrzenna (żeby np. zaplanować kolejność obróbki).
  13. Piter_1982

    Zamieszkanie razem

    Po ślubie. Mam nadzieję, że nie zhańbiłeś tej niewiasty. Poznaj jej rodziców z całym uszanowaniem. Potem poproś o jej rękę. Po złożeniu przysięgi przed Bogiem i w obecności świadków możecie udać się do waszego wspólnego domu.
  14. Piter_1982

    Gdy powinie się noga

    Kobieta zachowała się okropnie, ale dlaczego żal Ci kumpla? Może on uważa, że to taka kolej rzeczy i w ogóle nie cierpi. Może miał takie marzenie poprzytulać się w Hiszpanii z laską którą przywiózł z Polski. Być w tej jednaj chwili dla niej najlepszym samcem. Teraz poczeka i znowu sobie jakaś ogarnie jak mu kasa znowu zacznie się zgadzać. I może dlatego jest spokojny i wcale nie popełnił żadnych błędów. Może tak chciał i w pełni się godzi z taką koleją rzeczy? Chyba najtrudniej jest zrozumieć, że każdy jest inny. Nawet nasi znajomi i przyjaciele. Mają swoje wartości, przyzwyczajenia i marzenia.
  15. Piter_1982

    Czy Mundial to też matriks?

    A mnie się dziś taka myśl pojawiła nawet w piłce cała Europa w odwrocie.
  16. Piter_1982

    Nie wystarcza mi na życie

    @Themotha napisałem rozważył. Ma oszczędności, jeśli wyprowadzi się do pokoju/ wyjedzie to odzyska wkład. Moim zdaniem problem leży właśnie w tym, że żył sobie wygodnie u rodziców. Myślę, że ma spokojnie potencjał by szybko zacząć zarabiać przynajmniej dwa razy tyle tylko brak mu wiary. Powrót do rodziców zabierze mu tylko motywację do zmiany.
  17. Piter_1982

    Nie wystarcza mi na życie

    Nie wracaj do rodziców, bo będziesz się następne 10 lat przygotowywał do wyprowadzki. Człowieku ludzie w wieku 20 lat wyjeżdżają z domu i dają radę. Możesz wynająć pokój wyjechać za granicę, to warto rozważyć.
  18. Piter_1982

    Nie wystarcza mi na życie

    Korepetycje analiza, algebra. Przejedź się na akademiki na Wittiga i powieś ogłoszenia. Przerób oczywiście skrypty dokładnie dla pierwszego roku. Jak mieszkałem we Wrocławiu kilka miesięcy, to naprawdę można było kilka stówek miesięcznie wyrwać. Jak się sprawdzisz teraz (a we wrześniu będzie na pewno popyt) to polecą cie kolegom za rok. TBS pozwala podnajmować pokoje? Mam doświadczenia z innego miasta i sąsiedzi raczej byli sobie na wzajem nieprzychylni. Jeśli tak to wynajmuj. Tylko od razu załóż, że to tylko na rok i dąż to sytuacji, w której utrzymujesz się z innych źródeł, a cały czynsz od lokatora będziesz odkłądał na lokatę. Jak dojdziesz do takiego momentu to zdecydujesz czy wynajmujesz dalej czy jednak nie. Odpowiedź na pytanie co robisz źle. Napisałeś "poddałem się". Po prostu nie jesteś nawykły, aby brać odpowiedzialność za siebie. To nie jest przytyk, nie miałeś takiej potrzeby. Teraz widzisz, że doszedłeś do muru i jak to się może skończyć. Następnym razem się nie poddasz. Nie ma innej drogi jak kilka razy upaść. Rób jak napisałem i raz w tygodniu chodź na spotkanie o prace. Co Ci szkodzi - żądaj 500 zł więcej jak masz w tej pracy. I tak do skutku, aż osiągniesz poziom jaki Ci odpowiada. Nie bawiłbym się w kursy i itp. Może być różnie z zapałem (przy tylu studiach tak to widzę). ps. wyjątek zrobił bym dla prawo jazdy, coś czuję że nie masz. Spoko jak napisałem to nie przytyk zbieraj tyłek i do roboty.
  19. Piter_1982

    Jama ustna

    bogatoresztkowa - była inspiracją, ogólnie więcej fasoli, kaszy(!), mięsa (dobrej jakości) i jaj, a mało słodyczy i właściwie symbolicznie napoje gazowane, śmieciowe jedzenie i alkohol (tylko towarzysko). Pomimo różnych mód ja uważam, że ziemniaki są super (z cebulą np.). Podobnie chleb - ograniczyłem, ale kanapki z cebulą lub czosnkiem uwielbiam, i jem od czasu do czasu. Waga spadła, zdrowie się poprawiło mam więcej energii może nazwać to dietą zdroworozsądkową? Alko też mocno ograniczyłem - po prostu coraz mniej mnie to bawiło a i kaca coraz gorzej znosiłem.
  20. Piter_1982

    Jama ustna

    U mnie język długi czas wyglądał jakby miał taki mech niski biało żółty. Pokazywałem i dentyście i laryngologowi. Nic. Okazało się że było to związane z dietą i chorobą jelit. Po wyleczeniu hemoroidów i ścisłej diecie oraz wyleczeniu nalot zniknął. Nalot udawało się zmyć szczoteczką do zębów trochę jednak zostawało. Był na całym języku z tyłu też, więc wręcz na wymioty mi się zbierało jak szorowałem czasami język. Nie wiem czy masz to samo. Dla mnie najbardziej demotywujące było właśnie to, że lekarze w ogóle się nie przejmowali tym. Ja bym wiązał z problemami z jakimś organem wewnętrznym. Takie pryszcze/wysypka tylko w innym miejscu syf cały chce wyjść.
  21. Mogli by w ogóle myśleć za kobiety. Jak kobieta nie ma faceta który by za nią myślał niech będzie brat albo ojciec.
  22. Piter_1982

    Praca dla Sary.

    @Mrowka nikt, ale to nikt nie kwestionuje, że ciężko jest urodzić i wychować dziecko. Tylko dlaczego ma za to płacić pracodawca (może nawet kosztem swojej ciężarnej żony i dzieci)?
  23. Piter_1982

    Praca dla Sary.

    @Fit Daria powtórzę bo albo nie zauważyłaś albo specjalnie ignorujesz? 1. Wszystkie rekompensaty za niedogodności odnośnie posiadania dziecka powinnaś ustalić z ojcem dziecka. Jedna laska urodzi za milion monet, a druga nic nie będzie chciała dawca był taki jakiego sobie wymarzy. 2. Dlaczego nie walczysz jednak o zaliczenie roku? Przeczytaj dokładnie co napisałem w poście. 3. Wg. ciebie twój dziadek powinien odmawiać sobie leków/lepszego jedzenia rozrywek i utrzymywać takiego pasożyta jak ty? Tak, tak wyobraź sobie że nawet starsi mężczyźni mają jakieś potrzeby a nie tylko kobiety.
  24. Piter_1982

    Praca dla Sary.

    Ty tak poważnie? Dlaczego ja mam się zrzucać na czyjeś dziecko? Wszystkie rekompensaty za niedogodności odnośnie posiadania dziecka powinnaś ustalić z ojcem dziecka. Jedna laska urodzi za milion monet, a druga nic nie będzie chciała dawca był taki jakiego sobie wymarzy. A jeśli chodzi o macierzyński to jest jeszcze jeden fajny myk. Nie można zamknąć firmy jak ma się taką panią. Jak ktoś zbankrutuje i panią na macierzyńskim w rejestrze nie będzie się mógł nawet jako bezrobotny zarejestrować. Nie wiem czy rozumiesz jak wiele państwo wymaga już w tej chwili od przedsiębiorcy w stosunku do ciężarnej (i dlatego przedsiębiorcy boją się zatrudniać kobiety).
  25. Piter_1982

    Praca dla Sary.

    @Fit Daria w ogóle nie doceniasz pracy właściciela jako tego, który stwarza miejsca pracy. Załóż firmę. Mężczyzn możesz wziąć do sprzątania i parzenia kawy. Zatrudniaj i awansuj same kobiety nikt nie broni. Tylko za swoje. ps. trochę to dziwne, że już wiesz że nie zaliczyłaś. Nie spróbowałaś nawet we wrześniu powalczyć? Tak naprawdę można przedłużyć sesję zwykle do końca października. Idziesz do dziekana i nawet mówisz wprost. Zawaliłem ale się poprawię. Wiadomo nikt nie da pierwszych terminów, ale zaliczenie w sesji poprawkowej nawet przy nieobecnościach to standard (a znam naprawdę szeroki przekrój studentów z całej Polski). Oczywiście trzeba wykazać się wiedzą, ale nie spotkałem sytuacji w której prowadzący nie dałby szansy poprawy (po wpisaniu dwói w pierwszym terminie i przyjęciu przez studenta tego z pokorą jako sprawiedliwej oceny za dotychczasowy 'trud'). ps2. Możesz oskarżyć któregoś prowadzącego, że "on tak patrzył ,że potem mi już nic do głowy nie wchodziło na innych wykładach, więcej nie pamiętam ze studiów tylko że tak na mnie patrzył jakby chciał zgwałcić". Pozwij uczelnię i żyj potem z odsetek.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.