Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

EmpireState

Użytkownik
  • Ilość treści

    49
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

49 Świetna

O EmpireState

  • Ranga
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Mając 10 lat po drobnym wypadku miałem operację prostowania przegrody (dotyczyło to głównie wewnętrznej części). Spędziłem 2 noce w szpitalu. Zabieg był wykonywany pod narkozą (obecnie lekarze nie są tak skorzy do tego i za wszelką cenę windują znieczulenie miejscowe) i raczej była to szybka akcja aczkolwiek potwierdzam, wyciąganie tamponów jest traumatyczne i przede wszystkim na żywca (one są tak głęboko, że nie wiedziałem o ich istnieniu przez 2 tygodnie aż do wizyty u lekarza). Podstawowa sprawa to do czego jest Ci potrzebny ten zabieg. Jeżeli masz poważne problemy z oddychaniem, wpływa to na sen czy zagraża jakimś czynnościom to rozumiem (oczywiście po uprzedniej wizycie u kilku specjalistów). Jeżeli natomiast chcesz wykonać taki zabieg z powodów estetycznych to broń boże nie w tą stronę. Taki zabieg wpływa głównie na wewnętrzne części i często jest mylony z operacja plastyczna a to już działka prywatnych klinik. To również odradzam począwszy od kwestii zdrowotnych czyli inwazyjności zabiegu i wątpliwości narkozy. To jest bardzo mała "skaza" często rozdmuchana przez własną psychikę a niewidoczna przez innych
  2. EmpireState

    Jedna, czy lepiej z kilkoma?

    Tak, słabości to prywatna sprawa. Mam na myśli podejście do relacji damsko-męskich a dokładniej bycie szczerym w pokazywaniu swoich intencji zgodnych z pragnieniami. Dla przykładu: chcę mieć luźniejszą znajomą to kieruję relację w tym kierunku a nie obiecuje wspólna przyszłość bo nie chce jej krzywdzić albo " co ona sobie o mnie pomyśli". Bycie szczerym ze sobą to rzadka cecha, często przewijająca się w samorozwoju ale rzadka u ludzi
  3. EmpireState

    Jedna, czy lepiej z kilkoma?

    Oczywiście, że idzie połączyć samorozwój i "zabawę", "wyrywanie". To kwestia podejścia i odpowiedniego mindsetu Przede wszystkim relacje damsko-męskie nie są zero-jedynkowe (związek na śmierć i życie albo krzywdzenie kobiet). W momencie akceptacji tego, emanowania odpowiednią energią można czerpać wiele przyjemności i nauki z relacji bez krzywdzenia nikogo. Zauważ ile jest tematów na forum o tym, że kobiety nie angażują się w relację tak jakby chcieli tego faceci. W większości jest to błędne ocenianie dziewczyn i wrzucanie wszystkiego do jednego worka. Dużo lepiej jest prowadzić relację bez niepotrzebnego uziemiania się od początku. Druga sprawa to odkrycie, że niezależnie od naszej sytuacji życiowej znajdzie się mnóstwo ludzi z bardzo podobnym nastawieniem (prosty przykład to trafienie na forum ludzi o podobnych poglądach). Jeżeli wykrystalizujesz swoje oczekiwania i będziesz przy tym otwarty to trafisz również na kobiety, które chcą się zabawić, przeżyć przygodę, pojechać na weekend ze "znajomym" w góry niekoniecznie zakładając rodzinę. Mega zmienia podejście moment kiedy to Ty stałeś się jedno nocną przygodą a nie ona dla Ciebie Co do Twojej stricte sytuacji odczytuje to jako fakt, że do końca nie jesteś spójny ze swoimi wewnętrznymi oczekiwaniami. Czujesz obawy przed odkryciem prawdziwego "ja" przed innymi. Na myśli odnośnie dziewczyny mogę polecić jedynie długofalowo poznawanie siebie, zwiększenie samoakceptacji, podwyższenie pewności siebie. Brzmi jak truizmy ale po czasie dochodzisz do stanu, że nie interesuje Cie co ona zrobi, jak się zachowa. Wyzbywasz się biczowania własnego ego za to, że ktoś zrobił coś nie po Twojej myśli. PS. Trzymaj dalej z samorozwojem i poznawaj ludzi. Nawet przypadkowo, zdawkowo ale nie wychodź z dobrej formy
  4. Też zaobserwowałem ten mechanizm ostatnio. Często potem takie osoby budzą się z przysłowiową ręką w nocniku i są wrakami ludźmi, nie radzącymi sobie w społeczeństwie. Jak masz więcej obserwacji na ten temat to chętnie poczytam
  5. EmpireState

    Dziś w telewizji śniadaniowej było o...

    Smutne, że przez 12 minut na wizji skupiają się na jednym zdaniu wyrwanym z kontekstu bloga i wokół niego budowana jest negatywna otoczka (jestem przekonany, że te osoby nawet nie weszły na stronę, a tematem kluczem jest tylko ten cytat). Nie zapominajmy, że poza tym zdaniem jest 11 wpisów o ważnych, skłaniających do przemyśleń sprawach takich jak kwestie rozwodowe, wychowanie dzieci czy pragmatyczność przy ślubach. Są to tematy niszowe, dla mainstreamu niewygodne sprytnie zakopane pod dywan. Myślę, że napomknięcie o tych tematach skłoniło by jakąś cześć "widzów" do przemyśleń O tym oczywiście nikt nie wspomni ani w TV ani podczas internetowych przepychanek Druga sprawa, która mnie przeraża to brak jakiejkolwiek wolności słowa. Internet, blog przecież to z definicji miejsca gdzie wiele tematów poruszanych jest z przymrużeniem oka i towarzyszy możliwość wygłaszania swojej opinii. Panowie ani nie nawołują do jakiś mordów czy nienawiści tylko stawiają sprawę do zastanowienia. Ponadto wykonują to bez zbędnych emocji, obrażania kogoś i wymyślania argumentów znikąd. Pół żartem- pół serio ale żaden temat chyba nie wywołuje w "ludziach" aż takich reakcji
  6. Ostatnio trafiłem na pasujący cytat: "Power is like being a lady... if you have to tell people you are, you aren't. " Margaret Thatcher
  7. EmpireState

    Udawane zachowania oznaką braku pewności siebie.

    Moja odpowiedź tyczy się wątku a on dotyczył relacji damsko-męskich. Myślałem, że każdy się połapie ocb...
  8. EmpireState

    Udawane zachowania oznaką braku pewności siebie.

    Przede wszystkim trzeba uważać żeby nie wpaść w usprawiedliwianie siebie i swoich kiepskich "wyników" na różnych płaszczyznach "byciem sobą". Tu się łatwo zatracić i z takiej pseudo spójności wpaść w abnegację i wymówki Co do relacji oczywiście nie można robić niczego wbrew sobie i dobrze jak pewne działania wychodzą od nas naturalnie ale pamiętajmy, że bierzemy udział w "grze" . Chcąc osiągnąć "wynik" musimy "działać wg zasad". Wraz z obyciem się z kolejnym kobietami, doświadczeniem takie akcje nie będą postrzegane jako coś "nienaturalnego" ale zwykły element jak dolanie oliwy do łańcucha żeby cały mechanizm idealnie trybił
  9. @Isildur Rozumiem Twoją idee w tej sytuacji i w sumie jak jesteś świadomy to można się w to bawić ale... Poruszanie tematu byłego nie ważne czy to ma być Twoja żona czy masz stosunek jak teraz to ogromna oznaka biało rycerstwa. Tego na przyszłość bym się wystrzegał
  10. Doceniam akcję, fajnie się nawiązuje takie pozornie przypadkowe znajomości i jak masz ochotę z nią coś podziałać to jak najbardziej Przestrzegam jednak przed wkręcaniem sobie piłek pod tytułem "1% kobiet". Znasz ją bardzo niewiele. To, że Ci odpowiada jej osobowość lub seksualność czyni ją wyjątkową w mocno subiektywny sposób no i serio za wcześnie na takie wnioski. I pamiętaj, że wiele problemów w relacjach z kobietami zaczyna się od słów "ona jest inna"
  11. @Patton Pewnie, że iść na spotkanie. Jeden meeting to nic strasznego i w nic nie wdepniesz. To świetna okazja na przetestowanie wiedzy w praktyce
  12. EmpireState

    Powroty

    Od zawsze mnie zastawiało co znaczy stwierdzenie " ewentualny sukces późniejszego związku " lub mówienie "nam się udało" albo "nam się nie udało". Czy jest jakiś moment kiedy można stwierdzić "nam się udało" ? O co w tym chodzi czy jest to tylko taki pusty frazes?
  13. To co piszesz to potwierdzenie całkowicie mojej tezy a ostatnie zdanie to pryncypium bialorycerstwa. Przede wszystkim nie ustala się związku albo FF poprzez gadki w stylu "ok od teraz jesteśmy razem albo od teraz jesteśmy FF" czy pytania "a może byś chciała". Marek w pewnej audycji mówił, że wielu facetów nigdy nie otrzyma seksu wynikającego z prawdziwego pożądania, namiętności tylko mechaniczne akcje pod nazwą "związek". Relacje zaczyna się od świetnego seksu, miłych niezobowiązujących spotkań. W takim momencie to Ty masz kontrolę i nie musisz się przed nikim płaszczyć czy prosić się o seks
  14. Moim zdaniem jednak wina leży w dużej mierze po stronie mężczyzn (oraz systemu), którzy nie potrafią przejąc kontroli. Mam na myśli przede wszystkim kwestie rozróżniania życia seksualnego od bycia w "pseudo związkach". Kwestia seksu od najmłodszych lat jest nagłaśniana jako nie wiadomo co:pierwszy raz, seks tylko w związku, wszelkie "lody, spuszczanie, pożądanie uprzedmiotawia kobietę". To jest syf, który robi facetom w głowie sieczkę. Ile osób jest w patologicznych relacjach gdzie jakość seksu, jego ilość jest tragiczna a oni dalej w tym są... I tu kłania się wyedukowanie facetów (bo kobiety w wielu przypadkach moim zdaniem ogarniają), że nie potrzeba związku do posiadania świetnego życia seksualnego. Taka wiedza a przede wszystkim jej stosowanie uratowałoby wiele osób a i odmieniło powyższe statystyki. (chciałem założyć oddzielny temat na forum i opisać te moje przemyślenia bo wydaje mi się, że to jest ostatnio pomijane. Jakby ktoś chciał żebym to zrobił to dajcie znać ) Podsumowując przyswojenie tego tematu usuwa z naszej głowy "nastawianie na niewiadomo co" a wprowadzi w stan zdrowszego i mniej oczekującego podejścia do tematu
  15. EmpireState

    Subminale

    Temat jest bardzo ciekawy. Przekaz podprogowy ma moc. Mógłbyś dokładniej wyjaśnić jak korzystasz z tych nagrań czy zarzucasz na słuchawki przed snem i leci sobie czy należy dodatkowo przyglądać się tym napisom?
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.