Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

EmpireState

Użytkownik
  • Zawartość

    27
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez EmpireState

  1. Multidating, czy to korzystne.

    Poniekąd ale odrzućmy jaskrawe przykłady. Poruszamy przykład normalnych osób, bez zahamowań o podłożu religijnym i skrzywionego podejścia pokroju "kocham Cię" na pierwszej randce. Ty przewartościowujesz ten "okres znajomości". Takich relacji możesz mieć dziesiątki i momentem przeskoku będzie sypianie ze sobą, kiedy możecie być na wyłączność. Natomiast ta "wyłączność" jest bardzo "śliskim" tematem, dlatego też nie ma co się z tym wysypywać od początku. Kobiety mają pewne wymagania ale i vice versa. Marek często o tym wspomina, że faceci wchodzą w relacje bez jakiejkolwiek wiedzy. Przykład: poznałem jakiś czas temu dziewczynę, wylądowaliśmy dość szybko w łóżku ale było tragicznie. Okazało się, że mamy odmienne temperamenty,czego inne oczekujemy więc po 2 razach nasza znajomość się zakończyła. Bez wyrzutów, bez awantur tylko naturalnie wygasła ponieważ oboje wiemy, że to nie ma przyszłości. Z drugiej strony często trafiają się osoby z, którymi relacja wręcz "płynie". Do tego właśnie jest potrzebna kalibracja. Podsumowując takie zachowanie nie jest "nie fair" tylko to czysty pragmatyzm Trochę offtopowo ale polecam pobawić się relacjami. Wszystko jest dla ludzi, oczywiście nie wpaść w głupoty ale spędzić trochę czasu bez górnolotnych stwierdzeń i wyłączności. Energia idzie za myślą
  2. Multidating, czy to korzystne.

    To co opisujesz to jakaś abstrakcja, odnoszę wrażenie, że ludzie sobie robią sami problemy Po pierwsze najważniejszym momentem początku "relacji" jest seks. Do tego momentu nie ma "wyłączności", nie ma "randek" itp. To nie ckliwa komedia. Do tego momentu każdy z Was może robić co chce z kim chce. W momencie jak zaczynacie "życie seksualne" to relacja się zmienia. Ustalacie to słownie albo czujecie, czy chcecie mieć siebie na wyłączność w tej kwesti, czy jest słabo i nic z tego nie będzie czy nadal czegoś szukacie. Kolega wyżej dobrze napisał: osoba, która bolcuje dziewczynę jest w uprzywilejowanej sytuacji. Ponadto pamiętaj, relacja zaczyna się sypać od łózka. Tam się wszystko zaczyna i kończy
  3. Bracia, jaka jest Wasza opinia na temat wynajmu krótkoterminowego mieszkań? Mam na myśli głównie portal Airbnb ("przekształcamy nieruchomość w hotel", wynajmujemy użytkownikom na krótki czas, od 1 do kilkunastu nocy) chociaż jestem otwarty na inne strony lub formy spieniężania nieruchomości Chciałbym z tym wystartować, od dłuższego czasu robię research, stąd też pytania czy mieliście z tym styczność. Jaką strategie wynajmu przygotować, może jakieś porady odnośnie profilu, zdjęć, wyposażenia lub czego się wystrzegać w kwestii lokatorów. Ciekaw jestem Waszego zdania w tym temacie. Pozdrawiam
  4. Miśka Kolaborantka?

    Niestety AR2DI2 ma rację. Obecna relacja nie jest "związkiem". O związku można mówić po czasie, kiedy Was coś łączy a tu nawet z nią nie sypiasz. Obecnie można nazwać to "patologiczną formą przyjaźni". Podejrzewam, że nie macie więcej niż 25 lat. Radziłbym odbić kompletnie od ich towarzystwa, zebrać więcej wiedzy teoretycznej ale obowiązkowo z równoległą praktyką i rozpocząć inne, bardziej wartościowe relacje
  5. Ta zmiana ma chyba na celu możliwość "nieotrzymywania spamu" na profilu a nie żeby uprzywilejowywać kobiety. Jak się spojrzy ile one dostają wiadomości, zaczepek, zdjęć i generalnie są zalewane w 99% kretyńskimi wiadomościami to poniekąd rozumiem
  6. Polka podróżująca

    Tego typu stwierdzeń nie można brać na serio, to typowy "small talk" a w momencie wypytania mało, która faktycznie coś zwiedziła, ma jakąś wiedzę albo tym się interesuje. Fotka z all inclusive to maks co takie osoby "osiągnęły" ale kobiety mają w sobie umiejętność barwnego przedstawiania jako coś niezwykłego sytuacji, które dla ogarniętego faceta są nic nieznaczące. Co do obecnej sytuacji na świecie jest niesamowicie sprzyjająca podróżowaniu, nie ma miejsca gdzie nie można się dostać (nawet do Korei Północnej są wycieczki). Żadnych kompleksów z tego tytułu. Bilet do Aten można złapać poniżej 100 zł a w erze bookingu nocleg to też 3 kliknięcia myszką
  7. Dziwny wygląd Sali Audiencji Papieskich

    Też jestem ciekaw wnętrz Watykanu i zawartości bibliotek. Swoją drogą drugie zdjęcie cały czas kojarzy mi się z 8 częścią Gwiezdnych Wojen i salą Snoka
  8. Dobry niezawodny smartphone do 800zł

    Ostatnio taka promocja się pojawiła, oczywiście z gwarancją: https://www.euro.com.pl/telefony-komorkowe/xiaomi-redmi-4a-32gb-szary.bhtml#opis
  9. Polecam "Warsaw Coffee&Club" dawny "Senator" na starówce dokładniej ulica Wąski Dunaj 10 koło nocnego Ogromny lokal-pub, na dole znajduje się bar i karaoke a na górze całe piętro podzielone na mniejsze pokoje. Są krzesła, długie ławy a nawet sofy. Idealne miejsce nie tylko na rozmowę w 4 oczy. Na górze, szczególnie w tygodniu bardzo mało osób co w porównaniu z wystrojem tworzy domową i spokojną atmosferę.
  10. Moim zdaniem niestety ale posty wyżej trochę subiektywnie oceniają sytuację ponieważ każdy ma indywidualne skłonności do uzależnień. Są ludzie co piją od święta, czasem nawet coś zapalą czy skorzystają z innych dobrodziejstw albo tak jak piszecie korzystaliście z porno "bezpiecznie" bo umówmy się ale wszystko jest dla ludzi. Natomiast jest grupa, która szybko uzależnia się od tego skoku dopaminy, ma dalej przesuniętą moralność czy ma skłonności do kompulsywnych zachowań i wtedy zaczyna się problem :/ Uważam, że autor poruszył ciekawy temat. Marek często podkreślał jak źle działa pozbywanie się życiodajnej energii a tu jeszcze dochodzi kwestia przeprogramowania się, potrzeby coraz silniejszych bodźców. Powyższa tematyka to hardcore ale sam widzę po sobie, że dostęp do wszystkich fetyszy i kobiet całego świata w okienku źle działa na mnie, zabiera chęci do działania w realu. Można dywagować czy to źle czy dobrze ale jak pojawia się poczucie winy to brakuje już plusów. SennaRot 100% racji, nigdy nie patrzyłem pod tym kontem na seks ale faktycznie to kolejna wręcz jawna manipulacja tłumami. Senna
  11. Wyjście z mentalnego szamba

    Mega propsy za całokształt, co do siłowni mam podobne zapotrzebowanie kaloryczne i trochę problemów żeby każdego dnia przekroczyć tą ilość(już przy 3 tys kcal zaczynają się schody). Dietetyk pomógł rozpisać dietę czy samemu tym się zajmiesz? Ponadto czy tylko z diety kalorie czy może dodajesz jakieś gainery albo chociaż białko?
  12. Moim zdaniem powinieneś iść w stronę tego, że jesteś inny niż ta grupa facetów a nie ich bronić (z całym szacunkiem to ich sprawa i nie jest to miejsce do bronienia ich ani pomagania) Opisanie zachowań typu "brak pasji, zdecydowania, przejęcia kontroli nad sytuacją" pokaże,iż Ty "nie jesteś pizdą" skraca rozmowę o wiele i stawia Cię w świetnym świetle i pozwoli domknąć temat bardzo szybko
  13. Mogę się mylić ale rozumiem, że Shinobeast twierdzi iż zgadza się z audycjami, są dla niego ważne ale też pojawia się u niego poczucie winy np po papierosach, mięsie czy alkoholu. Wydaje mi się, że to efekt "samobiczowania się", nagła zmiana o 180 stopni. Rozumiem go, ponieważ zauważyłem, że kiedy wykonam coś "niedozwolonego dla mnie" to dopada mnie poczucie winy i to ono góruje. Dochodzi do paradoksu gdyż nie mogę wypić 3 piw bo już mam uczucie, ze robię coś niewskazanego. Jest to świetna metoda na ukrócenie własnych słabości ale np. na stopniu świadomym lubiłem chociażby na wakacjach pójść do baru a wiem, że teraz następnego dnia będę miał wyrzuty sumienia
  14. Bardzo podoba mi się ta dziewczyna, a wam?

    Co do bazarku to jest to event urodzinowy wytwórni Wielkie Jol w warszawskim klubie Iskra. Ta pani przewinęła się we wcześniejszym filmiku Wuwunia chyba na urodzinach Tedego w Mielnie stąd też są nawiązania ponieważ on jej wtedy w formie żartu sugerował, że ona pracuje własnie dla New Yorkera. Ona pracuje dla Wielkiego Joł zapewne dla działu odzieżowego i reprezentuje ich na takich właśnie eventach
  15. Biorąc pod uwagę tę rozmowę i dywagacje to chodzi o to, że bardzo dobrze iż rozumiemy pewne schematy ale nie jest potrzebne pokazywanie tego szczególnie w taki sposób kobiecie. To tak jakbyś na rozmowie o pracę wytykał, że zadają Ci niewygodne pytania. Mając taką wiedzę i świadomość jesteś dużo dalej niż inni i rozmawiając z nią, flirtując możesz osiągnąć dużo więcej niż próbować to zdemaskować. Podejrzewam, że nie szukasz żony przez internet a utrzymanie pewnej wiedzy dla siebie, świadoma zabawa z nią oraz trzymanie tej słynnej ramy od razu odrzuci od Ciebie łatkę beta a wrzuci w rolę ogarniętego faceta, któremu dużo bliżej do kochanka. Innymi słowy róbmy użytek z informacji i nie próbujmy walczyć z system tylko korzystajmy z niego bo na wielu płaszczyznach mamy potężny handicap
  16. Temat był na pewno poruszany. Z pewnej perspektywy owszem to tak wygląda, natomiast trzeba uświadomić sobie różnicę pomiędzy mężczyznami i kobietami. To tak jak byśmy chcieli w taki logiczny sposób przekonywać dziecko. Nie ma to prawa bytu, co więcej takie logiczne aluzje i ponaglenia nie prowadzą do niczego dobrego. My inaczej postrzegamy świat a one inaczej. Wielokrotnie widać facetów (na portalach randkowych, w klubach, życiu) co pytają: - "to czego szukasz", "czego chcesz" i to jest odbijanie się od muru. Polecam zaakceptować ten fakt, nie przejmować się tym i generalnie mniej zadawać pytania tego typu a więcej prowadzić samemu działać i sugerować. Takie zachowanie będzie bardziej docenione i nagrodzone
  17. Moim zdaniem nadużywane jest słowo "randka". Na randki można chodzić z kimś z kim nas coś łączy ( w przypadku relacji men-woman seks). Relacje z internetu szczególnie początkowe nazywać "spotkaniami". Nie wywiera to presji, nie jest zobowiązujące a zawsze w razie sytuacji kiedy kobieta nas spyta o randki to powiedzieć, że na nie chodzisz tylko z osobami, z którymi coś Cie łączy. Ponadto, zawsze byłem fanem spotkań w formie spacer plus wizyta w jakiejś knajpie lub ciekawym miejscu. Warto wyrobić sobie logistykę, mieć upatrzone sprawdzone miejsce, o którym możemy coś powiedzieć. To buduje ciekawość, sprawia, że nawet zwykły spacer do parku lub lasu (każdy znajdzie w swojej okolicy coś co warto zobaczyć) czy mordowni z alkoholem może być ciekawy tylko zależy to od nas. Nie jest to też sztywne spotkanie w lokalu... W takim wypadku również odpada kwestia aut ponieważ jest to spotkanie z alkoholem. Uważam, że kiedy dochodzi do tego spotkania to umówmy się ale te osoby mają się ku sobie i warto po prostu tego nie psuć lub delikatnie pomóc szczęściu Odnoszę też wrażenie, że wiele osób samemu utrudnia sobie działanie własnie przewartościowując takie spotkania i poruszając na nich tematy finansowe, samochodowe, zawodowe. Kiedyś Marek w jednej z audycji mówił, że niektórzy faceci nigdy nie doświadczyli seksu wynikającego z pożądania, namiętności itp. Tematy wyżej napisane niestety do tego prowadzą. Bądźmy zatem mądrzejsi i działajmy świadomiej i skuteczniej w odniesieniu celu !
  18. Współczesny internet

    Jeżeli chodzi o fora to faktycznie tematyka komputerowa, internetowa jest tą, która wiedzie prym i tam można spotkać mnóstwo osób. Wiele z nich chętnie nam pomoże w wielu kwestiach. Bardzo polecam fora o tematyce zarabiania w internecie, na jednym z nich dochodzi nawet do zlotów i ma to wszystko ręce i nogi. Ponadto jeżeli chodzi o takie społeczności co piszesz to większość przeniosła się na facebooka. Musisz poszukać grup lokalnych tudzież tematycznych. Bardzo popularne jest szukanie ludzi do wspólnego uprawiania sportu. Grania w piłkę, siatkówkę, czy nawet wspólnej jazdy na rowerze. Większość tych grup łączy jakaś wspólna część wokół, której ci ludzie się łączą. Gra, sport, wspólne zainteresowanie natomiast w Warszawie też są grupy gdzie dołączają ludzie szukający po prostu towarzyszy na spacer czy nawet aby popisać online
  19. Moje spóźnione prawo jazdy.

    Osobiście zacząłem cały kurs w od razu po 18 roku życia, wyjeździłem 30h, natomiast straciłem całkowicie motywacje, nie mogłem się zebrać i temat umarł na 8 lat. W tym roku, po zimie doszedłem do wniosku, że tak dłużej nie może być. Wyuczyłem się w miesiąc teorii, zdałem i mój znajomy polecił mi pewną świetną szkołę Wiadomo, są różne opinie ale fakt faktem np. w Warszawie ciężko jest zdać za pierwszym razem, każdy Word ma swoją politykę (w Wawie zdawalność wynosi około 20-25%). Owa szkoła zajmuje się taką usługą, że za 200 zł zawożą nas do Łomży gdzie zdawalność wynosi 45% a całe miasto wygląda jakby to było głównym jego zadaniem. W mieście pełno szkół, "elek", sam Word gigantyczny. Egzamin praktyczn bardzo przyjemny, przede wszystkim tam jest krótszy (30 min, pozbawiony np parkowania równoległego), ponadto można tam zdawać do 3 razy jednego dnia! Czułem się pewnie i muszę przyznać, że polecona szkoła przez kolegę świetnie przygotowała mnie z pkt widzenia technicznego, bez zbędnych gadek, ludzie nastawiają tam na wyjazd rano a wieczorem powrót z prawkiem. Nauczyli mnie radzić sobie na drodze po 8 latach abstynencji od kierownicy, co więcej w 12h poczułem większy luz i pewność niż po 30h w szkółce. Trzeba trafić na dobre osoby. Ponadto na egzaminie trafiłem na miłego starszego acz zasadniczego człowieka starej daty. Miałem kilka wątpliwości na drodze ale praktycznie cały egzamin mówiłem do siebie co robię. Wyglądało to może śmiesznie "teraz jedziemy w lewo, mamy pierwszeństwo" natomiast koleś zauważył chyba, że sobie radze i aż tak mnie nie inwigilował. Podsumowując świetnie, że podjąłeś taką decyzje, jest ono przydatne nawet żeby w Cv wpisać a piszę to z perspektywy osoby co olała sprawę na 8 lat. Jeżeli jesteś z Wawy lub okolic to mogę polecić taką usługę, zdanie prawka staje się formalnością a dodatkowo mimo, krótkiego czasu człowiek radzi sobie na drodze. Najważniejsze to podchodzić to egzaminu na luzie, nie stresować się bo myślę, że samo pokazanie się jako pewny facet, który panuje nad autem daje nam kilka plusów. Sam egzamin i kurs jest też pewnego rodzaju początkiem długiej drogi do stania się pewnym kierowcą a do tego potrzeba kilku tysięcy kilometrów na liczniku
  20. Moim zdaniem świetnie z tego wychodzisz, widzisz coraz więcej światła w tunelu. Tak trzymać ! Mam pytanie, bo skoro oni tak ciągle mówią to przedstawiają jakąś alternatywę albo drogę jaka wg nich powinieneś kroczyć czy tak gadają żeby gadać i się samemu dowartościować ?
  21. Wyjście do klubu na 4 randce i osobny powrót

    W zasadzie wszystko o tej relacji zostało napisane powyżej, potwierdzam. Natomiast na przyszłość sugerowałbym nie chodzić na "randki" do klubów. To są miejsca, w których chcąc nie chcąc tracimy kontrole, jest alkohol, dużo ludzi, bodźców. Zwłaszcza jeżeli nie łączy nas nic z tą dziewczyną (seks, czy jak to one mówią "coś więcej", to wszystko niestety może się wydarzyć jak w Twojej historii
  22. Janusze przekonani o swojej wyższości nad światem.

    Rozumiem Twoją sytuacje, byłem na takich wyjazdach i poziom uczestników to nie są ludzie oświeceni delikatnie mówiąc Poprzednicy mają racje, świetnie że stawiasz na rozwój, dużo czytasz, inwestujesz w siebie. W niedalekiej przyszłości to przyniesie jeszcze większe "zbiory" i profity a ci ludzie będą dalej w tym samym miejscu. Dopiero moment, w którym zobaczą namacalne dowody, że warto robić coś więcej w swoim życiu może im dać do myślenia ale i tak oni zostaną tam gdzie są. A Ty nie ! I to jest plus Niestety jednak w takich grupach czasami warto się zasymilować z uczestnikami żeby uniknąć takich sytuacji i po prostu prowadzić spokojniejsze życie dla siebie i organizmu. Może to śmieszny przykład ale spędzając czas ze zwierzętami też inaczej się zachowujesz i nie dasz rady go wciągnąć w swoje życie natomiast wspólnie egzystujecie Pojechaliście zarobić pieniądze, sytuacja zmusiła Was do spędzania własnego czasu. Dobrze spojrzeć na nich jak na coś czym nigdy nie chcesz być, natomiast walka z tym w obecnych oczywiście warunkach będzie walką z wiatrakami. Polecam w wolnych chwilach pobiegać, nie wdawać się z nimi w potyczki słowne i udowadnianie czegoś. Bycie spoko gościem nie oznacza braku twardego kręgosłupa moralnego, ale oznacza, że można odnaleźć się w wielu warunkach i środowiskach i myślę, że to tez cecha która warto posiadać. Pozdro i powodzenia !
  23. lot do Paryża

    Cena całkiem możliwe, że prawidłowa, natomiast w Paryżu jest kilka lotnisk. Sam leciałem na "Paryż Beauvais" w cenie 79 zł w jedną stronę. Jest to lotnisko w stylu "Warszawa Modlin" Oddalone o około 1.5h jazdy autokarem od centrum Paryża. Podroż jest bezproblemowa, przewoźnik Wizzair organizuje autokary z centrum miasta i z lotniska, koszt takiego przejazdu to 5 euro. Dodam jeszcze, że takie ceny są normalne i można wręcz całą Europę zwiedzić w całkiem przyzwoitej cenie. Sam złapałem na listopad loty do Madrytu po 39zł za osobę z lądowaniem na głównym porcie natomiast te oferty są mega ruchome i wręcz każdego dnia cena może być inna
  24. Déjà vu

    A może to nie jest Deja-vu tylko sny prorocze? Zjawisko bardzo podobne, natomiast stricte związane ze snami a deja-vu w zasadzie może być tylko takim odczuciem.
×