Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

No Gods No Masters

Użytkownik
  • Content Count

    79
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

151 Świetna

About No Gods No Masters

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ty: Powinnaś polecieć do Indii. Ona: Dlaczego? Ty: Bo tam wielbią święte krowy.
  2. Brakuje mi tylko wypowiedzi o pewnej usłudze za min. 300 zł.
  3. Tak to jest, jak się z dobrego serca w latach 70-tych przyjęło przybłędy z OWP, które bardzo szybko przestały zachowywać się jak goście, i które uciekły tam po wielkim laniu spuszczonym im przez wojska Jordanii (chodzi o Czarny Wrzesień 1970), która też szybko poznała się na tych "biednych arabskich braciach". Silny (choć mały) sąsiad z południa postanowił reagować, skutecznie. Nauka na przyszłość - nigdy nie wpuszczaj do domu menela 😆😆😆 P.S. Skąd radioaktywność? Naprawde nie wiem, jedyne wytłumaczenie na szybko jest takie, że Syria (być może rękami Hezbollahu) postanowiła prowadzić badania nad "brudną bombą" nie na swoim terytorium w nadziei, że się nie wyda. Najwyraźniej jednak wydało się i stąd wybuchy, gruzy i trupy. Może raz na 20 lat uda im się zestrzelić izraelski samolot, będą mieli coś na pocieszenie i zachowanie resztek samooceny.
  4. Mi kiedyś na jednotorowym szlaku popsuł się generator SHP, ot, zwykła rzecz, zrywa się plombę, wyłącza i jedzie dalej. Ty wiesz jaki ja wtedy byłem WAŻNY!!!??? Blokowałem szlak dla jednego IC (jakieś 200-300 pasażerów), dla podwójnego kibelka Pol-Regio (dobre 4 stówki typa) i w dalszej kolejności dla 3 towarowych CARGulców, każdy z co najmiej 2500 ton na haku. Kurwa, jak ja teraz pomyślę, w moich rękach było powodzenie życiowych planów i kariery 700 ludzi!!! 🤣 Mogłem zmyślić, że padła mi sprężarka i nie mogę popełnić, że zwariował VCU, nic nie mogę zrobić i nie mam jazdy, mogłem odpalić sobie fajkę, powiedzieć, że wzywam i czekam na serwis, a Pan ISDR niech robi co uważa. Nikt by tego nie sprawdził, a ja bym powoli delektował się Marlboraskiem, słuchał szumu lasu, zjadł spóźnione drugie śniadanie, pograł w jakieś fajne gierki na tablecie, może posprawdzał jakieś fajne, ciekawe rzeczy na hobbystycznych sklepach internetowych oraz u naszych chińskich przyjaciół z AliExpress. A ja wyłączyłem generator i pojechałem dalej. Widzicie, jaki byłem dobry, znajcie Pana!! 😁😁😁😁😁 Prawdziwą władzę nie daje wcale wpis w hipotece, prawdziwa władza to Licencja i Świadectwo maszynisty!!! XD P.S. Większość z forumowiczów (choć nie wszystkich) uważam za całkiem lotnych. Naprawdę sądzisz, że nikt nie zastanowi się, dlaczego ten rzeczony biznesmen nie zadzwoni do innego typa na Morizonie, czy innym OtoDomu etc?
  5. Jak w temacie. Zastanawiam się, jak zrealizować tę zajawkę nie kupując auta, które jest w stanie taką prędkość osiągnąć i na które mnie nie stać. Mniej może nawet chodzi o miejscówkę, znam dwie-trzy takie, gdzie jest sporo miejsca, niewielki ruch i można się rozpędzić z pomijalnie małym ryzykiem trafienia na policję, czy radar. Oczywiście można furę wypożyczyć, jednak wczytałem się w regulaminy i jest tam pułapka, która może spowodować obciążenie znaczącymi kosztami za "udział w testach i rajdach" albo za użycie samochodu niezgodnie z przeznaczeniem, pole do interpretacji szerokie. Auto z pewnością będzie wyposażone w lokalizator, więc wielkiego problemu z dowodem zachowania kierowcy wypożyczalnia nie będzie miała. Kiedyś Lord Kruszwil rozpędził wypożyczone Audi do 308 km/h, jak to się stało, że nikt się nie zorientował? Jakieś pomysły?
  6. Z braku czasu zadam ci tylko kilka konkretnych pytań. Czy te "chemitrailsy" są wg ciebie rozpylane także przez samoloty rosyjskich linii lotniczych, czy wyłącznie przez te należące do zachodnich przewoźników? Odpowiedź uzasadnij, ona będzie wyjaśniała więcej, niż komukolwiek się zdaje. Z pewnością lecąc gdzieś i wsiadając do samolotu widziałeś kilka pojazdów stojących wokół niego, np dostawę paliwa, autobus lotniskowy, mobilne schody, mobilny generator, czasem urządzenie do pompowania suchego i ciepłego powietrza, w którym serwisuje się awionikę. Których z tych pojazdów wg ciebie dostarcza "chemitrailsy" do samolotu? Odpowiedź także uzasadnij. Temperatura w komorze spalania silnika odrzutowego wynosi grubo ponad 1000°C, przeważnie 1400-1500°C. Jakie znasz bardziej złożone ciekłe/gazowe związki chemiczne, które zachowują w niej swoje właściwości i nie ulegną reakcji rozkładu na pierwiastki chemiczne lub proste nieszkodliwe cząsteczki? Gdzie mogą wg ciebie mieścić się emitery "chemitrails'ów"? Ile samolot powinien ich zabrać? Jak u ciebie ze zrozumieniem podstawowych zjawisk fizycznych? Dlaczego nie wierzysz, że za skrzydłem ma miejsce kondensacja pary wodnej? Jakie negatywne konsekwencje poniosłeś od tych rzekomych "chemitrails'ów"? Potrafisz wykazać związek przyczynowo-skutkowy?
  7. Rozumiem, że każdy płaskoziemiec (sferosceptyk) będzie mi wmawiał, że będąc dwukrotnie na archipelagu Svalbard (w tym raz w Pyramiden) (sic !) miałem zwidy, bo o godzinie 1:30AM widziałem słońce nad horyzontem, w dodatku w kierunku północnym? Eksperyment z Teb był kłamstwem? Siła Coriolisa nie istnieje? Wahadło Foucaulta ma na haku ukryty silniczek? W jaki sposób płaska Ziemia wyjaśnia fakt, że deklinacja gwiazd jest stała, a ich wysokość nad horyzontem zmienia się wraz ze zmianą szerokości geograficznej? Dlaczego w Polsce widzę Polaris na wysokości ok. 51°, a w Nowym Orleanie widziałem na ok. 30°, to co, zdawało mi się tylko? Przecież gdybym się przemieszczał po płaskim dysku to kąt nad horyzontem każdego obiektu poza najbliższymi byłby stały. No ja jebię!!! Prawdę mówiąc, od dawna zauważam, że forum zaczyna najzwyczajniej w świecie gromadzić ludzi CHORYCH PSYCHICZNIE, piszę to w pełni świadomie i bez złośliwości. Być może, pod wpływem bardzo silnych przeżyć, głębokich życiowych kryzysów etc, jakie przecież wielu facetów sprowadziły na ten portal, u niektórych osób mogło się coś poprzestawiać w mózgach, to się zdarza. Mało było historii, że ktoś po przeżyciu bardzo silnych negatywnych bodźców lądował w szpitalu psychiatrycznym? Nie ma powodu do żadnego, najmniejszego zrozumienia i akceptacji dla czubów wietrzących syjonistyczne spiski, ukrytych fanów Putina (reprezentującego, tu podkreślę - ODRAŻAJĄCY, NACJONALISTYCZNY, KLEPTOKRATYCZNY REŻIM OPARTY WYŁACZNIE NA RABUNKOWEJ EKSPLOATACJI SUROWCÓW I KUPOWANIEM LOJALNOŚCI BYŁYCH REPUBLIK ZA ROPĘ/GAZ ZA PÓŁDARMO - dodatkowo nie ma w naszej części świata gorszych szowinistów niż Rosjanie, tylko trzeba spotkać się z kilkoma na raz, a nie z jakąś pojedynczą łajzą, która się przymila, bo coś chce i dać się im wygadać, co m.in. sądzą o innych nacjach i o swojej historii) i wszelkiej innej szurii. Tak jakoś się składa, że absolutnie wszyscy ci specjaliści od "wiedzy alternatywnej" wykazują pewien konkretny zestaw przekonań, bardzo powtarzalny!!! Zastanawia mnie @absolutarianin , nie jesteś głupi, masz podstawy, sprawnie się posługujesz aparatem matematycznym (ale nie ty jeden!) i dobrze zdajesz sobie sprawę, że większość uczestników forum takiej biegłości nie posiada (a tylko tacy uwierzą szczerze w te wszystkie pierdy) i nie jest w stanie sprawdzić tego, co wykazujesz, stąd WYBIÓRCZO stosujesz pewne argumenty, ignorując inne, mocniejsze, zadające kłam temu, co chcesz sprzedać. A SAM DOSKONALE WIESZ, że celowo żenisz ludziom jakieś farmazony w sobie znanym celu, dla prowokcji intelektualnej (to by samo w sobie było jeszcze OK), może dla zrobienia fermentu, bo chyba w to nie wierzysz? Nie wiem.
  8. A on przypadkiem nie pracował kiedyś jako męski kurw w Hiszpanii (sic !)? Czy to tylko plotki złych, zawistnych języków? Nie wykluczałbym całkowicie ustawki. Do dziś pamiętam sytuację sprzed kilku lat, gdzie we Wrocławiu, naprzeciw Sofitela, k. sklepu z alko, niedaleko Mañany, stał łysy typ z "chadowskim" ryjem, posturą, kilkudniowym zarostem i w (jak sądzę) dobrej marynarce, koło Astona Martina. Zagadywał do przechodzących lasek w podobnym stylu, był BEZ WYJĄTKU zlewany przez wszystkie, ignorowany bez odpowiedzi. Obserwowałem go w sumie jakieś dobre pół godziny, stałem w kolejce do bankomatu, a potem spaliłem ze dwie fajki czekając na znajomych, więc próba statystyczna IMO wiarygodna. Możemy tu mieć do czynienia z prawdą czasu i prawdą ekranu.
  9. Podróż będzie zajmować przynajmniej te 4 lata, ale mierzone u obserwatora, który pozostał na Ziemii, kol. @Spartan poruszył temat pewnego zjawiska, mianowicie dylatacji czasu. Pilot statku kosmicznego wróci na Ziemię znacznie młodszy niż ci, co na niej pozostali. Osobną kwestią jest opracowanie sposobu zdobycia astronimicznej wręcz energii, która pozwoli mu rozpędzić się do prędkości chociaż 1/3 prędkości światła. Zainteresowanych odsyłam do tematu Szczególnej Teorii Względności Einsteina, która m.in. opisuje zależność między upływem czasu u obserwatora poruszającego się się względem upływu czasu w nieruchomym układzie odniesienia. Można ją wyliczyć poprzez tzw transformację Lorenza, leciało to jakoś 1/sqrt(1 - v^2/c^2), jeśli się jebnąłem proszę poprawić. Dylatacja czasu to nie jest żadne sci-fi, zjawisko istnieje i jest jak najbardziej mierzalne, należy np brać je pod uwagę przy projektowaniu systemów nawigacji satelitarnej wprowadzając do oprogramowania odpowiednie poprawki. To po pierwsze. Po drugie: Filmik utrzymany w paranoiczno-spiskowej tonacji, całkowicie niepotrzebnie, bowiem autor (chyba uzależniony od cudzej atencji) próbuje sprzedać jego treść jako jakąś niesamowitą wiedzę tajemną, dostępną wybranym. Nikt nikogo nie okłamał, nikt niczego nie ukrywa, wszystko zależy od UKŁADU ODNIESIENIA. Wspomniana Szczególna Teoria Względności mówi także, że nie istnieje jakikolwiek układ odniesienia NADRZĘDNY wobec pozostałych. Istotnie, wg Pierwszego Prawa Keplera Księżyc obiega Ziemię po elipsie, Ziemia Słońce, Słońce centrum naszej galaktyki... Wróć, wymaga to uściślenia, nie obiega Ziemię/Słońce etc, tylko WSZYSTKIE CIAŁA obiegają WSPÓLNY ŚRODEK CIĘŻKOŚCI. Wniosek ten pozwolił na odkrycie Neptuna i Plutona, gdzie przy ówczesnych instrumentach nie dało ich się zaobserwować bezpośrednio, natomiast analizując np bieg po orbicie Urana widoczne były anomalie (błąd efemeryd) niemożliwe do wyjaśnienia w inny sposób, niż przez grawitacyjne oddziaływanie nieznanego ciała niebieskiego (czyli leciutkie przesunięcie w/w wspólnego środka ciężkości nie tam, gdzie początkowo był spodziewany, kwestia precyzyjnych wyliczeń, co spowodowało owo przesunięcie, jak się okazało, Neptun). Wracając do filmiku z ruskimi napisami, owszem, przykładowo Księżyc obiega Ziemię po elipsie, ale gdy na chwilę zapomnimy o Ziemii i prześledzimy drogę Księżyca względem Słońca okazuje się, że zakreśla coś w stylu zygzaka, rozety, jak zwał tak zwał. Powtarzam, nie ma sensu opisywać tego jako nie wiadomo jak błyskotliwego, wiekopomnego odkrycia, bo czytałem o tym już w popularnonaukowych książkach astronomicznych na pocz. lat 90.
  10. To prawda, również zauważam, że u części specjalistów z branży IT imponujące zarobki mogą się równać jedynie z ich porożem :-)))
  11. Nie wnikam w przebieg sam w sobie, nie jest to dla mnie sprawa życia i śmierci, staram się nie wdawać w dyskusje nt wartości/bezwartościowości pań z doświadczeniem, bo kompletnie nie rozumiem ich celu. Co więcej, wręcz życzyłbym sobie, by partnerka miała już jakieś doświadczenia, na tyle, by nie była zawstydzona/nieśmiała/zablokowana, wiedziała czego w łóżku oczekuje od faceta, co sama lubi, a czego nie. Poznawanie od zera i uczenie sexu dziewicy bez doświadczeń fajnie wygląda tylko w mokrych snach i przeróżnych teoretycznych forumowych dywagacjach inceli. Żeby jednak nie było, że temat jest mi zupełnie obojętny. Cały problem tkwi w moim podejściu nie w samym fakcie jakiegoś tam przebiegu, tylko w OKOLICZNOŚCIACH, w jakich ten przebieg zwiększał swoją wartość. Nie mam najmniejszego problemu ze świadomością, że partnerka mogła mieć w przeszłości jakieś tam np wakacyjne romanse z lat studenckich, że miała przede mną kilku facetów, gdzie się razem docierali, uczyli czego tak naprawde chcą i czasem nie wyszło, rozstawali się, bo np typ chlał, okazał się nierobem bez ambicji, nie byli w stanie/nie widzieli sensu w utrzymywaniu związku na odległość (zmiana pracy etc), tutaj luz. To, co jednak absolutnie dyskwalifikuje babkę do ew. LTR to np szybki sex na imprezie firmowej, a w szczególności z facetem, z którym ma zależność służbową. Również wszelkie epizody typu sex w kiblu na imprezie (wyjątek - nie widzę problemu, jeśli gziła się tam ze swoim facetem, różne są historie, może się wyjątkowo napalili, chcieli sobie w ten sposób dodać mocnej pikanterii, życie), w bramie po dużej ilości wódy, ze starym sponsorem, czy na nocnej zmianie konduktorka z maszynistą na SA139 (wprawdzie nie moja firma, ale fakt zweryfikowany 😆 ), ogólnie sytuacje, w których normalnie wychowana osoba z dalekim od patologii systemem wartości czuje chociaż lekkie zażenowanie i niesmak. Jeśli miałbym drążyć historię pani, to właśnie pod tym kątem, a nie że kiedyś tam przewinęła się przez jej łóżko jakaś tam liczba gości. Sama liczba, bez kontekstu, jest informacją zdecydowanie niepełną.
  12. Wytrwaj w tym, ucz się nadal zdrowego egoizmu i nigdy nie zapominaj, że za swoje szczęście i spełnienie jesteś odpowiedzialny wyłącznie Ty.
  13. Kompletnie zapomniałem, taki z ciebie zarobas na nieruchomościach, a nic nie wspomniałeś o najmie instytucjonalnym, który pozwala najłatwiej ze wszystkich rodzajów najmu pozbyć się dłużnika. No nie wierzę, że o tym nie wiedziałeś. P.S. Proszę admina o połączenie tego postu z moim poprzednim.
  14. Tak się śmiesznie składa, że w czasie obecnej zarazy, na początku Kwietnia, przeprowadzałem się, do innego wynajmowanego, a jakże. Oglądając wcześniej mieszkania rozmawiałem z pośrednikami (celuję w ciut lepsze mieszkania, nie najtańsze kawalerki, gdzie można kręcić filmy o latach 80-tych 🙂 ), większość miała miny jakby się mieli zaraz zesrać, a ten, z którym podpisałem umowę na dzień dobry, bez żadnej inicjatywy z mojej strony, opuścił czynsz o nieco ponad stówkę (w imieniu właściciela, który natychmiast się zgodził). Odpisałem w tym temacie nieco wyżej. W jakim celu od kilku dni uparcie spamujesz tutaj w temacie nieruchomości? Co chcesz udowadniać? Zastanawia mnie kompletna jednowymiarowość twoich postów (wszystkie na jedno kopyto) i energia z jaką próbujesz wszystkich naprostować do twojej wizji, niczym natrętny akwizytor Amway'a, czy innego OVB. Osobiście uważam Cię (i nie tylko ja) za mitomana, ale to szczegół. Generalnie, jak ktoś mi opowiada z przekonaniem o "dochodzie pasywnym" to z doświadczenia wiem, że tylko opowiada, że w ogóle lubi dużo rzeczy opowiadać. Dopisz coś jeszcze o "opuszczaniu strefy komfortu", albo o "zrobieniu coś ze swoim życiem" 🙂. Pisz sobie, jak ci to w czymś pomaga, internet, jak papier, jest cierpliwy. Nie mam lokum na własność, jadę na wynajmie. Z zasuwania za nastawnikiem (widzisz jaką masz małą wyobraźnię, IT to nie jedyna droga do zarabiania sensownych pieniędzy), udało mi się w ok. 2 lata zaoszczędzić 100K. W życiu nie wydam ich na wkład własny, a już na pewno nie teraz. Albo będą leżały na kupce, a jak uznam, że nie powinny, to kupię sobie furkę, o której tu kiedyś pisałem, a której zakup z powodu epidemii musiałem odwlec. Jestem wolny, bo mam zawód, w którym w Polsce zatrudniają z pocałowaniem w dupę. P.S. Nie masz gościu monopolu na rację, dobra rada odkochaj się w sobie samym, zanim ktoś inny przekłuje twój nadęty balon, z dużo boleśniejszym skutkiem. Dla tych, co też rzygają "dochodem pasywnym" i tym podobnymi pierdami, dla rozluźnienia Książe Nilu 🙂:
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.