Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Trevor

Użytkownik
  • Ilość treści

    225
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

191 Świetna

O Trevor

  • Ranga
    Starszy Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

819 wyświetleń profilu
  1. Któregoś dnia to się wszytko obróci przeciw nam. Ktoś krzyknie w emocjach zabić tych czy tamtych, i ludzie jak te barany pójdą, a głosy rozsądku zostaną zagłuszone kwikiem swołoczy.
  2. Widże Panowie że macie taki sam pogląd na tą sprawę. Cieszę się że jestem wśród myślących za siebie. Piątka.
  3. Trevor

    Autoagresja

    No na przygotowawczej byłem. Prawdę powiedziawszy jak bym został jeszcze kilka miesiecy to byłoby jeszcze lepiej. Jednak na szeregowego w wieku 32 lat to troche nie bardzo. Poszedłem bo zawsze chciałem. Na dobre mi wyszło choć generalnie na kompanii nie miałem do kogo mordy otworzyć. Troche jak w zwierzyńcu. Normalnych to tam było tyle co kot napłakał. Poszedłem do Tomaszowa. Kadra była choć cisnęła fizycznie i psychicznie. Psycholog na rozmowie wstępnej mi mówił że tam rzygają z wysiłku. Chciałem ciężko miałem ciężko, ale nie żałuję. Minął już rok a ja nadal mysle o różnych sytuacjach które sie tam działy. Mimo to oceniam pozytywnie. I to zdecydowanie pomogło mi nie mysleć za dużo, a skupić sie na działaniach. I luxniejszy jestem mniej mi ludzie na łeb wchodzą bo to co do mnie mówią lata mi koło ucha. Jak nie mówią nic konkretnego...
  4. Trevor

    Autoagresja

    Ja też miałem z tym duży problem. Ciagłe nerwy. Mi pomogło wojsko troche to ogarniczyć.
  5. Trevor

    Autoagresja

    Słabośc to ludzka rzecz. Podam przykład. Znajomy wstawił w mediach społecznościowych sławojke z podpisem "to jest Polska właśnie". Odpisałem że fajnie manifestuje swoją miłośc do ojczyzny. Odpisał jakims pogiętym elaboratem. Skasowałem komentarze i dałem sobie spokój. Wygrał? Wygrał. Tylko co z tego? Trzeba wybierać swoje bitwy, te które są wazne. Te bitwy trzeba wygrywać (choć i tak wszystkich sie nie da). Ser z dziurami czy nie nie ma znaczenia. Jak Ci babka dała ser nie taki to mogłeś powiedzieć to ja w takim razie dziękuję odwrócic sie i już nie kupować w tym sklepie. Zbyt dużo analizujesz (też tak miałem - podstawa zdrowego życia to mniej mysleć na tematy na które nie masz wpływu). Mnie już nie obchodzi mój wizerunek w oczach innych. Nie dla nich żyję i nie interesuje mnie ich zdanie, ale żyję dośc samotnie, ale zauważyłem że już mi nie chcą włazić na łeb. Nie wiedzą jak.
  6. Trevor

    Autoagresja

    Przede wszystkim przestaj grać przed sobą, i innymi. Nie żyjesz dla nich. Sam zauważyłeś że odgrywasz rolę którą sobie stworzyłeś. Wszystko pięknie, ale ta rola to nie ty. To jest dosyć częste że żyjemy wyobrazeniami na swój temat, albo zakłądamy maski, ale z tym trzeba walczyć.
  7. Moim zdaniem zmiany są niemożliwe a jesli już jakieś są to trwają dzisięciolecia. Szkoda życia żeby na to liczyć.
  8. Trevor

    Jak stać się wolnym człowiekiem?

    Wolność to dla mnie praca, ale na spokojnie bez spiny (bez słuchania fochów współpracowników). Reszta mi nie przeszkadza. Nie jest źle.
  9. Trevor

    Jak szukać przygód

    Macie dobre pomysły Panowie. Musze się troche ogarnąć bo rok 2018 mimo ciekawej I połowy minął mi w stagnacji.
  10. Dzisiejszy świat jest tak starannie poukładany że rzadko mamy możliwość przeżycia czegoś co w nieprzewidywany sposób zmieni nasze postrzeganie świata. Jasne co jakis czas zdarza się tragedia czy nieszczęście, ale mam na mysli coś innego. Nasze życia sa nudne zazwyczaj. Praca dom albo tania nic nie wnoszaca rozrywka. W jaki sposób waszym zdaniem świadomie szukać przygód?
  11. Trevor

    Zad*pie a metropolia

    Trzeba różnych rzeczy próbować. Znajdowac sobie cele. Nie żeby sie pokazać ale żeby wzbogacić siebie i swoje zycie. Przez ostatnie 2 lata zrobiłem tyle zajebistych rzeczy. łatwo nie było ale widze progres (choć i tka czegoś brakuje ale zawsze będzie nie oszukujmy sie). Teraz składam papiery na http://arctowski.aq/pl/rekrutacja/. Nie uda sie to sie nie uda. Przynajmniej spróbuję.
  12. Trevor

    Noworoczne przemyślenia

    I takich ludzi trzeba cenić, bo są rzadkością.
  13. Trevor

    Sprane mózgi nałogowców.

    Taki los. Wielu ludzi jest w stanie zmienić swoje życies, ale to jest trudne i niewielu się to udaje. To musi być przede wszystkim decyzja tego co w tym gównie siedzi żeby z niego wyjść. Coś pomoże że się będziesz wkurwiał? Gadanie na ten temat to jak rozmowa o polityce czy pogodzie - niczego nie zmienia. Ludzi generalnie ciężko przekonać do czegokolwiek szczególnie w erze szybkiej informacji gdzie kazdy chce miec racje bo sobie w ten sposób podbija ego. Jednego drażni to drugiego tamto. A wiesz co trzeba z tym zrobić? Zamknąć ryj opanowac sie, i robić swoje. To są zwykłe emocje które nikogo nie interesują. Jak cie to wkurwia to weź spraya i zamaż wszystkie plakaty z piwem. Może i to nie bedzie super fajne i mądre ale to będzie już coś. Może ktoś przejdzie ulicą i zacznie narzekać ale tu syf ale nie pomysli o browarze. Bedziesz o tym gadał to nic sie nie zmieni ty sie bedziesz wkurwiał że cie nie słuchają ludzie oni sie bedą wkurwiać że im pierdolisz nad uchem, i nic sie nie zmieni. Tylko wszyscy będą bardziej wkurwieni. Negatywne emocje przechodzą na innych i tak sie kręci ten cyrk.
  14. Trevor

    Sprane mózgi nałogowców.

    Pytanie dlaczego Ci to przeszkadza. Chcą niech się trują. Chcesz świat naprawiać? Mam złe wieści. Nie da się go naprawić. I to jest w tym wszystkim najpiękniejsze. Czasem zapale na jakiejś imprezie. Nie uważam palaczy za kogoś gorszego. Normalni ludzie. Każdy ma jakies uzależnienie. Fakt że fajki niczemu nie służą a uzależnić sie łatwo. Kiedyś paliłem z tydzień i zaczynałem o tym myślec więc dałem spokój bo po co mi to. Jak ktoś chce niech pali, jak chce niech pije, dupcy czy żyje źle. Póki nie wchodzi mi w droge nic mi do tego.
  15. 31 lat stukneło w maju 2018. Stwierdziłem. Zostało mi jakieś 30 - 40 lat życia. Mam sie dołować i egzystować goniąc za pieniędzmi? Walić to wszystko i oczekiwania wszystkich. Życie mam jedno. Co będzie po śmierci? A kogo to obchodzi. I tak nic nie wiemy. Przeżyć to co mamy najlepiej, najciekawiej, najweselej jak sie da i tyle. Ja sie już nie zastanawiam nad niczym. Nie chce wiedzieć. Im więcej wiesz czy myslisz tym mniej żyjesz. Życie minie i co przeżyć je całe martwiąc się ojejku jejku nie mam dziewczyny/pieniedzy/mieszkania etc. Walić to. Żyjesz tu i teraz nie ma jutra nie ma wczoraj. Plany robisz spontanicznie i żyjesz. Co mnie obchodzi co jutro przyniesie. Postaram sie brać na klate cokolwiek życie przyniesie i do przodu. Unieszczęśliwia nas najbardziej to że ciągle chcemy więcej. Agresywny kapitalizm w nas to zaszczepił. Ja zdecydowałem sie to odrzucić, i jestem szczęśliwszy niż kiedykolwiek. Niestety taka droga wkurza tych co dalej siedza w okowach i nie chcą nic w sobie zmienić. Nic nie bardziej wkurza niektórych ludzi niż twoje szczęście i usmiechnięta morda. Więc smiej sie mimo to. Śmiej sie beztrosko jak trzeba to im w twarz a potem przyjmuj tego czasem bolesne konsekwencje. Nic nie uczy lepiej życia. Życie to żart. Trwa krótko. Nie warto się spinać, ale przyznam że czasem mnie ogarnia jeszcze negatywne myślenie. Wtedy receptą jest przestac mysleć. Zrobić coś głupiego i patrzeć na zszokowane twarze tych co żyją w kajdanach konwenensów (oczywiście bez przesady z tym)
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.