Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Trevor

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    1149
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1093 Świetna

About Trevor

  • Rank
    Chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

2286 profile views
  1. Trevor

    Nowa praca

    Rób swoje nie daj sobie wpieprzyć dodatkowej roboty (pod pozorem nauki) rób powoli, ale dokładnie. Rozmawiaj z ludźmi ale staraj się wybadać kto jest ok w ekipie. Nie bądź nadmiernie do przodu ani otwarty.
  2. Jest. Czasem. Nie zawsze. Odnoszę się do tego co czytam. Tych filmików jest masa w internetach. Każdy wydaje się mądry bo używa się do tego specyficznej modulacji głosu - coś jak mówienie do dziecka. Mnie się już nie chce oglądać takich rzeczy. Wolę jak ktoś pokazuje swoją twarz. Wtedy wiem że to co mówi przynajmniej w części naprawdę popiera a nie robi cos pod kliknięcia.
  3. No tylko co z tego. Jedyna opcja to walka z systemem, ale to trzeba robić mądrze. Udawać że grasz pod system a robić i myśleć swoje. Problem w tym że to trzeba zrobić umiejętnie bo bardzo łatwo przestać udawać i zacząć być częścią systemu - na ogół nawet nieświadomie.
  4. Racja uwikłajmy się w bezowocną i bezcelową walkę z kimś kto najpierw zniży nas do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem. "Urażona duma" w sytuacji w której jesteśmy sami to naprawdę nie najgorsze wyjście. Niska samoocena każe roztrząsać tego typu sytuacje albo nakręcać się na konfrontację. Jak trzeba się bronić to trzeba się bronić (co w praktyce oznacza odpowiedzieć atakiem na atak), ale reagować na zaczepki to ciągnąć dalej tą spiralę wzajemnego spierdolenia i prosta droga do bójki. Bywa że tak trzeba ale trzeba myśleć i kalkulować kiedy się opłaca a kiedy lepiej "podkulić ogon" i odejść w swoją drogę.
  5. Najlepiej gadać o konkretach. Kwestie techniczne różnych zagadnień są ciekawe szczególnie jeśli rozmówca jest optymistą bo wtedy wpadać można w fajny przyjemny ton dyskusji. Rozmowy w których pada zbyt wiele wulgaryzmów nie są dla mnie zbyt przyjemne czy interesujące. Fakt że czasem walnąć dobrym przekleństwem nie jest źle żeby coś podkreślić ale ciągle jak ktoś tak nawija to się ulatniam. Nic dobrego z takiej dyskusji nie wyjdzie.
  6. Jak się czymś podekscytuję to mogę gadać non stop, ale na co dzień gadam mało.
  7. Normalny. To nas jednak różni od zwierząt (jakimi na ogół są tego typu agresorzy) że potrafimy używać rozumu. Ja wychodzę z założenia że mogą mnie obrażać. Mam to gdzieś. Są tępymi dzidami więc kto by się przejmował zdaniem takich. Zaatakowany napierdalasz póki typ leży i kwiczy. Na prowokacje nie odpowiadasz idziesz w swoją stronę. Ważne żeby pokazać że ma się gdzieś typa. Ludzie to wyczuwają bardzo umiejętnie i na ogół odpuszczają. Jeśli nie to dobry wstęp do tego co bywa potem (czyli ataku). Jak z typem przebywasz na co dzień to sprawa jest trudniejsza trzeba obsikać swój teren (dosłownie też może być - weźmie cię za wariata to nie podejdzie xD ) i nie dać sobie wejść na łeb.
  8. Całe życie chciałem skoczyć. Zakład był tylko o to że nie stchórzę Jak stchórzę to płacę. Inaczej by sie w życiu nie założyła xD
  9. Ogarniam. Kasy starczy na styk (jeszcze malowanie robie w mieszkaniu) a w pazdzierniku wracam na poczte. Chce pojezdzic ciezarowkami na poczcie z rok (bo tam sie spokojnie pracuje). Po nowym roku chce sie przesiasc juz na ciezarowki. Wczoraj na kursie skonczylem teorie. Teraz 8h jazd i symulator. Potem czekam na egzamin jak sie grupa zbierze. Nie powiem nie przejadam sie w tym miesiacu
  10. Ja tak zrobię jak wprowadzą bykowe To będzie ostateczny policzek i ostatni podatek który tu zapłacę.
  11. Zrobiłeś bardzo dobrze. Weź nic nie mów nawet :/ Miałem to samo.
  12. Czytaj dalej Jeśli uważasz to za podryw to chyba niezbyt zgodne z rzeczywistością Haha Dobre. Podoba mi się ta prowokacja Dziekuję. Tez tak uważam. Fakt nie stać mnie. Nie wiem czy się orientujesz ale morał z tej twojej opowieści jest zgoła inny xD
  13. Butypolecam zdecydowanie te: Nawet jak je zalejesz to jak sznurówki są dobrze zawiązane żadna wilgoć nie wejdzie. https://www.ceneo.pl/74756638
  14. Polecałbym ci zrobić sobie gap year (popracowac w jaknajwiekszej ilości miejsc - zobaczyć co klika) bo strasznie się motasz w tym wszystkim. Była sinologia i spina, teraz zmiana na prawo. Jestem w stanie się założyć że 3 rok to będzie twój max chyba że się przełamiesz. Prawo to ciężka sprawa szczególnie jeśli się nie ma wtyk czy pleców. Kumpel w moim wieku całe lata chodził przybity a pracował długo jako asystent sędziego w sądzie w duzym mieście. Dopiero teraz zbiera żniwa (33 l.) bo przeskoczył kolejny szczebelek i teraz jest nieźle. Czytałem sobie ostatnio to badziewie "Pokolenie Ikea " (z nudów bo mi się koputer spalił w mieszkaniu) gdzie typ opisał jak to pierwszego dnia na studiach profesor na auli przywitał studentów słowami "Witam tych którzy nie mają pojęcia co ze sobą zrobić w zyciu". Polecam przeczytać.Gówniana książka o gównianych ludziach, ale jest bardzo prawdziwa. Zahaczyłem o taki świat w swoim korpo i choćby mi miliony oferowali nigdy tam nie wrócę. Bycie intelektualistą wcale nie jest różowe. Kto wie czy zwykły chłopek przerzucający pustaki na budowie nie ma weselszego życia. I to się chwali.
  15. Polecam te zaoszczędzone pieniądze wydać na wyrobienie sobie "zapasowego" zawodu np przez okres wakacji. Jak z uniwerkiem nie wyjdzie (co w Polsce jest całkiem prawdopodobne - zależnie tez od twojego ogarniecia) to masz zawód z którym jesteś w stanie zarabiać. Ja bym tak zrobił gdybym teraz szedł na studia. Trzeba grać na kilka frontów żeby miec plan B a najlepiej też plan C i zależnie od sytuacji nimi żonglować. Czasem coś potrafiąc mogą się otworzyć niespodziewane furtki do wykorzystania.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.