Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Trevor

Starszy Użytkownik
  • Ilość treści

    297
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

262 Świetna

O Trevor

  • Ranga
    Starszy Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

922 wyświetleń profilu
  1. Trevor

    Dlaczego mężczyźni nie chcą się żenić?

    Coś w tym jest. Szczególnie jak się czyta na tym forum przypadki że na pannę gość wydał 50k...
  2. Trevor

    Brak profesjonalizmu

    Brawo. Piękny post. Zgadzam się w 100%. Brak kultury to u nas największy mankament, ale wynika on często z tego koła przerzucania na sie nie wzajemnie nerwów. Ludzie nie potrafią się opanować. Stąd się to wszystko bierze. Pokazując nerwy w pracy działają też przeciw sobie.
  3. Trevor

    Brak profesjonalizmu

    Kiedyś pracowałem w BOK na średnim szczeblu. Na jednym z pierwszych spotkań szef powiedział ekipie która ogarniała zespół: "Tutaj będzie kołchoz, nie miejcie złudzeń, ale ważne żeby nam było dobrze." Brzydzę się czymś takim.
  4. Trevor

    Brak profesjonalizmu

    Bo krawcowa pracuje dla siebie - i widząc dobrą robotę może kiedyś wrócisz albo komuś polecisz. A wszyscy powyżej dla kogoś to co im zależy. Na koncie czy wezmą czy nie - będzie to samo. Dla nich czy wezmą czy nie nic się nie zmieni, a nie biorąc - się nie narobią. Od dawna twierdzę że mamy w Polsce za mało rodzinnych zakładów i takich w których pracują pojedyncze osoby prowadzące swój biznes. Jakoś usług i płace zależą wtedy od samego pracownika i jego zaangażowania. Sam sobie robi reklamę i zarabia na siebie.
  5. Trevor

    Brak profesjonalizmu

    I o to się rozchodzi. I tak można latami bez żadnych efektów. Dzisiaj bezczelność i przebojowość robi więcej niż solidna praca, bo solidna praca nie jest już ceniona. Liczy się wrażenie jakie się robi na innych. Dlatego coraz mniej profesjonalistów. Nikt nie ma czasu na zgłębianie jakiejkolwiek sztuki rzemieślniczej czy pracy. Żyjemy w świecie opanowanym przez social media, instagramy i inne gówna. Liczy się to jak wyglądasz i jakie wrażenie robisz a nie to co potrafisz (chyba że w dziedzinie IT).
  6. Trevor

    Brak profesjonalizmu

    Czego innego się spodziewać. W większości prac w Polsce rozszalał się proces maksymalizacji zysków kosztem pracownika. Ja się ludziom nie dziwię że mają wyjebane. Dziwię się ze pozwalają sobie wejść na łeb i być poganianymi jak niewolnicy. W pracownika się nie inwestuje - w naukę tego co powinien robić. Za to wywiera się presję na jak najszybszą i jak najwięcej pracy i oczywiście jak najdokładniej (to się wyklucza). Niektórzy w tym poganianiu przekraczają granicę kultury, przelewają swoje frustracje na innych bo nie są w stanie opanować już swoich nerwów i wtedy wszystko się sypie bo zaczyna tak robić coraz więcej osób. Do tego dochodzi przyzwolenie na bluzganie, co już sprowadza taką pracę do poziomu rynsztoka. Do tego dodajmy przyjazd ponad miliona Ukraińców co zniwelowało przyrost płac i "rynek pracownika", oraz rabunkową politykę rządu skoncentrowaną na opodatkowaniu wszystkiego co się tylko da (a przez ostatnie 2 lata sporego wzrostu cen podstawowych artykułów) i mamy to co mamy. Zgadzam się że w tym kraju nic już nie działa jak powinno. Czasem to przyjmuje formy wręcz karykaturalne (np. urząd komunikacji w Zgierzu). Nie ceni się w Polsce porządnej pracy tylko zapierdalanie jak najszybciej i jak najwięcej czyli w skrócie - paździerz. To samo jest od samej góry po sam dół. Sam fakt że ludzie musza kombinować jak tu oszukać urzędy czy jak przycwaniakować jak ominąć przepisy wiele mówi o naszej sytuacji.
  7. Trevor

    Sens wszystkiego

    Możemy jojczyć że jest źle, albo spróbować zrobić coś żeby ten mały skrawek naszego istnienia coś znaczył... dla nas samych. Alternatywą jest jojczenie do końca życia jak to źle. Ja już się przyzwyczaiłem że pewnych rzeczy w życiu nie przeskoczę (z mojej własnej winy), ale przestałem się zmuszać. Ważne żeby ciągle stawiać sobie nowe cele i do nich dążyć. Nie ważne czy się je osiągnie. Ważne żeby działać. Generalnie zgadzam się że w wielkiej skali nic nie znaczymy. I co z tego?
  8. Mam to samo. Właśnie. A złoże wniosek. Może jak w Czechach zrobią takie ćwiczenia albo w Polsce to się załapię.
  9. Nie wiedziałem do jakiego działu to wrzucić Jeśli ktoś z Braci zna język niemiecki na poziomie B-1, a aktualnie szuka ciekawego zajęcia to zachęcam żeby przyjrzeć się tej ofercie: https://www.gumtree.pl/a-praca-inne/aleksandrow-lodzki/role+play-for-us+military+-civilians-on-the-battlefield/1004527979580912114007709 Ćwiczenia wojsk NATO odbywają się w tym roku w okolicy niemieckiego miasta Bayern (trwają kilka tygodni) - za jeden dzień na miejscu można zarobić około 80 EUR. Ja niestety nie znam niemieckiego w dostatecznie dobrym stopniu, ale może ktoś się skusi. Program nazywa się Civilians on the Battlefield. Poszukują ludzi znających języki arabskie, ale też Polski, Angielski, Czeski. Niestety (dla mnie) wymagany jest Niemiecki na poziomie B-1. Amerykanie stosują ten program u siebie od dawna (patrzyłem po ogłoszeniach). Tutaj więcej można poczytać: https://www.sst-services.com/en/civilians-on-the-battlefield/. Praca polega na odgrywaniu ról cywili policjantów, burmistrzów lokalnych wiosek itp. Bardzo ciekawe ogłoszenie.
  10. Bardzo ciekawy materiał Pani Karen Straughan. Gdzieś tak od połowy wideo zaczyna mówić tak trafne rzeczy że mała głowa. Zastanawia mnie jak powszechne na świecie jest to zjawisko. Czy sa jeszcze jakieś miejsca nie przesiąknięte technologią gdzie ludzie mają wywalone na to wszystko i żyją normalnie. Z tego co widzę Europa i Ameryka północna są w najgorszym stanie jeśli chodzi o tą tematykę.
  11. Trevor

    Jak przekonać pracodawcę.... Pomocy!

    Wszystko zależy. Jak ktoś pogrywa nieuczciwie to gramy z nim tak podobnie. To co przytaczasz jest powtarzane przez wszystkich i te powiedzenia są dzisiaj gówno warte. Świat jest mały dla ludzi którzy chcą spędzić 30 lat w jednej pracy. Nie pali za sobą mostów ktoś kto chętnie wróci do kieratu z którego ucieka, a nie powinno się robić czego? Traktować ludzi tak jak traktują nas? Bylibyśmy tylko ofiarami.
  12. Trevor

    Jak przekonać pracodawcę.... Pomocy!

    Widzisz tu masz nauczkę na przyszłość. Jak się zaczyna robić nie do zniesienia w pracy to trzeba sie powoli przygotowywać do odejścia a nie robić to jak już kurwica strzela totalna. Nie nakręcaj sie, i nie denerwuj bo będzie tylko gorzej. Idź na spacer napij sie piwa uspokój głowe. Teraz musisz sie pilnować. Przede wszystkim nie daj po sobie poznać że ci zależy tak na szybkim odejściu bo jak szef chuj to się będzie tym bawił. Składasz jasną propozycje wprost spokojnym głosem. Żadnej usłużnej postawy żadnego chwiejnego głosu. Mówisz spokojnie i wprost że chciałeś złożyć wypowiedzenia i zależałoby ci na skróceniu okresu wypowiedzenia ze względu na to że <tutaj wstaw swoje powody>. I tyle. Więcej nie trzeba. Za dużo nie dyskutuj bo to nakręca i łatwo o nerwy. Słuchasz odpowiedzi. Jeśli będzie odmowna to dopytuj dlaczego (ale nie agresywnie! I bez dłuższych dyskusji - według umowy on ma prawo odrzucić Twoją propozycję) - będziesz wiedział z kim masz do czynienia po tym jak sie zachowa. Jak porzucisz prace to będziesz miał nasrane w papierach i będzie ciężej potem prace znaleźć. Spokojnie a będzie dobrze. Ja teraz odchodziłem i też mnie nie raz chujnia strzelała ale trzeba wytrzymać. Pamiętaj że ty jesteś w tym układzie stroną a nie petentem. Nie idziesz po prośbie tylko przedstawiasz propozycję. Jak sie dasz wyprowadzić z równowagi to oni wygrają i jeszcze sie będą z ciebie śmiać jak będziesz odchodził. Masz odejść z podniesioną głową, i jak będziesz wychodził to ty śmiej sie z nich. Daj znać jak poszło.
  13. Trevor

    Jak przekonać pracodawcę.... Pomocy!

    Jak ma się nie zgodzić. Siłą cie nie zatrzyma. Na umowie jest jasno wyznaczony okres wypowiedzenia i pracodawcę tez to obowiązuje - nie tylko Ciebie. 3 miesiące wypowiedzenia to dla pracodawcy dogodna sytuacja. Przede wszystkim wydrukuj sobie papiery elegancko daty z umów powpisuj poprawne i nie pomyl nazwy pracodawcy żeby nie trzeba było do tego wracać (choć ja napisałem wszystko długopisem w dniu złożeniu wypowiedzenia - jeszcze do działu HR wpadłem żeby mi potwierdzili szczegóły umowy). Szefowi się nie musisz tłumaczyć. Jak się obawiasz reakcji to powiedz że znalazłeś inną pracę. Kij im w oko. Nie musisz się tłumaczyć. Jak by się trafiły jakieś dramaty z ich strony to trzymaj ramę i nie daj się wyprowadzić z równowagi choć nie sądzę żeby tak miało być. Przygotuj się na to że wieści się rozejdą po firmie. Współpracownicy będą dopytywać gdzie odchodzisz itd. Możesz coś nazmyślać i opowiadać historyjki albo zrobić tak jak ja czyli walić prosto z mostu że nie spieszy ci się. Generalnie ludzi zawsze bardzo ciekawi gdzie kto odchodzi bo nie mają jaj żeby odejść i coś zrobić ze swoim życiem tylko się kisza w marnych robotach gdzie się ich nie szanuje a i oni innych nie szanują. Te 3 miesiące wypowiedzenia będą trudne bo a) będziesz miał coraz bardziej wywalone na robotę (ale rób ją dobrze do końca) b) Ludzie będą się interesować z powodów wymienionych powyżej. Ja przed odejściem wyizolowałem się od towarzystwa. Robiłem robotę i tylko to mnie interesowało. Żadnych rozmówek z mojej inicjatywy. Dzięki temu nic nie odwaliłem na koniec i nie dałem się wyprowadzić z równowagi (a próbowali do końca). Przede wszystkim bez nerwów. Wypowiedzenie to twoje PRAWO. Nie jesteś jakimś przykutym kajdanami niewolnikiem i masz prawo decydować o sobie. Zdarzało mi się skracać nawet za porozumieniem stron wypowiedzenie także wszystko jest do dogadania. Edit. Doczytałem że chodzi o skrócenie okresu wypowiedzenia Pracodawca może sie nie zgodzić na skrócenie okresu wypowiedzenia bo to jego prawo. Możesz iść na udry jak proponuje @Still i użyć ostrzejszych argumentów, ale potem jak sie okaże że nie zadziała to dymasz 3 miechy we wrogim środowisku (nie polecam). Najlepiej powiedz po prostu że chcesz skrócić czas wypowiedzenia. W razie czego jak zapyta dlaczego tak szybko to powiedz że masz plany wyjazdowe na maj i tyle. Staraj sie to rozwiązać polubownie i nie dać sie wyprowadzić z równowagi (niektórzy takie rzeczy robią celowo - dla satysfakcji na zasadzie - nie chcesz z nami pracować i grac według naszych zasad to już my cie urządzimy - totalne buraki tak robią ale sie zdarzają). W przypadku prac biurowych to jeśli nie gonią terminy to powinno na luzie przejść chyba że szef chuj.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.