Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Akadyjczyk

Użytkownik
  • Content Count

    27
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

18 Dobra

About Akadyjczyk

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

940 profile views
  1. Mało kto potrafi coś zmienić w swoim życiu. Człowiek uczy się i stara jak może, chce być bardziej pewnym siebie i co z tego ma? Oczywiście nic... Setki kursów, afirmacji, cyrografów, postanowień wszystko jak krew w piach. Za małego dziecka nie wykształciłeś odpowiednich wzorców - zostajesz popychadłem do końca życia. Czy jest jakieś wyjście? Możliwe, ja go nie znam ;(
  2. Nie uważasz że obaj są z "szemranego środowiska" i obaj pachną patolą? Mają po 21 lat i już razem mieszkają? Ja żyje chyba w innym świecie....
  3. Jako, że sam mam nie małe problemy w relacjach ciekawi mnie jakie przyjąłeś nastawienie mentalne do świata/ludzi, że udało ci się przełamać a nawet pozbyć fobii społecznej. Piszesz, że byłeś przegrywem co więc się zmieniło? Możesz się tym z nami podzielić?
  4. Ciekawy temat i niewiele konkretnych odpowiedzi 1. Genetyka - jesteś przystojny/przeciętny od najmłodszych lat wszyscy Ci nadskakują/boją się (bo jesteś większy), automatycznie jesteś pewny siebie i idziesz tak do końca życia = DUŻO KOBIET jesteś przeciętny/brzydki, rówieśnicy się podśmiewują z ciebie, nie traktują poważnie, na początku walczysz, następnie odpuszczasz (nie daj Boże jesteś kozłem ofiarnym - chyba w każdej grupie taki jest) - zostajesz przegrywem = BRAK KOBIET. 2. Wychowanie - w domu rodzice dają Ci wolną rękę, stawiają wyzwania, nie pomagają na każdym kroku = stajesz się samodzielny, czujesz się wartościowy = KOBIETY. Rodzice z wszystkiego cię wyręczają, prowadzą za rękę, nie pozwalają zrobić coś "głupiego", wychowują na miłego chłopczyka = bezradność, szukanie potwierdzenia od innych, czy dobrze robisz, bezsilność, brak umiejętności radzenia sobie w życiu, unikanie bójek... Na każdy punkt który przytoczyłem nie mamy żadnego wpływu. Można więc wywnioskować (zakładając, że jesteś zdrowy psychicznie) że brak kobiet uzależniony jest od genetyki (przede wszystkim) oraz wychowania. Marek w jednej ze swojej audycji mówił również o pewnym zdarzeniu losowym np. niespodziewanie dostaniesz po pysku od słabszego kolegi, upadniesz na oczach kogoś na kim ci zależy, itd co może wywołać lawinę unikania, lęku a nawet fobii przed wchodzeniem w istotne czy stresujące sytuacje np. obrona przed atakiem ze strony innych ludzi (werbalna, niewerbalna). Czasem duży wpływ na nasze życie ma jedno zdarzenie, które pociągnęła za sobą szereg innych dedycji, które doprowadziły do tego, że nie masz kobiet (efekt motyla). Często zdarza się, że taki mężczyzna wyrasta z bycia chudym czy brzydkim (po prostu mężnieje) jednak nadal posiada okropne przekonania, wzorce na swój temat. Dlatego powstał rozwój osobisty, aby się odnaleźć na nowo i zrozumieć kim się jest i stać się prawdziwym sobą .Nie tym którego udawałeś przez całe życie, nie ten który zostałeś zaprogramowany przez rodziców czy rówieśników, ale ten który jest pewny siebie, zna siebie i prze do przodu bo wie, że mu się należy. Bo od tego który ma kobiety a tego co ich nie ma różnią przekonania. Przystojniak zawsze miał kobiety to mówi że to jest banalnie proste (i/bo takie jest) przeciętniak nigdy kobiet nie miał to zaczyna tworzyć wielkie teorie jak to poderwać dziewczynę... a wystarczy mieć przekonanie że to nic trudnego i każda mogła by być z tobą. To kwestia własnej wartości.
  5. Z tymi urazami głowy to jest prawda? Szczerze to też chciałem się zapisać na boks ale teraz to trochę się przestraszyłem 😕 może faktycznie nie jest to do końca zdrowe? Są jakieś badania z tym związane?
  6. Powiem wam, że sam też mam dość pracy jako programista. Bardzo dużo nauki i poświęcenia za marne pieniądze. Mam 1 rok stażu a teraz szukam pracy jako junior gdzie kwota na start to 3500 brutto, po okresie próbnym zatrudnia się nowego juniora bo obecnie na rynku jest pełno chętnych. Mit o gigantycznych zarobkach jest zarezerwowany tylko dla wyjadaczy i ludzi dla których programowanie jest życiową pasją. Ja poszedłem na informatykę tylko dla kasy (ukończyłem) i się nie udało, mam zamiar zrezygnować z IT i zająć się czymś innym, tylko że na razie nie wiem czym :(.
  7. Zasada jest prosta... jeśli zależy ci na czyjeś akceptacji, szacunku to jej nie dostaniesz. Jeśli pragniesz dziewczyn to ich nie będziesz miał. Dopóki nie będziesz miał wywalone na wszystko i wszystkich, kiedy nie zaczniesz robić co chcesz, nie poczujesz się dobrze sam ze sobą, będzie na odwrót niż byś oczekiwał. Jeśli chcesz żeby ludzie zaczęli cię widzieć musisz polubić bycie duchem, nie szukać wzroku innych, robić swoje. Podsumowując mając jakiekolwiek oczekiwania do świata/innych będzie na odwrót niż chcesz, pozbywając się oczekiwań i rezultatów zaczniesz zwracać na sb uwagę oraz polepszą się Twoje wyniki.
  8. Dla mnie to wszystko to przerost formy nad treścią. Jeśli się nie ma dziewczyny to całkowity nofap jest szkodliwy! (moja opinia). Ogólne zasady to nie oglądanie porno - 100% out. Jeśli brak kobiety masturbacja 1 raz na tydzień. Próbowałem kiedyś nofapu i po 3 tygodniach stałem się otępiały, nie miałem ochoty na dziewczyny. Przestraszyłem się ta sytuacją i złamałem się. Największą chęć do ruchania i ogólnej witalności, podniesienie agresji zanotowałem przez pierwsze 2 tygodnie po odstawieniu nałogu. Najgorsze jest oglądanie porno i na tym skupiłbym całą swoją energię aby nigdy do tego nie wrócić...
  9. Powiem Wam tak... z całej tej sytuacji żałuję dwóch rzeczy. Po pierwsze tego że się nie broniłem, mogłem zajebać przynajmniej tego frajera do fikał (moja waga, wzrost), a po drugie tego, że kurwa nie zgłosiłem tego na policję dzień albo chociaż tydzień po zdarzeniu... Minęło trochę czasu od tamtego zdarzenia i jeśli wtedy tego nie zgłosiłem to teraz tego na pewno nie zrobię... Jak widać znajomi a nawet rodzice, sami nie wiedzieli co zrobić... w takich przypadkach powinno się zabrać osobę poszkodowaną i to zgłosić jednak skończyło się na gadaniu i radach ciotki klotki. Jeśli chodzi o pójście do psychologa to pewnie warto. Myślę że ta sytuacja nie zmieniła mnie na tyle żebym się załamał czy coś... jednak bardziej niż kiedyś boję się ludzi, np jak widze łysego że idzie w moją stronę odczuwam lekki niepokój, peszę się jak jedzie za mną jakieś tanie BMW, AUDI, PASSAT albo GOLF 4. Myślę że poradzę sobie z tym chociaż to zawsze gdzieś zostaje... pilnujcie się i nie piszcie już o tym żeby to zgłosić bo ja dobrze wiem co powinno się zrobić
  10. Panowie dzięki za tak liczne porady i słowa wsparcia. To co piszecie jest prawdą i trudno coś podważyć. Gdybym odpisywał komuś na taką historię prawdopodobnie dawał bym takie same rady jak wy. Jednak kiedy realna sytuacja wystawia człowieka na próbę, często zapomina się o wszystkim... Nie dlatego sportowcy latami trenują, zadają ciosy, uniki. Robią to dlatego żeby ich reakcja była automatyczna i podświadoma. Po każdej przegranej wojnie są gdybania... mógł zrobić tak albo srak, umarł bo palił fajki a ten umarł bo pił za dużo wody mineralnej niegazowanej itd. Wnioski wyciągnąłem: siłownia, zapisanie się na sztuki walki, unikanie zbędnego wyrażania opinii w niesprzyjającym środowisku, trzymania się w grupie znajomych i pilnowanie się nawzajem Myślę że pomimo wniosków które wyciągnąłem życie jeszcze mnie zaskoczy.
  11. Dokładnie wiem co mówisz, co nocy obmyślam plan jak bym ich rozwalił, wiedz jednak że ja się nie broniłem, nie wiedziałem że do tego dojdzie, do końca negocjowałem... teraz bym pewnie tak zrobił jak mówisz
  12. Wiem, minął już miesiąc od tego zdarzenia, wszyscy mówili żeby to zgłosić itd jednak mi się naprawdę nie chciało tego zgłaszać, dlatego że mam przekonanie że policja z tym nic nie zrobi, nie znajdzie ich. Wiem jak to brzmi (nie chciało mi się) ale moj stan na drugi dzień nie był tragiczny dlatego nawet nie było obdukcji. Moja ciocia miała złamane żebra i z tym się nic nie robi (czasem dają opaski) dlatego też nie poszedłem do lekarza. Jedyne co teraz zrobie to będe mądrzejszy. Tych gości predzej czy później ktoś załatwi, takie napadanie nigdy nie konczy się bezkarnie (mam przynajmniej taką nadzieję)
  13. Z niektórymi rzeczami nic nie zrobię np wzrost 177cm mam 72kg, wyglądam na wysportowanego, a kasy mam tyle że mógłbym iść gdzie chce. Taka sytuacja zdarzyła mi się 1 raz w życiu, nie byłem na to przygotowany nawet się nie broniłem! Jak przestaną mnie boleć żebra wybiorę się na sztuki walki
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.