Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

angel4580

Użytkownik
  • Ilość treści

    34
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

9 Neutralna

O angel4580

  • Ranga
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. wiesz, co innego jakbyście byli zwykłą parą to wtedy można się rozstać od tak. Ale jak już jest rodzina to warto o nią walczyć, po to się przysięgało, że na zawsze i do końca, bo to by się wspierać i wspólnie pokonywać problemy a te problemy czasem są mniejsze lub większe, ale zawsze są. Dobrze, że jesteś kobietą która nie chce od razu uciec i rozwalić rodzinę tylko pomóc, dać szansę. Kiedy on naprawdę będzie się leczył i będą tego pozytywne skutki, nie wroci już do nałogu to wybacz mu to, nie przypominaj mu tych chwil, nie wypominaj mu, stan przed lustrem i powiedz - wybaczam. I pamiętaj, że mogą być wzloty i upadki, to będzie ciężki czas, najważniejsze by jego słowa pokrywały się z czynami, by chodził na terapie i rozmawiał z Tobą, a Ty jako jego żona żebyś go prawdziwie wspierała. Ale gdy za jakiś czas kiedy będzie już wszystko ok on znowu wróci do tego, to zrób co uważasz, bo gdy do tego wróci to wiedz, że się już nigdy nie zmieni.
  2. Jasne, że prędzej czy później pójdzie, niech gość przestanie sam siebie okłamywać, to spróbuj mu uświadomić, niech w końcu mu się oczy otworzą. Też tak kiedyś miałem, zarzekałem się, że tego nie zrobię a robiłem jeszcze bardziej.
  3. bo byłem młody, niedoświadczony, wmawiałem sobie poczucie winy, że jestem okropny, że tak robię, że jestem śmieciem, z każdym kolejnym związkiem próbowałem sobie udowodnić, że jestem normalny, że nie zrobię tego z inną a i tak natura wygrywała, więc w końcu zaakceptowałem siebie i jestem teraz totalnie szczery z kobietami, mówiąc im po prostu jaki jestem i tego samego wymagam, że kobieta wprost powiedziała jak naprawdę jest. Także autorka tematu jak wyśle swojego faceta na psychiatry, to jedynie co się stanie to wzbudzenie w nim poczucia winy, sprawienie, że poczuje się chory, inny, zły. A może po prostu trzeba pewne rzeczy zaakceptować, by szczerym, porozmawiać i powiedzieć sobie kim się naprawdę jest i po prostu żyć w zgodzie i szczerości. W innym przypadku gość będzie sfrustrowany, może z 1-2 lata wytrzyma ale potem wróci to z podwojoną siłą, on się nie zmieni, na pewno nie na zawsze. Do tego przez ten okres czasu pewnie frustracja zamiast na przygodni seks przeniesie się na dom, będą kłotnie, wrzaski, dlatego jak już mówiłem - coś za coś
  4. @Just Z facetami tak już jest, nie ma ideałów. Ja np nie piję, nie palę, jestem mega czuły, troskliwy, daję kobiecie super emocje... ale w związku z tym, że młodość przesiedziałem w domu teraz mi odwala i jak mam okazję to rucham co się rusza. Tak, zdradzałem kiedyś swoją dziewczynę, ale przed zdradą jej to powiedziałem, że nie umiem inaczej, że mnie ciągnie, że to jest silniejsze ode mnie bo gdy tego nie zrobię to mnie pokręci, pierwsza mi nie pozwoliła więc się rozstaliśmy, cholernie ją kochałem i tęskniłem przez następne kilka lat, ale nie chciałem jej dłużej ranić. Kolejna mi wybaczała, poużywałem sobie ale wracałem do domu szczęśliwy, ona wiedziała, że to tylko seks i, że jestem dla niej dzięki temu lepszy. Tak! paradoksalnie przez to, że spałem z innymi byłem dla mojej kobiety lepszym facetem, bardziej wyrozumiałym, czułem, że dzięki naszej szczerości i mówieniu sobie dosłownie wszystkiego wprost bardziej się kochamy, jesteśmy bliżej. A dlaczego się rozstaliśmy? Bo nie umiałem znieść, że mnie na początku związku okłamała, nie zdradziła a tylko okłamała w kilku sprawach dotyczącej jej przeszłości (ukrywanie ilości byłych partnerów seksualnych, jednorazowych wyskoków itp) mimo, że wtedy nawet jej nie znałem to nie potrafiłem znieść jej KŁAMSTWA. I O TO W TYM WSZYSTKIM CHODZI! Kij ze zdradą, ale z tym, że Cie okłamał, pomyśl, czy gdyby Ci wprost powiedział, ze go ciągnie, że chce to zrobić i potem dopiero zrobił to byłoby inaczej? Oczywiście, że tak, bo z Tobą porozmawiał, powiedział jakie ma słabości i pewnie byś się zgodziła raz na kilka miesięcy by sobie ulżył, ale problemem jest to, że robił to bez Twojej zgody za Twoimi plecami, widocznie się bał, ze Cie straci... I fakt, kobiety i faceci inaczej zdradzają, kobiety bardziej emocjonalnie a faceci czysto fizycznie (choć nie zawsze, ale jak roksa to tylko fizycznie, co dla Ciebie jest plusem) Tak jak koledzy wyżej pisali, facet jak zdradzi to potrafi wrócić do domu i autentycznie kochać swoją kobietę. Jak ja posuwałem inne to myślałem i mojej dziewczynie, że się teraz wyżyję ale wrócę do domu szczęśliwy, przytulę ją i będzie dobrze. Popatrz na mnie, jestem dla kobiety wymarzony facetem, czułym, troskliwym, dobrze zarabiającym, przystojnym, do tego bez nałogów i MEGA szczerym, ale przez swoje dzieciństwo i pewne życiowe sytuacje to wszystko musi w którą stronę iść, muszę jakoś wyrzucać emocje, jakoś odreagować, po prostu muszę mieć czasami inną kobietę w łóżku, ale nigdy nie zrobię tego za plecami, dla mnie szczerość to podstawa relacji z drugim człowiekiem, bo każdy ma swoje słabości, gorsze dni, zboczenia, fantazje, ale najważniejsze by się do nich przyznał. Może pogadaj z nim, niech jest z Tobą szczery, skoro tyle raz chodził na roksy to mała szansa, że przestanie, a jeśli przestanie to frustracja zacznie uwalniać się w innym kierunku, może zacznie pić jak inni faceci, może wpadnie w jakiś nałóg? Może po prostu pozwól mu czasem na rokse, tak! Pozwól mu, niech idzie, wybzyka się i wróci do domu a dzieci będą mieć szczęśliwego ojca. Moja dziewczyna tak zrobiła, pozwoliła mi iść i nawet nie wiesz jak wzrosła w moich oczach, dużo bardziej ją szanowałem przez to, przestaliśmy się praktycznie kłócić, ja się wyżyłem a ona miała super spokojnego i dobrego faceta u boku. Szczerość i akceptacja ludzkich zachowań to podstawa, gorzej kiedy następuje kłamstwo. Ja kłamstwa nie potrafiłbym wybaczyć, słabość i ludzkie zachowanie tak (sam proponowałem dziewczynie, że jeśli będzie miała ochotę na innego bolca to niech da znać to zrobimy jakiś trójkąt, bo wiem, że jej hormony za 1-2 lata miną i prędzej czy później będzie chciała poszaleć) Ale zrobić to razem, szczerze, uczciwie, za zgodą dwóch stron, by mieć coś tak niesamowitego jak ZAUFANIE, to jest podstawa. Porozmawiaj z nim o tym, może po prostu zapytaj co by zrobił gdybyś mu czasem pozwoliła ale by Ci o tym powiedział, zobacz jego reakcje, może po prostu on tego potrzebuje, raz na jakiś czas pobzykać roksę a rodzina będzie uratowana, on się wyżyje i będzie szczęśliwy, Ty będziesz wiedziała, że jest szczery i wszystko Ci mówi, dzieci będą miej ojca, firma będzie dobrze prosperować. Popatrz jakim jest ojcem, mężem, on Cie tak samo kocha jak Ty jego, tak samo miałem z moją dziewczyną, szczerze ją kochałem mimo tego co robiłem. Kwestia tylko czy jesteś w stanie przetrawić to, zaakceptować, bo jeśli nie, będziesz miała to z tyłu głowy to po ptokach... Bo myślę, że nie będziesz miała z tyłu głowy tego ruchania tylko właśnie kłamstwo, tak jak ja miałem z moją dziewczynę, nie miałem pretensji ile miała partnerów przede mną, ale miałem pretensje o to, że tą ilość zataiła, więc skoro zataiła ilość to zatai też inne rzeczy i to nie pozwalało mi z nią dalej być. Dlatego ja sobie obiecałem, że przy nowej dziewczynie jak przyjdzie mnie ochota na seks z inną po prostu usiądę i z nią porozmawiam, powiem jej jakie mam mocne libido, że nie piję, nie palę ale w którą stronę musi to iść i MUSZĘ się jakoś wyładować, jeśli to przełknie to zrobię to raz na jakiś czas, wystarczy mi, ale najważniejsze by między nami była więź i szczerość. I jak mówię, rożni się faceci, niektórzy piją, inni ćpają, inni uprawiają ekstremalne sporty które grożą śmiercią a inni ruchają jednorazowe panienki. Weźmiesz innego to coś z tych rzeczy będzie robił a jeśli nie to może będzie nudny, nieciekawy? Może za 5 lat też zdradzi bo w końcu jest poligamicznym facetem? A ci co nie mają dużego popędu tą są zwyczajnie miękkie kluchy, wytrzymałabyś z takim? Przemyśl to.
  5. Za parę miesięcy/lat powie Ci, że ona się teraz ogląda za facetami bo Ty kiedyś się też obejrzałeś za dziewczyną Powiem tak, jakby mi dziewczyna bez słowa nagle zniknęła z imprezy i poszła do domu to bym ją olał, dlaczego tak ostro? Ponieważ mój tata mi opowiadał jak był z moją mamą i robiła podobne akcje, nie muszę Ci opowiadać jaką później była żoną. Dla nas co prawda dobra, ale ojca nienawidziła a ja musiałem patrzeć na ich codziennie kłótnie, straszna sprawa, dlatego mam złe doświadczenie z takimi kobietami i nie polecam, mówię Ci z perspektywy syna I jeszcze co do tej imprezy i jej fochów, wkurzyła się, że poświęcasz kolegom więcej czasu, także zaczyna Cie powoli tresować, że masz jej dawać więcej uwagi niż swoim znajomym, pilnuj się bo za rok albo 2 lata zostaniesz bez znajomych. I jak kolega wyżej pisze, po cholerę jej wiedzieć kto to jest Snowden? Co jej to da? Takie rzeczy się dyskutuje z kolegami a nie z kobietami, dziewczyna ma być czuła, delikatna, miła, troskliwa, pomocna, ma robić dobre jedzonko, dbać o dom, dzieci, być zadbaną i szczęśliwą KOBIECĄ kobietą, po cholere jej zajęcia i wiedza męska?
  6. Przepraszam, że post pod postem ale chciałem dodać, że ogólnie ją mocno opierdolilem przy moim wspólniku, a także na osobnosci.
  7. @JurekB @TheFlorator Jest akcja... Jestem na tym zleceniu z nią, nagle mi mówi, że przez godzinę będzie też ten jej przyjaciel mężaty któremu dawała 5 lat i który mi wszedł do auta. Mówię, że w takim razie wychodzę bo mnie oszukala, miała już uciąć z nim kontakt a tu nagle mam z nim mieć konfrontacje. Ona dzwoni, ponoć prosi go by nie przyjechał ale okazało się, że musi być. Wkurwilem się nieziemsko i powiedziałem, że mnie naraża na stres i albo mi zapłaci 2x kwotę którą mi obiecała albo biorę wspólnika i znikamy. Zgodziła się ale ze łzami w oczach, od tej chwili się do mnie nie odzywa. Był ten jej przyjaciel, głowa na dół, przechodził obok mnie chyba mi cześć powiedział ale popatrzyłem na niego z politowaniem i nawet nie odpowiedziałem. Ona teraz ma focha na mnie jakbym to ja zawinił. Przesadziłem z tym tekstem o zapłacie 2x?
  8. Potrzebujesz silnego bodźca, przynajmniej ja tak miałem. Też cierpiałem na fobię społeczną, bałem się ludzi, nie wychodziłem z domu i tkwiłem w strefie komfortu aż pewnego dnia przez pewną nieprzyjemną sytuację (też z sąsiadami) dostałem wezwanie do sądu, że dopuściłem się jakiegoś tam nadużycia. Tak mną to wstrząsnęło (miałem wtedy 16 lat) że nabrałem takiej ogromnej złości, że obudziło się we mnie myślenie - ja ci pokażę!!! NIE DAM SIĘ! Tego samego dnia jak dostałem wezwanie ogarnąłem rzeczy do których zabierałem się miesiącami, sprawa sądowa poszła pomyślnie, zostałem uniewinniony, potem fobia znowu wróciła, ale już nie w takim stopniu. Paradoksalnie kilka takich dramatycznych sytuacji "wybudzało" mnie z fobii i stagnacji przez co załatwiałem kluczowe dla mnie sprawy, np zapisanie się na prawojazdy czy do liceum, a jak miałem już te sprawy zalatwione to czułem się pewniej i żyło mi się lepiej, także te trudne sytuacje mnie budowały. Myślę, że jakbyś teraz wylądował na bruku jako bezdomny nagle by Ci fobia osłabła bo byś walczył o przetrwanie. Popatrz na narkomanów, znam takich co jako zwykli nie uzależnieni ludzie zarabiali minimalną, a gdy z czasem wpadli w ogromne nałogi heroinowe to głód i walka z nim była tak silna, że MUSIELI kombinowac jak zarobić na coraz większe dawki, do takiego stopnia ich to napędzało, że zarabiali w różny sposób po kilkanaście/kilkadziesiąt tys zł miesięcznie, co jako nie uzależnieni nigdy by się nie wydarzyło, ale po prostu musieli bo głód był tak silny. Także moim zdaniem potrzebujesz bodźca który Cię napędzi, choć każdy jest inny i na każdego działa co innego.
  9. ten od "włożyłam tylko do ust na chwilę" to nie od gwałtu, to inny typ, po gwałcie już Powiem tak, obecnie zależy mi tylko na $ i ewentualnie seksie, ona już w tej chwili wyparowała z mojej głowy jako kandydatka na związek, zresztą ja do tej pory jej nie zadeklarowałem, że jesteśmy razem, ona ciągle mówi, że się zakochała itd, a ja tylko co najwyżej powiedziałem, że ją lubię Także będę sobie to tak ewentualnie ciągnął. Jedynie czego się boję to wpadki, ale już jej zadeklarowałem, że nie możemy wpaść bo ja muszę dziecko zaplanować, za 2 lata możemy mieć i jak będzie planowane to super, ale jak mam wpaść to mogę zwyczajnie zwiać np za granicę bo nie lubię "niespodzianek" i możliwe, że tak zareaguję. Laska się chyba przestraszyła, że mógłbym zwiać i zaczęła mówić, że może zacznie brać tabletki, tym bardziej, że powiedziałem, że za 2 lata dziecko spoko i ogólnie udaję zainteresowanego małżeństwem z nią @Tomko No i taki mam zamiar zrobić, nie biorę jej pod uwagi jako partnerkę życiową, zarobić hajs, zdobyć jej doświadczenie i techniki którymi się kieruje a potem powolutku się wycofywać, zresztą po tej akcji z "włożyłam raz do ust" zacząłem pisać z inną dziewczyną i bez skrupułów się z nią spotkam. o to to! Tylko zastanawiam się, dlaczego tak? Rodzina niby spoko, wszyscy wykształceni, kasiaści, jej siostra bardzo spoko, grzeczna dziewczyna, kurde... o co poszło nie tak, że ta "moja" jest taka pierdolnięta, geny? @TheFlorator Zgadza się, mam niską samoocenę i teraz najlepsze... biorę za moje zlecenia dużo mniejsza kwotę mimo, że robię duuuużo lepszą pracę niż ona, to mi też pokazało, że ja nisko się cenię i spokojnie mogę sięgać wyżej, nie tylko jeśli chodzi o $ ale i dziewczyny. Także mimo wszystko ciesze się, że ją poznałem, otworzyła mi oczy na wiele spraw. Także staram się nawet ze złych sytuacji brać pozytywy, wyciągać wnioski i lekcje na przyszłość Moje cele z nią na obecną chwilę, pracować, załatwiać zlecenia, podglądać jej pracę, kontakty, bez skrupułów to wykorzystywać, skorzystać też z trójkątu z jej koleżanką żeby mieć fajne wspomnienia a z czasem się ulatniać. No i najważniejsze nie angażować się (co mi kiedyś nawet psychiatra podpowiedział, bym się nie angażował w dziewczyny :D ) oraz za wszelką cenę nie wpaść z nią, a na zapleczu poznawać się z innymi dziewczynami, bardziej normalnymi by być jednak w przyszłości w jakiejś miarę normalnej stałej relacji.
  10. @andrev2222 Człowieku, nie wiem czy czytałeś mój wątek o tym jak bogata dziewczyna która ma własny dom, firmę, załatwia mi zlecenia, chce bym u niej zamieszkał itd, po tym jak powiedziała mi, że przez 5 lat dawała gościowi który ma żonę i dziecko oraz tym, że brała innemu do ust nie będąc wtedy ze mną tylko pisząc, to ja po tych historiach nie mam ochoty z nią mieć cokolwiek do czynienia pod względem związkowo/seksualnym i klapki z oczu spadły mi od razu kiedy mi to powiedziała, a Ty byłeś z prostytutką i dawałeś jej szansę... mimo, że o wszystkim wiedziałeś i do tego ma dziecko.... Jeszcze pozwalasz by miała do Ciebie kontakt i chcesz z nią jeszcze rozmawiać... Jestem DDA, problemy z depresją itd, ale tak jak Ty w życiu bym nie dał się traktować, paranoja jakaś, naprawdę chore to co odwalasz
  11. ad. 1 Bzykam ją jak pojebany ad. 2 Nie zgłosiła bo ponoć chciała o tym szybko zapomnieć ad. 3 Nie była, namawiałem ją a ona absolutnie nie chce się zgodzić ad. 4 Kolega z Niemiec którego poznała na weselu (niby polak ale pisali po angielsku :D) I postanowiła iść z ekipą na imprezie, mieli wynajęty apartament Po przeczytaniu Twojego wpisu powiedziałem jej wprost, że ofiary gwałtu się tak nie zachowują, że jej nie wierzę, ona nagle mówi, że mi w takim razie pokaże co z nim pisała po tym co się stało, mówię ok pokaż... nagle uznała, że jednak nie bo to dla niej zbyt ciężkie i zresztą... nie powinienem wszystkiego wiedzieć Powiedziałem jej wprost, że w takim razie nie traktuje mnie poważnie i jak faktycznie chce ze mną stworzyć poważny związek i małżeństwo (śmiech na sali) to ma mnie traktowac poważnie albo sobie po prostu iść, ona chyba dostała zwarcia mózgu bo myślała, że ja w niej zakochany czy coś... siedziała z godzinę patrząc w ścianę i myślała. Aż w końcu pokazała mi tylko wycinek tego co gość napisał, że niby nie chciał by tak wyszło, że to odebrała za mocno Oraz pokazała mi samego typa (w sumie podobny do mnie) Dodatkowo, na początku znajomości kiedy zaczęła ze mną pisać i już się wtedy raz spotkaliśmy pewnego dnia mówi, że idzie na wesele z kolegą i nie może odmówić bo mu dawno to obiecała ale generalnie nie będzie piła za dużo bo na drugi dzień wraca. Całe wesele pisała ze mną, nawet o 3:50 mi napisała "dobranoc ;*" Do czego się wczoraj przyznała? Że leżała z nim u jego rodziców w domu, po weselu, że ją przytulał całował a, żeby się odczepił to wzięła mu raz do ust Czaicie to? Przecież to nawet mnie osobę która była w niej zaangażowania emocjonalnie odrzuciło na kilometr Laska ze mną pisała, spotkała się, pisała nawet w ten dzień kiedy "wzięłam mu tylko do ust od razu wyciągnęłam" Dodatkowo dziewczyna mówi że robi sobie dobrze (palcówki itd) od 13 roku życia, a odkąd mnie poznała to dzień w dzień do moich zdjęć Oraz od młodych szkolnych lat ubierała się w duże dekolty i krótkie spódniczki, czyli wychodzi na to, że laska co prawda jest niby mądra, ogarnięta, robi biznes, ma własną firmę, dom.... ale ma zwyczajnie KUREWSKI charakter. Do tego wczoraj ją podpuściłem podczas seksu, że mam taką fantazję by mieć trójkąt z nią i kolegą, że marzę by do niej teraz wchodził jak robi mi loda, jej się aż oczy zaświeciły i zaczęła mnie mocno całować i z uśmiechem mówić, że chciałaby tego Aaaaa i jeszcze jedno, laska w kabinie prysznicowej ma męski szampon do włosów, od 6 lat mieszka ponoć sama a ten szampon był tylko dla kolegów z pracy którzy czasem przyjeżdżali się "umyć" - próbowała koki - miała przygodny seks - brała do ust tylko na chwilę - relacja FWB z gościem który ma żonę i dziecko - okłamywanie prze 5 lat swoich rodziców, że jest sama - dziwne akcje, brak szczerości - kurewski charakter Twoje teksty nie idą na marne, OGROMNIE mi wczoraj pomogłeś Faktycznie ten "gwałt" to był moim zdaniem blef, miałem byłą która była "zgwałcona" jak miała 12 lat w taki sposób, że gość się na nią położył i złapał za piersi, ona do teraz ma traume i była u psychologa. A ta oszustka obecna jeszcze mi z uśmiechem na twarzy pokazywała zdjęcia gościa, moim zdaniem zwyczajnie po imprezie wypiła, zaczęło się bzykanie, może się ocknęła czy cholera wie i nagle uznała, że ją gwałci. Generalnie, po tych jej chorych historiach i ciągłym dopowiadaniu mi nowych rzeczy jest ona u mnie DEFINITYWNIE skreślona jako partnerka, na ruchanie raczej też bo ciągle pierdoli o dziecku i tym bym się zaręczył Ciągle też chce bym zamieszkał u niej. Najchętniej bym ją usunął z mojego życia.... ale jest poważny problem, już w sobotę idziemy na zlecenie które mi załatwiła, w tylko 1 dzień zarobię kilka tys zł dzięki jej kontaktom a już zapowiedziała, że ma kontakty w urzędzie miasta i zorganizuje mi kolejne zlecenie, także mam szansę u niej dobrze się rozwinąć, ale też kiedy zaproponowałem luźną znajomość, seks + zlecenia albo same zlecenia zaprotestowała, że związek albo nic. Nie wiem co w tej sytuacji robić, być z nią nie chcę, rzygać mi się chce jakbym pomyślał, że jest moją żoną, naprawdę.... pisała ze mną i brała innemu do ust No po takim czymś to chyba tylko turbo desperat by z nią był. Jedyny problem to właśnie te zlecenia, będziemy razem pracować a ona dalej będzie kombinować i mnie urabiać...
  12. @JurekB @Matiz ALERT!!!! sytuacja sprzed chwili, ale pisze szybko bo laska poszła do WC, jest u mnie. Właśnie mi mowi o swojej przeszlosci, o tym, że ten jej przyjaciel zpracy z ktorym sie bzykala mial zone i dziecko i ona liczyla, ze ich zostawi. Dotatkowo zastosowałem blef, powiedzialem, ze wiem cos od pewnej osoby cos co ona mi nie powiedziala, pod mega naciskiem powiedziala, ze zostala zgwałcona rok temu.
  13. Dobrze o tym wiem, ale przycisnę ją bo mam mocną broń, a mianowicie coraz mniej mi na niej zależy
  14. No nie, teraz to laska już przesadziła z czerwonymi flagami, że nawet mnie to zaczęło razić Właśnie w rozmowie telefonicznej mi powiedziała, że rodzice nie wiedzieli, że jest w "związku" z tym jej przyjacielem i myśleli, że ona przez 5 lat jest sama. Dodała też, że pod żadnym pozorem nie mogę się o tym dowiedzieć! Na pytanie dlaczego, odpowiedziała, ze oni go znają... Czaicie to? Święta i zaradna córeczka przez 5 lat bzykała się z kilkanaście lat starszym gościem w pracy (pracowali razem) i jej rodzice o tym kompletnie nie wiedzieli mimo, że znają tego gościa. Chyba zaczynam rozumieć skąd ona ma te kontakty i zlecenia... to chyba było zwykłe dawanie dupy za pomaganie, rozwój i kontakty w pracy Dziś ma przyjechać i mi wszytko opowiedzieć
  15. Ja jej dawno dałem ultimatum, że przed jakimkolwiek podjęciem relacji ze mną musi chcieć uciąć kontakty z byłymi bo tego zwyczajnie nie akceptuję i uznaję takie przyjaźnienie się z byłymi chłopakami zwyczajnie za patologię, powiedziała, że nie ma problemu, jeśli to ma przekreślisz nasza relację to bez wahania ucina kontakty z byłymi. Zdam jutro relację, ewentualnie jutro bo może zostanie na noc :>
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.