Jump to content

Lalka

Samice
  • Posts

    3,500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3
  • Donations

    400.00 PLN 

Lalka last won the day on November 11 2018

Lalka had the most liked content!

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

32,302 profile views

Lalka's Achievements

Kapitan

Kapitan (15/23)

3.8k

Reputation

  1. Zachowek to 50% wartości spadku. Przelicz to sobie wszystko. Może skoro masz działkę budowlaną, gotówkę do przekazania i 1/3 wartości domu w przyszłości to warto pomyśleć o swojej budowie? Jeżeli dom jest warto 500k, to 125k dla nich na głowę i jest to uczciwe. Trudny temat, ja też nie wiem, co robić i jak. U mnie już jest tak, że komunikują się w tej sprawie mecenasi ze sobą + mediacje w tle.
  2. @JoeBlue Tak, to miałam na myśli. Własność, dogadać się- sprzedaż. Rodzice i 50 lat mogą jeszcze pożyć, po co się teraz nad tym zastanawiać? U mnie tak jest.
  3. @Brat PrzemysławTeraz widzę, bo wylogowałam się z forum na jakiś czas. Dzięki! Wyrzuciłam to tu z siebie i mi się poukładało.
  4. Polecam załatwić u notariusza dom, w zamian za opiekę nad rodzicami. Wówczas bracia tracą prawo do zachowku. Ale ja bym tą drogą nie poszła, z własnego doświadczenia wiem co się dzieje z ludźmi w takich sytuacjach. Wszystko sprzedałabym i hajs do podziału według udziałów. Traci się rodzinę przez te spadki.
  5. Dobrze mi się żyje ostatnio. Zaczęłam wychodzić do ludzi, wzięłam sobie native speakera, roznawiam co niedzielę z nią. Więcej się uczę, więcej wychodzę z domu, mam ochotę brać z tego życia więcej i więcej.
  6. Ale mam kryzys egzystencjonalny ostatnio. Dobra, mam pms, z notatek odnośnie mojego cyklu wynika, że jest to normą. Ale co mi się rozkmin w głowie tym razem pojawiło, to moje. Data tez sprzyja temu kryzysowi, wszystko w granicach normy tylko żeby tak to wypluć z siebie komuś, żeby ktoś to zrozumiał i mądrze odpowiedział.
  7. @DOHC Są kobiety z ponadprzeciętnym poziomem iq oraz z wyższa inteligencją emocjonalną. Wytłumacz to zjawisko plx.
  8. Jak te dziecko moje dorasta szybko. Właśnie będę porządkować jej dziecięce zabawki, żeby kupić już te "doroślejsze", biurko wstawić. Każdego dnia widzę, że jest po prostu mądrzejsza. Jak to cieszy. 😁
  9. Ja mam kilka swoich przemyśleń związanych z tych tematem. Aby radzić sobie ze stresem, należy wyzbyć się: -perfekcjonizmu, nic nie robię na 100%, a na zadowalający mnie poziom. -pesymizmu, co wieczór przed snem praktykuje (od wielu lat) monolog wdzięczności, umiem w przezabawny sposób opowiadać o swoich trudnościach, -nie myśleć, jest problem, przygotowanie strategii na rozwiązanie go, działanie- odsuwamy emocje, jeżeli są, to idę biegać, rzadko się zdarza, że emocje tak mną wstrząsną, że idę biegać, ale w tym roku był jeden raz taki, -impulsywność, -niska samoocena, to już w ogóle niszczy wszystko, -sztywność! Nawet nie przebywam w towarzystwie osób, które ubrały się w ramy perfekcjonizmu bądź określonych zachowań i nie są elastyczne. Trzeba umieć dogadać się z każdym i umieć odnaleźć się w każdej sytuacji. Ja dogadam się i z papieżem i z gangsterem, -brak asertywności, nieumiejętność wyznaczania granic, ja czasem mówię NIE z opóźnieniem. Ostatnio nie umiałam powiedzieć nie, ale od czego są przyjaciele, rzecznik praw konsumenta i radca prawny, -unikanie, zaprzeczanie, wyparcie, racjonalizacja. Racjonalizują i kobiety i mężczyźni. Nigdy nie ma, ALE, nigdy nie ma, BO, DLATEGO. Każde zwalanie winy to problem. -Katastrofizacja, wyolbrzymianie. Nie radzimy sobie ze stresem jeżeli nie jesteśmy zbudowani, samoświadomość podnosi odporność. Ja rzadko kiedy szukam wsparcia, a jak szukam to u osób, które uznam za elitarne dla mnie, albo we wszystkich dziedzinach, albo w określonych. Nie wiem, jaka konkretnie dziedzina życia Cię przytłacza i jak reagujesz na nią.
  10. Jak już pytasz, to odpowiem, ale ja nie jestem odpowiednią osobą, bo ja nie umiem budować więzi. Żyłabym swoim życiem, dbała o siebie, była piękna i zdobywała wykształcenie. Realizowałabym się jako jednostka po prostu.
  11. A Taty. Rocznica śmierci teraz będzie. 56 miał. Ja mam bardzo słaby rok, według skali stresów mam ponad 400pkt stresu w ostatnim roku.
  12. Mam ostatnio tak samo. Jakieś takie dziwne uczucie, aby odciąć się od ludzi. Social media usunęłam, kontakty z ludźmi ograniczyłam do minimum. Z domu jak wychodzę to sama sobie jakąś atrakcje przygotuje i idę, albo pomnik pojadę umyć. Tak mnie to wszystko męczy, nie wiem co ma sens. Zaczęłam budować dyscyplinę, wstaje, córka idzie do przedszkola, ja idę biegać. Wracam, praca, nauka. Pilnuje snu, posiłków. Takie to wszystko takie samo.
  13. To, co ja widzę to, może to być propaganda, bo coraz mniej mężczyzn decyduje się na założenie rodziny. Natomiast z drugiej strony zauważam, że rzeczywiście mężczyźni bez kobiety mogą mieć obniżony nastrój. Ale od lat są programowani, że muszą spłodzić syna i zasadzić drzewo. Singielki, ale nie samotne. Taka silna i niezależna kobieta ma stały dostęp do mężczyzn. To, że ona nazywa się singielką, to nie oznacza, że w jej życiu nie ma jakichś mężczyzn. Ciekawe jakby wyglądały te statystyki gdyby rozszerzyć je o częstotliwość współżycia. Dodam, że pewnie na moim pokoleniu te statystyki ulegną zmianie, kobiety w okolicach 40tki, które uważają, że mają status singielki, zawyżą zachorowalność na depresję. Naszą naturą nie jest prucie się i życie w samotności. Rozmawiam i spotykam się z mężczyznami, z tego co oni mówią, to chcą żonę, dzieci, ale kobiety nie chcą. Chcą się bawić, chcą być silne i niezależnie. Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.