Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Hippie

Samice
  • Content Count

    2885
  • Donations

    50.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2361 Świetna

3 Followers

About Hippie

  • Rank
    Podporucznik
  • Birthday May 21

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miejscowość
    On the edge of the world
  • Interests
    psychologia, rozwój osobisty, podróże, fotografia, muzyka, sport

Recent Profile Visitors

8586 profile views
  1. @Feniks77 W tej kwestii raczej sobie samej nie ufam na tyle... zwróciłabym się z tym do jakiegoś faceta, który ma we krwi naprawianie takich ciężkich przypadków. Do takich rzeczy ja mam " ręce które zje#ią. " Imadło mam jedynie w pracy, gitary tam nie wezmę. Nie wyrzucam jej, może nadarzy się okazja i ją naprawię. A jak nie to najwyżej będzie robiła za dekorację/pamiątkę. Dziękuję anyway Dałeś mi ciutkę nadziei. No to jest dla mnie oczywiste. Z fizyki może byłam noga, ale w praktyce ją ogarniam aż za dobrze.
  2. @Feniks77 Pierwsze co jak zobaczyłam, to zdjęłam struny. U mnie wygląda to tak: Wyglądało poważniej jak struny były naprężone. Dlatego nie zwlekałam z ich zdjęciem. Nie chciałabym dostać struną w oko, albo całą główką gryfu w dowolną część ciała...
  3. Gardzisz a nawet nie wejdziesz i nie przesłuchasz... nie nie są one automatycznie stworzone. To są playlisty randomowych ludzi. Nie oceniaj książki po okładce - ostro się możesz przejechać z takim nastawieniem. Po za tym w danych playlistach możesz znaleźć pojedyńcze perełki - nie musisz od razu wszystkie kawałki ściągać czy przesłuchiwać od początku do końca. Czasem wystarczą pierwsze nuty, by poczuć ten dreszcz, te emocje - że to w tym klimacie Twoja dusza gra. W temacie o muzyce na rezerwacie swoje kawałki już wrzucałam - masz tam mnóstwo materiału do analizy psychologicznej ode mnie. Daję Ci wędkę, nie rybę.
  4. Aaaale mi się klimat disco wkręcił przez pewien wątek ... zaczęłam kopać na spotify aż mi wpadło w uszy to ( swoją drogą nie raz w radiu w pracy słyszałam... i zawsze mnie mocno do tańca targało przy tym. ) Ukradłam do mojej playlisty
  5. ...Ewentualnie jeszcze coś w ten deseń. https://open.spotify.com/album/3q5JGBBCOASOz2P48swxl6
  6. Polecam Ci do tego celu więc spotify - bardzo wygodnie się wyszukuje tam muzykę, myślę, że zaspokoiłoby to Twoje potrzeby. Pierwszy lepszy przykład playlisty: https://open.spotify.com/playlist/4hB4CBfOpWk7tzfmL0vspE
  7. Brzmisz jakby miało od tego zależeć całe Twoje życie... Masz mocno wyidealizowany plan imprezy... a bierzesz pod uwagę, że jak sobie tak wszystko w planach dopniesz na ostatni guzik, wypucujesz to w głowie do perfekcji, to jak przyjdzie co do czego i nie zacznie coś iść po Twojej myśli - możesz się srogo rozczarować? Ja bym rzuciła przede wszystkim na luz. Ja bym pomieszała nieco gatunki, by każdy z gości znalazł coś dla siebie. Brała pod uwagę czynniki niezależne od nas, i była gotowa na jakiekolwiek spontany. Jeśli będziesz zbyt sztywny podczas organizacji - ludzie wyczują to. Ja bym na Twoim miejscu stawiała na naturalność i po prostu oddała się chwili. Co będzie to będzie. Po co punkt po punkcie tak skrupulatnie takie coś planować?
  8. Gitara mi pękła przy gryfie, Upadła mi jakieś parę dni temu na podłogę przez wiatr, który ruszył zasłoną a ta zaś trąciła gitołkę, ale nie rzuciło mi się nic podejrzanego w oczy, tylko ją podniosłam i oparłam zaś o ścianę. Wczoraj chwyciłam za wiosło, bo miałam chęć pograć ale się zdziwiłam, że była mocno rozstrojona. Zaczęłam stroić i nagle chwytając za klucz wiolinowej E, dotarło do mnie, że jak tylko zacznę bardziej naprężać struny... to mogę sobie ładne ziaziu zrobić. Moje oczy ujrzały ogromne pęknięcie z tyłu gryfu, przy zgięciu, zaraz gdzie zaczyna się pierwszy próg... Ta gitara była ze mną 11 lat. Ma dla mnie ogromną wartość sentymentalną. Smutno mi...
  9. Już po. Nie było najgorzej. Była taka niezręczna cisza na samym początku jak przy stoliku usiedliśmy więc ją wykorzystałam mówiąc prosto z mostu, że wiem co on czuje ale go muszę rozczarować, Oczywiście wszystko starałam się taktownie powiedzieć. Ostatecznie przesiedzieliśmy ze 2h zawijając o wszystkim i o niczym. Pod koniec wróciłam do tematu z upewnieniem się, czy aby na pewno wszystko ok? On po paru " ok, don't worry, I'm fine itd, przyznał, że może faktycznie by to nie zdało egzaminu, bo pracujemy non stop razem na jednej zmianie, nie tak jak inna para, która ze sobą pracowała w naszej firmie, że facet był na innym dziale, laska na innym. Że być może przez to byśmy mogli siebie mieć po jakimś czasie dosyć i tak dalej... Pewnie to przeżywa na swój sposób. No ale rozstaliśmy się z przyjacielskim uściskiem i mówiąc sobie " do zobaczenia w pracy". Ciśnienie uszło. Zobaczymy teraz tylko jak faktycznie będzie w pracy. Nie zamierzam zmieniać nastawienia. Chce z nim utrzymywać przyjacielskie stosunki jak dotychczas.
  10. Ano ale będzie niezręcznie w pracy jak cholera. Już wystarczy, że przez dwa dni tydzień temu wyglądał jakby miał srogą depresję, zostawił też jakieś przerażająco smutne obrazki na biurku przy swojej maszynie... Gość generalnie bardzo nieśmiały i kruchy emocjonalnie.
  11. Czeka mnie wieczorem trudna rozmowa z liderem zmiany, który zaprosił mnie na kawę. Będzie to mocna próba charakteru. Nie cierpię krzywdzić ludzi w żaden sposób.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.