Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

El Cucuy

Użytkownik
  • Content Count

    107
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

80 Świetna

About El Cucuy

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1204 profile views
  1. https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/wyrok-za-malzenska-zdrade-sad-najwyzszy-niewierna-kobieta-i-kochanek-nie-musza-placic,919593.html?fbclid=IwAR1nxOsnC5bt_tcfYisSxaFhwbitruhG4r2I1vgFzVMS5qlPiTxbaJv32N4 Spójrzcie Panowie na to. :) Mrozi krew w żyłach. Podręcznikowy przykład tego, co powtarza @Marek Kotoński. Koleś wychował w nieświadomości czwórkę NIESWOICH dzieci. Poświęcił grube tysiące złotych. Odszkodowanie jednak zdaniem Sądu Najwyższego za te wszystkie stracone lata i pieniądze mu się nie należy.
  2. @Brat Jan Nie musiałem, to prawda, masz rację. Dostałem jednak pytanie wprost, czy będzie jakaś koperta i już wtedy pod wpływem impulsu powiedziałem po prostu co czuję.
  3. Jestem po prostu podatny na szantaże emocjonalne.
  4. @samotny_wilkWIesz co, to nie do końca było tak. Matka sama zaczęła ten wątek, czy mam przygotowany jakiś hajs dla księdza. Ja po prostu odpowiedziałem, że nie i od słowa do słowa poszło. Ale to prawda, że za bardzo dałem się wciągnąć. Jednak nie ja zacząłem temat.
  5. Uświadomiliście mi, że mimo niezależności finansowej, opinia rodziców ma na mnie duży, za duży wpływ. Będzie trzeba zrobić to, co mówicie, abym mógł spokojnie spojrzeć w lustro.
  6. Jestem już niezależny od rodziny. Mam swoje mieszkanie, dość duże, pensja regularnie tak ok. 3200 na rękę. W drodze własna działalność. Ekonomicznie nie mogą mnie przydusić.
  7. Hej Bracia. Właśnie wróciłem z niedzielnego rodzinnego obiadu, przy którym matka, babcia i ojciec dość mocno naskoczyli na mnie, gdy powiedziałem, że nie zamierzam księdzu dawać żadnych pieniędzy, gdy przyjdzie po kolędzie. Dałem im też do zrozumienia, że rozważam, aby w ogóle księdza nie wpuszczać. Od razu oczywiście zostałem zaatakowany i zakrzyczany argumentami typu "nie tak Cię wychowywaliśmy". Jestem z trochę religijnej rodziny, a mnie nigdy nie ciągnęło do tematów religii. Co byście zrobili na moim miejscu? Mam w zasadzie dwa wyjścia - wpuścić księdza, sypnąć hajsem (wyjście, które zapewni mi spokój przy kolejnym niedzielnym obiadku), albo go nie wpuszczać i postąpić w zgodzie z samym sobą, ale dalej narazić się na komentarze moich rodzicieli i presję emocjonalną. Jak radzicie? Odpowiem z chęcią na wszelkie pytania o doprecyzowanie sytuacji.
  8. Nie wiem czy Wy Panowie też macie takie doświadczenia, ale dodam do tematu pewien pomniejszy wątek. Gdy rozmawiam z osobami z pokolenia mojej mamy lub babci, to te kobiety zdają się nie zauważać tego, że obecnie Panie 20-30 lat bardzo obniżyły swoje własne standardy. Cały czas mierzą aktualne młodsze pokolenie swoją miarą i to jest właśnie błąd. Sprzedają synom, wnukom zdezaktualizowaną wiedzę o zasadach i moralności kobiet, a potem młode chłopaki są mocno zaskoczeni.
  9. https://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i-kariera/artykuly/1024843,kobiety-stanowia-44-proc-menedzerow-w-polsce.html Chciałbym Was Bracia spytać o opinię w pewnej kwestii. W moim środowisku obraca się kilka dość mocno sfeminizowanych Pań i właśnie ostatnio usłyszałem, jak jedna z nich szczyci się tym, że w Polsce kobiety stanowią 44% ogółu pracowników na stanowiskach menedżerskich. Mimo iż na takim szczeblu kariery mamy dość sporo Pań, to jak sami wyczytacie z treści artykułu, zarabiają one prawie średnio 30 % mniej niż ich męskie odpowiedniki. Wiadomo, że niektóre Panie, ale nie wszystkie (nie będę uogólniał) robią tego typu kariery przez łóżko, zapewne jest jeszcze wiele innych czynników, które by wyjaśniły takie zjawisko. Co o tym sądzicie Bracia? Czy rzeczywiście wspomniane przeze mnie sfeminizowane Panie mają powód do tego, aby aż tak piać z zachwytu? Jestem bardzo ciekaw Waszych opinii. Zapraszam do komentowania i pozdrawiam.
  10. Gdy razem uczy się w jednej klasie to, moim zdaniem, znajomości są scementowane na czas szkoły, bo po prostu jest wspólny życiowy kontekst. Jesteśmy w jednej zbiorowości, to musimy się jakoś dogadywać. Jeśli po ukończeniu szkoły ta zbiorowość się rozsypuje, to większość relacji też się rozsypie, bo już nie ma czegoś pod hasłem "musimy". Sami wszyscy Bracia doskonale wiedzą, że ludzka psychika jest skonstruowana tak, że jeśli coś nie jest obowiązkiem, odczuwamy do tego pewną niechęć i tego nie wykonujemy. Więzi muszą być naprawdę megamocne, aby przetrwać próbę czasu. Może i zabiorę głos niepopularny w tym momencie, ale moim zdaniem, jeśli relacje po ukończeniu szkoły się rozsypują, to nigdy nie były prawdziwymi koleżeńskimi relacjami.
  11. Zgadzam się z tymi, którzy podkreślają wagę poczucia własnej wartości. Dodałbym do tego jedną rzecz od siebie - dogłębne poznanie samego siebie. Co przez to rozumiem w kontekście nieprzejmowania się zachowaniami innych? Ja sam już poznałem siebie dość dobrze i wiem, w których sytuacjach mogę mieć podniesione ciśnienie. Jak wiem, że tego typu sytuacja nadchodzi, świadomość od razu ustawia się w tryb obronny. Mi osobiście pomaga.
  12. Wiem wiem. Dzisiaj idę po kolejny ładunek książek, a wśród nich Outsider.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.